worientom 428 #151 Napisano 8 Kwietnia W dniu 7.04.2026 o 05:57, Polet napisał(-a): Jeżeli by tak było to co daje wymiana mechanizmu? Biorąc pod uwagę że nad balansem mamy rotor w grę wchodziłby jedynie nacisk boczny albo na samo koło balansowe albo półmostek (ale jak siła musiałaby tu działać?). Wg mnie prostackie przyszlifowanie tego pierścienia w okolicy balansu powinno załatwić sprawę jeśli to tu tkwi problem jednak jakoś nie wydaje mi się aby tu tkwił szkopuł. Problem może leżeć również po drugiej stronie tarczy gdzie wskazówki ocierając o szkiełko zatrzymują werk. Dzięki za uwagi. Przeciwko tezie ze wskazówkami przemawia to, że jak wyciągam koronkę i kręcę nimi, to mechanizm nie rusza. Co do wymiany werku na oryginał, to ładny zegarek i chciałbym mieć w nim oryginalny ST 1731, a nie podróbkę. Wolę mieć garniturowca z porządnym, oryginalnym mechanizmem. Teraz zegarmistrz nawet nie podjął się serwisu, stwierdził że to podróbka "drugiej kategorii" i nie opłaca się. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Polet 57 #152 Napisano Środa o 10:13 (edytowane) To tak zwane wady ukryte ciężkie do wychwycenia a bez posiadania zegarka na biurku to już gdybanie. Jedna usterka w zasadzie odchodzi. Jest ich jeszcze kilka. Drugą można sprawdzić przez wyjęcie pierścienia, zamknięcie koperty i obserwację lub użycie chronokomparatora. Daleko mi do zegarmistrza ale z moich dotychczasowych doświadczeń wynika że najmniejszy docisk na półmostek balansowy nawet w okolicach podstawy jest zauważalny od razu w postaci spadku amplitudy (mikroregulacja w ETA2824-2). Czemu zegarek miałby chodzić pomimo tego nacisku a okazyjnie się zatrzymywać? Być może nakłada się to z drugą wadą. Ale w każdym przypadku powinno się zaobserwować spadek wahań. Stąd też moje powątpiewanie w tą przyczynę. Niestety ale w kółko to powtarzam, zakup chińskiego zegarka bez świadomości że trzeba będzie prędzej czy później samemu podłubać kończy się w pewnym momencie rozczarowaniem bo oddawać do naprawy się tego zwyczajnie nie opłaca a odsyłać też średnio. Nie widziałem nic droższego na aliex niż taki werk za ~100zł ale to pewnie ta sama klasa. Edytowane Środa o 10:15 przez Polet 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
worientom 428 #153 Napisano Środa o 14:37 (edytowane) 4 godziny temu, Polet napisał(-a): To tak zwane wady ukryte ciężkie do wychwycenia a bez posiadania zegarka na biurku to już gdybanie. Jedna usterka w zasadzie odchodzi. Jest ich jeszcze kilka. Drugą można sprawdzić przez wyjęcie pierścienia, zamknięcie koperty i obserwację lub użycie chronokomparatora. Daleko mi do zegarmistrza ale z moich dotychczasowych doświadczeń wynika że najmniejszy docisk na półmostek balansowy nawet w okolicach podstawy jest zauważalny od razu w postaci spadku amplitudy (mikroregulacja w ETA2824-2). Czemu zegarek miałby chodzić pomimo tego nacisku a okazyjnie się zatrzymywać? Być może nakłada się to z drugą wadą. Ale w każdym przypadku powinno się zaobserwować spadek wahań. Stąd też moje powątpiewanie w tą przyczynę. Niestety ale w kółko to powtarzam, zakup chińskiego zegarka bez świadomości że trzeba będzie prędzej czy później samemu podłubać kończy się w pewnym momencie rozczarowaniem bo oddawać do naprawy się tego zwyczajnie nie opłaca a odsyłać też średnio. Nie widziałem nic droższego na aliex niż taki werk za ~100zł ale to pewnie ta sama klasa. To moj pierwszy problem z chińczykiem. Mam ich kilka i miałem wcześniej. Na sea gullach, ale i na NH 35. Z tym Sugessem ze zdjęć, żadnych problemów. Tu nie mam raczej wątpliwości, że to mech. Sea gulla. Ale kupionym we włoskim sklepie internetowym. Być może europejska dystrybucja ma lepszą kontrolę jakości. Edytowane Środa o 14:42 przez worientom 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Polet 57 #154 Napisano Czwartek o 10:08 (edytowane) Berny. Sea Gull ST2130. Od nowości miał problemy ze zbyt wysoką amplitudą 340-350* i rozchwianymi odchyłkami dobowymi od +22s/d przy pełnym nakręceniu do -10 po 24godzinach leżakowania. Wymyty, rozbierany kilka razy, podszlifowany, regulowany. Wyłączając problemy z bębnem i sprężyną smarowanie przekładni chodu oceniam na 5+. Kilka kleksów smaru na mechanizmie naciągowo nastawczym, bez większego znaczenia. Na dzień dzisiejszy trzyma poniżej 10 sekund na tydzień. Bez serwisu prawdopodobnie byłoby już po kamieniu przerzutowym. Edytowane Czwartek o 10:20 przez Polet 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
worientom 428 #155 Napisano Czwartek o 12:28 Jeszcze nigdy nie serwisowałem chińczyka, tylko radzieckie i rosyjski. Ile zegarmistrzowie biorą za serwis manuala i automatu z Chin? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Polet 57 #156 Napisano Czwartek o 21:01 Nie wiem. Nie widzę powodu dla którego mieliby brać mniej niż za zachodni odpowiednik danego mechanizmu. A czy zechcą się podjąć serwisowania to druga rzecz. W razie awarii części nie ma w co drugiej szufladzie jak do radzieckich. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Euryk 284 #157 Napisano Piątek o 17:48 20 godzin temu, Polet napisał(-a): W razie awarii części nie ma w co drugiej szufladzie jak do radzieckich. Tego rodzaju opinie w ogóle się nie sprawdzają przy obecnych cenach nowych werków mechanicznych i chińskich zegarków. Nie mają części do NH35, Myiota 8200? No nie wierzę. Nie znam posiadacza zegarków chińskich, który miałby ich mniej niż 20. W takim przypadku czas serwisowania należy pomnożyć przez 20. 5x20=100 lat. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Polet 57 #158 Napisano Piątek o 21:04 A nie 200? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Daito 6123 #159 Napisano Sobota o 06:50 (edytowane) 13 godzin temu, Euryk napisał(-a): Nie mają części do NH35, Myiota 8200? Mogą nie mieć części - cena tych mechanizmów jest taka że bardziej się opłaci wymienić mechanizm niż kombinować z częściami. Edytowane Sobota o 09:36 przez Daito 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Euryk 284 #160 Napisano Sobota o 21:06 14 godzin temu, Daito napisał(-a): Mogą nie mieć części - cena tych mechanizmów jest taka że bardziej się opłaci wymienić mechanizm niż kombinować z częściami. Oczywiście, nie ma się czym przejmować. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
worientom 428 #161 Napisano Niedziela o 12:39 (edytowane) To prawda, że cena nowego chińskiego mechanizmu jest niższa niż cena serwisu (zegarmistrz wycenia serwis ST1731 na kilkaset zł). Pod warunkiem, że ten mechanizm prawidłowo złożono i nasmarowano. Generalnie wychodzi na to, że warto serwisować zegarki radzieckie i droższe japońskie i szwajcarskie, bo wtedy cena serwisu nie przekroczy wartości zegarka. I tutaj wracam do pytania, gdzie kupić ST1731, co do którego będzie choćby prawdopodobieństwo, że został poddany kontroli jakości? Czy zakup w tym sklepie będzie pewniejszy niż zakup na ali? https://seagullwatchofficial.com/products/st1731 Edytowane Niedziela o 12:42 przez worientom Poprawki 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Polet 57 #162 Napisano Niedziela o 13:52 A ja wrócę do odpowiedzi. Czy jest pewność że wymiana mechanizmu załatwi sprawę? Przecież zegarmistrz stwierdził że problemem zegarka jest osadzenie w kopercie mechanizmu a nie werk sam w sobie. Odpowiadając na pytanie. Ja nie widzę różnicy po zdjęciach między tymi werkami ale nie są to też najlepsze zdjęcia a drugie to wizualizacja producenta która dla mnie jest zawsze argumentem przeciwko zakupowi na odległość. Pomimo że to oficjalny sklep renomowanego producenta. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
worientom 428 #163 Napisano Niedziela o 17:21 Myślę, że różnica nie tkwi w wyglądzie mechanizmów, a materiałach i wykonaniu. Jak pisałem, chciałbym mieć w tym zegarku oryginalny ST1731. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Euryk 284 #164 Napisano Niedziela o 22:29 (edytowane) 10 godzin temu, worientom napisał(-a): To prawda, że cena nowego chińskiego mechanizmu jest niższa niż cena serwisu (zegarmistrz wycenia serwis ST1731 na kilkaset zł). I tu pojawia się pytanie, na ile zegarmistrz w PL wycenia wymianę mechanizmu ST17. Oddajemy, czy robimy sami? 😄😃 Te mechanizmy, do których link podałeś, wyglądają obiecująco, ale warto by wiedzieć, czy nie są to surowe werki, bez regulacji (raczej tak) i smarowania (tego nie wiem). Na twoim miejscu przed zakupem zadał bym takie pytanie. Na tej stronie jest możliwość wysłania wiadomości do firmy. Jest też link do sklepu firmowego Sea-Gull-a na Aliexpress. Wtedy kupujesz płacąc Blikiem. O ile jest to samo co na stronie firmy. Ale powiedziałbym, że raczej tak, Sea-Gull to jednak jest poważna firma. 10 godzin temu, worientom napisał(-a): "Generalnie wychodzi na to, że warto serwisować zegarki radzieckie i droższe japońskie i szwajcarskie, bo wtedy cena serwisu nie przekroczy wartości zegarka". To być może jest cały sens kupowania szwajcarskich zegarków, oraz droższych japońskich. Płacisz dużo, ale dodatkowo zapewniasz sobie drogi serwis. Dwa w jednym. 😁 Edytowane Niedziela o 22:38 przez Euryk 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach