Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Bajcyś69

WIEDEŃCZYK...

Rekomendowane odpowiedzi

Piotr - nie rób sobie żartów.

Zegary ( nawet najlepsze regulatory ) były robione dla kasy.

"Rozwinięcie się" to zwiększenie dochodu / utrzymanie się na rynku. Jeżeli jest postęp technologiczny , to z powodu konieczności zwiększenia konkurencyjności i chęci zwiększenia zysków .

 

Ty chcesz wpleść w to ideologię , a tam trzeba było żyć i zarabiać. Ten znaczek Rescha to czysta komercha, tak jak medal Beckera.

Wszyscy robili to co przynosiło zyski, a jak nie wcelowali z zapotrzebowaniem, przegrywali z konkurencją... i tyle.

Regulatory przegrały nie dlatego, że były pracochłonne, bo to by technologia produkcji pokonała, ale dlatego, że reszta zegarów zbliżyła się jakością wskazań na tyle, że przestały mieć sens ( wg mnie ).

Oczywiście przegrały to nie znaczy, że zniknęły. Były i są produkowane do chwili obecnej w ilościach śladowych. Mało tego - cały czas przechodzą ewolucję konstrukcji z racji na postęp technologiczny.

 

Od niepamiętnych czasów ludzie mają chęć wyróżnienia się, m.in. bycia lepszym przy pomocy przedmiotów.

Producenci i handlowcy to wykorzystują.

Wielu na tym forum również to robi ( nie twierdzę, że z powodu chęci zysku materialnego ). Tłumaczenie, że to podtrzymywanie wiedzy o zanikającym zawodzie wydaje się być nie do końca rozsądne.

W większości wejścia na forum to jednorazowe spotkanie z tematem, nadzieja na "odnalezienie skarbu" i zysk.

A Ty zapuściłeś się w podtrzymywanie mitów i to dosyć głęboko. Daj spokój - "Wiedeński Regulator" to regulator z Wiednia i to z pewnego okresu. Reszta to snobizm, dowartościowanie się tanim kosztem. Nawet jeżeli cały świat będzie się chciał tak dowartościować, to nic nie zmieni. Chcesz do tego rękę przykładać ?

Nakręcasz tym ludzi do zaciekawienia się tematem - to prawda.

Ale wg mnie robisz tak jak konserwatorzy tej wieży kościelnej co się rozpadła - do pewnego momentu wszystko z wierzchu wygląda fajnie...

 

Tyle, że ja w takim podejściu do tematu widzę olbrzymie minusy.

Zapomina się o ludziach, którzy wnieśli i mogą wnieść sporo - np co się dzieje z Odludkiem ?

 

 

Panie Janie - co u Pana słychać ?

 

( to nie jest off topic - jak się ostatnio kontaktowaliśmy Pan Jan robił jakiegoś Rescha... zrobiony ? )

 

 

 

Edit

Pojawił się posta U1.

Jesteś w błędzie ;) Szwarcwald nie zwyciężył... nikt nie zwyciężył, bo "walka trwa" a wygrywa Taiwan, Singapur, Chiny .


Pozdrawiam Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GR, GB, Lenz zaczynali w podobnym czasie i wszyscy uczyli sie na rozwiazaniach juz istniejacych.

Ww polaczyli Wieden z Szwardzwaldem i zaczeli produkowac dobre zegary w rozsadnej cenie, to zdecydowalo o ich dlugoletnim sukcesie.

A zwyciezyl ostatecznie Szwaldzwald i masowka....

 

A zegarmistrze wiedeńscy uczyli się na istniejących wcześniej rozwiązaniach francuskich i angielskich... Ale to zupełnie nie jest powodem do tego, żeby ich zegary nazywać np. "londyńczykami"

W ogóle historia zegarmistrzostwa austriackiego to w porównaniu z francuskim, angielskim, czy niemieckim jest tylko krótkim epizodem i tak własciwie rozbłysła tylko na przełomie XVIII i XIX w.

A jedynym powodem do tego, że podczepiają się do nich teraz wszyscy, jest to, że podnieśli sztukę zegarmistrzowską na wyżyny, bo zasługi dla rozwoju zegarmistrzostwa to inni mają o wiele większe. A różnica między wiedeńczykami, a między tymi zegarami "w rozsądnej cenie" jest taka, że prawie każdy kto ogląda oryginalny zegar wiedeński w realu, ten wykonany w XIX w. w Wiedniu robi to na bezdechu...


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

......................................... A różnica między wiedeńczykami, a między tymi zegarami "w rozsądnej cenie" jest taka, że prawie każdy kto ogląda oryginalny zegar wiedeński w realu, ten wykonany w XIX w. w Wiedniu robi to na bezdechu...

 

Ja "bawiłem się" niedawno regulatorem freiburskim też na bezdechu :)

Galeria GB

 

(By tylko nie wymieniać tego miasta na W B) )


AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja "bawiłem się" niedawno regulatorem freiburskim też na bezdechu :)

Galeria GB

 

(By tylko nie wymieniać tego miasta na W B) )

Tak napisałeś jakby to był zegar "w rozsądnej cenie". :D

A ja widziałem u Ciebie na wystawie zegar GB, który ewentualnie można by nazwać "wiedeńczykiem".

 

post-859-0-09315300-1344585221_thumb.png


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapewniam Cię Piotrze i chyba WuEm potwierdzi, że ten freiburczyk też nie był w bardzo rozsądnej cenie :)

 

Może by przy okazji spróbować usystematyzować nazewnictwo zegarów z Freiburga-Świebodzic?

Wiadomo, że nie wpłyniemy na cały świat i allegro ale "aktywiści" naszego forum zegarowego mogli by przyjąć bardziej realną nazwę.

 

Proponuję używać nazwy regulator Freiburski dla zegarów wyprodukowanych w Świebodzicach lub zegar Freiburski.

Nazwę taką spotkałem w przedwojennej polskojęzycznej reklamie Warszawskich hurtowni zegarów. Tłumacz przyjął znaczenie w języku polskim obowiązujące w okresie międzywojennym i myślę, że było ono ugruntowane i znane w ówczesnej Polsce.

Co Wy na to?


AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja "bawiłem się" niedawno regulatorem freiburskim też na bezdechu :)

 

Ja w kwestii formalnej - olimpiada jeszcze trwa - trzeba precyzji. :P

Co chcesz Adamie powiedzieć?? , ze bawiłeś się nim max 2 -> 3 min ?

Więcej bezdechu to pewnie nie utrzymasz ? ;)


Pozdrawiam Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w kwestii formalnej - olimpiada jeszcze trwa - trzeba precyzji. :P

Co chcesz Adamie powiedzieć?? , ze bawiłeś się nim max 2 -> 3 min ?

Więcej bezdechu to pewnie nie utrzymasz ? ;)

Ja tak jak przy crawlu parę machnięć oddech itd :D


AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proponuję używać nazwy regulator Freiburski dla zegarów wyprodukowanych w Świebodzicach lub zegar Freiburski.

Nazwę taką spotkałem w przedwojennej polskojęzycznej reklamie Warszawskich hurtowni zegarów. Tłumacz przyjął znaczenie w języku polskim obowiązujące w okresie międzywojennym i myślę, że było ono ugruntowane i znane w ówczesnej Polsce.

Co Wy na to?

Jak najbardziej. Nazwa adekwatna i konkretna.

 

Ja w kwestii formalnej - olimpiada jeszcze trwa - trzeba precyzji. :P

Co chcesz Adamie powiedzieć?? , ze bawiłeś się nim max 2 -> 3 min ?

Więcej bezdechu to pewnie nie utrzymasz ? ;)

A co ma piernik do wiatraka. Bezdech tutaj to taka metafura określająca zwyczajny zachwyt.

I tak na marginesie, 2 - 3 min. na bezdechu to dopiero po długim treningu. :)


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.....

A Ty zapuściłeś się w podtrzymywanie mitów i to dosyć głęboko. Daj spokój - "Wiedeński Regulator" to regulator z Wiednia i to z pewnego okresu. Reszta to snobizm, dowartościowanie się tanim kosztem. Nawet jeżeli cały świat będzie się chciał tak dowartościować, to nic nie zmieni. Chcesz do tego rękę przykładać ?

Nakręcasz tym ludzi do zaciekawienia się tematem - to prawda.

Ale wg mnie robisz tak jak konserwatorzy tej wieży kościelnej co się rozpadła - do pewnego momentu wszystko z wierzchu wygląda fajnie...

 

Tyle, że ja w takim podejściu do tematu widzę olbrzymie minusy.

.....

 

Mariusz,

Generalnie zgadzam sie z Twoja wypowiedzia o kapitalizmie itd, ale z ww juz nie.

 

Tarant czy ja ( i moze kilku innych forumowiczow) mamy inne zrozumienie terninu "regulator/ zegar wiedenski". Dla nas granica "wiedenski" - "nie wiedenski" nie jest tak oczywista i stanowcza.

Argumenty byly przytaczane wiec nie chce tego ciagnac, ale chce zwrocic uwage na to, ze nie ma tu ukrytych powodow, a na pewno nie ma to nic wspolnego z dowartosciowaniem sie czy dowartosciowaniem kogokolwiek.

Nie rozumiem jak to sie ma do wiezy i jakie sa tego minusy? Cos chcesz zasugerowac? Czy nic i tak Ci sie palnelo - troche skaczesz z tematu na temat, wiazac watki osobowe, ktorych podtekstu nie rozumiem.

 

Dla mnie Szwaldzwald wtedy to jak Chiny, Tajlandia dzis ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U1 - posługujemy się teoretycznie jednym językiem - polskim.

Ta dyskusja to nic innego jak próba doprecyzowania, by wszyscy rozumieli tak samo.

Nazywanie zegara ściennego regulatorem wiedeńskim to chyba przesada - ani z Wiednia, ani regulator.

Mogę zrozumieć, że będą tak nazywane regulatory nie koniecznie z Wiednia a np z całego cesarstwa.

Wiedeń jako stolica może służyć za uogólnienie, ale przekraczać tę granicę ?

Tyle odnośnie rozumienia zwrotu.

 

A co do dowartościowywania się - nie podejmuje dyskusji - szkoda czasu na irytowanie innych i siebie ;)


Pozdrawiam Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy temat można założyć na żyle wodnej, negatywnym czakramie czy czymś takim ? Jeśli tak, to zbanujemy Bajcysia69 a temat gdzieś przenieśmy. Do zegarów wieżowych ? Zły pomysł. Tam też się zawaliło.


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tarant czy ja ( i moze kilku innych forumowiczow) mamy inne zrozumienie terninu "regulator/ zegar wiedenski". Dla nas granica "wiedenski" - "nie wiedenski" nie jest tak oczywista i stanowcza.

Argumenty byly przytaczane wiec nie chce tego ciagnac, ale chce zwrocic uwage na to, ze nie ma tu ukrytych powodow, a na pewno nie ma to nic wspolnego z dowartosciowaniem sie czy dowartosciowaniem kogokolwiek.

Argumenty były przytaczane, ale nie przemawiały one do logiki, a tylko do jakiegoś bliżej nie określonego zwyczaju, ale tak naprawdę to żaden z Was nie powiedział jasno i zrozumiale, po co zegar, który nie ma nic wspólnego z Wiedniem (ba nawet z Austrią), ani ze stylem wiedeńskim (żadnego podobieństwa), nie będący też regulatorem, nazywać wiedeńczykiem. Czy inne nazwy bardziej adekwatne są złe, czy też Mariusz może ma rację? Określijcie jasno przyczynę, to nie będzie insynuacji i tyle.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja od wpisu ze sznyclem zaostrzyłem poglądy co do WR i "wiedeńczyka". Natomiast jestem za (uzasadnionym w opisie) określeniem "w stylu wiedeńskim", analogicznie do ww sznycla "nach Wiener Art". I wyjątkami w regule...

 

post-6402-0-09675100-1344618017_thumb.jpg

 

Na wsporniku gongów podpis A Miller in Wien, około 1830. Chód i bicie napędzane sprężynami (za F.H. Wejidom Claterbos).


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja od wpisu ze sznyclem zaostrzyłem poglądy co do WR i "wiedeńczyka". Natomiast jestem za (uzasadnionym w opisie) określeniem "w stylu wiedeńskim", analogicznie do ww sznycla "nach Wiener Art". I wyjątkami w regule...

 

post-6402-0-09675100-1344618017_thumb.jpg

 

Na wsporniku gongów podpis A Miller in Wien, około 1830. Chód i bicie napędzane sprężynami (za F.H. Wejidom Claterbos).

 

Gdyby taki zegar ktoś nazwał wiedeńczykiem, nie byłoby sprawy i tylu postów w tym wątku, ale dla przypomnienia polecam spojrzeć na temat i na pierwszy post...


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nawiązałem do definicji "wiedeńskiego regulatora" , która też nam tutaj towarzyszy.


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nawiązałem do definicji "wiedeńskiego regulatora" , która też nam tutaj towarzyszy.

Popatrz do wątku o regulatorze tam dam odpowiedź na tą "definicję" :D


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...dyskusja ciekawa,powiem więcej:Nawet twórcza,(mimo małej kastracji tematu)...i tyle wyświetleń.Nooo... :rolleyes: Tylko dlaczego nikt nie odpowiedział mi na pytanie: Po "kiego grzyba" ten otwór wewnątrz skrzyni? A może to ja szukam "dziury w całym"? ;)

 

Kolego Bajcyś69

 

Według mnie posiadasz niemiecki zegar o napędzie sprężynowym (masowa produkcja), nieznanego producenta z końca XIX wieku.

Producenta ze względu na brak sygnatury i znaczne ingerencje w obudowę zegara nie będzie można zidentyfikować.

Wzór wskazówek też budzą moje wątpliwości (czasami bywają pomocne w ocenie producenta).

Jeśli będę mógł w czymś jeszcze więcej pomóc, napisz.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli dobrze czytalem wasze wypowiedzi to czy zegary ze zdjec ponizej mozna nazwac ze sa zrobione na wzor wiedenski(skrzynki)?

W kazdej jest inny werk sprezynowy ,wahadla rusztowe (GB,Kienzle i cos tam jeszcze nie pamietam).Przepraszam za offtop ale nie chcialem zakladac nowego tematu a widze tutaj kilka ladnych przykladow na wiedenczyki i regulatory.

img74595184x3456.jpg

By janekpysk at 2012-08-11

jan


Znane są tysiące sposobów zabijania czasu,ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można, ale....

Przyjmijmy, że to Ford w modelu T wprowadził na masową skalę wzór samochodu z nadwoziem zamkniętym i przeszklonym (i czarnym).

 

post-6402-0-89910200-1344678986_thumb.jpg

 

Czy w związku z tym każde auto (zwłaszcza czarne :P ) można nazywać "wykonane w stylu Forda" albo lepiej - "fordeńczyk" ?

 

post-6402-0-51374800-1344679195_thumb.jpg


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli dobrze czytalem wasze wypowiedzi to czy zegary ze zdjec ponizej mozna nazwac ze sa zrobione na wzor wiedenski(skrzynki)?

Wszystkie szafy wykonane są w zasadzie na wzór tej pierwszej, czy w związku z tym możemy mówić, że obecne szafy są wykonane w stylu kamienia łupanego?

post-859-0-17249000-1344683308_thumb.jpg


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich.

Proponuję zadzwonić do zegara w stylu wiedeńskiej ", jeśli są one wykonane przez mistrzów cechu zegarmistrzów Wiedniu.Zegar może być dokonane w Pradze oraz w Niemczech, ale mistrzowie vVenskoy gildii.

Pozdrawiam.

Siergiej.


В часах интересно не время, которое они показывают, а времена, о которых они могут рассказать.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proponuję zadzwonić do zegara w stylu wiedeńskiej ", jeśli są one wykonane przez mistrzów cechu zegarmistrzów Wiedniu.Zegar może być dokonane w Pradze oraz w Niemczech, ale mistrzowie vVenskoy gildii.

To dobra myśl, chociaz mistrz wiedeńskiego cechu zegarmistrzów robiąc zegar w np. Berlinie, nie musi robić go w stylu wiedeńskim, a może w berlińskim. Określenie "styl wiedeński" jest w ogóle dla mnie niejasne, a najładniejsze skrzynki zegarów wiedeńskich są moim zdaniem w stylu biedermeier.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też bardzo lubię "biedermeier" i "przejściowy" styl jest bardzo dobry.

Pozdrawiam.

Siergiej.


В часах интересно не время, которое они показывают, а времена, о которых они могут рассказать.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje za wyjasnienia , czesto widze tak wiele okreslen wiedenski,vienna ,wiener itp w stosunku do naprawde roznych skrzynek i werkow (np.zatoka) ze wole sie zapytac niz kupic tylko po to aby wydac pieniadze.

Pozdrawiam.


Znane są tysiące sposobów zabijania czasu,ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Allegro może by też źródłem natchnienia i inspiracji ;).

Natknąłem się na nazwę, którą da się zastosować do wszystkich zegarów nie spełniających choćby jednego z poniższych kryteriów:

- wiszących/stojących

- linkowych

- w skrzyni szklonej

- wykonanych w Wiedniu (lub w okolicach).

 

Oto mamy określenie na wszystkie "prawie wiedeńczyki " : WIEDENIEC.

 

post-6402-0-02988500-1346187966_thumb.jpg


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.