Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Andrzej z lasu

Jak to jest z replikami na Allegro?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

W temacie zegarkowym jestem nowy, ale lubię jak coś tyka na ręce czy bije w mieszkaniu więc trochę rzeczy w domu zgromadziłem, część od rodziny, czasem coś z giełdy staroci, popełniam jeszcze dziecinne błędy, np ostatnio pytałem tu o szwarcwalda nie wiedząc, że to szwarcwald, ale teraz go naprawiam i może zagości na ścianie na dłużej :D

Okazuje się, że w dniu wczorajszym popełniłem grzech ciężki wg. Allegro.pl, otóż wystawiłem aukcję repliki Omegi i aukcję usunieto... spokojnie, spokojnie zanim ktoś tu zawału dostanie :D wiem, że tego nie wolno robić, co więcej podrabiania czegokolwiek a już tym bardziej zegarków nie popieram i sam podróbki (w kategoriach na których się znam) zgłaszam. Ale z tym zegarkiem i aukcją to nie do końca tak typowo było, bo zegarek pochodzi z lat 70-tych a wystawiając go dokładnie opisałem go jako replikę z tamtych lat (w dodatku uszkodzoną), myślałem, ba nadal tak uważam, że taki egzemplarz może kogoś zainteresować jako kolekcjonerska ciekawostka, w końcu w tamtych latach nie było u nas podróbek Omegi.

 

Wiem, że z Allegro nie wygram bo i tak zawsze mogą zastosować swoją ulubioną argumentację "bo tak, bo tak, bo tak" ale jestem ciekawy waszego zdania w tej materii, czy faktycznie jak sugeruje Allegro w 12 punkcie załącznika nr 1 do Regulaminu tak opisana aukcja, starego a w dodatku uszkodzonego przedmiotu może jak oni to określają:

"...wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów albo usług;" albo w jaki sposób może taka aukcja zaszkodzić interesom klientów jeśli wiedzą oni co mają przed sobą i interesom producenta jeśli jest to model sprzed tylu lat którego nie mają w ofercie i jest uszkodzony.

 

aaa jeszcze link do archiwizatora bo przecież aukcję usunęli:

http://archiwumallegro.pl/omega_constellation_unikatowa_replika_usa_lata_70-1200068188.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Andrzej z lasu czy według Ciebie podróbka nabiera wartości przez to, że jest wyprodukowana przed trzydziestoma laty? Podróba to podróba i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na temat podróbek eufemistycznie zwanych czasami replikami mam takie samo zdanie, jak ogromna większość forumowiczów - potępiam ich produkcje i dystrybucję. Sam zgłaszam na Alle podróby i cieszę się, ze są usuwane.

Natomiast usunięcie Twojej aukcji wzbudziło pewne wątpliwości, ze względu na bardzo dokładny opis i bardzo wyraźne zaznaczenie, co sprzedajesz. Tyle, że zaznaczenie, że sprzedaje się podróbę wcale jeszcze nie upowaznia do jej sprzedaży :D

Jesli nie wolno sprzedawać heroiny, to podanie w opisie, że jest to heroina nie sankcjonuje sprzedaży...

Ogólnie więc Alle w mojej ocenie postąpiło słusznie, chociaż jednocześnie przepuściło dziesiątki ordynarnych podróbek...

Taka wybiórcza sprawiedliwość :D


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Allegro w tym przypadku nie postąpiło "tak, bo tak", tylko tak, bo takie jest prawo.

Sprzedawanie podrabianych przedmiotów jest tak samo nielegalne jak sprzedawanie podrabianych pieniędzy.

Możesz wystawić walizkę podrobionych dolarów, opisać je jako ciekawostkę kolekcjonerską, bo zostały podrobione 50 lat temu itd itp... możesz się tłumaczyć, że przecież kupujący wie co kupuje, bo wszystko dokładnie opisałeś. Ale to nic nie pomoże, bo brygada antyterrorystyczna i tak wpadnie do Ciebie, i rozwali Ci drzwi :D


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jesli sam stwierdziles w opisie aukcji ze zegarek jest nielegalna podrobka to co sie dziwisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to 18K się szybko ściera :D:blink::D a spawa jest prosta podróbki są usuwane, bo są niezgodne z prawem.


// Tomek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właściwie to się zgadzam co do podróbek, podróbka to podróbka nie ma co gadać, tylko zasugerował mnie ten wiek... 40 lat nieco w świecie zegarkowym zmienia i to nie to samo co np. dolary które nadal mimo upływu czasu są ważnym srodkiem płatniczym (ale akurat stare, nieobiegowe pieniądze mogą być legalnym przedmiotem kolekcji również jako fałszywki) czy narkotyki które jak szkodziły tak szkodzą (zarówno zdrowiu zażywających jak i finansom państwa przez brak akcyzy :D ) i właśnie ta "satrożytność" podróbki powoduje, że wydawała mi się ona raczej ciekawostką niż "zagrożeniem żywotnych interesów" firmy OMEGA, tak więc w tłumaczeniu "legalności nilegalności" nie o sam opis tego faktu tu chodzi a raczej włąśnie o wiek... Wydaje mi się, że gdyby zegarek był jeszcze nieco starszy np. z okresu międzywojennego to nie byłoby takich problemów i mógłby on zostać uznany za kolekcjonerską ciekawostkę, ten chyba jednak jest "za nowy". Tak więc wiek nie tyle nadaje wartości co ze względu na "niekonkurencyjność" wobec bieżących czy nawet kilkuletnich wyrobów mógłby upoważniać do sprzedawania właśnie jako ciekawostki kolekcjonerskiej oczywiście z wyraźnym tego zazanaczeniem, nie wiem może osobna kategoria rozwiązałaby. Nauczka jest taka, że trzeba było nic nie pisać, wystawić od złotówki i a nuż bym jeszcze miał na wakacje w Egipcie :D No nic jak człowiek uczciwy to uczciwy, zegarek trafi do szuflady bo jest nielegalny jak nie przymierzając narkotyki czy fałszywe pieniądze, to ja pewnie mam staromodne poglądy ale jak dla mnie jednak pewna "dyskretna" różnica istnieje - w jakim my świecie żyjemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...to ja pewnie mam staromodne poglądy ale jak dla mnie jednak pewna "dyskretna" różnica istnieje - w jakim my świecie żyjemy.

Nie licz na to, że serwis aukcyjny będzie rozważał jakieś "dyskretne" dylematy moralne.

Interes biznesowy jest taki, że z jednej strony trzeba sprzedać jak najwięcej, z drugiej strony trzeba unikać wszelkich kłopotów prawnych.

Gdybyś nie 'przyznał się do winy', to mogliby się tłumaczyć, że przeoczyli, że nie wszystko są w stanie wychwycić itd... A tutaj jest sprawa, której nie można przeoczyć. Mogą to nawet potraktować jako prowokację: "Aha... ktoś nas sprawdza, czy odpowiednio zareagujemy.."

I w taki oto sposób, jeśli ktoś bezczelnie oszukuje, to może się "prześliznąć"

Natomiast jeśli ktoś, z moralnego punktu widzenia, postępuje nieco uczciwiej, to nie ma szans.

Chociaż jest to tylko "moralny punkt widzenia". Z prawnego punktu widzenia, nie ma jakiejś "granicy", nad którą ewentualnie serwis aukcyjny miałby się zastanawiać.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie licz na to, że serwis aukcyjny będzie rozważał jakieś "dyskretne" dylematy moralne.

Interes biznesowy jest taki, że z jednej strony trzeba sprzedać jak najwięcej, z drugiej strony trzeba unikać wszelkich kłopotów prawnych.

Gdybyś nie 'przyznał się do winy', to mogliby się tłumaczyć, że przeoczyli, że nie wszystko są w stanie wychwycić itd... A tutaj jest sprawa, której nie można przeoczyć. Mogą to nawet potraktować jako prowokację: "Aha... ktoś nas sprawdza, czy odpowiednio zareagujemy.."

I w taki oto sposób, jeśli ktoś bezczelnie oszukuje, to może się "prześliznąć"

Natomiast jeśli ktoś, z moralnego punktu widzenia, postępuje nieco uczciwiej, to nie ma szans.

Chociaż jest to tylko "moralny punkt widzenia". Z prawnego punktu widzenia, nie ma jakiejś "granicy", nad którą ewentualnie serwis aukcyjny miałby się zastanawiać.

 

Lepiej bym tego nie ujął.

Dodam tylko ze allegro to mafia ilepiej z nimi nie zadzierac bo dom spalą .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.