Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Rekomendowane odpowiedzi

Aaa... Takie buty. :) Ok, coś znajdę.

 

Dora rada post-93905-0-09801600-1516352753.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafał75

Znowu muszę poprosić o pomoc bardziej doświadczonych kolegów.

Dzisiaj zająłem się kolejną Pobiedą. Wszystko szło dobrze aż do momentu włożenia mostka z balansem. Zanim to zrobiłem sprawdziłem wszystko co poskładałem. Delikatnie naciągnąłem sprężynę i poruszałem lekko kotwicą. OK. Wszystko prawidłowo pracuje, żadnych oporów. Montuję mostek z balansem, kamień trafia w kotwicę i lipa. Balans nie oscyluje. Z moją pomocą porusza się swobodnie, nic go nie blokuje, ale sam nie chce wejść do pracy. Gdzie mogę szukać problemu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znowu muszę poprosić o pomoc bardziej doświadczonych kolegów.

Dzisiaj zająłem się kolejną Pobiedą. Wszystko szło dobrze aż do momentu włożenia mostka z balansem. Zanim to zrobiłem sprawdziłem wszystko co poskładałem. Delikatnie naciągnąłem sprężynę i poruszałem lekko kotwicą. OK. Wszystko prawidłowo pracuje, żadnych oporów. Montuję mostek z balansem, kamień trafia w kotwicę i lipa. Balans nie oscyluje. Z moją pomocą porusza się swobodnie, nic go nie blokuje, ale sam nie chce wejść do pracy. Gdzie mogę szukać problemu?

 

może dystans trzeba podłożyc? to że dotkniesz pęsetą kotwicę i ona przeskoczy nie oznacza że będzie działać. już raz tak miałem. Tu przykładasz więcej siły niż kamień w osi żeby wchodził w przerzutnik czy jakoś tak. Moim zdaniem jakiś syf blokuje bo się dostał. moż też balans być trzepnięty. Wsadz od innego i zobacz czy ruszy. Ja tak robię. jak nie działa to biore inny i wtedy mam jasny obraz sytuacji :) czy rozbierać czy szukać innego balansu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafał75

Seba, a jeśli sprawdzałem dwa balansy. Oba umyte i w pełni sprawne i jest taki sam objaw? Czyli co? Rozbierać od nowa, myć i składać na nowo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Seba, a jeśli sprawdzałem dwa balansy. Oba umyte i w pełni sprawne i jest taki sam objaw? Czyli co? Rozbierać od nowa, myć i składać na nowo?

Podmień kotwice i zobacz wtedy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podmień kotwice i zobacz wtedy

O to to

 

Wydeptane mi5s

Seba, a jeśli sprawdzałem dwa balansy. Oba umyte i w pełni sprawne i jest taki sam objaw? Czyli co? Rozbierać od nowa, myć i składać na nowo?

Szanowny kolega ma rację. Palety kotwicy mogą źle współpracować z kołem wychwytu

 

Wydeptane mi5s

Edytowane przez Sebolski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

Wypadałoby nadmienić, że "test" z podmianą balansu w P2609 o niczym specjalnie nie świadczy.

Po primo, w P2609 "classic" nie ma układu przeciwwstrząsowego, który poprawia tolerowanie w mechanizmie obcych balansów.

Po primo secundo, osie balansów od różnych producentów tego zacnego mechanizmu różną się i aby było ciekawiej okres produkcji także ma znaczenie.

Wreszcie po primo ultimo, nie ma pewności czy balans nie ma sklepanego czopa już wcześniej albo sami to uczyniliśmy? Przekładki były i są bardzo popularną drogą pubudzania tych mechanizmów do działania.

Dlatego zakładanie, że zespół balansu działający doskonale w innym mechanizmie będzie działał w kolejnym jest nieuprawonione.
Wiem, że to nieco więcej roboty ale wypadałoby przełożyć zarówno kotwicę jak i koło wychwytowe. Na początek podmiana samej kotwicy powinna rozstrzygnąć czy to ona jest winowajcą?

Edytowane przez Ritter

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to wiadomo że osie balansu różnią się srednicami czopów czy długościami. Lecz kolega Rafał75 chyba od niedawna zajmuje się naprawami więć narazie nie wkraczam w trudniejszcze naprawy typu wymiany osi balansu, przerabianiem kotwicy, czy wymianą kamieni, itp. Więc dlatego najpierw staramy się prubować rozwiązać te problemy najprostszymi sposobami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafał75

No to wiadomo że osie balansu różnią się srednicami czopów czy długościami. Lecz kolega Rafał75 chyba od niedawna zajmuje się naprawami więć narazie nie wkraczam w trudniejszcze naprawy typu wymiany osi balansu, przerabianiem kotwicy, czy wymianą kamieni, itp. Więc dlatego najpierw staramy się prubować rozwiązać te problemy najprostszymi sposobami.

Dokładnie tak, a właściwie nie tyle naprawa co zacząłem od mycia i smarowania werków i uzupełnienie, wymiany części od posiadanych dawców części. Dostałem dwa mechanizmy do których staram się dobrać całą resztę (strzałki, tarcza, koperta) i o ile z pierwszym wszystko poszło dobrze i zegarek idzie nawet punktualnie :) , to niestety w drugim włos balansu został wyciągnięty. Najprostszą rzeczą jaką mogę zrobić to podmienić cały balans (wiedza, umiejętności, warsztat). :)

 Dziękuję wszystkim za pomoc i informację. Podmienię jeszcze kotwicę. Wezmę tą od dawcy balansu i zobaczymy co będzie dalej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafał75

Pytanie z kategorii praktyczne porady. :)

Koledzy macie jakiś patent na sprawne, bezpieczne i nie frustrujące zakładanie mostka koła wychwytu, trzeciego i czwartego? 

Samo umycie zegarka, przesmarowanie i złożenie w całość to jedno. Pozostaje jeszcze regulacja chodu. Czy mi, domowemu zapaleńcowi, pozostaje tylko poskładanie mechanizmu i liczenie na to że wszystko będzie działać poprawnie, ewentualnie korekta regulatorem włosa czy mogę wpłynąć na dokładność chodu jeszcze w inny sposób na poziomie montażu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na dokładność chodu może wpływać:

-ułożenie włosa czyli czy nie ociera o półmostek, o wieniec balansu, czy nie jest posklejany, nie jest gdzieś krzywy, wydłużony lub skracany

-stan sprężyny w bębnie czyli stan nasmarowania bądź zużycie zużyta nie da odpowiedniej mocy i zegarek chodzi gorzej

-stan kamieni czyli czy nie są gdzieś popękane, obluzowane czy wytarte

-stan czopów czyli wszelakie wytarcia, ukruszenia, zużycia

- stan samego balansu czyli spiłowane wkręty celem wyważania, czy wienieć balansu nie jest gdzieś krzywy i czy o coś nie zachacza, ociera

- stan oczyszczenia za starego smaru czopów i kamieni

- stan kotwicy czyli czy z odpowiednią siłą przerzuca, czy nie ma przekrzywionych palet,czy owe palety są nasmarowane

-czy jest dobrze ustawiony punkt neutralny czyli czy po odpuszczeniu sprężyny palec przerzutnika ustawia widełki kotwicy na środku odległości pomiędzy ogranicznikami kotwicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafał75

 Dziękuję.

Trochę tego jest. :) Wygląda na to że podstawą jest czystość mechanizmu, staranne, dokładne spasowanie wszystkich elementów i oczywiście wcześniejsze wykrycie uszkodzeń. Pierwsze dwa pkt. realizowałem. Gorzej jest z trzecim zagadnieniem. O ile wykrycie defektu czy ingerencji w elementy nie stanowi większego problemu to naprawa stanowi już wyzwanie. Pozostaje mi tylko wymiana części. Kamieni nie wymienię, mogę znaleźć mostek z nieuszkodzonym kamieniem i podmienić. O połamanych czopach nie wspomnę. Podobnie z balansem. 

Tylko teraz rodzi się kolejne pytanie. Podobnie jak z nieszczęsnym balansem który nie chciał zaskoczyć. Czy wymiana kół zębatych z innych mechanizmów znowu nie będzie miała wpływu na poprawność pracy werku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O ile nie mają uszkodzeń czy nie są zabrudzone to nie powinny mieć wpływu. Oczywiście tez trza zwracać uwagę na długości czopów.

Edytowane przez wempiełqr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafał75

No to będę miał co robić. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to będę miał co robić. :D

Wachlarz możliwych uszkodzeń jest spory jednak jest na to sposób, który ja stosuje. Tzw taktyka plasterków salami po wymianie wadliwego elementu nie masz pewności że jeszcze może byc coś nie halo. Nie składam od razu całego zegarka. Tylko to co niezbędne by balans bujał. I tak godzinka. Ale przed włożeniem kotwicy i balansu delikatnie krecisz koronką czy wszystko działa w mostku przekładni chodu. Kilka razy. Jeśli po puszczeniu koronki obracają się to ok. Jak szybko stają to coś jest nie tak. Później kotwica, balans i patrzysz co się dzieje. Ale bez ćwiertnika z drugiej strony. To taka część metodologii ale sprawdza się na pewno w przypadku sław

 

Wydeptane mi5s

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wachlarz możliwych uszkodzeń jest spory jednak jest na to sposób, który ja stosuje. Tzw taktyka plasterków salami po wymianie wadliwego elementu nie masz pewności że jeszcze może byc coś nie halo. Nie składam od razu całego zegarka. Tylko to co niezbędne by balans bujał. I tak godzinka. Ale przed włożeniem kotwicy i balansu delikatnie krecisz koronką czy wszystko działa w mostku przekładni chodu. Kilka razy. Jeśli po puszczeniu koronki obracają się to ok. Jak szybko stają to coś jest nie tak. Później kotwica, balans i patrzysz co się dzieje. Ale bez ćwiertnika z drugiej strony. To taka część metodologii ale sprawdza się na pewno w przypadku sław

 

Wydeptane mi5s

Kręcą się tzw. młynek ☺

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafał75

Wachlarz możliwych uszkodzeń jest spory jednak jest na to sposób, który ja stosuje. Tzw taktyka plasterków salami po wymianie wadliwego elementu nie masz pewności że jeszcze może byc coś nie halo. Nie składam od razu całego zegarka. Tylko to co niezbędne by balans bujał. I tak godzinka. Ale przed włożeniem kotwicy i balansu delikatnie krecisz koronką czy wszystko działa w mostku przekładni chodu. Kilka razy. Jeśli po puszczeniu koronki obracają się to ok. Jak szybko stają to coś jest nie tak. Później kotwica, balans i patrzysz co się dzieje. Ale bez ćwiertnika z drugiej strony. To taka część metodologii ale sprawdza się na pewno w przypadku sław

 

Wydeptane mi5s

Tym postem tylko potwierdziłeś że moje dotychczasowe poczynania są ok. :) Tak właśnie robię. Składam krok po kroku i sprawdzam czy nic nie haczy, nie trze i wszystko kręci się swobodnie. Jak jest dobrze to następny mostek. Tylko na cierpliwość wystawia mnie zakładanie drugiego mostku. Dwa czopy weszły w łożyska to koło wychwytu lata mi jak Żyd po pustym sklepie i nie mogę nim trafić w gniazdo. :D Jak z tej strony się uda to z drugiej wyskakuje. Chwilę mi to zajmuje. Mam nadzieję że w końcu dojdę do wprawy. Co to jest umyć dopiero sześć mechanizmów. I to od Pobiedy. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tym postem tylko potwierdziłeś że moje dotychczasowe poczynania są ok. :) Tak właśnie robię. Składam krok po kroku i sprawdzam czy nic nie haczy, nie trze i wszystko kręci się swobodnie. Jak jest dobrze to następny mostek. Tylko na cierpliwość wystawia mnie zakładanie drugiego mostku. Dwa czopy weszły w łożyska to koło wychwytu lata mi jak Żyd po pustym sklepie i nie mogę nim trafić w gniazdo. :D Jak z tej strony się uda to z drugiej wyskakuje. Chwilę mi to zajmuje. Mam nadzieję że w końcu dojdę do wprawy. Co to jest umyć dopiero sześć mechanizmów. I to od Pobiedy. :D

 

Wydeptane mi5s

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafał75

Czasami jednak przydaje się pomoc bardziej doświadczonych kolegów. :) Praktyka, praktyka i czujne oko mistrza to droga do sukcesu. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafał75

Panowie nie chcę poddawać się bez walki, ale brakuje mi już pomysłów. Wracamy do mechanizmu z upartym balansem. Przypomnę tylko że mechanizm jest czysty i przesmarowany. Sprawdzałem dzisiaj wszystko od początku. Podmieniłem koła zębate i ośki które podpadały mi pod krzywe. Wymieniłem cały zespół balansu łącznie z kotwicą i wychwytem od działającego zegarka. I nic. Balans swobodnie kręci się w okół swojej osi gdy go lekko popycham, ale balans nie chce oscylować. Podmieniałem kila innych żeby sprawdzić czy któryś zaskoczy. To samo. Sprawdziłem kamień. Jest cały. Próbowałem delikatnie odgiąć mostek balansu żeby było więcej luzu, pomyślałem że może płyta główna gdzieś komuś upadła i ma tutaj jakąś minimalną niezauważalną krzywiznę i nic. W między czasie wyczyściłem sobie kolejne dwie Pobiedy i z nimi wszystko pięknie gra.

 

Ma ktoś jakiś pomysł poza odłożeniem tego werku na półkę. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafał75

Panowie nie chcę poddawać się bez walki, ale brakuje mi już pomysłów. Wracamy do mechanizmu z upartym balansem. Przypomnę tylko że mechanizm jest czysty i przesmarowany. Sprawdzałem dzisiaj wszystko od początku. Podmieniłem koła zębate i ośki które podpadały mi pod krzywe. Wymieniłem cały zespół balansu łącznie z kotwicą i wychwytem od działającego zegarka. I nic. Balans swobodnie kręci się w okół swojej osi gdy go lekko popycham, ale balans nie chce oscylować. Podmieniałem kila innych żeby sprawdzić czy któryś zaskoczy. To samo. Sprawdziłem kamień. Jest cały. Próbowałem delikatnie odgiąć mostek balansu żeby było więcej luzu, pomyślałem że może płyta główna gdzieś komuś upadła i ma tutaj jakąś minimalną niezauważalną krzywiznę i nic. W między czasie wyczyściłem sobie kolejne dwie Pobiedy i z nimi wszystko pięknie gra.

 

Ma ktoś jakiś pomysł poza odłożeniem tego werku na półkę. :)

:)

Edytowane przez Rafał75

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.