Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Swissmaker

Marina Militare Power Reserve

Rekomendowane odpowiedzi

Przede wszystkim jeszcze raz napiszę DUZYMI LITERAMI , BO JAK WIDAC DO NIEKTORYCH MAŁE NIE TRAFIAJĄ

NIE MAM NIC PRZECIWKO CHINSKIM ZEGARKOM( TAK JAK I PRZECIWKO RUMUŃSKIM NP ) - PROBLEM TKWI W PODRABIANIU DESIGNU ŻYWCEM , JOTA W JOTĘ, TAK ,ŻE RÓŻNICĄ JEST TYLKO NAZWA ( BĄDŻ JEJ BRAK )

Amen :)
Po co mi Parnis udający IWC czy MM udająca Panerai czy co inne udające jeszcze co inne ?
Tobie moze po nic, ale sa ludzie, ktorzy kupuja zegarki dla tego, co jest "w srodku". Sa tez tacy, co dla prestizu pochodzacego z zewnatrz - czyli wygladu. Ale sa tez i tacy, ktorzy biora te dwa aspekty pod uwage ;)

 

Ci co kupuja chinskie kopie znanych i prestizowych marek za 300pln robia to wg mnie albo z ciekawosci i dla zabawy albo dlatego, zeby miec na reku chocby namiastke oryginalu (czyli zablysnac w towarzystwie, gdyz i tak wiekszosc smiertelnikow nie zobaczy roznicy).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I tak doszliśmy do tradycyjnego już końca i tradycyjnego dna...

Jedynie w "dyskusji z Tobą". Do innych uczestników to sie nie odnosi. Dla jasności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ALAMO
Widzisz Adi, ja pojawiam się przy PRAWIE każdej dyskusji o chińskich zegarkach. Ty przy KAŻDEJ. :)

 

Akurat rzekłbym, że jest odwrotnie ;)

Adrian się nawet dzielnie trzymał i ze 2 miesiące się nie udzielał, dopiero ostatni wysyp politycznie niepoprawnych klonów go przełamał :)

 

Adi : a wiesz co jest najlepsze :)? Że w zasadzie, to ja mam bardzo podobne zdanie co ty, tylko w tej krucjacie to do ciebie nie bardzo dociera - nie kupiłbym, bo mnie sie nie podobają. Parnis jeszcze-jeszcze, bo ten wzorzec jest powszechny i w zasadzie nie należy do IWC, z tym że jak patrzę na dekiel - to mnie szlag trafia, bo to jest ewidentny wyrób pod rynek podróbek, więc to go skreśla (co innego wersje z ST25). Ale, do diaska, podróbkami toto nie jest, i nie ma co zaklinac rzeczywistosci. Jeśli będziemy - co cały czas próbuję koleżeństwu pokazać, to za chwile dojdziemy do ściany absurdu, i stwierdzimy że ostatnio oryginalny zegarek to był smarowany tłuszczem zwierzęcym kieszonkowiec z Londynu AD 1840 ... Wszystkie następne to albo tarcza podobna, albo koperta, albo kształt koronki, albo cokolwiek... Gdzieś tutaj gubimy zdrowy rozsądek, i stąd powstają "casusy MM" - przecież gdyby nie miesiącami się ciągnące batalie, to ten zegarek zostałby serio potraktowany jako substytut, oceniony że niska powtarzalność, odtwórczość, dostajemy "co się uda", spore ryzyko - i sądze że wiele osób uznałaby że w zasadzie to nie jest to warte zachodu. Ale nie, zrobiła się z tego wyprawa krzyżowa w obronie Jerozolimy niemal, i teraz trwa bitwa między Rycerzami Stolu Pańskiego i Saracenami gdzie obie strony okopane są po uszy. A już wogóle najlepszym "orężem" w tym boju to jest wyskakiwanie o etyce biznesu i innych takich duperelach, gdzie akurat wytwórnie szwajcarskie są bodaj OSTATNIMI co do których można wogóle o jakiejkolwiek etyce gadać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dyskusja niepotrzebnie zmierza w kierunku emocjonalnym, a wystarczy uporządkować fakty:

 

1) Pan Dariusz wyraźnie stwierdził, że szwajcarskie, niemieckie czy inne o alpejskim rodowodzie kopie czy też powiedzmy bardzo bezpośrednie nawiązania zegarków jednych firm do zegarków innych firm nie są przez niego pochwalane - i to jest fakt jeden i niech na wieki wieków zostanie zapamiętany

 

2) jednakże - fakt drugi - w przypadku kopii (nawiązań) ze strony chińskiej larum podnosi się ogromne, natomiast jeżeli prezentowane są kopie (nawiązania) proweniencji alpejskiej czy japońskiej, to komentarze albo są zdawkowe albo brak ich w ogóle. Przykład - nidawno Tik Tak prezentował skąinąd fajną Davosę kwadrat chrono, mocno kojarzącą się z Tagiem Monaco, i pojawiły się może dwie wypowiedzi, a i to z przymrużeniem oka i bez odzewu. Kiedyś chyba był dłuższy wątek dotyczący Eposa czy Davosy ale to prehistoria (sprzed mojej rejestracji na forum znaczy ;) ) i "współcześnie" takich dyskusji produkty naśladowcze pochodzące z CH/DE czy JPN (tych generalnie jednak mniej) nie wzbudzają

 

3) kolejne jednakże - fakt trzeci - o ile Niemcy czy Szwajcarzy, niekiedy kopiując wzór zewnętrzny, do środka kładą jednak oryginalnego unitasa czy etę. Kitajce natomiast i werk kopiują. Ten fakt jednak jest relatywny co do jego znaczenia - gdyż nie ma on tego znaczenia dla osoby, która kupuje zegarek tylko z powodu wyglądu zewnętrznego. Niemniej faktem jest

 

zróbmy - jeżeli mogę w ogóle zaproponować - to podforum chińskie. I przyszpilmy tam - żeby każdy nowy i stary wiedział o kontrowersjach - te pouczające dyskusje. Będzie wilk syty i owca cała (niezależnie od tego, kto tu jest wilkiem a kto owcą :) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Blaz

Kyle, masz rację. Tylko że - jak Alamo podkreślił - w przypadku Dariusza Chlastawy (i innych) deklaracja ujęta w punkcie 1. nie zgadza się z praktyką, co wyłuszczyłeś w punkcie 2. I tylko o to chodzi - o konsekwencję. Brak tej konsekwencji wzbudza wątpliwości. Czy uzasadnione czy nie - ta ocena należy do każdego z nas.

Nikt z nas nie mówi, że wszystko w zegarkach chińskich jest OK. To nie jest ocena typu: czarne i białe. Ale po to miało być to forum zegarków chińskich, by to wszystko uporządkować, prawda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znowu muszę/nawet chcę sie zgodzic z Alamo (pierwszy akapit werset.... ;) ). Starałem sie trzymać - ale cóż - człek istota z gruntu ułomna jest - a i woli silnej nie posiadam :)

 

Alamo jeszcze jedno - ja potrafię (tak mi się wydaje) odróżnić podobieństwo od identyczności. Pierwszy płomień walki o czystość wziął sie z tego, że MAńka pokzazana chyba przez Korbę - była IDENTYCZNA. Moga podobać się lub nie zapozyczenia. Są pewne klasycna wzorce bardziej lub mniej udanieanaśladowane - ale Mańka była przegięciem. Te "podobne" zegarki chińskie masowo są pokazywane. O nie więc szarpanie się. Dodatkowo jak wspomniane wyżej - japońskie, helweckie,czy niemieckie naśladownictow ma przynajmniej oryginalne werki. Choć to oczywiście nadal naśladownictwo. Nigdy nie sądziłem inaczej.

Etyka w biznesie - rzeczywiście tu nie warto dyskutować, bo Helveci za pazurkami sporo mają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ALAMO
3) kolejne jednakże - fakt trzeci - o ile Niemcy czy Szwajcarzy, niekiedy kopiując wzór zewnętrzny, do środka kładą jednak oryginalnego unitasa czy etę. Kitajce natomiast i werk kopiują. Ten fakt jednak jest relatywny co do jego znaczenia - gdyż nie ma on tego znaczenia dla osoby, która kupuje zegarek tylko z powodu wyglądu zewnętrznego. Niemniej faktem jest

 

Pełna zgoda co do całości, z poprawkami w tym punkcie - owszem, niektóre kopiują, ale akurat żaden nie jest już chroniony prawnie, niektóre robią po legalnych zakupach licencji, a niektóre robią bo je sami zaprojektowali. Więc w zasadzie niczym to nie odbiega od konkurencji, można rzec, że "do środka kładą oryginalnego szanghaja czy hengzoua" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmm..

Myśle że dobrze by było jakby powstało forum zegarków chińskich. Miejsce dla zwolenników sea-gull shanghaji zuan itp.

Dla niektórych przydałoby sie podforum "opluwamy się" taki odpowiednik fora w gw wp onet.

Można sie pokusić podforum dla poidróbek napewno znajdą sie miłośnicy - wesołej twórczości


Poszukuje przycisk do Poljot chrono 3133

Wodołaz

Divers:

Alba, Seiko 7002-7000, amfibia blue lux & black.

22 - G-Shock

Seiko bellmatic

Poljot Chrono 3133

Orion Seal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ALAMO
Znowu muszę/nawet chcę sie zgodzic z Alamo (pierwszy akapit werset.... ;) ). Starałem sie trzymać - ale cóż - człek istota z gruntu ułomna jest - a i woli silnej nie posiadam :)

 

Alamo jeszcze jedno - ja potrafię (tak mi się wydaje) odróżnić podobieństwo od identyczności. Pierwszy płomień walki o czystość wziął sie z tego, że MAńka pokzazana chyba przez Korbę - była IDENTYCZNA. Moga podobać się lub nie zapozyczenia. Są pewne klasycna wzorce bardziej lub mniej udanieanaśladowane - ale Mańka była przegięciem. Te "podobne" zegarki chińskie masowo są pokazywane. O nie więc szarpanie się. Dodatkowo jak wspomniane wyżej - japońskie, helweckie,czy niemieckie naśladownictow ma przynajmniej oryginalne werki. Choć to oczywiście nadal naśladownictwo. Nigdy nie sądziłem inaczej.

Etyka w biznesie - rzeczywiście tu nie warto dyskutować, bo Helveci za pazurkami sporo mają.

 

Świat się kończy! Dwa razy sie zgodził w 2 dni :)!!

Dobrze wiesz (albo nie wiesz?) że werki też kłada swoje, albo klonują te do których prawa wygasły, i które sa klonowane tak samo w Juropie ... więc zarzut jest dziwny - już raz ci o tym mówiłem, ale sie obruszyłeś :):)

Co do korbowej MM, to mam takie samo zdanie w zasadzie - tam patentem nadal objęta jest osłona koronki. Ale się szybko zorientowali (jak się na Ebay zrobiła awantura :) ), więc zmienili osłonę, przebrandowali na Parnisa - i mogą całkowicie legalnie działać. Mozna sie awanturować, noga tupać, ale prawnie - to im możemy wiesz co zrobić ...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sszwedo
post-0-0-12098400-1331232224.jpg

post-0-0-21842600-1331232221.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sszwedo tojest polski mod wietnamskiej wersji chińskiego zagarka którego ojcem protoplastą był Pam i Wodołaz


Poszukuje przycisk do Poljot chrono 3133

Wodołaz

Divers:

Alba, Seiko 7002-7000, amfibia blue lux & black.

22 - G-Shock

Seiko bellmatic

Poljot Chrono 3133

Orion Seal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alamo masz rację (że się świat kończy też)

Toć ja ze sto a może nawet z pietnascie razy pisałem - prawny punkt widzenia mi powiewa - oczekuję czegoś więcej od K Miłośników ZiZ. Sądzę o naiwny, że kwestie prawne, omijanie prawa itp/itd są drugorzędne, a te "moralne" będa górą (i nie chodzi mi straty Oficine Panerai - bo bogatemu i byk się ocieli) tylko o podejście i pojmowanie przez szarego miłośnika. A przerobiliście to na obronę Richemont itp - co przynajmniej mi nigdy nie przyswiecało. Mi chodzi o to, że zegarek bedący dokładną kopią innego, nawet jeśli nie spełnia znamion produktu podrabianego w literalnym znaczeniu prawnym - to mimo to, jego miejsce to nie nasz klub - i tyle. Dlatego nie zrozumiałbym zachwytu nad Grovana a`la Rolex i oburzam sie na MM identiko z Pam. Ani jedno, ani drugie nie ma nic wspólnego z krzewieniem wiedzy, kulturą i byciem miłośnikiem, bo miłośnik nie akceptuje rżniecia na zywca, powodującego powstanie substytutu. Marnego. Oczywiście IMHO co wyrażam.

Podsumowując - prawnie ok? Dobra - kto chce, kupuje, nosi, dumny jest. Nikt nie ma prawa mu powiedzić, że ma podróbę. Ale nie przeje obok cicho, kiedy wychwala sie z duma w KMZiZ.

To jakby zakładać podforum Akira, Watson czy innej Manty na forum audiofilskim. Manta ma nawet lampowce w ofercie - też skopiowana architektura jakiego znanego producenta i nawet znośnie gra.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ALAMO
To jakby zakładać podforum Akira, Watson czy innej Manty na forum audiofilskim. Manta ma nawet lampowce w ofercie - też skopiowana architektura jakiego znanego producenta i nawet znośnie gra.

 

No i tu jest główny nurt nieporozumienia. Dla ciebie "miłosnik zegarków" to ktoś, kto miłuje egzemplarze określone wg. jakiejś (twojej) definicji, a nie ktoś kto po prostu kocha je wszystkie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Się nie zgodzę. Znowy określenie/wytrych. Poprawne politycznie. Czyli nie chińskie? Złego słowa nie powiem na pojawiające sie w klubie tematy o Chińskich zegarkach choćby setkami do boju szły. Ale nie takimi, których nie można tylko oficjalnie nazwac podróbą. Ile takich sie pojawiło w temacie o chińskich? Cos Dwatch pokazał. Turbinki (takie sobie) i ładnego Seagulla. A poza tym MM a`la wiadomo co, parnis jak Pam, PArnis jak Iwuc, Parnis jak Bell, PArnis jak Bell z tarczą Iwuc - miłość bezkrytyczna czysta, niemal idealna. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miłośnik to taka osoba która ogląda każdy zegarek zastanowi się zaduma przez chwile , oceni , poczyta na temat, wyciągnie wnioski , stworzy swoją kolekcję zrzeszy sie w klub lub forum , bedzie dyskutować, wymieniać sie poradami , pokaże w galerii lub na spotkaniach zlotach swoje skarby. Zadba o spsób przechowywania i serwis swoich zbiorów. Nada im niepowtarzalny wygląd poprzez nowe paski, branzolety itp. Zmoduje lub zbuduje swój własny zegarek.

 

Czy w tym wszystkim jest miejsce na nienawiść wyśmiewanie kłótnie nie merytoryczne wycieczki osobiste wałkoństwo pieniactwo i pogardę dla tych którzy nie mają najnowszego modelu z elitarnej kolekcji za np. 20.000 zł.

Ocenę pozostawiam pod rozwagę miłośnikom


Poszukuje przycisk do Poljot chrono 3133

Wodołaz

Divers:

Alba, Seiko 7002-7000, amfibia blue lux & black.

22 - G-Shock

Seiko bellmatic

Poljot Chrono 3133

Orion Seal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sszwedo

Adi i inni koledzy, niech każdy kocha co chce, to wolny kraj. I po raz kolejny dziękuje Tobie i innym kolegom za zainteresowanie mojej osoby zegarkami z Chin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Blaz
Miłośnik to taka osoba która ogląda każdy zegarek zastanowi się zaduma przez chwile , oceni , poczyta na temat, wyciągnie wnioski , stworzy swoją kolekcję zrzeszy sie w klub lub forum , bedzie dyskutować, wymieniać sie poradami , pokaże w galerii lub na spotkaniach zlotach swoje skarby. Zadba o spsób przechowywania i serwis swoich zbiorów. Nada im niepowtarzalny wygląd poprzez nowe paski, branzolety itp. Zmoduje lub zbuduje swój własny zegarek.

 

Czy w tym wszystkim jest miejsce na nienawiść wyśmiewanie kłótnie nie merytoryczne wycieczki osobiste wałkoństwo pieniactwo i pogardę dla tych którzy nie mają najnowszego modelu z elitarnej kolekcji za np. 20.000 zł.

Ocenę pozostawiam pod rozwagę miłośnikom

 

 

Adi i inni koledzy, niech każdy kocha co chce, to wolny kraj. I po raz kolejny dziękuje Tobie i innym kolegom za zainteresowanie mojej osoby zegarkami z Chin.

 

Hot Wax- świetnie napisane.

Sszwedo - dokładnie. To wolny kraj i niech już nikt nie robi za cenzora oraz za tego, co wyznacza co wolno robić i lubić, a co nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To i ja swoje trzy grosze...

Tak dla jasności od początku kibicowałem "chińczykom"... I właśnie z tej perspektywy pytanie do zwolenników ewolucji: ordynarne podróby > zrzynka, semi podróby - jak zwał tak zwał chodzi o Maryne > inspiracje > całkowicie oryginalna myśl i projekt...

Czy kupując Maryne miłośnik (m.in.) chińskich zegarków przyspiesza tę ewolucję, czy wręcz przeciwnie? Pozostawiam pytanie otwarte.

Nadal będę kibicował i Chińczykom i kolegom, którzy przybliżają nam ten (mam nadzieję) rozwojowy rynek.

 

Pozdrawiam

Marcin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość feleksc

CYTAT(hot_wax @ 22.7.2009 - 14:01)

Miłośnik to taka osoba która ogląda każdy zegarek zastanowi się zaduma przez chwile , oceni , poczyta na temat, wyciągnie wnioski , stworzy swoją kolekcję zrzeszy sie w klub lub forum , bedzie dyskutować, wymieniać sie poradami , pokaże w galerii lub na spotkaniach zlotach swoje skarby. Zadba o spsób przechowywania i serwis swoich zbiorów. Nada im niepowtarzalny wygląd poprzez nowe paski, branzolety itp. Zmoduje lub zbuduje swój własny zegarek.

 

Czy w tym wszystkim jest miejsce na nienawiść wyśmiewanie kłótnie nie merytoryczne wycieczki osobiste wałkoństwo pieniactwo i pogardę dla tych którzy nie mają najnowszego modelu z elitarnej kolekcji za np. 20.000 zł.

Ocenę pozostawiam pod rozwagę miłośnikom

 

 

 

 

CYTAT(sszwedo @ 22.7.2009 - 14:04)

Adi i inni koledzy, niech każdy kocha co chce, to wolny kraj. I po raz kolejny dziękuje Tobie i innym kolegom za zainteresowanie mojej osoby zegarkami z Chin.

 

tez sie podpisuje...

banda pieniaczy,pieniaczy,pieniaczy

 

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No i tu jest główny nurt nieporozumienia. Dla ciebie "miłosnik zegarków" to ktoś, kto miłuje egzemplarze określone wg. jakiejś (twojej) definicji, a nie ktoś kto po prostu kocha je wszystkie...

 

Wyedytowałeś. Nie ma już poprawności politycznej - może w tej kwesti się dogadaliśmy - że nie o to chodzi. Zawsze to coś.

 

Wszystkie - no cóż - może podforum podróbek ewidentnych?

Może podforum Jacues Montegne i jemu podobnych?

Jak wszystkie to wszystkie.

 

Ps.

To żadna definicja. Na pewno nie moja. Ja postrzegam to jako np. taką linię, o której wspomniał Darek. Rzeczywiście cienka, pewnie pofalowana - ale za nią raczej już nie można mówić o przyzwoitości. Więc tu nie o sztywne granice i definicje chodzi, a zwykła przyzwoitość. Każdy podnieca się czym chce. Ale nie każdy sie tym chwali - choc bywa, że jest czym i też a nie wszystkim należy sie chwalić, a jednak niektórzy to robią.

 

Hot_wax - generalizujesz - jak większość - kto pisze o zegarkach za 20000? Kto pogardza (po co mocne słowa - teatr?) tymi którzy sobie nie mogą na takie pozwolić? Większośc moich kosztowała poniżej 5% kwoty, którą wymieniłeś.

 

Sszwedo - co to ma z wolnościa wspólnego. Cos Ci się stało? Czy ja zbraniam Ci kupować te zegarki, zabraniam pokazywać? CHłopie po co te teatralne zwroty. Tak jak ty mozesz kupować No name od zacnego chińskiego producenta, tak mi może sie to niepodobać. TAk jak Ty mozesz wklejać te szkaradki na forum, tak ja moge napisać co o nich sądzę. Chyba, że to nie jest wolny kraj ;):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie...

 

 

Ta dyskusja nie ma i nie bedzie miala konca... nie byloby jeszcze problemu gdyby cos konstruktywnie z niej wyniklo. Ale nie wyniknie. To sa granice kazdego.

Dla jednego jestescie juz za granica dla innego przed - rozmowa bedzie coraz bardziej zmierzac do zabiegow erystycznych moim zdaniem...

 

To sa odwieczne spory - relatywizm moralny sie klania, etyka sytuacyjna etc.

 

ps. ;) no chyba, ze upuszczacie troche emocji to moze i dobrze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś tam wynika. Może wreszcie argument związany z krajem pochodzenia przestanie istnieć. Bo nie o to chodzi. Ni echodzi tez o wymyslona "nienmawiść" do Chińczyków (to dopiero było kuriozum) Zawsze ze dwie cegły w dzielacym murze mniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sszwedo
Sszwedo - co to ma z wolnościa wspólnego. Cos Ci się stało? Czy ja zbraniam Ci kupować te zegarki, zabraniam pokazywać? CHłopie po co te teatralne zwroty. Tak jak ty mozesz kupować No name od zacnego chińskiego producenta, tak mi może sie to niepodobać. TAk jak Ty mozesz wklejać te szkaradki na forum, tak ja moge napisać co o nich sądzę. Chyba, że to nie jest wolny kraj ;):)

 

O.K. po raz kolejny zgadzam sie z Tobą, tyle tylko że i tym razem patrzymy na to samo zagadnienie zupełnie inaczej, ja wklejam swoje ?szkaradki? bo mi się podobają, czytam także posty poświęcone innym zegarkom, rosyjskim, szwajcarskim i niemieckim, nie wszystkie z nich wzbudzają mój zachwyt, ale jakoś do głowy mi nie przyszło żeby je krytykować. Kiedy jakiś zegarek mi się podoba to daję temu wyraz w odpowiednim wątku, kiedy nie, to pozostawiam to dla siebie i nie toczę bezsensownej walki z jego właścicielem. Nie masz atencji do Chińskich zegarków to nie czytaj związanych z nimi wątków i nie będziesz miał problemu, to samo się tyczy innych oponentów. Ja na tym forum nikomu nie ubliżam i nikogo nie obrażam, piszę o tym co lubię i kocham, a kocham wszystkie zegarki z drobnymi wyjatkami.

Edit

No_name zakupiłem od sprzedawcy pochodzącego z Anglii i nie mam pojęcia gdzie został wyprodukowny, jakoś wcale mnie to nie interesuje. Ale Ty wiesz że on jest Chiński, widziałeś go z bliska , trzymałeś go w dłoniach, Ty wiesz wszystko najlepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hot_wax - generalizujesz - jak większość - kto pisze o zegarkach za 20000? Kto pogardza (po co mocne słowa - teatr?) tymi którzy sobie nie mogą na takie pozwolić? Większośc moich kosztowała poniżej 5% kwoty, którą wymieniłeś.

Adi

Jakby generalnie wszyscy kierowali sie takimi zasadami jakie ujełem w poscie o tym jakie wartości moim zdaniem powinny przyświecać prawdziwemu miłośnikowi zegarków , to by nie było kłótni i przycinek pod adresem miłośników chińskich zegarków. Mieliby swoje miejsce w tej naszej społeczności. Co do tych nieszczęsnych 20000 to chodzi mi o to że każdy ma to co lubi jeden pięknego Paneraia drugi piękną Marinę.

Jestem przeciwny podziałom na tych co mają kasę na droższe modele i na tych co zbierają tańsze znakomite modele zegarków. "Klub Miłośników.." to teatr naszych zmagań zegarkowych i nie tylko. Codziennie użytkownicy z zcałej Polski i z zagranicy przedstawiają swój dorobek kolekcjonerski.

Moje zegarki to także nie przedstawiają czasem nawet tych 5% z 20000 zł , a i tak je bardzo lubię.

Pozdrawiam


Poszukuje przycisk do Poljot chrono 3133

Wodołaz

Divers:

Alba, Seiko 7002-7000, amfibia blue lux & black.

22 - G-Shock

Seiko bellmatic

Poljot Chrono 3133

Orion Seal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ALAMO
Coś tam wynika. Może wreszcie argument związany z krajem pochodzenia przestanie istnieć. Bo nie o to chodzi. Ni echodzi tez o wymyslona "nienmawiść" do Chińczyków (to dopiero było kuriozum) Zawsze ze dwie cegły w dzielacym murze mniej.

 

Adrian, tak długo jak będziecie stosowac czysto emocjonalne argumenty - to nikogo kompletnie nie przekonacie (wybacz znów liczbę mnogą). Tak długo jak nie przestaniesz pisać z pogardą "podróba" o zegarku który nią nie jest - też ciężko będzie udowadniać że to nie chodzi o krucjatę przeciwko konkretnym produktom. W końcu, tak długo jak nie zaczniecie tępić w czambuł z równą gorliwością wszelkie zapożyczenia i klony - po prostu nie będziecie wiarygodni. Nie będąc wiarygodymi, i zabierając nagminnie zdecydowane stanowisko w wątkach dotyczących jednych, jedynych producentów, podczas gdy przy okazji drugich czasami nieśmiało coś przebąkniecie że to wcale nie jest takie autorskie - siłą rzeczy sami ściagacie podejrzenia o całkowicie pozamerytorycznych podstawach tego działania. W koncu, twoja definicja "miłośnika zegarków" w rzeczywistosci nie ma nic wspólnego z "miłośnikiem", za to ma wiele z zegarkowym snobem w potocznym, pejoratywnym znaczeniu tego słowa.

Wbrew pozorom, wątek ten w sposób radykalny pogłebił wiedzę o Chińczykach na łamach Klubu. Pojawiło się multum pożytecznych informacji pozwalajacych każdemu dokonac subiektywnej oceny i wyboru. Ja zrozumiałem bardzo wiele z twoich czy kolegów zastrzeżeń - z niektórymi się utożsamiam, z niektórymi nie. Ty z kolei, co zauważam z wdzięcznością, naprawde starasz się nie zabierać głosu w kontrowersyjnych dla ciebie wątkach - dla ogólnego dobra, i świętego spokoju. I moim zdaniem, warto było te dyskusje odbyć, może czasami w milszej atmosferze, ale ona też ostatnio się poprawiła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.