Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Pjoter89

Tissot Seamaster 2000 czy Seiko Prospex Limited Edition

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Szanowni forumowicze, zwracam się do Was z uprzejmą prośbą o pomoc w podjęciu decyzji dotyczącej zakupu nowego zegarka. Otóż moja uwaga w tym momencie skupiona jest na dwóch modelach:

TISSOT SEASTAR 2000 PROFESSIONAL POWERMATIC 80

lub

SEIKO PROSPEX SEA DIVER AUTOMATIC CAPTAIN WILLARD REISSUE LIMITED EDITION SET

 

Nie będzie to dla mnie pierwszy zegarek, nie nastawiam się także na noszenie ich na codzień. Bardziej kieruję się tym czy zegarek w miarę lat fajnie się "zestarzeje", czyli będzie postrzegany jako fajny egzemplarz który marka wypuściła na rynek. Oba zdają się mieć w sobie coś wyjątkowego.

 

Tissot, pierwszy tak mocny diver od tej marki w historii, czytając o nim oraz oglądając zegarek mam wrażenie że jest wykonany naprawdę solidnie, dodatkowo tarcza z fakturą i głębią naprawdę nadają zegarkowi klimatu. Jakby tego było mało, bezel jest "wytłoczony" a nie nadrukowany, co chyba w zegarkach tej klasy jest rzadkością?

Seiko z kolei to model limitowany (każdy egzemplarz z własnym numerem) reaktywacja kultowego kapitana Millarda, znany choćby z "Czasu Apokalipsy".

 

988ce1_6079891bb5314c559ac7bbd429346713~mv2.jpg

 

Drodzy forumowicze, doradźcie, który wybrać?

A może żaden z nich i macie inne propozycje? 😉

Edytowane przez Pjoter89

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Pjoter89 napisał(-a):

reaktywacja kultowego kapitana Millarda

 

Sprawdziłem właśnie, czy M jest na klawiaturze obok W. Nie jest. 😉

Kapitan Willard.

Co do przedstawionego wyboru, to ja jestem za Seiko. Zwykle przedkładam szwajcary nad japońce ale w tym wypadku robię wyjątek. Mechanizm co prawda w Tissocie chyba fajniejszy, ale Seiko też OK. Za to Tissot swoim designem nie robi na mnie wrażenia, podczas gdy ten model Seiko to kawał historii i wyjątkowy design.

Cena, jak to ostatnio w Seiko - trochę od czapy, ale chociażby z tego względu będziesz miał wyjątkowy zegarek - bo niewiele osób jest gotowych wyłożyć żądaną cenę za ten model. Co prawda limitacja, jak to w Seiko - idzie pewnie w tysiące, tym niemniej to i tak wyjątkowy zegarek. No i w tej cenie przynajmniej jest szafirowe szkło i są pełne endlinki 😉. Bo wkładka bezela chyba już szafirowa nie jest.

 

2 godziny temu, Pjoter89 napisał(-a):

Bardziej kieruję się tym czy zegarek w miarę lat fajnie się "zestarzeje", czyli będzie postrzegany jako fajny egzemplarz który marka wypuściła na rynek.

 

No i właśnie pod tym względem uważam, że Seiko jest lepsze. O Seastar od Tissota (nie Seamaster, Seamaster to Omega) już dawno ludzie zapomną, a Captain Willard od Seiko będzie wciąż rozpoznawalny i z czasem być może coraz bardziej poszukiwany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tej dwójki tylko i wyłącznie Seiko.

 

A może Seiko BiedaMas ️ Za nim stoi kawał historii nurków. Nawet więcej niż za Kapitanem Willardem. 


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o nurki to Seiko w tym budżecie oferuje naprawdę sporo (marka z historią, unikalny desing, własny mechanizm). Trochę gorzej z jakością, więc przed zakupem radzę dokładnie obejrzeć dany egzemplarz (min. centrowanie bezelela).

 

Popieram więc przedmówców. Z tej dwójki Seiko, chociaż  ten Tissot też mi się podoba :) 


Longines Spirit ZuluTime | Seiko SPB143J1| Nomos Club ref. 703 | Casio G-Shock DW-5610

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak, Tissot bardziej mi się podoba, ale rozum mówi Seiko. Jeżeli weźmiemy pod uwagę kwestie „starzenia się”, postrzegania firmy w dworku zegarków nurkowych to Seiko. Sam mam 2 divera Seiko i do tej pory ani Glycine, ani Steinhart, ani CW nie są w stanie z nimi zawalczyć o moj nadgarstek. Seiko ma coś w sobie, a klasyki takie jak Willard, Samurai, SKX czy Sumo zawsze będą rozpoznawalne i szanowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Z tych dwóch z pierwszego posta -  Seiko. Ewentualnie poczekać na Seiko SPB313 / SPB315 / SPB317.

Edytowane przez Jogi

Żyć to znaczy ryzykować. W przeciwnym razie, jesteś wyłącznie bierną bryłą przypadkowo zebranych molekuł, niesioną prądem Wszechświata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie 5k za Tissota to przesada. Te zegarki kojarzą mi się z zakresem max2-3 tys. 

Ja bym brał Seiko z tej dwójki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja z tej dwójki brałbym tissota. Co prawda w obu przypadkach cena wydaje się przesadzona wiec jak już się zdecydujesz to zawalcz o cenę. Wydaje mi się ze ten wypust seaster jest naprawdę udany i ciekawy. W ogóle widzę ostatnio ze w tissocie fajnie się dzieje i marka nabiera coraz więcej wartości. A poza tym ta wodoszczelność 600 jest wręcz imponująca i 200 m seiko nie może się równać. Głos oddaje na tissota😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.