Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

jakubos

Rocznica lotu Gagarina

Rekomendowane odpowiedzi

Początki to zdobyczne V2 które zostały przewiezione do kosmodronu Kapustin Jar gdzie rosjanie rozpoczęli prace nad własnym programem podboju kosmosu.

Powody były dwa, pierwszy to oczywiście podbój kosmosu. Drugi to prosta chęć przenoszenia głowic atomowych przy pomocy rakiet balistycznych.

Po udanym wystrzeleniu 4 pażdziernika 1957 roku pierwszego sztucznego satelitę ziemi Sputnika rosjanie byli wyraźnie górą i ostro pracowali nad wyniesieniem człowieka w kosmos ku przerażeniu amerykanów.

Sputnik okrążał ziemię nadając sygnał radiowy z zakodowaną informacją o temperaturze w swoim wnętrzu.

Od tego czasu zarówno amerykanie, niemcy jak i włosi zaczynają nasłuch radiowy.

 

 

Rakiety z pilotami na pokładzie wystrzelone zostały z kosmodromu Kapustin Jar odpowiednio w 1957, 1958 I 1959 roku. Wszyscy piloci zginęli a ich statki uległy zniszczeniu, dane personalne nie zostały opublikowane i podane do wiadomości publicznej.

Dane personalne pilotów były usuwane jak i wszelki ślad po nich.

Przykładem może być Nielobow którego usiłowano wymazać z oficjalnych fotografii a który oficjalnie wpadł pod pociąg.

Tu na zdjęciu zaraz nad Gagarinem.

 

1961-cosmonaut.jpg

 

Wszyscy piloci brali udział w tzw. lotach suborbitalnych a ich celem było osiągnięcie przestrzeni kosmicznej w locie parabolicznym a nie w locie orbitalnym, który później odbył Gagarin. Kosmonauci mieli za zadanie osiągnąć najwyższą możliwą wysokość by sprawdzić jak wysoka orbita jest możliwa do osiągnięcia i późniejszego lotu po niej, przy użyciu dostępnego sprzętu.

 

Dziś granice od której uważa się że rozpoczyna się przestrzeń kosmiczna określa się jako pułap 90 kilometrów.

Choć niektóre satelity radzieckiego programu RORSAT latały nawet niżej przypłacając to krótkim czasem eksploatacji i wysoką awaryjnością.

 

 

Gazeta PRAWDA 04-12-2001 podała wiele ciekawych faktów.

Niezależnie Laura Whitlock z NASA prowadziła własne śledztwo w tej sprawie i potwierdza dane przytoczone przez rosyjską gazetę włącznie z nazwiskami zmarłych pilotów.

 

- 1957 Pilot Alexis Ledowski, zginął podczas lotu suborbitalnego...

osiągnął wysokość około 320 kilometrów.

 

- Zginał Serentyj Shiborin, odbył lot w lutym 1958, wysokość nieznana .

 

- Zginał Andrej Mitkow, odbył lot w styczniu 1959, wysokość nieznana.

 

- Zginał Ivan Kachur 1960 miesiąc nieznany, wysokość nieznana.

 

- Maj 1960: Nieznany kosmonauta ginie, kiedy jego statek zbacza z kursu. Niespodziewany huragan słoneczny wyrzucił jego kapsułę z orbity okołoziemskiej unosząc ją w otwartą przestrzeń kosmiczną.

 

- 23 października 1960 roku, na kosmodromie Bajkonur eksplodowała rakieta, która eksplozja zmiotła 165 techników. O zdarzeniu tym milczano przez ponad 30 lat.

 

Nedelin_Disaster_1.jpg

 

Nedelin_Disaster_2.jpg

 

- 10 Listopad 1960: słaby sygnał SOS od mającego kłopoty obiektu.

obserwatorium w Bochum (RFN) stwierdziło, iż otrzymało sygnały, które wedle jego opinii powinny były pochodzić od satelity, jednak nikt oficjalnie nie poinformował o jego wystrzeleniu. Było to dziwne o tyle że nie był to obiekt orbitujący wokół Ziemi, lecz powoli się od niej oddalający. SOS niknął w głuchej przestrzeni.

 

- 2 Luty 1961: Nagranie duszącego się kosmonauty.

Dwa dni później radziecka agencja prasowa poinformowała, iż w przestrzeń kosmiczną wystrzelony został ważący siedem i pół tony pojazd, który spłonął w czasie ponownego wejścia w atmosferę podczas powrotu. Żadnych więcej informacji nie podano.

 

- 4 lutego 1961 zginęli na orbicie kosmonauci: Biełokoniew, Kaczur i Graczow.

 

- 23 marca 1961 na ziemie ginie Walentin Bondarenko w kabinie ciśnieniowej. Upuszczając nasiąknięty spirytusem wacik na gorącą płytę spowodował on zapłon, od którego (w bogatym w tlen otoczeniu), zajął się jego kombinezon. Natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową jednak Na skutek awarii drzwi zdołano otworzyć kapsułę dopiero po 20 minutach.

 

- Kwiecień 1961: Przed lotem Gagarina kapsuła okrąża Ziemię trzykrotnie zamiast jednokrotnie, nim ponownie wchodzi w atmosferę.

 

- prawdopodobnie 5 dni przed lotem Gagarina, z powodu problemów technicznych kontrolerzy postanowili sprowadzić statek Iliuszyna na Ziemię kilka okrążeń wcześniej, skutkowało to jednak wylądowaniem w Chinach. Rosjanie obawiając się pogorszenia stosunków z Chinami postanowili nie informować o tym zdarzeniu i zająć się lotem Gagarina. Według źródeł oficjalnych w tym czasie Władimir Iljuszyn uległ poważnemu wypadkowi samochodowemu i musiał przez dwa lata leczyć się w Chinach. (informacja niepewna)

 

- 12 Kwietnia 1961 Trwający 108 minut (1 okrążenie) lot Gagarina. Gagarin zostaje pierwszym człowiekiem w kosmosie.

 

Gagarin_in_Sweden.jpg

 

Gagarinowi towarzyszy legendarny Szturmańskie z mechanizmem Poljota 2609.

 

gagarin-sturmanskie.jpg

 

Dziś po latach można nabyć replikę tego modelu wykonaną przez Volmaxa

 

s-2609-1701695-big_jpg.jpg

 

s-2609-170-back-shop_jpg.jpg

 

 

 

- 19 Maj 1961: .

Przerażające nagranie krzyków kobiety, która spłonęła w pojeździe w czasie ponownego wchodzenia w atmosferę.

 

pierwsze nagranie

„Słyszycie! Mówcie coś! Jest gorąco! Gorąco! Co? Czterdzieści-pięć? Co? Pięćdziesiąt? Tak, tak. Tlen, tlen… Gorąco. To… czy to nie jest niebezpieczne?”

 

drugie nagranie

„Rozpoczyna się transmisja. Czterdzieści jeden. Tak. Czuję gorąco. Gorąco – wszystko… wszystko jest gorące. Widze ogień! Ogień! Trzydzieści dwa. Czy się rozbiję? Tak, tak – czuję ciepło. Słucham. Czuję gorąco. Będę ponownie wchodzić. Jest gorąco!”

 

Kilka dni później miało miejsce podobne wydarzenie. W czasie kilkusekundowej transmisji padły słowa:

„Sytuacja pogarsza się, czemu nie odpowiadacie?”

 

- Październik 1961: Radziecki pojazd kosmiczny zbacza z kursu i kieruje się w otwartą przestrzeń kosmiczną.

 

- Listopad 1961: Kosmiczna kapsuła podczas powrotu odbija się od ziemskiej atmosfery i znika w otwartej przestrzeni kosmicznej.

 

- Listopad 1963: Anonimowa kosmonautka ginie w czasie ponownej próby wejścia w atmosferę.

 

- Kwiecień 1964: W podobnych co powyżej okolicznościach ginie anonimowy kosmonauta.

 

- kwietniu 1967, zginął Władymir Komarow , kiedy Sojuz 1 uległ zniszczeniu w czasie ponownego wejścia w atmosferę wskutek usterek technicznych. Stacja Bochum (część sieci Zeus), podsłuchała Komarowa, który na orbicie przeklinał konstruktorów statku a podczas lądowania przeklinał splątane linki spadochronu oraz kierownictwo politbiura partii komunistycznej.

 

soy1crs3.jpg

 

- marzec 1968 Ginie Gagarin podczas katastrofy samolotu MIG 15. Przyczyny katastrofy przez długi czas nie zostały jednoznacznie wyjaśnione. Wszystkie znalezione szczątki samolotu zostały zaspawane w beczkach i przeznaczone do przechowania „na czas nieograniczony”. Całkiem niedawno odtajniono część dokumentów z których wynikało że przyczyną był manewr Gagarina.

 

 

Całość powstała na podstawie materiałów wygrzebanch z sieci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy temat, po stronie amerykańskiej tez nie liczono się z ofiarami - ważny był efekt propagandowy - kto pierwszy.


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy temat, po stronie amerykańskiej tez nie liczono się z ofiarami - ważny był efekt propagandowy - kto pierwszy.

Co nie znaczy że trzeba głupio fałszować historię. W imię czego?

Pierwszym człowiekiem w kosmosie nie był ten co odbył lot orbitalny i wrócił, tylko był ten co faktycznie był w kosmosie pierwszy i tam zginął, czyli prawdopodobnie Ledowski. I chwała jego pamięci.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super opracowanie! Coś tam niby słyszałem, ale jednak przeczytanie tego wszystkiego zrobiło na mnie duże wrażenie. Wyobrażenie sobie statku z pilotem oddalającego się w otwartą przestrzeń i śmierci w ten sposób... sprawia, że coś ściska mnie w gardle :blink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co nie znaczy że trzeba głupio fałszować historię. W imię czego?

Pierwszym człowiekiem w kosmosie nie był ten co odbył lot orbitalny i wrócił, tylko był ten co faktycznie był w kosmosie pierwszy i tam zginął, czyli prawdopodobnie Ledowski. I chwała jego pamięci.

 

Napisałem w imię czego - propagandy - nie zapomnij ze w tamtym czasie ZSRR vs USA rywalizowały na całym świecie o wpływy. Nawet w Europie Z. sowieci mieli wielu zwolenników ( i maja je do dziś np. We Włoszech czy Francji - partie komunistyczne są aktywne, można znaleźć ulice im Lenina w niektorych miastach itd). Swoją droga ciekawym jak to wyglądało po drugiej stronie barykady?


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wg. niektórych źródeł lot Gararina nigdy się nie odbył.

On sam był figurantem do pokazywania w mediach.

A jak zaczął pić bo nie radził sobie ze stresem to go zabili.


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co nie znaczy że trzeba głupio fałszować historię. W imię czego?

Swego czasu D. Wołkogonow napisał o ZSRR jako o zakłamanym państwie opartym na kłamstwie, z kłamliwą legendą założycielską (tzw. Rewolucja Październikowa i szturm na Pałac Zimowy z wystrzałem z Aurory), w którym kłamstwo występowało na każdym szczeblu organizacji życia - społecznego, przemysłowego, wojskowego itp. Dlatego, przywołując np zestawienie oficjalnej historii udziału sowietów w drugiej wojnie światowej zestawionej z rzeczywistym jej obrazem powoli wyłażącym z sowieckich/rosyjskich archiwów, przytoczone przez kolegę informacje nic a nic mnie nie dziwią.


Marcin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za temat. Istnieją też spiskowe teorie że Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, odnośnie Gagarina już zawsze będą wątpliwości np. dlaczego nie robił na orbicie żadnych zdjęć (odp. bo nie miał aparatu), albo nie wiedział jak wygląda stan nieważkości.

Co do tych Anerykanów na Księżycu: dawno temu wspomnieliśmy o tych wątpliwościach wykładowcy na wykładzie z geofizyki. Uciął sprawę mówiąc, że był obecny przy datowaniu skał, które Amerykanie przywieźli (gwoli wyjaśnienia - skały księżycowe są o jakieś pół miliarda lat starsze od ziemskich).


Pozdrawiam

TomeK (Teston)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za temat. Istnieją też spiskowe teorie że Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu.

 

Bo nie byli.


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisałem w imię czego - propagandy - nie zapomnij ze w tamtym czasie ZSRR vs USA rywalizowały na całym świecie o wpływy. Nawet w Europie Z. sowieci mieli wielu zwolenników ( i maja je do dziś np. We Włoszech czy Francji - partie komunistyczne są aktywne, można znaleźć ulice im Lenina w niektorych miastach itd). Swoją droga ciekawym jak to wyglądało po drugiej stronie barykady?

Ja mówię o dzielnych ludziach, a Ty mi opowiadasz, że w Ameryce też biją murzynów. Chcę po prostu żeby nie ukrywano ludzi, którzy zginęli w kosmosie. Chcę przeczytać ich biografie, zobaczyć ich zdjęcia... Jeśli Amerykanie przemilczeli jakichś martwych astronautów, zatarli ich w pamięci, stłamsili ich rodziny, zastraszyli przyjaciół... to mi o nich opowiedz, chętnie poczytam. Dla mnie nieistotna jest narodowość. Będą dla mnie tak samo dzielni jak tamci Rosjanie.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taktic - ale tu nie chodzi (mysle o nas i tym forum) o ukrywanie czyjejs smierci czy falszowaniu faktow. "Pierwszy czlowiek na ksiezycu" o ktorym sie mowi, to nie ten co zginal, tylko zywy dotarl na ziemie. Bylo wiele prob wzbijania sie w powietrze, przekraczania granic dzwieku itp. ale wiadome jest, iz mowi sie o tych, ktorym wszystko wyszlo a nie o tych co probowali (z calym szacunkiem do tych ostatnich) ;)

 

Teorie spiskowe byly, sa i beda ale wg mnie, to za duzo osob bralo udzial w tym wydarzeniu aby prawda nie wyciekla, iz np. Amerykanie tez wtedy nie chodzili po ksiezycu B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mówię o dzielnych ludziach, a Ty mi opowiadasz, że w Ameryce też biją murzynów. Chcę po prostu żeby nie ukrywano ludzi, którzy zginęli w kosmosie. Chcę przeczytać ich biografie, zobaczyć ich zdjęcia... Jeśli Amerykanie przemilczeli jakichś martwych astronautów, zatarli ich w pamięci, stłamsili ich rodziny, zastraszyli przyjaciół... to mi o nich opowiedz, chętnie poczytam. Dla mnie nieistotna jest narodowość. Będą dla mnie tak samo dzielni jak tamci Rosjanie.

 

Po pierwsze nie napisałem nic o Ameryce.

Po drugie nie ujmuje nic tym co zginęli bezimiennie - bezimiennie bo tak nakazywała propaganda - rozumiesz?

Po trzecie jak już napisałem wcześnie sam chętnie bym się dowiedział czy w USA nie było podobnych przypadków.

Po czwarte czytaj ze zrozumieniem.


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze nie napisałem nic o Ameryce.

Jasne. Pisałeś o USA.

 

Po drugie nie ujmuje nic tym co zginęli bezimiennie - bezimiennie bo tak nakazywała propaganda - rozumiesz?

Na tym polega głupie fałszowanie historii. Bezimienny to może być żołnierz na froncie, którego imienia nikt nie potrafi odtworzyć. Tutaj imiona są po prostu ukrywane. I nie "nakazywała" propaganda, tylko nakazuje do dziś.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Pierwszy czlowiek na ksiezycu" o ktorym sie mowi, to nie ten co zginal, tylko zywy dotarl na ziemie.

Ja jestem prosty człowiek. Dla mnie pierwszym człowiekiem w kosmosie był ten, który tam był, nawet jeśli zginął w drodze powrotnej. Tak rozumiem słowo "fakt".


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro nie wrocil i nie mogl zdac zadnej relacji, to nigdy nie wiadomo na 100% czy wogole dotarl ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jasne. Pisałeś o USA.

 

 

Na tym polega głupie fałszowanie historii. Bezimienny to może być żołnierz na froncie, którego imienia nikt nie potrafi odtworzyć. Tutaj imiona są po prostu ukrywane. I nie "nakazywała" propaganda, tylko nakazuje do dziś.

 

 

Nie napisałem nic o USA a o wspólnej ich rywalizacji z ZSRR - nie bronie żadnej ze stron bo tak naprawdę to nikt nie wie i chyba nie będzie wiedział co tam się zdarzyło i jakim kosztem.


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro nie wrocil i nie mogl zdac zadnej relacji, to nigdy nie wiadomo na 100% czy wogole dotarl ;)

No jasne wybrał się tam na saniach zaprzęgniętych do renifera. Nikt tego lotu nie obserwował. Nie wrócił, więc nie mógł nam o tym opowiedzieć przy szklaneczce whisky. :D


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mrovka

Super opracowanie! Coś tam niby słyszałem, ale jednak przeczytanie tego wszystkiego zrobiło na mnie duże wrażenie. Wyobrażenie sobie statku z pilotem oddalającego się w otwartą przestrzeń i śmierci w ten sposób... sprawia, że coś ściska mnie w gardle :blink:

 

DOKŁADNIE...zastanawiam sie jak długo mogli przeżyc w takich warunkach.

-tzn bez wody tydzien,ale ciekawena na jaki czas te kapsuły miały tlen

 

kurde,nie moge sobie wyobrazic ich zalu,smutku i tej swiadomosci ze nic nie moga zrobic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze - Wy o kosmosie "tragizujecie" a Kurska nie pamietacie??? Tam nawet przez komorki rozmawiali i co? <_<

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mrovka

Kurcze - Wy o kosmosie "tragizujecie" a Kurska nie pamietacie??? Tam nawet przez komorki rozmawiali i co? <_<

 

co racja to racja..ale w sumie o tych komórkach nie słyszałem,naprawde

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

artme, o kosmosie jest wątek, a perspektywa samotnej śmierci w kosmosie cholernie działa na wyobraźnię... Coś strasznego, chyba ostateczna granica samotności :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

artme, o kosmosie jest wątek, a perspektywa samotnej śmierci w kosmosie cholernie działa na wyobraźnię... Coś strasznego, chyba ostateczna granica samotności :(

 

Sama myśl ze to jest nieodwracalne i nie masz na to wpływu jest miażdżąca. Z drugiej strony będąc pierwszy raz w aqualungu na dnie morza miałem podobne uczucie własnej małości wobec otoczenia - pamiętam to do dziś - naszła mnie wtedy myśl o tym co musiał myśleć taki Gagarin czy Armstrong tam wysoko na gorze - ciarki na plecach!


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(gwoli wyjaśnienia - skały księżycowe są o jakieś pół miliarda lat starsze od ziemskich).

To dziwne, przecież Księżyc jest kawałkiem Ziemi w dużej mierze a szacowany na podstawie różnych pomiarów wiek Ziemi i Księżyca jest bardzo zbliżony.

Jakubos - dzięki za znakomity materiał, dużo informacji !


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... a Kurska nie pamietacie??? Tam nawet przez komorki rozmawiali i co? <_<

 

 

a BTS-y to pływające były ?

 

O tłumieniu fal radiowych przez stalowy kadłub okrętu nie wspominam.

 

Chyba, że o czymś nie wiem.

Na pewno formą komunikacji było uderzanie w kadłub okrętu. Oczywiście mówimy o sytuacji po zatonięciu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.