Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Leppard

Cornavin 23 jewels werk 2209 prosba o pomoc

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

 

Kupiłem na Allegro ten zegarek

 

http://allegro.pl/cornavin-23-jewels-cccp-nowy-hit-i2821137738.html

 

Został on doręczony wczoraj (03.12) po otwarciu koperty piękny widok (lubię radzieckie zegarki z niebieską/granatową tarczą i czerwonym sekundnikiem, zegarek wyglada jak nówka), chcę go ustawić i nakręcić i tu właśnie... rozczarowanie. Odciągam koronkę, chcę ustawić godzinę (zgodnie z chodem zegarka) a tu: koronka obraca się cieżko, przesuwa sie tylko wskazówka godzinowa, natomiast minutowa wykonała "skok" ustawiła się w lini prostej z sekundnikiem (tworzą "średnicę" tarczy), zegarek ruszył przy czym wskazówka minutowa wraz z sekundową obracają się w jednym tempie /jak sekundnik/ (jak godzinowa była na 6 to wyglądało to jak wiatrak ;( ), godzinowa idzie dobrze. Po wsunięciu koronki nie można nakręcić zegarka (opór maksymalny) można natomiast koronką obracać "do tyłu" (i wtedy słychać charakterystyczne klikanie). Zegarek pracuje w ten sposób od 18 wczoraj dzisiaj przed 7 jeszcze szedł (i to w różnych pozycjach: szkiełkiem do góry, na dół koronką do góry i na dół).

I tu moja prośba czy na podstawie powyższego opisu (starałem się by był on jak najbardziej szczegółowy) ktoś z Forumowiczów znajacy sie na technicznych kwestiach zwiazanych z mechanizmen zegarka moze postawic diagnozę (wiem że bez "fizycznego kontaktu z pacjentem" może być to trudne ale proszę chociaż o jakieś wskazówki), czy mogło to powstać w trakcie przesyłki zegarka (zegarek był dobrze zabezpieczony a balans, w mojej ocenie, nie uległ uszkodzeniu). Ja niestety nie znam się na technicznej stronie zegarka (i chyba za wiele się nie nauczę bo sprawy techniczne mnie przerastają). Na forum znalazłem, że w werkach zegarków sława jak padnie ćwiertnik to wskazówki, mimo pracy zegarka, nie obracają się.

Dziekuje z góry za wszystkie odpowiedzi.

Pozdrawiam wszystkich!

Przemek


CZAS to najcenniejsza rzecz, którą człowiek może stracić. /Teofrast/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie jestem TUZEM od strony technicznej ale wydaje mi się że:

1. takie uszkodzenie raczej nie powstało w trakcie transportu

2. wygląda jakby uszkodzeniu uległa przekładnia chodu.

 

zapewne inni uszczegółowią diagnozę a ja sam z ciekawości też poczytam :) coś się nauczę


KUPIĘ - TROCHĘ WOLNEGO CZASU ! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z Goralem - nie wydaje mi się, żeby uszkodzenie mogło powstać w trakcie transportu. Pewnie ćwiertnik był jakoś zatarty lub źle osadzony na "osi" koła minutowego i na skutek użycia dużej siły "wyskoczył" i teraz nie ma już wystarczającego tarcia między nimi. Przy okazji może też inne kółko mechanizmu nastawiania wskazówek wyskoczyło.

 

Normalnie ćwiertnik jest osadzony na osi koła minutowego w taki sposób, że tarcie między nimi jest wystarczająco duże, żeby ruchy koła minutowego w czasie normalnej pracy zegarka przekazywać na ćwiertnik (na którym mocowana jest wskazówka minutowa), ale na tyle małe, że w czasie przestawiania czasu dało się obrócić te dwa elementy względem siebie.

 

Kwestia problemu z nakręceniem to chyba osobny temat - objawy takie, jakby po prostu był już nakręcony do oporu, a jeśli nie jest to coś musi być nie tak z kółkami służącymi do nakręcania sprężyny (w tym werku to te cztery kółeczka widoczne po otwarciu dekielka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ponownie!

Wielkie dzięki za wszystkie odpowiedzi :) Niestety z zegarkiem rozstanę się - zwrócę go sprzedawcy (a naprawde ładny jest...cóż szkoda). A tak off topowo zalecam ostrożność przed sprzedacą, od którego kupiłem ten zegarek - w kontakcie telefonicznym bardzo ordynarny (przekleństwa i straszenie "mafią gliwicką" i typu "wiem gdzie mieszkasz"), oczywiście uszkodzenie zegarka to nie jego wina (winna poczta, ja i wszyscy w koło), ale jednak udało mi się przekonać go, rzeczową argumentacją /popartą wasymi sugestiami/, że raczej to on sprzedał mi zegarek z wadą, o której nie informował wystawiając przedmiot na aukcji. Więc on zwraca mi pieniążki, a ja odsyłam mu zegarek (ma czas do 15 zobaczymy co będzie (pierwszy raz spotkało mnie cos takiego na allegro).

Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi i ruszam /ponownie/ na łowy jakiegoś deluksiaka na werku 2209 ;) .

Pozdrawiam Wszystkich!


CZAS to najcenniejsza rzecz, którą człowiek może stracić. /Teofrast/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niestety ale to jest właśnie allegro i z tym związane niespodzianki.

Sam kiedyś miałem podobny przypadek że dostełem zegarek w stanie nie odpowiadającym opisowi ale sprzedawca okazał się bradzo fear i oddał cześć kwoty na konto naprawy.

Powodzenia w szukaniu czegoś na 2209.

Czy to łucz może być ?? bo mam jednego dubla własnie na 2209.


KUPIĘ - TROCHĘ WOLNEGO CZASU ! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w mordkę jeża! ...no to klops! spóźniłem się

 

w aukcji wygranej przez Leppard, mafiozo pod ksywką Dr_House_MD napisał "idealny, na dokładnym chodzie , czerwony sekundnik, złoty werk, doskonały na prezent pod choinkę albo na Mikołajki"

 

Ja skusiłem się na wostoczka http://allegro.pl/ciekawy-wostok-z-bransoleta-17-kamieni-cccp-i2837495053.html którą był opisał "ładny stan - stalowa koperta, zakręcany dekiel - na chodzie"

 

...teraz mam tylko nadzieję, że przynajmniej bransoletka jest orginalna tzn sowiecka i że nie będzie się sama rozpinała :)


koszyk tourbilliona do hublota ...niebity! kupię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niestety ale to jest właśnie allegro i z tym związane niespodzianki.

Sam kiedyś miałem podobny przypadek że dostełem zegarek w stanie nie odpowiadającym opisowi ale sprzedawca okazał się bradzo fear i oddał cześć kwoty na konto naprawy.

Powodzenia w szukaniu czegoś na 2209.

Czy to łucz może być ?? bo mam jednego dubla własnie na 2209.

 

Witaj!

Jak możesz to daj więcej namiarów na priv'a (jak możesz zdjęcia)

Pozdrawiam!

Przemek


CZAS to najcenniejsza rzecz, którą człowiek może stracić. /Teofrast/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli dobrze rozumiem i o ile jako tako pamiętam dziwaczna konstrukcję 2209, mam pewne podejrzenia. Nie mam 100% pewności, ale 2209 to chyba jeden z tych mechanizmów, które sprzęgiełko cierne mają z boku, a nie w centrum. Jeśli wtedy zaciśnie się tulejkę, do której mocowana jest wskazówka minutowa, która w takich zegarkach nie powinna być oczywiście zaciśnięta, może to tak wyglądać. Trzeba zdjąć tarcze i sprawdzić.


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli sie podoba a naprawa bedzie tania, to nie lepiej sie dogadac ze sprzedawca by ddał częśc kasy na pokrycie naprawy usterki?


Anglicy walczą do ostatniego żołnierza swego sprzymierzeńca...- stara to prawda znana od setek lat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naprawa nie byłaby droga, więc ja też zastanawiałbym się nad wynegocjowaniem kasy za naprawę bez zwracania zegarka.

 

cofer> ten Wostok nie jest stalowy, to tak po pierwsze ;-) Bransoleta chyba nie radziecka, raczej wygląda na współczesną. Mam nadzieję, że reszta opisu będzie zgodna z prawdą, sprawdź czy sprężyna nie jest pęknięta, bo dość często w wostokach z dużą koronką się zdarza. Cena byłą korzystna, stan koperty bardzo ładny, więc chyba nie wtopiłeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Witaj!

Jak możesz to daj więcej namiarów na priv'a (jak możesz zdjęcia)

Pozdrawiam!

Przemek

 

zdécia dopiero jutro bo łucza w pracy mam :)

pozdrowionka darek


KUPIĘ - TROCHĘ WOLNEGO CZASU ! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli dobrze rozumiem i o ile jako tako pamiętam dziwaczna konstrukcję 2209, mam pewne podejrzenia. Nie mam 100% pewności, ale 2209 to chyba jeden z tych mechanizmów, które sprzęgiełko cierne mają z boku, a nie w centrum.

 

"Żółty" 2209 miał centralne sprzęgło (czyli klasyczny ćwiertnik, który trzeba zaciskać). Udziwniony był w nim sposób współpracy koła godzinowego z kołem centralnym (napęd przekazywany przez takie dwa małe kółeczka). To "wostokowski" 2209 miał boczne sprzęgiełko, które odziedziczył po 2809, którego sam nam niedawno fajnie opisałeś :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Żółty" 2209 miał centralne sprzęgło (czyli klasyczny ćwiertnik, który trzeba zaciskać). Udziwniony był w nim sposób współpracy koła godzinowego z kołem centralnym (napęd przekazywany przez takie dwa małe kółeczka). To "wostokowski" 2209 miał boczne sprzęgiełko, które odziedziczył po 2809, którego sam nam niedawno fajnie opisałeś :)

Cwiertnik jest oczywiście nasadzany,zaś sekunda zwaną fałszywą zasilana jest z koła pośredniego czyli tak samo jak w wielu znanym nam mechanzimach z centarlną sekundą z lat 1930 - 70. Jeśli zaś chodzi o tego Cornavina to jest to standardowa usterka takowego gdzie się wilgoć dostanie(przeleżak szufladowy)i przy próbie nastawienia czasu w takim, uszkodzeniu ulega oś koła godzinowego, ćwiertnik, koło zmianowe, beczka, półbeczka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście w poprzednim poście popełniłem lekką gafę - z tym udziwnieniem to chodziło mi o współpracę bębna sprężyny z kołem centralnym ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli sie podoba a naprawa bedzie tania, to nie lepiej sie dogadac ze sprzedawca by ddał częśc kasy na pokrycie naprawy usterki?

 

Nie ma już takiej możliwości po rozmowie z tym panem (nie chcę z nim już wymieniać żadnego maila a tym bardziej rozmawiać przez telefon i co drugie słowo słyszec ku..fa!) teraz czekam tylko na zwrot pieniędzy i zegarek odsyłam do sprzedającego. nie ten to inny bedzie cieszył mój wzrok i zdobił (od swieta ;) ) nadgarstek.

Dzięki jeszcze raz za wszystkie odpowiedzi! (w sumie to Forum jest /tu małe "podlizanko", mimo że to niehigieniczne ;) / najfajniejsze z tych z których korzystałem dotychczas).

Pozdrawiam wszystkich!

Przemek


CZAS to najcenniejsza rzecz, którą człowiek może stracić. /Teofrast/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

Tutaj do pooglądania w środku:

 

http://zegarkiclub.pl/forum/topic/42895-rozbieranie-i-skladanie-mechanizmow/page__st__20

 

Wpis #24.

 

Jak dla mnie spadł wodzik a wskazówki haczą o siebie. Jeśli jest dokręcona blaszka docikająca koło zmianowe i nie brakuje blaszki dociskającej koło godzinowe do tarczy to tam nic nie powinno się specjalnie wydarzyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zegarek w super stanie zewnętrznym ... ja bym go zostawił i szukał tanio dawcy mechanizmu lub oddal do zegarmistrza


Do zdobycia : Rakieta wieczny kalendarz i  Rakieta 24h

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

Nawet naprawiony mechanizm Poljot2209 jest porażką i to bez względu czy pokryją go złotem. Po prostu jest kiepski i tyle. Tyle się nacudowali, tyle nakombinowali przy jego opracowaniu a wyszło coś co jedynie przypomina solidny werk. To mechanizm "do gablotki" a nie na co dzień. Aż dziw bierze, że tyle osób daje się "wkręcać" w "złote" mostki. To oczywiście tylko moja skromna opinia i nic więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety konstrukcja była nader udziwniona począwszy od mechnizmu naciągowego skończywszy na balansie... Takie rewolucyjne rozwiązania sprawiły, że wzrosła liczba elmentów mechanizmu, co sprawia, że konserwacja (np. czyszczenie) 2209 też jest bardziej żmudna niż innych werków sowieckich. Myślę, że bardziej udanym werkiem był 2209 spotykany w Wostokach - jak na owe czasy nowatorski, ale na pewno mniej skomplikowany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

 

Jeszcze coś o tym zegarku. Jan napisałen na wstępie zegarek wyjąłem z koperty ok 18 03.12 i zegarek wtedy nie szedł, ruszył przy próbie ustawienia godziny ja go nie nakręcałem (jak napisełem nie było to możliwe), Po 24h czyli 04.12 wieczorem ok 18 nadal szedł i wtedy umieściłem go w bezpiecznej szkatułce gdzie czeka na odesłanie do sprzedajacego. Wczoraj z ciekawości zajrzałem do niego o 22 i zdziwienie jest nadal w ruchu (wskazówki ganiają dookoła tarczy jak ganiały słychać cykanie) czyli jest na chodzie prawie 52h ! Z informacji które znalazłem w sieci wynika, że ten werk 2209 posiada rezerwe hodu ok 32h np.: http://www.netgrafik.ch/movements1.htm (jeżeli się mylę lub coś źle zrozumiałem proszę o korektę). Ponadto można go nakręcić (z wielkim oporem ale dokonałem 3 obrotóe koronką). Więc czy ten zegarek został przed wysyłką tak mocno nakręcony (ale w trakcie transportu by nie szedł?) czy radzej jest to objaw charakterystyczny dla zegarków które przelezały wiele lat w szufladzie bez nakręcania.

Pozdrawiam!

 

Ps. Tak na marginesie (bo nie znalazłem takiego tematu na Forum) może warto by założyć temat pt "Dowcipy, kawały, anegtoty związane z zegarkami"? Znacie jekieś kawały o zegarkach radzieckich - mi przypomniały się 2 jeszcze z czasów podstawówki a więc z końcówki lat 80-tych :) .

Pozdrawiam!


CZAS to najcenniejsza rzecz, którą człowiek może stracić. /Teofrast/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet naprawiony mechanizm Poljot2209 jest porażką i to bez względu czy pokryją go złotem. Po prostu jest kiepski i tyle. Tyle się nacudowali, tyle nakombinowali przy jego opracowaniu a wyszło coś co jedynie przypomina solidny werk. To mechanizm "do gablotki" a nie na co dzień. Aż dziw bierze, że tyle osób daje się "wkręcać" w "złote" mostki. To oczywiście tylko moja skromna opinia i nic więcej.

Gdzie on jest kiepski? Tych werków przez moje ręce przeszlo wiele, a i jeszcze w szufladzie z 5 zegarków na tych poljotach mam;- wszystkie chodzą cacy i nie mam żadnych zastrzeżeń do tych mechanizmów. Mechanzim ten jest jak jak każdy inny, gdzie jedynym jak w wielu mechanzimach newralgicznym punktem jest przekładnia wskazań wraz z remontuarem( narażenie na wilgoć), przez co efekt jest taki a nie inny ja wyżej opisany w tym wątku.

 

No niestety konstrukcja była nader udziwniona począwszy od mechnizmu naciągowego skończywszy na balansie... Takie rewolucyjne rozwiązania sprawiły, że wzrosła liczba elmentów mechanizmu, co sprawia, że konserwacja (np. czyszczenie) 2209 też jest bardziej żmudna niż innych werków sowieckich. Myślę, że bardziej udanym werkiem był 2209 spotykany w Wostokach - jak na owe czasy nowatorski, ale na pewno mniej skomplikowany.

Konstrukcja wcale nie jest udziwniona. Tego typu rozwiązania były stosowane już dużo, dużo wcześniej gdzie np odseparowanie koła minutowego od osi poprzez dodatkowe przełożenia można znależć np w Moserze/Audemarsie z początku lat 20-tych gdzie cel był jeden, obniżyć mechanizm do granic możliwośći i to nie kosztem grubości mostków i płyt. Podobnie jest z plato którego bardzo często w tego typu slimach po prostu brak. Konstrukcja tego poljota to typowy slim gdzie nic nie jest dziwne ani też złe, ani też nowatorskie, a serwisuje się go tak samo jak kazdy inny mechanzim;- przynajmniej dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A liczba kół w przekładni naciągowej? I związane z tą liczbą małe przełożenie objawiające się dużym oporem przy nakręcaniu? Moim zdaniem to jest udziwnione. Ponadto mostek bębna sprężyny jest dość cienki, co skutkuje szybkim zużyciem otworu mocowania bębna. No i ten mostek, pomimo dużych wymiarów, mocowany jest tylko dwiema śrubami, a nic nie stało na przeszodzie aby zastosować trzecią :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Liczba kół też o niczym nie świadczy, znajdziesz już nawet XIX-to wieczne werki które amją wiecej kół naciągowych jak 2. Stosowano takie rozwiązanie z prostej przyczyny, a mianowicie takiej aby ograniczyć rozmiary mechanizmu i to nie tylko przy naciągach( dodatkowo przekładnia chodu).

Ponadto mostek bębna sprężyny jest dość cienki
Gwarantuje Tobie że grubość jest wytarczająca bo przecież jaka tam jest siła naciągowa?Prosty przykłąd kieszonkowe blaszaki tam tez nie jest grubo a wytrzymuje. Ponadto trzeba przyjąć poprawkę że ruski mosiądz jest twardszy gdyż zawiera większą zawartość cynku który to przewalcowany naprawde wytrzyma więcej aniżeli takowy zastosowany tam naciąg. To że akurat otwory wału bębna się wyrabiają to też nie nowość, Mogę Tobie pokazać wiele mechanizmów z jajami zamiast otworów wystepujących w różnych miejscach na PG jak i mostkach i półmostkach i te jaja są nawet tam gdzie zastosowano łozyska " rubinowe" wykonane głównie ze szkła.Niestety nic nie jest wieczne i długo eksploatowane poprostu się zużywa gdzie pozory mogą mylić bo przeciez na pierwszy rzut oka mechanzim może wyglądać jak nowy.
No i ten mostek, pomimo dużych wymiarów, mocowany jest tylko dwiema śrubami, a nic nie stało na przeszodzie aby zastosować trzecią :)
jeżeli ktoś by się uparł na minimalizm w tym mechaniźmie to spokojnie mógłby nawet zastosować jedną albo i wcale jednakże to już są dywagacje typowo modernizacyjne wybiegające ponad pierwotną postać fabryczną tegoż mechanzimu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam raz jeszcze!

 

jak by ktoś był zainteresowany opisanym w wątku zegarkiem to jest ponownie wystawiony na alle..

 

http://allegro.pl/zegarek-cornavin-23-jewels-cccp-nowy-zloty-werk-i2850442946.html

 

inny nick sprzedawcy ale lokalizacja ta sama i jestem na 99% pewny że to ten sam zegarek tylko...

tylko, że ten zegarek obcenie znajduje się w moim mieszkaniu w Pruszkowie w szkatułce z drewna sosnowego, wyklejonego przeze mnie /własnoręcznie/ niebieskim polarkiem a szkatułka stoi w sypialnii na witrynce z % ;) (no chyba, że to nie jest ten zegarek a sprzedjący ma takich na pęczki i co rusz wystawia na alle...). Co więcej ewentualnemu nabywcy gwarantuję, że zegarek lokalizacji nie zmieni do czasu gdy sprzedawca Dr_House_MD nie zwróci mi pieniążków a prosił, żebym poczekał "do 15" czyli aukcja kończy się 09.12 (chyba, że ja pieniążki dostanę wczesniej to natychmiast wysyłam - wszystko już mam gotowe) więc ewentualny nabywaca, jak to mawiał Shrek, "sobie jeszcze poczeka" na wylicytowany zegarek.

 

Pozdrawiam!

Przemek


CZAS to najcenniejsza rzecz, którą człowiek może stracić. /Teofrast/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zegarek na 100% ten sam! A opuścił trochę cenę? Też zwrociłem na niego (zegarek) uwagę i kontaktowałem się ze sprzedającym, który twierdzi kategorycznie, że jedyna usterka to zaczepiająca czasem wskazówka sekundowa o minutową.

Może Może jak kasę Ci przeleje to wskaże adres do wysyłki bezpośrednio do kolejnego kupującego <_<

Może zrobisz mu "dowcipa" i powiesz, że już trudno, zegarek zatrzymujesz. Nówka to nówka, może faktycznie tylko wskazówki zawadzają o siebie? To by tłumaczyło dlaczego zegarek po przysłaniu do Ciebie gdy ruszył długo potem chodził - po prostu odblokowały się wskazówki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.