Hmm, może zacznę od końca. Najmniej mi się widzi Sirius, dla mnie to zegarek z kategorii "podoba mi się u kogoś albo na zdjęciu, ale u siebie go nie widzę". Głównie ze względu na te połacie pustej przestrzeni poza przecinającymi się małymi tarczami. Fajnie, że nie jest to płaska tarcza o jednolitym kolorze, jak w wielu zegarkach o nietradycyjnym wskazaniu czasu, ale jednak kłuje mnie to w oczy.
Na drugim miejscu Różowa Pantera. Świetny zegarek przyciągający wzrok i jeszcze kolor koperty który najbardziej lubię w zegarkach. Ten zegarek umieściłbym z kolei w kategorii "zegarki kupowane uczuciami", do założenia raz na jakiś czas, bo jednak trochę za dużo tam elementów odwracających uwagę przy odczytywaniu godziny. Na co dzień jednak lubię, gdy mogę szybko i dyskretnie rzucić okiem na zegarek w celu sprawdzenia czasu.
Najlepsza z tej trójki jest dla mnie Niebieska Orbita. Wszystko mi się w tym zegarku wizualnie zgadza, a jeszcze piszesz, że jest najwygodniejszy z tej trójki, a to kolejna ważna dla mnie cecha. Mam wrażenie, że nawet do bojówek by mi pasował, bo do dresów to na pewno. Jakbym mógł w nim coś zmienić, to chyba tylko kolor tarczy na zielony - ale wtedy to już by nie była Niebieska Orbita, tylko bardziej Zorza Polarna.