Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Pierce34

Omega, Longines czy Certina

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich serdecznie. Jestem tu od niedawna. Postanowiłem poprosić o pomoc bardziej doświadczonych kolegów, bo sam już się gubię w plusach i minusach w/w zegarków. Waham się między Omegą Seamaster 300m kwarc (czarna, fale), Longinesem HC, a Certiną da Action diver. Za Omegą przemawia fakt, iż najbardziej mi się podoba, super leżała na mojej ręce. Na minus- cena. No i chyba mechanizm. Nie miałem jeszcze automatycznego zegarka, więc nie mogę wartościować w kategorii kwarc - automat, bo nie mam porównania. HC i Certina są tańsze. I to dużo- czyli plus. Za to są niżej pozycjonowane, pewnie gorzej wykonane- to minus. Ale automaty- kolejny plus. Certina chyba nawet bardziej mi się podoba niż HC. Podsumowując: test nadgarsktowy- zdecydowanie Omega, cena oraz mechanizm- Certina i Longines. Pomożecie? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeżeli zależy ci na dokładności czasu, "bezobsługowości"- bierz kwarca- jak moja babcia mawiała-" tylko baterejkę wymienisz" raz na kilka lat i spokój. Ja lubię barziej np. automaty i mechaniki- ale to kwestia gustu.

Wszytkie marki, które wymieniłeś mają coś fajnego do zaproponowania.

 

Najprostszym sposobem uzuskania "spokoju duszy" jest noszenie zegarka, który:

 

a) się podoba.

 

B) nie bedziesz musiał od ust sobie odejmować po jego zakupie ;)

 

c) bedziesz z niego zadowolony przy każdej okazji jak go założysz ( tz na każdą okazję).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

 

Półśrodki i kompromisy w pasji zegarkowej zazwyczaj kończą się niezadowoleniem ze stanu posiadania i stratą przy odsprzedaży. Warto rozważyć pewne odroczenie zakupu aby kupić zegarek który spełania możliwie wszystkie wymagania w danej chwili. Kup np używaną Omegę 300M w automacie.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

 

Półśrodki i kompromisy w pasji zegarkowej zazwyczaj kończą się niezadowoleniem ze stanu posiadania i stratą przy odsprzedaży. Warto rozważyć pewne odroczenie zakupu aby kupić zegarek który spełania możliwie wszystkie wymagania w danej chwili. Kup np używaną Omegę 300M w automacie.

 

W kwocie, którą mogę swobodnie dysponować (czyli ok.4000) to chyba tylko używany kwarc wchodzi w grę. Mógłbym jeszcze trochę dołożyć, ale nie wiem, czy to nie będzie zbyt duży wydatek jak na pierwszy "poważny" zegarek. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

c) bedziesz z niego zadowolony przy każdej okazji jak go założysz ( tz na każdą okazję).

 

To najlepsza porada w kwestii wyboru zegarka, jaką do tej pory słyszałem. Wszystkie wymienione przez Ciebie marki są dobre, Omega oczywiście najlepsza ale i najdroższa. Czy warta swojej ceny, nie wiem, to kwestia subiektywna. Osobiście mam od niedawna Certinę DS-1 i jestem więcej niż zadowolony.

 

Nie zapłaciłbym kilka razy więcej za Omegę, bo nie jest moim zdaniem tyle razy lepiej wykonana od Certin czy Longinesów. Oczywiście przy zastrzeżeniu, że satysfakcjonuje Ciebie zegarek na mechaniźmie ETA, który jest solidny ale nie gwarantuje uniesień kolekcjonerskich.

 

Jedno, co mogę powiedzieć na pewno, weź automat. Przekonałem się, że gwarantuje doznania, których kwarc nie daje. Oczywiście kwarc jest bardziej praktyczny, ale skoro szukasz zegarka lepszejszego to zakładam, że chodzi o coś więcej niż dokładność we wskazaniu godziny co do kilku sekund. Zegarek mechaniczny to urządzenie, mechanizm który pracuje, o który trzeba dbać i który ma coś więcej niż układ elektroniczny na baterie. Jak dla mnie ma po prostu klasę, której kwarc nie ma bo nie może jej mieć.

 

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Nie kupowałbym zegarka używanego, chyba że traktujesz zegarki jak każdy inny gadźet używany na codzień. Dla mnie (oczywiście jestem subiektywny) to coś więcej niż rzecz i w związku z tym nie kupowałbym używanego i podobnie nie sprzedałbym wcześniej kupionego, chyba że byłby to taki całkowicie nietrafiony zakup, jakaś pomyłka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś z forumowiczów jest w stanie podać argumenty, które jednoznacznie wskażą najlepszy (subiektywnie) zegarek z tych 3 wyżej zaproponowanych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś z forumowiczów jest w stanie podać argumenty, które jednoznacznie wskażą najlepszy (subiektywnie) zegarek z tych 3 wyżej zaproponowanych?

W jakim sensie najlepszy?

W sensie cenowym, prestiżowym, jakościowym, wizualnym, opłacalności ?

Pytanie jakie zadałeś jest zdziebko bez sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydawanie na zegarek kwarcowy kwoty rzedu 7-8 tys zl to kompletny bezsens. Kwarc to kwarc i mozna za niego dac max 2000zl bo wszystkie niemal takie same sa.Zegarki mechaniczne to inne sprawa tu podchodzi sie sercem i taki zegarek moze dac na prawde mase usmiechu na buzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwarc to kwarc i mozna za niego dac max 2000zl bo wszystkie niemal takie same sa.

I to jest niestety kompletna bzdura ;)

Oczywiście nie mam na myśli np. Omegi w kwarcu za 6 koła, bo tam rzeczywiście nie ma nic ciekawego i tu się można zgodzić z pierwszą częścią Twojej wypowiedzi.

 

IMHO dobre kwarce to tak naprawdę tylko Japonia i długo długo nic. I nie chodzi o modele typu "kwarcyk, bateryjka i trochę prostej mechaniki" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to jest niestety kompletna bzdura ;)

Oczywiście nie mam na myśli np. Omegi w kwarcu za 6 koła, bo tam rzeczywiście nie ma nic ciekawego i tu się można zgodzić z pierwszą częścią Twojej wypowiedzi.

 

IMHO dobre kwarce to tak naprawdę tylko Japonia i długo długo nic. I nie chodzi o modele typu "kwarcyk, bateryjka i trochę prostej mechaniki" ;)

 

Rozumiem, ze masz na mysli kwarce HEQ ale to inna polka. Porownaj sobie Grand Seiko HEQ i np. Grand Seiko Hi-Beat 36000.

Oba Seiko, super wykonanane ale na ten drugi model az sie chce patrzec, sluchac i podziwiac a pierwszy to pewnie znudzi sie po tygodniu noszenia mimo, ze bedzie super dokladny.

Nawet najlepszy HEQ majacy dokladnosc 0s/rok i tak jest tylko bardziej lub mniej wyrafinowana plytka krzemowa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, ze masz na mysli kwarce HEQ ale to inna polka.

Raczej zegarki pokroju Casio Oceanus (zaliczane zresztą do HEQ) - dla mnie to taki "kwarc kompletny" i rzeczywiście bezobsługowy. Wystarczy trochę światła i dostęp do sygnału któregoś z 6 nadajników, a możemy praktycznie zapomnieć o jakichkolwiek czynnościach regulacyjnych i wymianie baterii. Mechanizm dodatkowo sam dba o właściwe pozycjonowanie wskazówek i jak trzeba koryguje je (nie ma opcji np. "bo nie trafia w indeksy"), a materiały (utwardzany tytan) i wykonanie jest bardzo wysokiej klasy. Cena też w sumie niemała, ale to i tak góra 2/3 ceny wspomnianej Omesi ;) Jakby co podobne frykasy mamy też np. w niektórych modelach G-Shocków, choć oczywiście nie w tak finezyjnym opakowaniu (może poza MG-R, ale te po prostu mi się nie podobają).

Nawet najlepszy HEQ majacy dokladnosc 0s/rok i tak jest tylko bardziej lub mniej wyrafinowana plytka krzemowa :)

Ale mnie to nie razi ;) Równie dobrze o werkach np. automatycznych można powiedzieć, że to tylko mniej lub bardziej wyrafinowany zbiór kółek zębatych. Tak samo jest ogromna różnica między prostym mechanizmem kwarcowym, a np. tym z Oceanusa czy Brightza.

Po prostu zamiast mechaniki precyzyjnej masz komputerek sterujący całym tym ustrojstwem, silniczki poruszające wskazówkami, baterie słoneczne, akumulator, odbiornik sygnału radiowego, itp. I jeśli dodatkowo jest to dobrze opakowane, to i nie żal płacić ;) I nie musi to kosztować tyle, co poniektóra "słiz kłalita" na najtańszych częściach - choć oczywiście takie Seiko też się ceni za modele, o których wspomniałeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W jakim sensie najlepszy?

W sensie cenowym, prestiżowym, jakościowym, wizualnym, opłacalności ?

Pytanie jakie zadałeś jest zdziebko bez sensu.

Najlepszy w sensie ogólnym. W sensie cenowym- wystarczy spojrzeć na metkę. Jeśli miałbym z tym problem, to poprosiłbym o pomoc okulistę. :) W sensie prestiżowym- tu też chyba jest jasna kolejność. Chodzi mi o kompilację tych wszystkich kryteriów ze szczególnym uwzględnieniem stosunku jakości do ceny. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepszy w sensie ogólnym. W sensie cenowym- wystarczy spojrzeć na metkę. Jeśli miałbym z tym problem, to poprosiłbym o pomoc okulistę. :) W sensie prestiżowym- tu też chyba jest jasna kolejność. Chodzi mi o kompilację tych wszystkich kryteriów ze szczególnym uwzględnieniem stosunku jakości do ceny. Pozdrawiam.

 

Pytanie, które zadałeś jest na poziomie jak poniższe przykładowe pytanie również w sensie ogólnym, która marka jest najlepsza:

 

- Audi (powiedzmy odpowiednik Certiny),

- Mercedes ((powiedzmy odpowiednik Longinesa),

- Jaguar (odpowiednik Omegi).

 

Odpowiedź, każde w swojej klasie. Od indywidualnej decyzji zależy, czy chcesz dopłacać za to, aby jeździć Jaguarem, który ma dodatki na lepszym poziomie i jest lepiej wykonany, czy Mercedesem, który też dobrze jeździ.

 

Potrafisz odpowiedzieć w sensie ogólnym, która marka samochodowa jest najlepsza? Pytanie jest na poziomie podstawówki, nie oczekuj sensownej odpowiedzi na nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wszystkim za rady i odpowiedzi (zarówno te więcej wnoszące jak i te wnoszące odrobinę mniej). Decyzję podejmę kierując się wrażeniami z testów nadgarstkowych połączonych z poziomem środków na koncie. ;) Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego zestawienia brałbym bez wątpienia Longinesa, mimo różnych, także mniej pochlebnych opinii, jakie wokół tej marki krążą.

Co do jakości, to chyba mniej bym się bał kupić Lonżina, niż Certinę ;).

Omegi nie biorę pod uwagę. Tej marki mógłbym nosić jedynie wintydże i raptem kilka nowych modeli, których ceny zaczynają się od 4.000 Euro.

 

Omega Seamaster Quarz odnosząc znowu do samochodów, to takie Porsche 924 - niby Porsche, ale z silnikiem z przodui tak naprawdę to VW.

 

Certina, Longines i Omega, to jeden Brand - Swatch Group i w tej kolejności pozycjonowane "prestiżowo", czyli też cenowo, ale już niekoniecznie jakościowo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Decyzję podejmę kierując się wrażeniami z testów nadgarstkowych połączonych z poziomem środków na koncie. ;) Pozdrawiam.

 

No i bardzo dobrze bo tym sposobem wracamy do odpowiedzi "najprostszym sposobem uzuskania "spokoju duszy" jest noszenie zegarka, który: a) się podoba, c) bedziesz z niego zadowolony przy każdej okazji jak go założysz ( tz na każdą okazję)".

 

Tak trzymaj i na pewno będziesz zadowolony z zakupu :)

 

P.S.

Omega Seamaster Quarz odnosząc znowu do samochodów, to takie Porsche 924 - niby Porsche, ale z silnikiem z przodui tak naprawdę to VW.

 

No właśnie, mimo że nie dorównuję doświadczeniem prawdziwym kolekcjonerom przez cały czas mam wrażenie, że jest kilka modeli Omegi czy Tag Heuer'a, za które niemiłosiernie się przepłaca właściwie chyba tylko za logo. Stąd mój duży dystans do Omegi jako takiej. Wydaje mi się, że w tych cenach można znaleźć wiele innych bardziej interesujących zegarków, z tym że nie mają ono znanego logo i jak ktoś z zewnątrz popatrzy na taki zegarek to w sumie nie będzie wiedział, jaki to cenny okaz. Innymi słowy nie będzie lansu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1) Jeżeli kupisz zegarek który na 100 % Ci się nie podoba, to i tak później go sprzedasz i kupisz ten ładniejszy - dlatego kup Omegę. (kupiłem Breitlinga. Cudny. Automat. Po prostu bajka. Niestety trwało to krótko. Po nie całym roku go sprzedałem)

2) Z tych trzech marek najwyżej pozycjonowana jest Omega. Niżej Longines i najniżej Certina. Ale to Wszyscy wiedzą.

3) Co do kwarca. To nie zgadzam się z większości opinii. Mam jeden automat i resztę kwarców. Jestem bardziej zadowolony z kwarców. Zakładam kiedy chce. Zawsze chodzi (chyba że braknie prądu w baterii :lol: ) Więc jeżeli to ma znaczenie, to musisz sam wybrać i nie kierować się zdaniem innych. Tym bardziej, że nie miałeś automata. O niego trzeba dbać dużo bardziej niż o kwarca.

4) Co do wykonania. Może się okazać, że wcale Omega nie jest lepiej wykonana od pozostałych. :o

Podsumowanie wytłuściłem, jak by umknęło ;)


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem bardziej zadowolony z kwarców. Zakładam kiedy chce.

 

a automat zakładasz o jakiejś specjalnej porze, czy w konkretny dzień?

 

Ja mam same mechaniczne zegarki (ręcznie nakręcane i automaty) i też je zakładam kiedy chcę, moje działają zawsze, oczywiście jak się je nakręci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może jestem zbytnim praktykiem , ale pozostaje jeszcze pytanie jak długo będziesz chodził w tym zegarku 2,3 czy 10 lat.

 

Jeżeli będziesz chciał zbyć omegę - no problem i najlepiej trzyma cenę , łongin średnio a starsze cytryny "chodzą "za grosze.

 

Jeśli chcesz trochę ponosić a potem zbyć to bierz omegę!

 

Pozdrawiam :)

 

( a w ogóle jak te france się trochę ponosi to wciągają :D.)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli będziesz chciał zbyć omegę - no problem i najlepiej trzyma cenę , łongin średnio a starsze cytryny "chodzą "za grosze.

 

To fakt, jeśli zakup rozstrzygać w kategoriach inwestycyjnych (tutaj: trzymanie ceny), to Omega najlepiej wypada (ale tylko na pozór).

 

Koszt Omegi powiedzmy 7.000 PLN, sprzedaż powiedzmy za 4.900 PLN (spadek o 30%)

 

Koszt Certiny powiedzmy 2.000 PLN, sprzedaż powiedzmy za 500 PLN (spadek o 75%).

 

Gdzie jest większa strata? Przy Omedze 2.100 PLN, przy Certinie 1.500 PLN. Tak więc jak dla mnie kupno Omegi również z tego powodu jest nieuzasadnione. Trzeba zamrozić większy kapitał, a strata gotówkowo rzecz biorąc jest wysoka i większa niż na tańszych markach.

 

Dlatego podtrzymuję opinię, że Omegi są przeszacowane, a jedyny rozsądny powód dla jej zakupu to fakt, że komuś się po prostu bardzo podoba.

 

Powtarzanie argumentu o wyższej jakości jest nieuzasanione, bo cena jest wielokrotnie wykracza poza różnicę w jakości.

 

Powtarzanie argumentu o dobrej inwestycji podobnie, z przyczyny wyżej opisanej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam po przerwie.

Zakupu dokonałem. :) Wybór był trudny, ale w końcu zdecydowałem się na Omegę i jestem bardzo zadowolony.

Dziękuję serdecznie za rady.

Pozdrawiam.

Proszę o zamknięcie tematu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kejol

.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.