Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Guest cuoreventi

Constantin Durmont

Recommended Posts

Guest cuoreventi

Spotkał się ktoś z tą marką czy funta kłaków nie warta??

T17.jpg

T06.jpg

T11.jpg

T15.jpg

 

niby 18k różowe złoto i diamenty :neutral:

 

Ale dalej mam wątpliwości

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież to jakiś pozłacany chińczyk :neutral:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szit.


ORIS Divers 65 Movember Edition     ORIS Aquis Lake Baikal Limited Edition     DOXA Sub 300 Professional

Share this post


Link to post
Share on other sites

firma ponoć niemiecka,

robi pozłacane kwarce na mechaniźmie seiko,

z designem żywcem zerżniętym z innych firm.

Ale diabli wiedzą gdzie oni to robią.

To coś wygląda na tourbillin (tylko że chyba chiński)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest cuoreventi

sprzedają te zegarki na ciekawych stronach w internecie za 750 euro... w towarzystwie... chronoswiss tourbillon czy jaeger lecoultre tourbillon za grubo powyżej 20 000 euro... stąd moje zapytanie... czego warte są tak naprawdę te zegarki...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest krz****of

Najtańszy zegarek z Tourbillonem kosztuje ponad 40tys. zł. i to używany, więc jak oni mogą sprzedawać zegarek z "Tourbillonem" za 750EUR?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Najtańszy zegarek z Tourbillonem kosztuje ponad 40tys. zł. i to używany, więc jak oni mogą sprzedawać zegarek z "Tourbillonem" za 750EUR?

 

Tourbillon, jak i każde urządzenie techniczne, można produkować seryjnie, na automatycznych liniach produkcyjnych. Kwestia opłacalności. Chińczycy są spoza układu; przy ich skali produkcji można sobie pozwolić na taką reklamę.

 

J.


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest cuoreventi

18 karatów różowego złota, 12 diamentów z "certyfikatem", do tego szafirowe szkiełko z deklem i w promocji tourbillon. a wszystko to "za miskę zupy??" - 750 euro na czym tu zarobić?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale szmelc nawet jaby kosztował 3000euro pod walec z tym dziurbilionem.

 

Nie dziurbillon, tylko prosty tourbillon, działąjący, nieżle wykonany, produkowany pod włąsną, zarejestrowaną marką - więc niby dlaczego pod walec? A że paskudny? Kilka produktów renomowanych firm mu dorównuje pod tym względem.

A że chiński? Byłbyś zdziwiony, jakbyś obejrzał poziom wykonania ich współczesnej produkcji na eksport.

 

J.


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,może i tak ale dla mnie to chinczyk i mi się nie podoba a nie posiadam wiedzy o tej firmie.Pozdrawiam Darek


Breitling

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest ALAMO
Nie dziurbillon, tylko prosty tourbillon, działąjący, nieżle wykonany, produkowany pod włąsną, zarejestrowaną marką - więc niby dlaczego pod walec? A że paskudny? Kilka produktów renomowanych firm mu dorównuje pod tym względem.

A że chiński? Byłbyś zdziwiony, jakbyś obejrzał poziom wykonania ich współczesnej produkcji na eksport.

 

J.

 

To jest, niestety, powazny problem tego forum, lub raczej częsci jego uczestników :-/

Gdyby toto wypuścił IWC, to klękajcie narody! Zachwyt wzbudzałaby wirtuozeria koronki, smiałość linii koperty, zaś jeden z drugim nie mogliby się zdecydowac czy tak piękny mechanizm nie należałoby pokazać nosząc go tarczą do dołu :twisted: Ale to jest, tfu, Chińczyk! Nie wypada powiedziec że fajny! To się nie przeciśnie przez gardło! Pod walec, pod walec! P O D W A L E C...!! Za to że ośmielili się wypuścić działający mechanizm tourbillon i sprzedają go nie za 200 000 zł, ale za 2 500 zł ;) I jeszcze, skośnookie cwaniaki, nie pakują go do podróby tylko własną markę zrobili.

W "zagadkach" Kadarius pokazał ostatnio Sojuza z mechanzimem tourbillion także chińskiej prowinencji. Zegarek w rózowym zlocie, limitowanej serii, ma cenę katalogową poniżej 12 000 $, zas sam mechanizm ma całkiem pochlebne opinie. Oczywiście, nikt nie pokazał go dotąd w stosownym wątku, bo .. nie wypada zapewne :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest grass
Ale szmelc nawet jaby kosztował 3000euro pod walec z tym dziurbilionem.

 

Nie dziurbillon, tylko prosty tourbillon, działąjący, nieżle wykonany, produkowany pod włąsną, zarejestrowaną marką - więc niby dlaczego pod walec? A że paskudny? Kilka produktów renomowanych firm mu dorównuje pod tym względem.

A że chiński? Byłbyś zdziwiony, jakbyś obejrzał poziom wykonania ich współczesnej produkcji na eksport.

 

J.

 

Kłopot polega na tym, że ten zegarek nie jest pokryty 18 karatowym różowym złotem i nie posiada ani jednego diamencika, nie posiada nawet cyrkonii, dlatego też kamuflowanie go lśniącym pudełkiem i certyfikatami jest zwykłym naciągactwem (szczególnie w obliczu ceny jaką ma w założeniu osiągać ten model - 2.608,- zł :shock:). Jest produkowany w Chinach i wystarczy wziąć go do ręki i obejrzeć z bliska, aby runęła Twoja opinia o "niezłym wykonaniu" tego zegarka. Jest tandetny pod każdym względem i może nie stanowiłoby to problemu (niektórzy lubią tandetę) gdyby nie fakt, że jedna awaria pozbawi Cię możliwości używania tego zegarka, ponieważ żaden zegarmistrz nie będzie w nim dłubał. A 2-letnią gwarancję, jaką teoretycznie oferuje sprzedawca, można sobie wetknąć w zadek, ponieważ nie będzie się gdzie z nią zgłosić. Tym niemniej zegarek ten chiałby uchodzić za produkt "niemieckiej manufaktury" (skąd jest de facto rozprowadzany).

 

edit: a zapomiałem dodać, że awaria nastąpi przy pierwszym zetknięciu z wilgocią. O szafirowym szkiełku też nie ma co marzyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To jest, niestety, powazny problem tego forum, lub raczej częsci jego uczestników :-/

Gdyby toto wypuścił IWC, to klękajcie narody! Zachwyt wzbudzałaby wirtuozeria koronki, smiałość linii koperty, zaś jeden z drugim nie mogliby się zdecydowac czy tak piękny mechanizm nie należałoby pokazać nosząc go tarczą do dołu :twisted: Ale to jest, tfu, Chińczyk! Nie wypada powiedziec że fajny! To się nie przeciśnie przez gardło! Pod walec, pod walec! P O D W A L E C...!! Za to że ośmielili się wypuścić działający mechanizm tourbillon i sprzedają go nie za 200 000 zł, ale za 2 500 zł ;) I jeszcze, skośnookie cwaniaki, nie pakują go do podróby tylko własną markę zrobili...

 

Znajdź proszę parę podobieństw i parę różnic:

chronotourblu3.jpg

 

Co do jakości tourbillona to się nie wypowiadam (czy stabilizuje dokładność chodu przy różnych położeniach zegarka), przypuszczam tak samo jak wygląd coś zerżnęli tylko nie do końca.

Co do estetyki to jak dla mnie jest maksymalnie kiczowaty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest ALAMO
Znajdź proszę parę podobieństw i parę różnic:

Obrazek

Co do jakości tourbillona to się nie wypowiadam (czy stabilizuje dokładność chodu przy różnych położeniach zegarka), przypuszczam tak samo jak wygląd coś zerżnęli tylko nie do końca.

Co do estetyki to jak dla mnie jest maksymalnie kiczowaty.

 

Róznic jest tyle samo, co między pilotami najznamienitszych marek :)

Albo co między ostatnio pokazywanej Davosie a IWC z którą jest prawie tożsamy :)

Ale to żadnemu z kolegów nie przeszkadza ;)

Co innego że faktycznie może to byc 'malowany gips', jak mówi jeden z kolegów - nie jest pozłacany, nie ma diamentów itd. Plus problemy z serwisowalnością ewentualną - rzeczywiście malo który zegarmistrz się tego dotknie, bo raz że neiznany kompletnie, dwa że zapewne względnie skomplikowany werk. Ale to wszystko co można mu zarzucić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Znajdź proszę parę podobieństw i parę różnic:

 

Róznic jest tyle samo, co między pilotami najznamienitszych marek :)

Albo co między ostatnio pokazywanej Davosie a IWC z którą jest prawie tożsamy :)

Ale to żadnemu z kolegów nie przeszkadza ;)

:shock: :shock: :shock:

raczysz chyba żartować :?: :roll:

czy to że design jest w oczywisty sposób wzorowany właśnie na tym, co pokazał kolega, oznacza dla Ciebie, że nie ma różnic jakościowych? I że nie potrafisz jednego od drugiego odróżnić? Przecież pomiędzy nimi są lata świetlne - widzę to ze zdjęć, bo ani jednego, ani drugiego na żywo nie widziałem...

 

A tourbillon tego pierwszego jest identyczny jak te, które pokazałem w moim poprzednim poście - firmy, która nie ukrywa tego, ze jest to wyrób chiński - nie dość tego (patrz ostatnie zdjęcie) próbuje nawet nawiązać to tego wzornictwem i uczynić z tego chwyt marketingowy...

I to jest uczciwe podejście


Pozdrawiam serdecznie - Jan

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest ALAMO
:shock: :shock: :shock:

raczysz chyba żartować :?: :roll:

 

Ani trochę.

Powtarzam po raz kolejny : stylistycznie ten zegarek nawiązuje do pokazanego pierwowzoru Chronoswiss, natomiast róznic jest WIĘCEJ niż w produkowanych przez wielce szacowne marki lotnikach choćby. Ale znalazłoby się pewnie więcej takich zapożyczeń (Orient-Rolex, Davosa/IWC).

Mówiąc o jakości to ty z kolei raczysz żartować, jeśli za wadę zegarka za 2000 zł podajesz to, że jest jakościowo gorszy niż za 200 000 zł :):):) Oczywiście że jest, ale nie 100 razy ;) Tak więc zegarek od którego zaczął się ten wątek na pewno nie kwalifikuje się pod walec jak starają się co niektórzy z kolegów sugerować. Jest to robiony pod własną marką zegarek nawiązujący stylistycznie do znacznie droższego modelu innego producenta (straszne, nie :twisted: :?: ). Oparty jest o własny mechanizm. Jedyne czego się można doczepić to "diamond certificate", bo zapewne pozłacany jest.

I zalożę się, że tak naprawdę większość z was tez tak uważa, tylko że "nie wypada" sie do tego przyznać :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jest to robiony pod własną marką zegarek nawiązujący stylistycznie do znacznie droższego modelu innego producenta (straszne, nie :twisted: :?: ). Oparty jest o własny mechanizm.
Ale w przypadku tego zegarka problemem nie jest to, że oparty on jest wzorniczo na Chronoswiss.

Nie jest nim też fakt, że jest chiński.

 

Nie wiem dlaczego tak usilnie starasz się wmówić nam i udowodnić, ze jesteśmy hipokrytami i wrogami Chin Ludowo-Demokratycznych.

I zupełnie mijasz się przy tym z tematem...

To jakieś natręctwo jest?

 

Fakt jest taki, że jest to zegarek robiony w Chinach na zlecenie marki "CD", która udaje "szlachetną i luksusową" manufakturę z tradycjami. Z tego punktu widzenie z tym "własnym mechanizmem" już trochę przesadziłeś. I nie ma w tym nic złego, że jako miłośnicy zegarków potrafimy taki twór odróżnić od kunsztownego zegarka prawdziwej manufaktury i podpowiedzieć pytającemu, któremu moze właśnie zależało na prestiżowej marce, że ma do czynienia z chińską masową produkcją. No chyba, że chciał kupić zegarek chińskiej masowej produkcji (w czym przecież nie ma nic złego), ale wtedy mógł wybrać np. Sea-gulla z fabryki w Tianjin - wyszłoby nawet taniej. I byłoby gdzie odesłać zegarek donaprawy gwarancyjnej...


Pozdrawiam serdecznie - Jan

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest andree

Chińczycy naruszyli jakies tabu.Osmielili sie produkowac bardzo skomplikowany mechanizm seryjnie zastrzezony i nobilitujacy dotad bardzo uznane konstrukcje.No coz na pewno nie jest takiej jakosci jak w zegarkach za 200 tys ale nie popadajmy w skrajnosci.Skoro adriatica moze wykorzystywac sea-gulla i kombinowac z jego szwajcarskoscia to z jakoscia tych werków nie jest juz tak zle.Technologicznie pewnie sa w stanie wyprodukowac dosłownie wszystko.Mysle ze przy jeszcze bardziej masowej produkcji cena spadnie do tysiaka :wink: ,pojawi sie tez masa roznych firm gotowych ów werk zastosowac.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest ALAMO
Fakt jest taki, że jest to zegarek robiony w Chinach na zlecenie marki "CD", która udaje "szlachetną i luksusową" manufakturę z tradycjami. Z tego punktu widzenie z tym "własnym mechanizmem" już trochę przesadziłeś. I nie ma w tym nic złego, że jako miłośnicy zegarków potrafimy taki twór odróżnić od kunsztownego zegarka prawdziwej manufaktury i podpowiedzieć pytającemu, któremu moze właśnie zależało na prestiżowej marce, że ma do czynienia z chińską masową produkcją. No chyba, że chciał kupić zegarek chińskiej masowej produkcji (w czym przecież nie ma nic złego), ale wtedy mógł wybrać np. Sea-gulla z fabryki w Tianjin - wyszłoby nawet taniej. I byłoby gdzie odesłać zegarek donaprawy gwarancyjnej...

 

Wtedy mógłby kupić Adriatice, miałby Sea-gulla ze Szwajcarii :)

Teraz dla odmiany, stawiasz całkowicie inny zarzut, co więcej, tożsamy z tym o czym napisałem sam dwa posty wcześniej - jedyne co można zarzucić to fakt że zegarek nie zawiera diamentów mimo że to sugeruje. Ja nic nie widze nt. "manufaktury z tradycjami" (chyba że Tobie się tak wydaje na podstawie wyglądu zegarka, a wtedy ... punkt dla Chińczyków :) ), zaś "szlachetności" i "elitarności" nadaje jej sam fakt ... montowania takiego mechanzimu. Chociaz musiałbym sobie przypomniec która to z "szacownych" marek wypuściło ostatnio linię "diamentową' z ... kryształami ;)

"Pytający kolega", którego raczyś uświadamiać, zapytał czy to jest cokolwiek warte, czy to szmelc. Więc odpowiadam : w żadnym wypadku nie jest to szmelc, co więcej, jest to zegarek z w pełni wartościowym tourbillonem, za który w innych wydaniach trzeba zapłacic co najmniej KILKADZIESIĄT tysięcy PLN. Nie miałem zegarka w ręku, więc nie podejmuje się oceny jakości koperty czy materiałów, ale choćby po przesławnej MM wiadomo, że potrafią wykonać bardzo dobre jakościowo podzespoły w zegarku za 350 złotych, więc te w zegarku za 2500 zł tez mogą być przyzwoitej jakości.

Całkowicie inna kwestią jest to, czy _doświadczony_ zegarkomaniak by go kupił. Ja dla przykładu - nie, bo nie wydałbym 2,5k PLN na zegarek który mógłby byc nieserwisowalny w Polsce, i problematycznie serwisowalny za granicą. Ale to jest CO INNEGO niż wymyslanie, że ten zegarek to szmelc, podróba, badziew, co tam wam jeszcze do głów przyjdzie.

Niezmiernie mi przykro że skośnookie, żólte ludki mordują na kolegów oczach następne tabu.

A jedyne co mnie bawi, i to od zawsze, to koteria.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest grass
Co innego że faktycznie może to byc 'malowany gips', jak mówi jeden z kolegów - nie jest pozłacany, nie ma diamentów itd. Plus problemy z serwisowalnością ewentualną - rzeczywiście malo który zegarmistrz się tego dotknie, bo raz że neiznany kompletnie, dwa że zapewne względnie skomplikowany werk. Ale to wszystko co można mu zarzucić.

 

Bardzo przepraszam, ale to jest wystarczająco dużo, aby uznać ten zegarek za nie nadający się do użytku, czyli za coś co zegarkiem nie jest. Jest za to, w skali zegarkowej, czymś podobnym do produktów oferowanych w telezakupach Mango Gdynia (np. rewelacyjnym pasem odchudzającym "sauna solution" za jedyne...). Czyli zwykłym nabieractwem, w dodatku nietanim.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest grass
Więc odpowiadam : w żadnym wypadku nie jest to szmelc, co więcej, jest to zegarek z w pełni wartościowym tourbillonem, za który w innych wydaniach trzeba zapłacic co najmniej KILKADZIESIĄT tysięcy PLN. (...) Całkowicie inna kwestią jest to, czy _doświadczony_ zegarkomaniak by go kupił. Ja dla przykładu - nie, bo nie wydałbym 2,5k PLN na zegarek który mógłby byc nieserwisowalny w Polsce, i problematycznie serwisowalny za granicą.

 

Otóż śmiem twierdzić, że ten "tourbillon" nie jest wart więcej niż mechanizmy montowane w "zegarkach", które rzeczywiście są podróbami ekskluzywnych marek, a kosztują ok. 190$. Co więcej "problematyczne serwisowanie" tego zegarka sprowadza się do serwisowania go we własnym jedynie zakresie (jeśli faktycznie przyjąć, ze gwarancja tego zegarka ma jakąkolwiek cechę gwarancji np. takiego Casio, to tylko w Chinach i stamtąd raczej spodziewałbym się otrzymania nowego zegarka identycznego modelu, a nie naprawy. Aczkolwiek zastrzegam, że moim zdaniem ta gwarancja nie ma takiej mocy).

 

edit: zrezygnowalem z tej uwagi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ani trochę.

Powtarzam po raz kolejny : stylistycznie ten zegarek nawiązuje do pokazanego pierwowzoru Chronoswiss, natomiast róznic jest WIĘCEJ niż w produkowanych przez wielce szacowne marki lotnikach choćby. Ale znalazłoby się pewnie więcej takich zapożyczeń (Orient-Rolex, Davosa/IWC).

 

Nie nawiązuje tylko zżyna. Udaje konkretną markę i konkretny model

Stylistyka zegarków lotniczych z okresu przedwojennego nie jest niczyją własnością, a Orient czy Davosa nie są markami z wysokiej półki (co nie znaczy, że nie warto ich kupować).

 

Jeśli Chińczycy opracują SAMODZIELNIE mechanizmy (albo kupią opracowanie), wymyślą SAMODZIELNIE design - to pewnie będą w stanie zaoferować własne tourbillony pewnie również za niską cenę ale bez takiej kradzieży intelektualnej jak w tym przypadku.

 

Jeśli mi szkoda kasy na kilkudziesięcioletnią whisky za tysiąc złotych to nie roztrząsam ile kosztowała produkcja i przechowywanie albo jak niemoralnie puszczać tyle kasy, tylko w zależności od zasobności kupuję dziesięcio za stokilkadziesiąt albo polską za kilkadziesiąt - ale nie kupuję bimberku w podrabianej flaszce za dwadzieścia i wciskam innym "przecież też ma 40%".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.