Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

lukasz91rze

Peseux 7001

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

Czy podczas ustawiania czasu w zegarku na mechanizmie peseux 7001, można w jakiś sposób zatrzymać small seconds na godzinie 6-ej (nie licząc momentu, kiedy zegarek nie jest nakręcony)?

Jak wiadomo mechanizm nie posiada stop-sekundy, jednak czy w przypadku cofania czasu do tylu sekundnik nie powinien "cofać się" lub "stanąć" ? Może wypowie się jakiś użytkownik peseuxa lub ewentualnie unitasa ?


"Ten wie, tamten wie tylko ja nie wiem

Może coś przeoczyłem a może nie znam sam siebie"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jest potrzebny użytkownik, to całkiem zwykły mechanizm :). Wskazówki, aby dało się je w ogóle ustawiać, muszą być połączone z resztą mechanizmu sprzęgłem ciernym (ćwiertnik). Podczas cofania wskazówek, sprzęgło hamuje pracę osi centralnej, ale to, czy może ją całkiem zatrzymać zależy od siły tarcia i mocy generowanej przez sprężynę. Są zegarki, w których tarcie na ćwiertniku przy nakręconej sprężynie wystarcza jedynie do zmniejszenia amplitudy pracy balansu, ale nie zatrzyma zegarka. Jeśli w Twoim zegarku sekundnik przy bardzo powolnym cofaniu wskazówek i tak się nie zatrzymuje, to znaczy, ze nie ma możliwości jego zatrzymania w ten sposób.

 

Dodam, ze nie jest to też sposób zalecany, ale o ile wskazówki nie przekażą na wychwyt za duzej mocy, nic się nie stanie.


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm kiedyś, w innym zegarku na tym mechanizmie udało mi się w ten sposób "zatrzymać/cofnąć" sekundnik, zapewne mechanizm był słabo dokręcony, teraz próbowałem wykonać podobny zabieg na innym zegarku, dopiero nakręconym, i nie dało rady cofnąć czy przyblokować sekundnika (zwolnienia pracy small second nie zauważyłem), a nie mam obecnie dwoch zegarków na tym samym mechanizmie do porównania. Spróbuję powtórzyć zabieg, kiedy zegarek stanie i uruchomię go na "rozruch". Dzięki za błyskawiczną odpowiedź.


"Ten wie, tamten wie tylko ja nie wiem

Może coś przeoczyłem a może nie znam sam siebie"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Są zegarki, w których tarcie na ćwiertniku przy nakręconej sprężynie wystarcza jedynie do zmniejszenia amplitudy pracy balansu, ale nie zatrzyma zegarka.

 

W żadnym wypadku nie powinno dochodzić do tego typu sytuacji, a jezeli do takich dochodzi to oznacza to że werk ma fabrik feler( normalna rzecz) albo czas najwyższy mechanizmowi zrobić przegląd!

 

Hmm kiedyś, w innym zegarku na tym mechanizmie udało mi się w ten sposób "zatrzymać/cofnąć" sekundnik...

 

No właśnie jest to zjawisko nieporzadane wynikające z zapieczonego bądź po krotce z za ciasno siedzącego ćwiertnika . Ciesz się że werk się tylko zatrzymał i nie doszło do cofniecia wychwytu i uszkodzenia przekładni chodu lub też po prostu do zerwaniu palet lub czopa na kotwicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

No właśnie jest to zjawisko nieporzadane wynikające z zapieczonego bądź po krotce z za ciasno siedzącego ćwiertnika . Ciesz się że werk się tylko zatrzymał i nie doszło do cofniecia wychwytu i uszkodzenia przekładni chodu lub też po prostu do zerwaniu palet lub czopa na kotwicy.

 

Mam pytanko odnosnie takiego objawu. W mehanizmie lemani 861 cofajac godzine sekundnik zaczyczna chodzic do tylu i tak sobie chodzi?! Czy to znak ze wymaga serwisu?


Zegarkow!!! Ile by nie bylo to i tak jest za malo!!! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

W żadnym wypadku nie powinno dochodzić do tego typu sytuacji, a jezeli do takich dochodzi to oznacza to że werk ma fabrik feler( normalna rzecz) albo czas najwyższy mechanizmowi zrobić przegląd!

 

 

 

No właśnie jest to zjawisko nieporzadane wynikające z zapieczonego bądź po krotce z za ciasno siedzącego ćwiertnika . Ciesz się że werk się tylko zatrzymał i nie doszło do cofniecia wychwytu i uszkodzenia przekładni chodu lub też po prostu do zerwaniu palet lub czopa na kotwicy.

 

Jak wspomniałem, zależy to od stopnia naciągnięcia sprężyny. Czasami przy cofaniu nie w pełni nakręconego zegarka mechanizm się zatrzymuje, ale siły działające są niewielkie i nic się złego nie dzieje.

Metoda wymuszonej stop-sekundy, jakkolwiek niezalecana, jest często opisywana, zwłaszcza na zagranicznych forach. owszem, jeśli ćwiertnik ma bardzo duze tarcie, moze dojść do uszkodzenia, bo siły są duze i działają w "złą" stronę to tego, natomiast w sprawnym zegarku do uszkodzenia nie dojdzie - koła i wychwyt nie jest z plasteliny ;) Zresztą - w niektórych zegarkach cofa się wskazówki planowo przy ustawianiu daty i też czasem się w ten sposób nienakręcony mechanizm zatrzymuje, i również nic mu się nie dzieje. Takze róznie to bywa :)

 

Co do pytania o Lemanię - są zegarki, w których wychwyt się zablokuje, a są takie, które chodzą do tyłu. Próbowałem nawet kiedyś uszkodzic w ten sposób rakietę i mi się nie udało. O ile siły wymuszające ten wsteczny chód nie są duże - nie uszkodzą zegarka. Gorzej jeśli ćwiertnik naprawdę ma za duże tarcie, wtedy oczywiście mogą. Takze czy ta Lemania wymaga serwisu - zależy. Jeśli objaw występuje też przy w pełni naciągniętej sprężynie - mo.zliwe, ze ćwiertnik jest za "ciasny".


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak wspomniałem, zależy to od stopnia naciągnięcia sprężyny.

 

Niezależnie jak, nie powinno dochodzić do tego typu sytuacji. Ćwiertnik powinien mieć odpowiedni opór do pociągnięcia zespołu wskazań i w sprawnym mechaniźmie nie przekracza on minimalnej siły naciągowej sprężyny przy ktorym mechhanizm ppracuje. Jakiekolwiek inne sytuacje są nieprawidłowe i wymagają ingerencji fachowca który to w tym wypadku powinien zrobić przegląd generalny.

 

Co do pytania o Lemanię - są zegarki, w których wychwyt się zablokuje, a są takie, które chodzą do tyłu. Próbowałem nawet kiedyś uszkodzic w ten sposób rakietę i mi się nie udało.
Cofanie się jest zjawiskiem nieprawidłowym i tak jak pisałem wyżej może doprowadzić do niebezpiecznej w skutkach sytuacji, a następuje ono zazwyczaj wtedy gdy paleta wyjściowa albo jest delikatnie za krótka, albo uszczerbiona. Co do Rakiet to jeszcze żadna mi się nie cofała zaś cofał mi sie jeden ST25 z wyjetym naciągiem i zdjętym cwiertnikiem gdzie felerem okazała się za nisko osadzona paleta w kotwicy(sprawdzanie wychwytu).

 

O ile siły wymuszające ten wsteczny chód nie są duże - nie uszkodzą zegarka.
Pod warunkiem że zebnik jak i czopy koła wychwytowego i kotwicy nie są z za twardego a jednokrotnie kruchego materiału i posiadają odpowiednią grubość(czopy jak i zęby na zębniku)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niezależnie jak, nie powinno dochodzić do tego typu sytuacji. Ćwiertnik powinien mieć odpowiedni opór do pociągnięcia zespołu wskazań i w sprawnym mechaniźmie nie przekracza on minimalnej siły naciągowej sprężyny przy ktorym mechhanizm ppracuje. Jakiekolwiek inne sytuacje są nieprawidłowe i wymagają ingerencji fachowca który to w tym wypadku powinien zrobić przegląd generalny.

 

Cofanie się jest zjawiskiem nieprawidłowym i tak jak pisałem wyżej może doprowadzić do niebezpiecznej w skutkach sytuacji, a następuje ono zazwyczaj wtedy gdy paleta wyjściowa albo jest delikatnie za krótka, albo uszczerbiona. Co do Rakiet to jeszcze żadna mi się nie cofała zaś cofał mi sie jeden ST25 z wyjetym naciągiem i zdjętym cwiertnikiem gdzie felerem okazała się za nisko osadzona paleta w kotwicy(sprawdzanie wychwytu).

 

Pod warunkiem że zebnik jak i czopy koła wychwytowego i kotwicy nie są z za twardego a jednokrotnie kruchego materiału i posiadają odpowiednią grubość(czopy jak i zęby na zębniku)

 

Generalnie wszystko prawda. jednak w wielu zegarkach to cofanie występuje, często od nowości (Np w Miyotach 82xx się zdarza). Być moze i paleta jest źle osadzona, bo myślę, że jakby 200 takich Miyot rozebrać to w sporej części jakieś tam minimalne wady montażu wyjdą, ale w niczym to zegarkowi nie przeszkadzało pracować ładnych kilka lat (dodam, ze co kilka dni musiałem go nieco cofnąć o minutę czy dwie i też mu to nie zaszkodziło, pomimo iż wychwyt się często blokował czy nawet troszkę cofał, bo przestawiałem rano na niedokręconej sprężynie) . Potem był na przeglądzie i żadnych uszkodzeń nie stwierdzono - mechanizm w idealnym stanie.

 

Co do kruchości czopów - jak cofniesz na spuszczonej sprężynie, to zawsze przyłożysz siłę wsteczną, nie ma bata. Tylko,z e nic się nie stanie, chyba że czop jest już np pęknięty i wisi na włosku. Porównać to można do jajka - jak walniesz młotkiem, to efekt jest wiadomy, co nie znaczy że puknięcie pałeczką kosmetyczną na pewno spowoduje jakies uszkodzenie. Wszystko zalezy głównie od siły, jaka zadziała - nie ważne w którym kierunku - jak ćwiertnik jest zapieczony, to próba przestawienia wskazówek do przodu też może się skończyć nieciekawie. A jak nie jest, to sam fakt, ze zegarek pójdzie kilka sekund do tyłu, bo sprężyna akurat nie daje wystarczającej mocy by skompensować tarcie na ćwiertniku - żadnej krzywdy mu nie zrobi.


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety w dobie masowej produkcji na wysoka skale usterki, niedoróbki to normalna rzecz zwłascza w najnizszych klasach wykonania i tu jeden mechanizm na 2 setki ze źle zmontowana kotwicą czy kołem wyychwytowym które to ma np 3 zeby z 15-tu bardziej podjechane nie jest jeszcze tragedią, gorzej jak sposród 1000 werków 60% nadaje się do luftu czy to spowodowane powyższymi wadami powstałymi na wskutek zlego spasowania czy niechlujnego wykonania czy wadami materiałowymi. Czy takie wady nie przeszkadzają? Wszystko zależy od tego jak do pewnych spraw podchodzi producent i jeżeli dopuszcza takie buble do obiegu to nie świadczy o nim zbyt dobrze. Jezeli cofam na spuszczonej spręzznie to nie ma wybacz koło wychwytowe nie ma prawa się cofać tylko powinno być zatrzymane na palecie wyjściowej i tu nie ma wyjatków czy to przy kotwicy wysokiej czy niskoprofilowej;- zasada działania wychwytu szwajcarskiego prostego wraz z warunkami jest jedna! Pomijajac aspekty praktyczne to nawet jak poszperasz w fachowej literaturze to znajdziesz czarno na bałym "cofanie się wychwytu jest zjawiskiem nieporządanym i nie powinno mieć miejsca", a to czy to zjawisko kogokolwiek dotyczy bardziej czy mniej(dopuszcza że mu sie cofa ), jest zawsze do tzw pierwszego razu aż coś sie spierdzieli i to nie z powodu "czopa trzymającego się na włosku" który to jest wynikiem wcześniejszym prostowaniem krzywusa bez wcześniejszego odpuszczenia.Oczywiście takowe można spotkać t tylko i wyłącznie na osiach balansowych,chyba że? Ktoś wjechał na chama ze srubokręta,pokrzywił osie i połamał koła. .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no, czop koła wychwytowego moze być jeszcze w nienajlepszej kondycji po długotrwałej pracy ze złym smarowaniem lub w uszkodzonym łożysku :). Cż - być moze i masz rację, ze wychwyt w tej Miyocie faktycznie ma jakąś wadę pozwalającą mu się cofać, ale nie wpływającą na jego normalną pracę (zegarek naprawdę jest mocno "przechodzony" nie taki leżący głownie na półce i wciaż pracuje idealnie). Zresztą, podczas ostatniego serwisu nic nie wyszło - żadnych uszkodzeń nie stwierdzono.


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście że może być, ale nie spekany, przynajmniej ja jeszcze takiego nie spotkałem oprócz tych na osi balansu rzecz jasna. Tak jak pisalem fabrikfelery to nic nowego i jest to norma która to zależy od kilku czynników.Cofanie nie wplywa na pracę mechanizmu dopóty, dopóki się coś nie spierdzieli, a co dokładnie to o tym pisałem wyżej. To że narazie nic Ci się nie dzieje w pojedyńczej sztuce jeszcze o niczym nie świadczy. Ja niestety nie piszę na podstawie jednej sztuki, zesztą jeżeli sie trąbi pomijając to co piszę na bazie własnych doświadczeń iż taki stan jest nie powołany to coś w tym jednak musi być , prawda?

Zresztą, podczas ostatniego serwisu nic nie wyszło - żadnych uszkodzeń nie stwierdzono.
Tu bym za bardzo nie ufał serwisom, ale przyjmijmy że jest OK. Ostatnio miałem takiego delikwenta gdzie każdy serwis w tym autoryzawany twierdził że wszystko jest ok, a mimo tego usterka w postaci nie działajacego chrono nie została usunięta :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale teraz piszesz o cofaniu ogólnie czy cofanie jeśli wychwyt idzie do tyłu? Bo odnośnie cofania wskazówek w zegarku w ogóle, to zasady, ze nigdy w żadnym zegarku nie wolno cofać wskazówek nigdy do wiadomości nie przyjmę ;). Co do reszty - zgoda :)


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pisze o cofaniu się koła wychwytowego(sorx za to pominięcie). W prawidłowo działającym mechaniźmie wskazówki jak najbardziej można cofać( przy niektórych kalendarzowych trzeba tylko uważać w momencie kiedy przekładnia wskazań przerzuca tarcze bo urwanie języka przerzutnika tarczy np dni tygodnia gwarantowana).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak... słynny plastikowy kalendarz w seiko :) . Nie tak dawno z okazji cofania czasu nawet ktos się w radiu produkował, ze absolutnie nigdy przenigdy nie wolno cofac wskazówek i tak sobie pomyślałem, że jakby tak każdego wostoka trzeba było co tydzień o 31 dni - 2 minuty do przodu przestawiać... bombowa perspektywa :) A Volmaxowskiego 26669 to już by się nawet ustawić nie dało, ale to jest żart a nie mechanizm, więc może już lepiej o nim nie wspominać w poważnych rozmowach. Bo jak można "wykminić" podwójną datę bez szybkiej zmiany - to już naprawde trzeba być sadystą :)


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...ze absolutnie nigdy przenigdy nie wolno cofac wskazówek

 

Dla przykładu, mechanizmy inhausowe Nomosa (skądinąd bardzo fajne) mają jednak taką słabość, że szybkiej zmiany daty tam nie ma. Zegarek jednakże można cofać, również podczas zmiany kalendarza, a nawet szczególnie podczas zmiany kalendarza w celu jego ustawienia. I nie jest to żaden urban legend, ale normalna procedura dokładnie opisana i zalecona przez producenta w instrukcji obsługi

 

http://www.youtube.com/watch?v=TBzE4uI3Y2A


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To miło wiedzieć,że nie tylko mój Prim jest upośledzony :) Swoją drogą Vostoki należą jak widać do elity! A ja je od szmelcu wyzywam :o


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.