Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

meinard

Wieloletnie automaty a ich trwałość

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich serdecznie,

 

dorosłem do myśli, aby kupić sobie zegarek automatyczny. Z różnych względów biorę pod uwagę np. Omegi i Longinesy, które już swoje lata mają i według informacji, są z lat 50, 60, 70.

 

Jestem laikiem, więc moje pytanie jest nietrudne do przewidzenia - jak wygląda żywotność takich zegarków? Nie znam się zupełnie na mechanizmach, więc ciekawi mnie, ile podziała taki zegarek i od czego to zależy.

 

Czy warto w ogóle takie zegarki nabywać przez internet? Przykładowo: http://allegro.pl/omega-vintage-aptekarska-lata-50-i2018502442.html

Bardzo podoba mi się ta Omega z wyglądu. Sprzedawca pisze, że jest z lat 50, po przeglądzie konserwacyjnym z jakimiś certyfikatami, które mi i tak by niczego nie powiedziały. Co doradzilibyście, gdybym chciał taki zegarek kupić?

 

Jeśli taki temat był już poruszany, to wybaczcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta Omega nie jest zegarkiem automatycznym tylko recznie nakrecanym.Jest w dobrym stanie ale jej cena jest za wysoka.Mysle,ze zegarek jest wart okolo 600-800 pln.Lepiej jest kupic zegarek z zakrecanym deklem.Pozdrawiam.


leszek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zauwazyłem, że to mechanizm z naciągiem ręcznym, a domyślam się, że oznacza to własnie konieczność nakręcania.

 

Okej, to inny przykład: http://allegro.pl/omega-vintage-prestige-stan-magazynowy-i2018502443.html

 

Ponawiam moje pytania z pierwszego posta, czyli jak z żywotnością takich leciwych zegarków. Dziękuję za odpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o zegarki to jestem nowicjuszem, ale też ostatnio pytałem jak z zawodnością starych werków. (ot chciałem używać staruszka) Wygląda na to, że bywa różnie. Wszystko zależy od właściciela-jedni dbali o swoje zegarki, inni nigdy nie zanosili ich na smarowanie do zegarmistrza. Możesz trafić na dobry werk a możesz i na taki, który zbytnio nie pochodzi. Taka trochę loteria. Sporo starych zegarków nie miało też mechanizmów antywstrząsowych, czyli jedno przypadkowe puknięcie i masz kłopoty. U kolekcjonera stary zegarek poleży, na rękę trafi od czasu do czasu na zmianę z innymi, nie będzie katowany. U kogoś kto zamierza chodzić w staruszku na co dzień może być gorzej-zegarek nie ma już takiej wytrzymałości jak kiedyś, w końcu vintage swoje już przeszły i awarie będą częstsze. Moim zdaniem-chcesz zegarek który włożysz raz na jakiś czas od święta-kupuj dziadka, chcesz chodzić w nim codziennie-rozejrzyj się w ofercie nowych mechanicznych czy automatycznych, na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U kogoś kto zamierza chodzić w staruszku na co dzień może być gorzej-zegarek nie ma już takiej wytrzymałości jak kiedyś, w końcu vintage swoje już przeszły i awarie będą częstsze. Moim zdaniem-chcesz zegarek który włożysz raz na jakiś czas od święta-kupuj dziadka, chcesz chodzić w nim codziennie-rozejrzyj się w ofercie nowych mechanicznych czy automatycznych, na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Trochę w tym racji, ale nie do końca. Wiadomo, lepiej nabyć zegarek mniej używany i bardziej zadbany. Ale trudno się zgodzić z opinią, że zegarek - dziadek (czyli taki, który ma ponad +/- 50 lat) nie nadaje się do codziennego noszenia. Jeśli jest to zegarek z wyższej półki (chociażby Omega,Longines, Zenith) to po dobrym przeglądzie zegarmistrzowskim spokojnie można go używać na co dzień (oczywiście, bez szaleństw :) ).

Poza tym, wg mnie o wiele lepiej kupić stary zegarek z wyższej półki niż tani nowy.


Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zegarki vintage mają swój urok. czujesz to? Wchodzisz w to. Szukasz po prostu zegarka? Nie warto się wtedy męczyć i lepiej kupić coś z szafirem w automacie. Ja kocham vintage i lata 70-te to jest to co mi odpowiada. Jednakże jak zakładam vintage to niezależnie czy omega czy zenith czy atlantic, bardzo wtedy uważam. Jak idę do fizycznych zadań, wtedy na ręku ląduje niezniszczalna certina c-sport (kwarc z szafirem) albo citec eco drive chrono. Jednakże tak naprawdę cieszy mnie zawsze na ręku vintek i czuję, że mam zegarek z serduchem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.