PP to wielki temat. Kiedyś w PP (chyba) zniknęły mi trzy paski do zegarków kupione w Szwecji i już nigdy się nie odnalazły. Szwedzi upatrywali winę w PP, Polska Poczta zwalała na pośrednika poczty szwedzkiej, czyli Deutsche Post. Trójkąt Bermudzki, więc dałem sobie spokój z tropieniem zaginionych pasków. Innym razem zegarek kupiony poza Aliexpress leżał sobie na PP i nikomu tam nie chciało się mnie zawiadomić, że powinienem pojawić się po odbiór i zapłacić VAT. Przypadkiem dowiedziałem się od Chińczyka, tak! 🙃 który mi go sprzedał i wysłał, że powinienem pochodzić i popytać na poczcie. Ale na której poczcie leży? Obszedłem trzy okoliczne placówki PP i szczęśliwie trafiłem w trzeciej na swój zegarek. Teraz od miesiąca czekam na zegarek, który wysłany został do Europy chyba z Hongkongu, przez Belgię, konkretnie tamtejszą pocztę, działającą, jak wnoszę, na poziomie PP. Wiadomo że od tygodnia zegarek zalega w magazynie Poczty Belgijskiej, ale nie sposób dowiedzieć się jakie ta instytucja ma dalsze plany względem tego zegarka i co dalej (oraz kiedy) nastąpi. Na szczęście płaciłem Pay-Palem, więc nie ma ryzyka utraty 250 USD. Najlepiej to wszystko wygląda jak się kupuje na Aliexpress.