Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość

PIRAMIDA PRESTIŻU - II EDYCJA (prolog)

Czy widzicie konieczność przeprowadzenia II edycji piramidy prestiżu ?  

46 użytkowników zagłosowało

Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie oraz wyświetlania jej wyników. Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

Rekomendowane odpowiedzi

... to właśnie ten, który obiecałem powyżej: Guebelin "Turbulences", 2004 r. Wykonany na 150-lecie firmy przez Richarda Danersa (zbieżność nazwisk z Danielsem dająca do myślenia..) oraz Marion Mueller.

 

Tourbillon obracający się w trzech płaszczyznach; pełny obrót na każdej osi ruchu trwa 45 sekund, waga koszyka: 1,06 grama, składa się ze 134 części (policzcie ;-)). Wykonany będzie (do 2008 r.) w 7-miu egzemplarzach. Jak by ktoś chciał dokonać zakupu: 680.000 ChF...

Fotki, jak zwykle, do powiększenia (kilknij na nie, a dojrzysz detale...):

 

1. Widok ogólny:

 

guebelin2004trbl2ze.th.jpg

 

2. Sam tourbillon:

 

gubelin2004daners7az.th.jpg

 

Pozdrawiam. Dyskusja ożywa - i dobrze!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że powinnismy stworzyc dwie listy czasomierzy (a moze wiecej).

 

Jestem "ZA"!!! Można spróbować.

 

PS. Dzięki za miłe słowa, łechtające dumę i próżność (apage!!!), ale nie czuję się żadnym profesjonalistą w tych zegarmistrzowskich arkanach. Ciągle się uczę, uważam się za troglodytę w tej dziedzinie... Ale raz jeszcze dzięki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3. Vacheron-Constantin, "Tour d'Ile" z 2005 r. (ten ma również funkcję wschodu i zachodu słońca):

 

http://catalog.antiquorum.com/catalog.html...mp;auctionid=79

 

Link z opisem VC i fotkami w zbliżeniu:

 

http://www.network54.com/Forum/message?for...geid=1107770635

 

Pozdrawiam.

 

A ja jestem chory. Nie powinienem oglądać tego VC, którego opis podrzucił otho. Przy nim „mój” Audemars wygląda, jak nie przymierzając taczki przy jaguarze. Może przesadziłem, jeśli chodzi o wygląd, Audemars nadal jest piękny, ale to, co osiągną konstruktor Vacherona Constantina Tour de l’Ile jest doprawdy zdumiewające. Jakby jeszcze mi ktoś wytłumaczył, jak to się czyta i co to znaczy? Ale zdecydowanie VC jest samotnie na szczycie moich marzeń zegarkowych i nikt nawet nie jest blisko. Król umarł. Niech żyje król!!!

 

249.jpg

 

09.jpg

 

10.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
co to znaczy? A

 

 

Tour d'Ile to po prostu od starej siedziby manufaktury "d'Ile"...

 

VC jest piękny, ale czy piękniejszy od Patka 5002? Nadmieniam, iż do aktualnej księgi rekordów Guinessa (2005) w kategorii "komplikacje" trafił zegarek, o którym wczoraj była wzmianka z fotkami - Paul Gerber "Supercomplication" z 1995 r., gdyż tam liczą się komplikacje klasyczne, chronograficzne, a nie astronomiczne... choć można z takim postępowaniem Guinessa polemizować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejny mój faworyt, stary, dobry, znany U.Nardin "Czyngis Chan" z minutowym tourbillonem, westminsterskim carillonem (Claret), ruszającymi się figurkami... Moim zdaniem, najlepsze dzieło UN w ostatnim 10-leciu.

 

unardingk6xj.th.jpg

oraz sam minutowy tourbillon w klatce typu pośredniego pomiędzy Pelattonem i Guinandem (u dołu widoczne też obwodowe druty rezonansowe, w które uderzają młoteczki wybijające najpierw godziny, następnie kwadranse i na końcu minuty oraz muzykę karilona - na żądanie):

gktrbl0gg.th.jpg

Te skany są na tyle dobrej jakości, że polecam je na pulpit (po dopasowaniu rozmiaru jakimś photoshopem...)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patek Calibre 89 z 1989 r. Nie mogło go tu zabraknąć. Choć nieco duży (toż to prawie budzik: waga 1100 gramów, średnica: 88,2mm, grubość: 41mm - istny potwór), to jednak kamień milowy - estetyka to inna sprawa... Sam mechanizm waży 600g...

 

Mechanizm składa się z 1728 części (z naręcznych: PP 5002 ma coś koło 700, VC Tour d'Ile - ponad 800, a Paul Gerber z 1995 r. - ponad 1100), w tym 61 mostków, 332 śrubek, 184 kółek, 68 sprężynek, 126 kamieni, 24 wskazówki itd. Sam tourbillon (dwuminutowy) waży 0,73g i ma 54 części.

 

No i ma te swoje 33 komplikacje, w tym tak nietypowe, jak wskazanie daty Wielkanocy (wszak ruchomego świeta!), co czyni go oczywiście najbardziej skomplikowanym zegarkiem przenośnym świata.

 

1. Widok ogólny:

 

patek89gener6nw.th.jpg

 

2. Widok na gablotę w genewskim muzeum PP z Cal89:

 

patek89amus9lq.th.jpg

 

3. Sam Jego Wysokość Tourbillon:

 

patek89tr7fz.th.jpg

 

PS. Wszystkie dane i niektóre skany za książką o nim: A. Downing, Voyage to the end of Time, Geneva 1989, s. 38, 127 i in.

 

Pozdrowienia ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...i na koniec coś z "Niezależnych", których bardzo, bardzo cenię - zegar R.W. Smith'a (najzdolniejszy uczeń Danielsa) z 2002 r. z dwuminutowym tourbillonem, nawiązujący do "Garde Temps" A.-L. Bregueta sprzed niemal dwustu lat...

 

Czy może być coś piękniejszego? Idealny mechanizm zaklęty w cudownym kształcie, po prostu dzieło atelier Smiths'a... tego nigdy nie da "ETA-lier".

 

smith20021a3py.th.jpg

 

Dziś dodajemy jeszcze jego mechanizm - coś jak od P. Speake-Marin, tylko lepsze:

 

smith200224tf.th.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jendri

Vacheron jest rzeczywiście niesamowity, niemniej na zakup tego cacka nie wystarczy zdaje się miliard w środę plus miliard w sobote (starych złotych polskich). Jak mnie pamięć nie myli vc ma wyprodukować wogóle jedynie 7 sztuk. Więc śmiało można to cudeńko traktować w kategorii jak najzupełniej nieosiągalnych marzeń. Gdy tymczasem AP... Zamiast samochodu można wiedzieć o której wstanie słońce w Teksasie. Za jedyne 37500USD, a podejrzewam, że można coś wytargować... Zresztą zobaczcie sami:

http://www.tic-tock.com/php//DisplayWatch...._WATCH_ID=16112

ap3dq.th.jpg

pozdrawiam

Jendri

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ech, nie gadam z wami. Jak już sobie wybiorę jakiś zegarek-marzenie, to zaraz mi musicie zepsuć zabawę podrzucając kilka następnych zdumiewających mechanizmów. Co prawda ruchome figurki wolałbym na ratuszu, a zegarki kieszonkowe też mnie jakoś nie pociągają, ale zadziwiająca jest precyzja tych wszystkich mechanizmów. Co nie zmienia faktu, że na razie moim personalnym królem zegarków jest VC Tour d'Ile...chyba, że Patek... e, chyba jednak pójdę stąd. I tak za dużo czasu tu ostatnio spędzam. Do usłyszenia za miesiąc, czy dwa. Jak skończę kurację odwykową. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Za jedyne 37500USD, a podejrzewam, że można coś wytargować...

 

A Ty, Jędrek, nie kuś. Wiesz, że dla mnie 375 tysięcy, czy milion, czy dwa miliardy to mniej-więcej to samo. A do tego mam swoją drugą miłość, a raczej pierwszą, przynajmniej spośród tych miłości z tego świata… za jedyne 120 tysięcy złotych można kupić Chryslera 300 SRT, setka w pięć sekund i komfort Mercedesa klasy S… acha, to nie jest forum samochodowe, ale może to być odpowiedź na to, dlaczego zegarki z najwyższej półki pozostaną zawsze tylko w sferze marzeń. Czy to będą te totalnie unikalne, czy też te „prawie, że w zasięgu ręki”, za marne 50-100 tysięcy.

 

Przy okazji, ciekawy artykuł o tym, jak się trzyma manualnie nakręcanego Patka w sejfie w taki sposób, żeby te kilkadziesiąt komplikacji się kręciło każdego dnia… Bo przecież w przeciwnym przypadku posiadając już taki zegarek trzeba by mieć człowieka na etacie, który by albo pilnował o codziennym nakręceniu, albo ustawiał te wszystkie wskazóweczki ilekroć zamarzyłoby się nam akurat wyjść na imprezkę z Patkiem na ręce.

 

http://www.orbita.net/pages/12141.htm

 

Ale ja miałem wrócić dopiero po odwykówce… przepraszam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
http://www.orbita.net/pages/12141.htm

 

Ale ja miałem wrócić dopiero po odwykówce… przepraszam.

 

 

A jak się taką Orbitę dobrze napędzi :-), to z Patka 5002 zostaną części :-)

 

patek5002m5th.jpg

 

To oczywiście żarcik... chciałbym mieć tylko taki problem, to znaczy z nakręcaniem PP5002...

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dla mnie 375 tysięcy, czy milion, czy dwa miliardy to mniej-więcej to samo. A do tego mam swoją drugą miłość, a raczej pierwszą, przynajmniej

 

Hiob, luz, 37500 to nie 375 tysięcy, tylko jedynie nędzne 37,5 tysiąca :(:) Dasz radę :)


Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z cyklu "Obiekty westchnień":

Blancpain "LeBrassus 1735", produkowany od 1998 r., 11 klasycznych komplikacji, w tym minutowa repetycja, minutowy tourbillon i wiele innych; tylko znów ta cena: 735.000 zielonych, no ale w końcu za 742 jego części - wychodzi ca 1000$ za 1 część ;-)

 

blancpain19981735cpl4fs.th.jpg

 

blancpain1998a9dy.th.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie może na piramidzie prestiżu zabraknąć także Leroy 01 z 1897 r.! Ten zegarmistrz z francuskiego Besancon "rozsierdził" mocno na paryskiej Wystawie Powszechnej w 1900 r. Szwajcarów: stworzył wówczas najbardziej skomplikowany czasomierz świata - "01", posiadający 24 komplikacje.

W ich skład weszły jednak tak niekonwencjonalne komplikacje, jak busola, higrometr, czy sunrise&sunset dla Lizbony, z której pochodził zamawiający go hrabia Nostiz. Te mało zegarmistrzowskie komplikacje stały się powodem kontrowersji. Właściciele wielu manufaktur szwajcarskich zarzucali Leroy'owi, że tak naprawdę stworzył zegarek z max. 18 komplikacjami... Rekord komplikacji Helweci wyrównali dopiero w 1932 r. (PP "Graves"). I wtedy spory ustały.

 

Leroy, analogicznie, jak inne skomplikowane jest dwustronny. Na drugiej stronie są wskazania czasu głównych miast świata. Leroy ex aequo z PP Star Caliber 2000 i PP Gravesem zajmuje dziś czcigodne, drugie miejsce po PP Calibre 89 na liście najbardziej skomplikowanych zegarków świata.

Sam Leroy jest dziś w Muzeum Zegarmistrzostwa w Besancon; niestety nie chodzi, a na naprawę nie stać tamtejszego muzeum (w grę wchodzi ponoć kwota ca. 1,5 mln euro).

 

leroy01a7gn.th.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie może na piramidzie prestiżu zabraknąć także Leroy 01 z 1897 r.!

 

Może. Myślę że miejsce tego zegarka jest raczej w zestawieniu czasomierzy wybitnych, kultowych, zwał jak zwał.

 

Trochę się chyba zamieszanie zrobiło. Mariusz_W - jeżeli chcesz to wszystko zebrać do kupy, to serdecznie współczuję :( Ale dobrze że jest co zbierać :)

 

otho, no i pełen szacunek dla ogromu Twojej wiedzy i sposobu jej prezentacji. Pozdrawiam!


Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trochę się chyba zamieszanie zrobiło. Mariusz_W - jeżeli chcesz to wszystko zebrać do kupy, to serdecznie współczuję :(

 

Faktycznie, masz rację... trochę anarchistycznie to wyszło :-) Dzięki za miłe słowa.

Leroya zamieściłem, bo firma nie tak dawno temu została reaktywowana, tym razem w Szwajcarii, choć jej dzieła nie powalają już (na razie?) na kolana.

 

Pozdrawiam serdecznie :-) :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peter Speake-Marin: minutowy repetier "Picadilly" z tourbillonem (2002 rok). Grawerunek jest dziełem D. Engelbartsa. Estetyczny, ciekawy, może troszkę nieczytelny cyferblat... Ale w 10-cio stopniowej skali ja dałbym mu 8, no może 9 pkt.

 

speakemr2ie.th.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

Tak się wczytuję w tę dyskusję i widzę, że z "Piramidy Prestiżu" powstanie ranking "Obiekty westchnień", jak to nazwał Otho. Podzielam zdanie wyrażone powyżej, iż zebrac to do kupy to będzie nie łatwa sprawa. :idea:

Moim obiektem westchnień jest "Planetarium Copernicus" od Ulysse-Nardin.

www.ulysse-nardin.com/e/collection.e/watchdetail.e.jsp?ID_Group=100004&ID_Cat=100000

 

Chociaż jak zobaczyłem Vacheron-Constantin "Tour d'Ile" to sam już nie wiem.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marcus

Eeee ładne to Ulysse ale tam na szkiełku jakby pająk siedzi :mrgreen:

a kiedy nacisnąłem to wiaderko :shock: w dolnym rogu to się okzało że korpus pająka to malutka ziemia :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, ja też współczuję Mariuszowi_W, tym bardziej, że go sam obciążyłem kilkoma postami :-) . Jestem jednak Mu wdzięczny za mozliwość ich publikacji :-)

 

Co do UN - a może by tak od razu całą "Trylogię"? Vive le anarchie! :-D

nardin2003tri6wc.th.jpg

 

Trochę mi przypomina domy-rzeźby Franka O. Gehry'ego - mojego ulubionego współczesnego architekta (jeszcze mocniej z Gehry'm kojarzę Parmigiani'ego i jego słynny niedawno model naręczniaka "Bugatti"). W tej kwestii kompetentny jest jednak najbardziej i z oczywistych względów michalop :-)

 

Pozdrawiam wszystkich :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

śliczne zegareczki !

... i do tego w pudełku Scatola del tempo !

 

... a co do gehry`ego to wolę puryzm i minimalizm, jednak to prawdo koło jego budynków trudno przejść obojętnie - to trochę tak jak z zegarkami Graham - można je kochać , albo nienawidzieć , ale zwykłe napewno nie są !

 

 

piotrek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No to się porobiło. Pomysł na przedstawienie całości już mam tylko muszę te wszystkie dane jakoś usystematyzować. Cieszę się, że ogólny zamysł stworzenia rankingu najwybitniejszych czasomierzy przypadł Wam do gustu. Chciałbym do tego zrobić ładną grafikę, każdy z wymienionych czasomierzy będzie opatrzony zdjęciem oraz krótkim opisem. Wziąłem się już za zbieranie materiałów (stąd moje milczenie na Forum) no i zobaczymy, co z tego wyniknie.

Pozdrawiam

Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejny typ: Jacquet-Droz z 2003 r. firma nawiązująca do XVIII-wiecznej jeszcze tradycji, model "Numerus Clausus-Petite Heure" w dwóch odsłonach... i typowe dla niego oddzielenie emaliowanej strefy tarczy od części giloszowanej przy pomocy ramek, przytwierdzanych za pomocą śrubek z niebieskiej "breguetowskiej" stali (z lewej strony fotografii).

droz20036dn.th.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I (chyba) z mojej strony "w tym temacie" na koniec coś od "Niezależnych": piękna, czysta "niemiecka" robota - Volker Vyskocil, model z 2004 r. (V-30/45-01-A), którym dołączył do grona "Niezależnych"... Zresztą nie trzeba szerzej prezentować - wystarczy zajrzeć na thepurists... Istota jego pomysłu to specyficzny sposób regulacji włosa i synchronizacji wskazania godzin, minut i sekund (szczegóły - "Armband Uhren, Nr 3/2004).

Piękny zegarek:

 

vyskocilv7vi.th.jpg

 

... oraz estetyka jego mechanizmu:

vyskocil044nd.th.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.