Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Zaman

Problem z Meistersinger-problemów ciąg dalszy

Rekomendowane odpowiedzi

Przykro,

teraz kasa albo sztuka nówka.

A może wymiana na perigraph 43 mm am1001 (to mój faworyt tej marki).

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Perigraph jest dużo droższy-generalnie powiem, że jestem załamany....zastanawiam się jeszcze czy jutro nie podjechać do zegarmistrza-może go otworzy i zobaczy poprostu co jest nie tak-może np. podczas transportu skleił się włos...nie wiem za bardzo co robić, może tam pracuje jakiś idiota-generalnie mam wrażenie, że 2k psu na budę... :P

 

Generalnie od początku miałem złe przeczucia- kiedy trzymałem zegarek w ręce i delikatnie nim poruszałem to coś strasznie trzeszczało w środku...nie wiem co to...generalnie załamka na 100% :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z zegarmistrzem dobry pomysł.

Nie wiem jaka jest dokładnie różnica w cenie, ale może w ramach rekompensaty i zadośćuczynienia strat moralnych spowodowanych przez niemca warto go przycisnąć (np. sugerując opisanie całej sytuacji w necie, co zresztą już się stało :P )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za straty moralne już teraz mieli mi przesłać pasek i coś tam jeszcze-oczywiście nic nie dostałem. Żenujące to wszystko jest..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaman

 

Dwie rady:

- jak zaniesiesz zegarek do zegarmistrza, a potem konieczne będzie odesłanie do Majstra, to jeśli stwierdzona zostanie ingerencja 3 strony, nie uzyskasz uprawnień gwarancyjnych

- zamiast miotać się tu na forum, pisz do nich = żądaj wymiany lub zwrotu pieniędzy oraz przesłania nieotrzymanych gratisów.

 

Pozdrawiam

Iko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

Zegarek chcę tylko otworzyć żeby wiedzieć co się stało, nie ma mowy o żadnej naprawie poważniejszej, a chyba się nie zoriętują, że był tylko otwierany..Co do drugiej części to zadzwonię do nich w poniedziałek bo zegarek dostałem wczoraj ok 15, a w weekend u nich i tak nikt nie pracuje. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde noo... :) Już na początku lipca pisałem, że z Niemcami trzeba ostro, i na baczność ich stawiać.. albo gotówka zurick, albo całkiem nowa sztuka z nowym numerem seryjnym.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to wiemy już,z jakiej firmy zegarków nie kupować - proponuję przesunąć firmę do działu "wirtualne" razem z parnisami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Taktic

 

Może miałeś rację ale wydawało mi się, że rozwiązanie, które wypracowałem (przesyłka na ich koszt, naprawa plus przeprosiny) zakończy sprawę. W najgorszym śnie nie spodziewałem się, że 2 raz dostanę "wała"..... Tak jak pisałem, w poniedziałek otworzę go u zegarmistza żeby zobaczyć co jest- jeśli to coś poważnego to tym razem zwrot gotówki albo nówka sztuka.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to wiemy już,z jakiej firmy zegarków nie kupować - proponuję przesunąć firmę do działu "wirtualne" razem z parnisami

 

Chyba nie znasz kryteriów przynależności producenta zegarka do kategorii "wirtualne".

Mniej emocji, więcej rozsądku.

 

Pozdrawiam

Iko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytam ten wątek od początku i ręce opadają...

 

Może to podczas transportu coś się uszkodziło?

 

Tak jak pisałem, w poniedziałek otworzę go u zegarmistza żeby zobaczyć co jest- jeśli to coś poważnego to tym razem zwrot gotówki albo nówka sztuka.

Odradzam otwieranie zegarka na własną rękę. Jeśli zegarmistrzowi narzędzie się omsknie, a w autoryzowanym serwisie stwierdzą, że otwierany (lub próba otwarcia), to nie będą chcieli z Tobą rozmawiać.

 

Nie znam się na prawie (tym bardziej niemieckim), ale może zamiast oddawać na gwarancji należałoby oddać na "niezgodność towaru z umową" (jeśli coś takiego u nich istnieje). Na gwarancji godzisz się na warunki jakie są w niej zapisane (czyt. to oni decydują pewnie o sposobie rozpatrzenia reklamacji: naprawa, wymiana, zwrot kasy). Jeśli byłoby to z innego paragrafu możliwe, że miałbyś większe szanse i mógł kategorycznie rządać wymiany, czy zwrotu pieniędzy.


Totalny laik :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba już za późno. Miał wybór od razu. Teraz już tylko gwarancja


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, jak pisałem, nie znam się na prawie, ale...

Jeśli postępowanie reklamacyjne dobiegło końca, to nową sprawę można "zakładać" na podstawie wybranej przez kupującego drogi (ponownie gwarancja, niezgodność tow. z umową itp). Gwarancja przeważnie nie wyklucza i nie umniejsza praw kupującego.


Totalny laik :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po prawdzie to sam już nie wiem co zrobić..ciężko mi uwierzyć, że dwa razy coś się uszkodziło podczas transportu ale faktem jest,że zegarki przychodzą w płaskiej kopercie i de facto majtają się trochę w środku. Zdecyduje się chyba jednak, na otwarcie go jutro i sprawdzenie tylko co jest nie tak- nie ma mowy o naprawianiu go w Polsce- dekiel i tak mam już porysowany przez ich zegarmistrza, tak jak pisałem. Na prawie niemieckim też się nie znam ale tym razem zdecydowanie nie chcę już żeby ktokolwiek go naprawiał- najchętniej zwrot pieniędzy, a w ostateczności nowy zegarek i oczywiście przesyłka tego co mam teraz znowu na ich koszt. Generalnie z moich obserwacji wynika, że w tej firmie panuje straszny bałagan-nikt nic nie wie, najpierw mailuje ze mna jedna osoba, potem druga, zegarek też pakuje i przesyła ktoś trzeci, a zegarmistrz to chyba jest zewnętrzny wogóle-ale to nie mój problem. Ogólnie wrażenie bardzo złe, tak jak już pisałem tego to bym się nigdy nie spodziewał tym bardziej, że do tej pory tak na tym forum jak i na zagranicznych spotykałem się raczej z pozytywnymi opiniami o tej firmie. Widać mam pecha. Jutro tam zadzwonie i powiem im jak z mojej perspektywy to wygląda..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I have talked to our watchmaker yesterday afternoon. He told me, that your watch works absolutly correct. They tested the watch over several days and it doesn `t stop.

 

The watchmaker told me that you have to turn the crown back and forth until you feel a slight resistance. The movement keeps time most accurately when the watch is wound once daily. If you are not such a creature of habit, your watch will still continue to run for 42 to 48 hours - it depends on the model...

 

I hope this will help you!

 

Oto odpowiedź, którą dziś otrzymałem- ręce opadają-uczą mnie jak nakręcać zegarek...żenujące-zaraz dzwonię tam ponownie domagając się zwrotu kasu :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proponuje podeprzeć sie klubem. Może to oleją, a możejednak potraktują Cie lepiej. Pewnie chcieli by jeszcze parę "śpiewaków" upchnąć u nas. Zobacz jak mocno otworzył sie na nas serwis Swatch jak ktos do Szwajcarii maila z linkami do naszych dyskusji puścił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie, rzućcie proszę okiem czy nie za ostro. Starałem się być miły. Zgodnie z radą Adiego podparłem się klubem-może to rzeczywiście coś da. Emaila wyślę rano więc wszystkie sugestie mile widziane:) Dziękuję wszystkim którzy wypowiadając się w tym temacie służą mi radą i pomocą. Pozdrawiam:)

 

Dear Mrs Koch,

 

First of all thank you for your fast response. Unfortunately my English is not good enough to express how shocked and amazed I was while reading it. This sort of answer is a disrespect for the customer and simply means that you don`t believe in what I have told you.

The fact is that the watch still doesn`t work- actually the watch made strange noise as soon as I put it out from the envelope. I wind it and it stopped exactly like it used to do before. As I have told you, at the very beginning for two weeks period everything was in absolute order. The Meistersinger company repaired it twice- according to letters I have received, for the first time the winding stem had been replaced than ?warranty repair? also had been done-this simply means that something is wrong with my watch. In this context preaching a customer who has still damaged watch how to wind it, seems be ridiculous and clearly demonstrates unserious attitude of a company which wants to be perceived as a reliable one. Compared to that, fact that an extra strap and an USB sticker promised by Mr. Rensing never made it to Kraków, is simply a trifle.

Once again I`am made to express my deep disappointment. The watch which was bought for pleasure became a reason of irritation and company`s after sales policy, of frustration. As a member of Polish Watch & Clock Club (www.zegarkiclub.pl/forum) I will describe whole situation there just in order to forewarn my colleagues that buying one of the Meistersinger watches can be quite risky.

Not being in the mood for another ?repair? I would like to be given a new watch from the same collection or, if that is impossible, I shall get my money back.

Above I`am quoting you an email sent me by Mr. Nico Rensing.

 

Kind regards,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O ile mój słaby ang. ogarnia ten text, to nie jest za ostro.

 

Jedno zdanie:

As a member of Polish Watch & Clock Club (www.zegarkiclub.pl/forum) I will describe whole situation there just in order to forewarn my colleagues that buying one of the Meistersinger watches can be quite risky.

Hmmm... a czy przypadkiem już nie opisałeś całej sytuacji? Zatem mijasz się z prawdą...


Totalny laik :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rzeczywiście pomieszałem coś, chciałem napisać coś innego. Poprawię przed wysłaniem, dzięki:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś się ruszyło w temacie- odpisał sam szef firmy- ehh chyba dam im jeszcze jedną szansę. Pozdrawiam, list poniżej.

 

Dear Mr. ,

 

finally I got your e-Mail on my table. One of the cases, where definitly something went wrong on our side.

The experience, that you oviously had with MeisterSinger, is definitly not a common one for MeisterSinger customers.

 

No excuse, just an explanation:

Some personal changes in last months and Nico beeing on Holiday can be reasons, for us not beeing level headed to this matter.

 

Tina Koch did definitly not want to insult you, by pointing out, that maltreatment of the watch could be a reason. Sometimes it is the reason but sometimes - as in your case - definitly not.

 

I really do hope, that you give MeisterSinger another change, to show you, that we go for 100 % perfect watches.

Unfortunatly your Model is sold out. Trust me I would have given you a new one.

So what I can offer you is, that I will personally take care, that you finally will get the watch repaired and in perfect condition. Including a few MeisterSinger gifts as a little compensation for all the trouble you had in the last weeks.

 

Please send me a short note, if you accept my offer. I will then take care that UPS will pick up the watch from you on our costs.

 

Really hoping, to keep you as a MeisterSinger fan for the future

 

Manfred Brassler

Founder of MeisterSinger and CEO

 

PS: Your English sounds perfect to me! Mine could be improved!

 

Coś mi się wydaje, że postraszenie klubem miało tutaj znaczny udział:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PS: Your English sounds perfect to me! Mine could be improved!

 

W tyłek potrafi włazić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PS: Your English sounds perfect to me! Mine could be improved!

 

W tyłek potrafi włazić :)

 

To jest raczej nawiązanie do 2 zdania mojego listu do Mrs Koch;) raczej doszukiwałbym się tutaj ironi niż akurat pochlebstwa-albo gość nie zatrybił:). Teraz się zastanawiam co zrobić- czy jednak nie upierać się przy zwrocie kasy. Z jednej strony nie chce się pozbywać tego zegarka ale jak znowu przyjdzie zepsuty to chyba się wogóle załamię. Muszę to jeszcze przemyśleć poprostu, pozdrawiam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie przyszło Ci do głowy, że śpiewak to po prostu kastrat :) ?.

 

Wygląda to wszystko podobnie do opisywanych tutaj niedawno problemach z także niemieckim Steinhartem tam także były 2 czy więcej nieskutecznych napraw. Wygląda na to, że są to małe firemki w których sobie nie bardzo radzą z komunikacją. Zawsze powtarzam, że dzisiejsi Niemcy to nie to samo co Ci jeszcze choćby z lat 80tych. Spadła jakość....spadła mentalność....dzisiejsi Niemcy to europejczycy...nie wiele się różnią od hiszpanów, polaków itd...burdelik i ich dotknął. Nie mogli zwyczajnie wymienić całego mechanizmu? Zegarmistrz na urlopie? no sorry to am być producent zegarków? z jednym kompetentnym zegarmajstrem na stanie? a jak dostanie zawału ( np. przez klienta z Polski :))? to co zrobią zaciąg wśród składaczy parnisów z chińskich blaszaków ? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jappaner- sam ostatnio dużo myślę to tej sytuacji i ciągle nie znajduję satysfakcjonującej mnie odpowiedzi. Firma istnieje na rynku 10 lat, prezentuje szeroki wachlarz zdobytych nagród i wyróżnień etc. Staje się popularna u nas jak i zbierają te zegarki świetne opinie na zagranicznych forach. Z tego co wiem jest bardzo popularna w NL o czym świadczy chociażby ilość limitowanych edycji jakie robią na tamtejszy rynek. W tym kontekście zastanawiam się właśnie czy to nie jest trochę na wyrost, ot taki marketingowy bełkot, czy może ja poprostu mam pecha....Pewien jestem natomiast, że te zegarki są dużo ładniejsze od Steinhartów- ale to oczywiście tylko moja opinia:) Różnią się także chyba cenami. Pozdrawiam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Panów,

 

A oto finał tej historii: Po moim mailu (post 67) i odpowiedzi ich szefa, Pana Brasslera (70) zdecydowałem się zaufać i jeszcze raz wysłać zegarek. Wrócił - tym razem przyjechało wielkie pudło, a w nim na pocieszenie zegar ścienny, pasek i coś tam jeszcze no i oczywiście mój zegarek. W piśmie od szefa zapewniono mnie o wymianie całego mechanizmu i jego wielokrotnym sprawdzeniu. Niestety, zegarek znowu wydawał złowieszczy dzwięk i tak jak w 2 poprzednich sytuacjach ponownie się zatrzymał po okresie 7 godzin- czyli wystąpiły identyczne objawy jak poprzednio. Powiem szczerze, że ręce mi opadły i postanowiłem zanieść zegarek do zegarmistrza (pana Kowala z Basztowej). Wiedziałem, że stracę gwarancję ale uznałem że na g.... mi taka gwarancja. Zostawiłem go, opisałem całą sytuację i wróciłem za 4 dni. Wnioski: dekiel był źle zakręcony, a w samym mechanizmie nic nigdy nie było naprawiane- to ostatnie się zgadza jeśli przyjąć, że rzeczywiście mechanizm został wymieniony. Z drugiej strony bardzo wątpliwe jest,że objawy 3 razy były dokładnie takie same. Przyczyną samej usterki był źle osadzony kamień oraz coś z balansem i wychwytem (nie przytoczę tego dokładnie). Za niewielką opłatą usterka została usunięta, a zegarek działa doskonale. Osobiście skłaniam się ku twierdzeniu, że zegarek za każdym razem był przetrzymywany w magazynie i odsyłany z powrotem jako rzekomo naprawiony. Podsumowując wielki plus dla Pana Kowala, przesympatyczny człowiek, świetny i niedrogi fachowiec. Dla Meistersinger wielki minus. Przypuszczalnie pracownicy robią swojego szefa w bambuko ale to juz nie mój problem. Do Niemiec pisał już nie będę bo szkoda mojego czasu, a egzemplarz 1Z to mój ostatni produkt tej firmy. Dziękuję wszystkim za uwagę:rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.