Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

lapor

ETA 6498-2 i 7750

Rekomendowane odpowiedzi

Co możecie powiedzieć o tych dwóch mechanizmach ETY, czyli 6498-2 i 7750? Chodzi mi o takie bardziej „miękkie”, uznaniowe spostrzeżenia. Parametry czysto techniczne są mi znane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam kilka zegarkow na VJ7750. Uwielbiam ten mechanizm z trzech powodow - od niego zaczela sie moja przygoda z mechanikami, czyli Sentyment, 2 - niezawodnosc, 3 - dokladnosc chodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oba sprawdzone i bardzo bardzo szeroko stosowne, unitas ładnie wygląda za szkiełkiem , a vj troszku hałasuje wahnikiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co możecie powiedzieć o tych dwóch mechanizmach ETY, czyli 6498-2 i 7750? Chodzi mi o takie bardziej „miękkie”, uznaniowe spostrzeżenia. Parametry czysto techniczne są mi znane.

Proste, sprawdzone, solidne, łatwe w serwisowaniu. Tak się składa, że gdy chodzi mi po głowie nowy zegarek, to zazwyczaj szukam z jednym z tych dwóch mechanizmów, albo Seiko :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oba sprawdzone i bardzo bardzo szeroko stosowne, unitas ładnie wygląda za szkiełkiem , a vj troszku hałasuje wahnikiem

Czy dobrze rozumiem, że vj stwarza bardziej staroświeckie/klasyczne wrażenie podczas użytkowania, czy jest po prostu nadmiernie głośny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chodzi o hałas tykania, a o hałas wahnika w jałowym pędzie. Nie jest to jakoś specjalnie głośne/irytujące, ale jest słyszalne.

Bardziej klasyczny wydaje mi się unitas (osobiste odczucie, pewnie przez naciąg ręczny).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mógłbyś rozwinąć wątek wahnika? Akurat automatu nigdy nie używałem i poza ogólną zasadą niewiele o nich wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To taki wycinek koła, który dzięki nieosiowemu rozkładowi masy obraca się przy ruchach ręki i nakręca sprężynę :) :) .

W vj obrót w jedną stronę nakręca sprężynę, a obrót w przeciwną stronę jest na "luzie" i wówczas wahnik potrafi zasuwać głośno i szybko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy przez ten mechanizm samonakręcania automaty są bardziej awaryjne od klasycznych? Choć właściwie chodzi mi tylko o awaryjność tych dwóch mechanizmów z tematu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponoc tak. Natomiast VJ7750 jest na prawde trudny do zabicia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zygmac

VJ-to mechanizm z chronografem(jak ktoś potrzebuje i używa chronografu-to VJ)

Unitas z małą sekundą(6498 na godz 6,a Unitas 6497-na godz 9tej)

Wszystkie w/w są trwałe,chociaż teoretycznie bardziej niezniszczalny powinien być Unitas(brak "latającego" wahnika.:))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro mowa o prywatnych odczuciach:

- ja akurat lubię ten szum latającego wahnika w VJ :)

- wspomniany unitas jest wdzięcznym obiektem do zdobień, jest wiele przykładów naprawde eleganckiej roboty jubilerskiej na bazie tego mechanizmu w stosunkowo przystępnych cenowo zegarkach.


Że tak wprawdzie jest obecnie, jak jest, ale nikt nie powiedział, że tak koniecznie być musiało ani że tak zawsze być musi, ten wyścig opętańczy, w którym człowiek, który sobie siądzie i się zagapi, stał się przestępcą wobec epoki swojej, bo nie powinien ani posiedzieć na przyzbie, ani się zagapiać, ani herbatkę wypić spokojnie, tylko zaraz lecieć i coś rozwijać.

Mrożek do Lema AD 1963 (sic)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem szczęsliwym posiadaczem 7750.

Jako człowiek raczej mało rozgarnięty w mechanizmach zapewne w mojej wypowiedzi nie wniose nic nowego ale..

Na zdrowy rozum zegarek z naciągiem ręcznym z racji braku wahnika powinien wytrzymac najdłużej, następny powinien być standardowy automatyk z obustronnym naciągiem i na końcu VJ 7750 z "jałowym biegiem".

Dlaczego na zdrowy rozum tak sądze? Własnie dlatego ze mechanizm powinien w trakcie swojego szalonego kręcenia - w czasie którego prze cudownie czuć i słychać zegarek na ręce - bardziej sie zużywać.

To tylko tak na mój prosty chłopski rozum :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.