Mechatronik 0 #1 Posted April 7, 2025 Poszukuję odpowiedzi na pytanie - jak nazywa się obróbka płyt łożyskujących polegająca na nakłuwaniu powierzchni płyty wokół otworu łożyskowego? Ryflowanie??? Na wykładach, dawnymi czasy, u prof. Mrugalskiego ten temat był poruszany ale mam zaćmienie a wujek google takiej wiedzy nie posiada. Ktoś (jakaś firma) jeszcze dysponuje taką technologią? 0 Share this post Link to post Share on other sites
graver 426 #2 Posted April 8, 2025 Kiciarze, barbarzyńcy przeważnie nie chcąc z lenistwa wytoczyć czy wstawić panewki. Jeśli się nie mylę u Podwapińskiego była wzmianka jak nabijać by skasować luzy w tanich budzikach właśnie nabijanie w kilku miejscach do okoła, a w droższych "zegarach" innych nabijaków które po nabiciu zostawiały wokół otworów okrągły rowek który zmniejszał średnicę, jednocześnie z nabijaka wystawał odpowiednio dobrany trzpień który powodował by otwór po nabiciu był taki jaka ma być średnica ośi koła. Jeśli się mylę to przepraszam Panie Podwapiński nie chcę by mnie Pan po nocach straszył 1 Share this post Link to post Share on other sites
Mechatronik 0 #3 Posted April 8, 2025 Godzinę temu, graver napisał(-a): Kiciarze, barbarzyńcy przeważnie nie chcąc z lenistwa wytoczyć czy wstawić panewki. Jeśli się nie mylę u Podwapińskiego była wzmianka jak nabijać by skasować luzy w tanich budzikach właśnie nabijanie w kilku miejscach do okoła, a w droższych "zegarach" innych nabijaków które po nabiciu zostawiały wokół otworów okrągły rowek który zmniejszał średnicę, jednocześnie z nabijaka wystawał odpowiednio dobrany trzpień który powodował by otwór po nabiciu był taki jaka ma być średnica ośi koła. Jeśli się mylę to przepraszam Panie Podwapiński nie chcę by mnie Pan po nocach straszył Ta technika, której nazwy szukam była powszechnie stosowana w masowo produkowanych budzikach i służyła jej usztywnieniu, przez co można było zastosować cieńszą(tańszą) płytę. I, tak, zazwyczaj nie było tam montowanych panewek, płyta łożyskowa miała otwory, które były jednocześnie panewkami łożysk. 0 Share this post Link to post Share on other sites
Anansi 3877 #4 Posted April 8, 2025 Przepraszam, ale co masz na myśli pisząc "płyty łożyskowe"? Metodę wzmacniania (swoisty rodzaj walcowania czy sztancowania ?) płyt mechanizmów (jak widać także i bębnów sprężyn) wprowadził Junghans w latach 30 do tańszych wyrobów, nie tylko budzików. Jak taka technika czy technologia się nazywa? Było o tym kilkanaście lat temu na tym forum. 0 Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Share this post Link to post Share on other sites
Mechatronik 0 #5 Posted April 9, 2025 (edited) 15 godzin temu, Anansi napisał(-a): Przepraszam, ale co masz na myśli pisząc "płyty łożyskowe"? Metodę wzmacniania (swoisty rodzaj walcowania czy sztancowania ?) płyt mechanizmów (jak widać także i bębnów sprężyn) wprowadził Junghans w latach 30 do tańszych wyrobów, nie tylko budzików. Jak taka technika czy technologia się nazywa? Było o tym kilkanaście lat temu na tym forum. Dziękuję za odpowiedź. Chodzi dokładnie o to, co jest na zdjęciu, na prawie całej powierzchni. Hmmm... kilkanaście lat temu pamiętałem, jak się nazywa. Pisząc płyta łożyskowa mam na myśli element szkieletu z wykonanymi otworami łożyskującymi. Edited April 9, 2025 by Mechatronik 0 Share this post Link to post Share on other sites
Safinowski 91 #6 Posted April 22, 2025 Powierzchnie z punktowymi wzorkami to powierzchnie ryflowane, dla wzmocnienia płyt przez zgniot. Otwory łożyskowe, ze względu na zasadę stałego otworu wyrabiały się w jednym kierunku. Dlatego też przy wykonaniu otworu pod wężydło należy bazować narzędzie na pierwotnym otworze. Do dużych zegarów potrzebny centrownik można sobie zrobić z wymaganą dokładnością. 2 Share this post Link to post Share on other sites
Mechatronik 0 #7 Posted April 23, 2025 13 godzin temu, Safinowski napisał(-a): Powierzchnie z punktowymi wzorkami to powierzchnie ryflowane, dla wzmocnienia płyt przez zgniot. Otwory łożyskowe, ze względu na zasadę stałego otworu wyrabiały się w jednym kierunku. Dlatego też przy wykonaniu otworu pod wężydło należy bazować narzędzie na pierwotnym otworze. Do dużych zegarów potrzebny centrownik można sobie zrobić z wymaganą dokładnością. Dzień dobry. Dziękuje za odpowiedź. Gdzieś z tyłu głowy było to ryflowanie ale wyszukiwane blachy ryflowane raczej zwodziły niż naprowadzały pamięć. Pozdrawiam. 0 Share this post Link to post Share on other sites