Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

ICE

Użytkownik
  • Content Count

    645
  • Joined

  • Days Won

    1

ICE last won the day on February 5 2015

ICE had the most liked content!

Community Reputation

98 Bywa pomocny

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

657 profile views
  1. Moim zdaniem kwestia ruszania/nie ruszania zegarków vintage w zakresie renowacji jest czymś mocno indywidualnym. Jednak dla mnie osobiście nie powinno się stanowczo ingierować jedynie w zegarki o wartości historycznej. Takie zegarki nie służą jednak do noszenia, a znajdują swe miejsce w muzeach lub kolekcjach leżakując w gablotach. Natomiast pozostałe zegarki vintage, które nie przenoszą wartości historycznej (co najwyżej sentymentalną) a mają nadal służyć do odmierzania czasu znajdując się na nadgarstku lub łańcuszku, można (w zależności od upodobań właściciela) poddawać zabiegom mającym na celu przywrócić ich dawną świtność. Niektórzy chcą zachować je w oryginalnym, zastanym stanie, który podkreśla ich wiek i upływ czasu. Jednak nie każdy chce nosić zegarek z tarczą pokrytą patyną, lub poprostu widoczną warstwą zanieczyszczeń zebranych przez dziesiątki lat. Można oczywiście kupić sobie nowy zegarek stylizowany na vintage zamiast odnawiać stary, ale rzadko która firma robi dziś naprawdę klasyczne zegarki, zwłaszcza jeśli chodzi o wielkość, poza tym czasami są to pamiątki. Uważam, że ani jedna ani druga wersja użytkowania tych zegarków nie jest zła, pod warunkiem zachowania umiaru. Przykład - czy noszenie zegarka z kopertą która w 3/4 straciła chrom na powierzchni, a tarcza jest poprostu tak brudna, że nie widać właściwego jej koloru, możne sprawiać przyjemność? Podobnie w drugą stronę - czy zegarek vintage z perfekcyjnie wypolerowaną kopertą, nowiuteńkimi wskazówkami i szkłem oraz wymalowaną tarczą będzie jeszcze prawdziwym vintage, czy będzie raczej przypominał 60-latkę po botoxie (jak to trafnie zauważył Odin). Trzeba więc zachować to co nie jest zniszczone i wspaniale podkreśli wiek zegarka, ale jednak starać się przywrócić walory estetyczno-użykowe tak gdzie jest to konieczne. Oczywiście określenie co może zostać, a w co należy odnowić również jest bardzo indywidualne i nie da się tego ściśle określić, jednak czasami stan niektórych elementów jest na tyle zły, że upieranie się, że nadal nadają się do użytkowania jest trochę dziwne. Ale to tylko mój punkt widzenia dotyczący starych czasomierzy i każdy może mieć odmienne zdanie, co nie znaczy, że złe Maze123 z myciem również uważaj. Najpierw spróbuj trochę ją namoczyć w samej letniej wodzie i miękkim pędzelkiem delikatnie przemyć. Ewentualnie jak koledzy radzą mydłem. Pozostałe środki myjące mogą mieć dodatki, które zaszkodzą tarczy - ja tak załatwiłem sobie tarczę jakimś płynem, który wydawał się mało agresywny.
  2. Mój Roman przetrwał ze mną już prawie sześć lat, więc pomyślałem, że może warto uzupełnić recenzję. Przez ten czas nie miał lekko co potwierdza wygląd bezla i paska. Jedyne sytuacje w których był zdejmowany to podczas dłubania przy silniku w samochodzie lub motocyklu, ale nie z obawy o uszkodzenie, lecz z powodu jego gabarytów - nie dało by się wszędzie ręką dotrzeć ;). Przez ten czas nie było z nim żadnych problemów. Nie wystąpił również "efekt pompkomana" który o mały włos nie odwiódł mnie od zakupu tego wspaniałego zegarka. Przez te parę lat kilkukrotnie nachodziły mnie myśli o zamianie Romka na coś nowszego, ale za każdym razem po obejrzeniu w sklepie nowości z serii G, dochodziłem do wniosku, że Roman jest niezastąpiony - tym bardziej, że za którykolwiek model posiadający te same funkcje co Romek, trzeba zapłacić niemal dwa razy więcej. Najgorsze, że patrząc na obecne trendy nakierowane na wszystko "smart" to chyba nie ma się co już spodziewać jakiegoś godnego nastęcy GW-9400. Dlatego muszę kupić świeże ubranko dla swojego Romka i cieszyć się nim jak nowym, co w przypadku tego zegarka nie jest trudne
  3. Trochę ciężko określić, ponieważ robiłem to w wolnych chwilach w ramach relaksu i trwało w sumie pół roku. Jednak po zsumowaniu wszystkiego wyszło by pewnie około 30 godzin. @krywoj75 wyszło całkiem fajnie, a a każdy następny powinien być lepszy 😁
  4. Tak. Z informacji jaką otrzymałem, to był a srebrzona. Jeśli w tym poście chodzi o moją Ruhlę, to w niej żadne indeksy nie były zmieniane. Te małe kropki są takie same, tylko na tarczy przed renowacją wydają się bardziej czytelne, ponieważ tarcza była ciemno szara i matowa, a obecnie przy jasnej i błyszczącej tarczy wydają się mniejsze i mniej widoczne. A te "większe" okrągłe za indeksami godzinowymi to jest luma, którą sam nakładałem, ponieważ chciałem sprawdzić jak to wyjdzie. A wiedząc, że i tak oddam ją do renowacji to mógłem spróbować nic nie ryzykując.
  5. Przed i po renowacji Efekt tarczy zawdzięczam Panu Andrzejowi, który moim zdaniem sprawił się znakomicie. Czy było warto - dla mnie tak, bo zegarek w ostateczne wersji wygląda świetnie, a przedtem niechętnie był noszony, ale wiadomo, że każdy ma swoje zdanie na ten temat.
  6. W zestawieniu zegarki vs smartwatch także zmienił się tylko "nośnik danych" reszta została - nosi się go na ręku, ma bransoletę lub pasek, ma obudowę, pokazuje czas. I właśnie to "tylko" w przypadku aparatów spowodowało, że nie trzeba nosić kilku/kilkunastu zapasowych klisz bo karta wystarcza conajmniej na kilkaset zdjęć, można robić zdjęcia z dowolną czułością w każdym momencie, efekty widzimy od razu a nie dopiero po wywołaniu zdjęcia, zdjęcie można przesłać natychmiast na drugi koniec świata itd, itp. Ludzie od zawsze dążyli do wygody i uniwersalności. Smartwatch im to zapewnia w stopniu zdecydowanie większym niż zwykły zegarek. Wydaje mi się, że prawdziwy boom na smartwatche nastąpi w momencie kiedy wyświetlacz i zasilanie pozwoli na to, że na ekranie przez cały czas widoczna będzie tarcza zegarka, bo wielu osobom nie podoba się ta czarna szybka. I to może być schyłek ery tradycyjnych zegarków, bo smarwatch będzie mógł być nie tylko funkcjonalny, ale i ładny.
  7. Zapewne, tylko do tego czasu wiele firm zegarkowych może nie przetrwać lub przerzuci się ma produkcje smartwatchy, nie wspominając o tym, że wejdzie jakaś nowa technologia "superhiper3d", która spowoduje, że wielkość przestanie mieć znaczenie 😉. Moim zdaniem przyszłość zegareków może obrać dwa kierunki - albo stanie się tak jak z aparatami analogowymi, które niemal całkowicie "wyginęły" wyparte przez cyfrówki, albo tak jak z piórami, które przestały być powszechnie stosowane gdyż zostały wymienione na długopisy, ale mają na tyle dużą rzeszę sympatyków, że całkowite wymarcie im nie grozi.
  8. Pomimo, że kolega napisał to w formie żartu, to moim zdaniem kryje się pod tym jednak odpowiedź na to jak dużo czasu pozostało tradycyjnym zegarkom - wystarczy spojrzeć na przedział wiekowy forumowiczów. Nie mam pewności, ale przypuszczam, że będzie problem znaleźć osobę w wieku około 18 lat, nie wspominając o młodszych. Średnia wieku to pewnie około 45 lat. Mam obawy, że jak przeminie nasz czas, to obecne pokolenie młodzieży i dorosłej "młodzieży" wychowanej na technologii smart nie będzie czuło potrzeby posiadania czegoś tak ograniczonego funkcjonalnie jak tradycyjny zegarek, który najczęściej pokazuje jedynie godznę i datę. Oczywiście nie będzie to dotyczyć marek luksusowych, które zawsze będą traktowane jak biżuteria określająca status właściciela. I myślę, że wielkość smartwatcha nie jest ograniczeniem. Nam się wydaje, że ekran smartwatcha jest za mały, żeby był w stanie przejąć funkcję smarfona. Podobnie kiedyś się wydawało, że ekran smartfona jest za mały, żeby zastąpić telewizor. Jednak młodzież jest innego zdania i filmy na platformach ogląda zdecydowanie częściej na smarfonie niż na telewizorze. Do niedawna był wybór pomiędzy - nosić zegarek na ręku, czy zrezygnować i odczytywać godzinę np. ze smartfona (zwróćcie uwagę, że młodzi ludzie często w zasadzie nawet nie chowają smartfonów do kieszeni i gdy w danej chwili z nich nie korzystają to i tak trzymają je w ręku). Jednak część z przyzwyczajenia nosiła zegarek na ręku. Dziś jest wybór pomiędzy "monotematycznym" tradycyjnym zegarkiem, opaską fit - nie dość, że modną to jeszcze mającą zapewnić nam młodość i zdrowie😉 to teraz doszedł jeszcze wszystkomogącym smartwatch. Obawiam się, że cykający czasomierz tym razem może nie przetrwać tego stacia.
  9. ICE

    Parnis

    A u mnie pomiarów Parnisa ciąg dalszy 😁. W związku z tym, że ostatnio nie schodzi z nadgarstka to mierze go niemal codziennie, a wyniki wskazują, że nie ma tendencji do przestawiania się nawet gdy jest używany jako EDC.
  10. ICE

    MOTOCYKLE

    Dzięki @goral_ Moim zdaniem armatura wszelaka z takiej perspektywy wyglądają najatrakcyjniej @bobwoj jazda w terenie jest bardzo wymagająca i dość często bywa kontuzyjna. Najlepiej, żeby młody miał możliwość "wystartować" pod okiem kogoś doświadczonego, kto powie i pokaże mu co i jak, bo nauka na własnych błędach w tym wypadku bywa dość bolesna - gleba jest w zasadzie czymś nieuniknionym nawet dla doświadczonego jeźdźca. Nie, żebym straszył lub odradzał, (bo dla mnie osobiście jazda w terenie daje dużo więcej fanu niż po asfalcie), ale trzeba mieć tego świadomość. Jeśli chodzi o moto, to są różne rodzaje o pojemności do 50 - małe lub duże koła, wszystko zależy od wzrostu. Moja córka jeździ na Peugeot XP 6, który wysokość siodła i koła (21i 18 cali) ma standardowej wielkości, ale zaczęła w wieku 14 lat, więc pewnie była wyższa.
  11. ICE

    MOTOCYKLE

    To ja mam taki bez wad, bo chłodzony cieczą 😉😁. Ps - moim zdaniem przy 36°C nie wiele to zmienia jak cylindry i kolektory są nieosłonięte przy udach. A dziś było zdecydowanie przyjemniej niż wczoraj.
  12. Szymon ma rację, że musisz szukać złotnika a nie jubilera. Ja mam namiar na gościa, który robił mi kilka drobiazgów wg mojego projektu. Tylko raczej nie będzie Ci się opłacało jechać aż do Warszawy. Poszukaj złotnika w swojej okolicy, bo powinieneś spokojnie znaleźć. Tylko raczej szukaj w mniejszych miastach, bo w dużych są najczęściej nastawieni bardziej na handel niż produkcję. I skupiaj się na rzemieślnikach z własną pracownią, których będziesz mógł odwiedzić w trakcie prac, bo to dość istotne, żebyś to co zamówiłeś mógł zobaczyć w trakcie tworzenia, czyli na etapie gdzie bez większych problemów można zrobić jakieś poprawki jak będzie miał już z grubsza nadany kształt - wbrew pozorom nie tak łatwo wytłumaczyć jak dokładnie w realu ma wyglądać coś co mamy tylko w wyobraźni 😉 - to jest chyba jeden z powodów dla którego nie każdy złotnik chce się podejmować takich prac, bo o wiele łatwiej jest zrobić coś i położyć gotowe w gablocie niech czeka na klienta, niż robić na zamówienie wg wytycznych klienta.
  13. ICE

    Parnis

    Mojemu Parnisowi minął rok, przez który w zasacie tylko czasami odpoczywał w pudełku 😁. Co mogę powiedzieć o nim po tym okresie? Szkło bez rys, nawet drobnych nie załapało, bezel bez najmniejszych zarysowań - jedynie w trzech najmniejszych indeksach biała farba wytarła się w niewielkiej części, ale jest to mało zauważalne niemniej trzeba będzie coś z tym zrobić. Ale w przeciwieństwie do aluminiowych wkładek bezla bez większych nakładów da się go przywrócić do stanu fabrycznego. Koperta i braksoleta załapały rysy adykwatnie do codziennego użytkowania. Jakieś dwa miesiące temu zachaczyłem nim o plastikową skrzynkę z owocami i urwało się "świecące oczko" na bezlu, ale nie rozpaczałem bo i tak miałem je zmienić, żeby wypełnić je tą samą lumą co indeksy. Teraz po zrobieniu nowego wygląda i świeci tak jak na zdjęciach 😊. Co do mechanizmu, to co tu dużo opisywać - Myiota 8215 - czyli mechanizm, który więcej niż "daje radę". Na zdjęciu odchyłki z ostatnich kilku dni 😊 - dodam, że zegarek 24h na ręku, czyli praca mechanizmu w różnych pozycjach i temperaturach. Podsumowując, jeśli kogoś "nie gryzie" 😉 udarzające podobieństwo do pierwowzoru to moim zdaniem ten Parnis wart jest zainteresowania, bo dzięki użytym materiałom codzienne użytkowanie w zasadzie nie jest w stanie spacjalnie mu zaszkodzić. Stal rysuje się jak w każdym zegarku, ale szkło i bezel na tyle skutecznie opiera się czynnikom zewnętrznym, że nie widać na nim żadnych oznak użytkowania. A trafiając na egzemplarz wyposażony w Miyotę ma się duże szanse na pełną bezobsługowość.
  14. ICE

    Męska torba

    A ja polecam sakwę na udo. Nie krępuje ruchów, nie angażuje rąk, nie da się jej zgubić ani niej zapomnieć. Ja największy problem miałem jak wsiadałem na motocykl - telefon, dokumenty, klucze itp. Z jednej strony trzeba poupychać po kieszeniach w ciuchach motocyklowych z drugiej trzeba porozpinać mnóstwo zapięć jak się potrzebuje coś wyjąć. Dzięki takiej sakwie mam wszystko w jednym miejscu, nie obawiam się, że ją zgubię lub coś z niej wypadnie, do tego na codzień do jeansów wygląda nieźle - choć moja jest raczej za bardzo "motocyklowa", ale w sprzedaży widziałem bardziej stonowane, które nadawały by się do codziennego użytku 😉.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.