Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Lestaf

NWO i Agenda Obcych

Rekomendowane odpowiedzi

mimo iz jestem sceptykiem , bardzo mnie ciekawi taka tematyka. fajnie ze jest kilku zajawionych gosci i ciagna ten temat.Oby tak dalej.Lestaf nadrabia;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fizyka to nauka wymyślona przez człowieka, dotyczy jakiegoś tam wycinka zagadnień otaczającego nas świata. Wiem, że jest fizyka kwantowa, która w dzisiejszych czasach zakrawa już o szereg innych nauk nawet takich jak filozofia czy biologia. Mi natomiast chodzi o to, że żeby zrozumieć świat nie należy się kierować logiką gdyż ona sobie tylko radzi w trójwymiarowości a jak napisałem wcześniej świat według mnie jest o wiele bardziej złożony (chociaż to złe słowo). Ja w jakimś tam stopniu jako osoba sensytywna nie mam problemu z akceptacją pewnych opisywanych tutaj rzeczy, do niektórych nawet doszedłem sam już dawno temu. Inaczej postrzegam świat niż inni i nie mogę tego dokładnie wytłumaczyć bo jak opisać logicznie coś co poza logikę wykracza? Nie potrafię przekazywać drugiemu człowiekowi strumienia swoich odczuć dotyczącej danej sprawy, chociaż są ludzie, którzy to potrafią. Ujmując to kolokwialnie nie interesują mnie za bardzo argumenty logiczne czy fizyczne dotyczące danego zjawiska lecz moje odczuwanie, które powoduje określoną reakcję we mnie a dla kogoś innego jest ono nic nie warte.

 

 

Czyli jednak bardziej czucie? Myślę, że rozumiem już lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Czyli jednak bardziej czucie? Myślę, że rozumiem już lepiej.

 

A czy czytałeś wszystkie wypowiedzi w tym temacie? Nie ma w nich logicznych konkretów tylko sam romantyzm?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... osobiście uważam że to coś poniemieckiego...od dawna wiadomo że naziści pracowali nad wunderwafe...

 

Sądząc po stanie wraku, musi on być dużo starszy, wygląda jakby był skamieniały, więc leży tak pewnie już setki lat. Poza tym nie wierzę, żeby Niemcom udało się skopiować UFO, technologia była wtedy jeszcze w powijakach. Gdyby Niemcy odkryli/skopiowali jakiś alternatywny napęd, na pewno byłby dziś w użyciu i armia, a przede wszystkim NASA nie korzystałyby z napędów rakietowych i odrzutowych. Po wojnie cała niemiecka technologia została "zaadoptowana" przez USA, więc na 99% wunderwafe to właśnie bomba wodorowa. Świadczy o tym choćby fakt, że był to niemiecki projekt, który nie był przez nich użyty podczas wojny. Wunderwafe pomogło wygrać wojnę Aliantom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no co do Bałtyckiego UFO to już o tym czytałem i czekam na więcej wiadomości, ale osobiście uważam że to coś poniemieckiego...od dawna wiadomo że naziści pracowali nad wunderwafe.wiele już się na ten temat powiedziało i już wiele razy próbowano wcisnąć ludziom, ze chodziło o bombę atomową.Niemcy jednak pracowali na bronią lotnicza, nad pojazdami mogącymi bardzo szybko sie przemieszczać z miejsca na miejsce i nie dzięki silnikom odrzutowym, a raczej chodziło o silniki anty-grawitacyjne.cóż uważam że to może być taki pojazd.mam nadzieje ze to znalezisko na dnie Bałtyku nie zostanie utajnione albo "zapomniane"...

luki sprawdz moj wpis kilka wersow wyzej o Vril1,

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...Mi natomiast chodzi o to, że żeby zrozumieć świat nie należy się kierować logiką gdyż ona sobie tylko radzi w trójwymiarowości a jak napisałem wcześniej świat według mnie jest o wiele bardziej złożony (chociaż to złe słowo)....Ujmując to kolokwialnie nie interesują mnie za bardzo argumenty logiczne czy fizyczne dotyczące danego zjawiska lecz moje odczuwanie, które powoduje określoną reakcję we mnie a dla kogoś innego jest ono nic nie warte.

 

Ja skupiam się na logice, akceptuje fakty dopiero jak uważam je za logiczne, a Paleoastronautyka jest bardzo logiczna, logiczne jest też to co mówił Phil Schneider, choć dla większości brzmi jak totalna fantastyka. Istnienie podziemnych i podwodnych cywilizacji jest do udowodnienia, choćby powołując się na dzienniki Krzysztofa Kolumba, który donosił, że w podróży do Ameryki towarzyszyły mu świetliste obiekty, znikające później pod wodą. Mitologie różnych kultur donoszą o bogach mórz i bogach podziemnego świata, jak i o miejscach takich jak choćby opisana w mitologii Majów Xibalba, jest też pełno współczesnych doniesień o UFO wylatujących z pod wody.

Fakt mieszkania na ziemi kilku ras istot pozaziemskich, które walczą ze sobą o coś (być może o sposób traktowania ludzi) też jest do udowodnienia. 14 IV 1561 w Norymberdze doszło według relacji świadków do ogromnej bitwy powietrznej UFO, co zostało później uwiecznione na drzeworycie autorstwa Hansa Glasera, który wklejam poniżej.

 

nuremberg1561.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mimo iz jestem sceptykiem , bardzo mnie ciekawi taka tematyka. fajnie ze jest kilku zajawionych gosci i ciagna ten temat.Oby tak dalej.Lestaf nadrabia;)

 

Sceptycyzm jest ważny, bo pozwala szukać wiedzy zamiast ślepo wierzyć. Ja też byłem sceptyczny przez bardzo długi czas i moja przygoda z zagadnieniem UFO, a przede wszystkim Paleoastronautyką początkowo polegała na tym, że za wszelką cenę chciałem udowodnić sobie, że to wszystko nieprawda, bo jako osoba głęboko religijna nie mogłem pogodzić się z twierdzeniami, że w Biblii opisani są kosmici a nie Bóg. Mój światopogląd bardzo ewoluował od tamtego okresu, można powiedzieć, że doznałem swojego rodzaju oświecenia, zaznałem spokoju ducha, bo dziś w mym umyśle nauka i religia stanowią jedną całość i pasują do siebie jak ulał, przestałem wierzyć w dogmaty, a świat duchowy wydaje mi się być niemal namacalny.

Ty jeśli się nie boisz, wczytaj się we wszystko co napisałem w tym temacie i zadaj sobie pytanie, czy aby na pewno nie ma w tym wszystkim sensu. Otwórz umysł i przestań ślepo wierzyć w to, co próbuje nam wmówić masowa propaganda ludzi, którzy chcą byśmy postrzegali rzeczywistość tak a nie inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że na tym forum jest dużo osób uważających mnie za wariata, ale jeżeli te osoby przeczytały wszystko co napisałem i dalej tak uważają, wtedy świadczy to o dwóch rzeczach, po pierwsze doskonale się czują w rzeczywistości wykreowanej przez środki masowego przekazu i bardzo mocno chcą, żeby była ona prawdziwa, przy czym gotowi są jej bronić nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi, a po drugie są bardzo podobni do mnie z czasów, gdy ta wiedza ubodła mnie bardzo boleśnie i zaczynała podkopywać wszystko w co do tej pory wierzyłem, sprawiła, że przestałem czuć się bezpiecznie, a to niemiłe uczucie. Bardzo dobrze rozumiem osoby takie jak spy, edonax, meinard i wszystkie te osoby, które nawet nie zachciały zajrzeć do tego tematu, uznając go za dziecinny i głupi. Rozumiem was, bo byłem kiedyś taki sam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co ciekawe, informacje o których mówił Phil Schneider zostały potwierdzone przez Miedwiediewa, istnienie UFO było oficjalnie potwierdzane wiele razy, ale i tak ludzie w to nie wierzą. Dla mnie fenomenem jest to jak wiele osób nie chce znać prawdy.

Jeszcze raz wklejam link do przemówienia Miedwiediewa na wypadek gdyby ktoś go wcześniej przeoczył.

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=opTaLJplRo8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobrze rozumiem osoby takie jak spy, edonax, meinard i wszystkie te osoby, które nawet nie zachciały zajrzeć do tego tematu, uznając go za dziecinny i głupi. Rozumiem was, bo byłem kiedyś taki sam.

:D :D :D

Rozbrajasz mnie. Przypominasz mi chłopca, który rzuca monetą i za którymś razem staje ona na krawędzi. Chłopiec uznaje wtedy, że ma niesamowite moce. Nieistotne, że wcześniej próbował ileśtam set razy. Nieistotne, że nie udaje mu się tego powtórzyć, ani w żaden inny sposób wykorzystać tych mocy. Chłopiec nie bierze tego pod uwagę i uczepia się kurczowo tej jednej sytuacji i święcie wierzy, że jest magiczny.

 

Tak samo u Ciebie. Chwytasz każdy urywek jakiejkolwiek wypowiedzi na temat UFO i innych takich głupot. Podniecasz się jakimś niezidentyfikowanym żelastwem leżącym w morzu, którego nikomu nie chce się nawet sprawdzać. Z wypiekami oglądasz relacje jakiś ludzi ze wsi, którzy "łoooj panie, widzielim ŁUFO, tamój latałoo". Dla Ciebie każda nicnieznacząca pierdoła jest jak ta moneta na krawędzi - potwierdza stuprocentowo założoną tezę. A jak już ktoś się na ten temat wypowiada negatywnie, to oceniasz to jako "zamykanie się na wiedzę", "odwracanie się od prawdy", i tym podobne fanatyczne określenia.

 

Ja naprawdę mam w d*pie to, czy ufo istnieje, czy nie. Przy tak ogromnym wszechświecie, ze zwykłego rachunku prawdopodobienstwa wynika, że gdzieśtam się znajduje jakaś inteligentna rasa. Jak mi ktoś kiedyś pokaże PRZEKONUJĄCE dowody (normalne, niezmanipulowane zdjęcia, normalne nagrania) to przyznam rację. Ale na razie takie historyjki budzą wyłącznie śmiech.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.....

 

Ja naprawdę mam w d*pie to, czy ufo istnieje, czy nie. Przy tak ogromnym wszechświecie, ze zwykłego rachunku prawdopodobienstwa wynika, że gdzieśtam się znajduje jakaś inteligentna rasa. Jak mi ktoś kiedyś pokaże PRZEKONUJĄCE dowody (normalne, niezmanipulowane zdjęcia, normalne nagrania) to przyznam rację. Ale na razie takie historyjki budzą wyłącznie śmiech.

 

Cofam to co napisałem, nigdy nie byłem taki jak Ty, bo Ty jesteś najzwyczajniej w świecie ignorantem, w dodatku nie miłym...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lestaf ja opisałem jak to wygląda u mnie. Kiedyś też zajmowałem się tymi zjawiskami tylko i wyłącznie na zasadzie logicznego łączenia faktów lecz to co zaspokajało mój logiczny umysł nie zaspokajało mnie duchowo. Dopiero po połączeniu tego wszystkiego z duchowością bo jak się okazuję wszystko ma w niej podłoże, otrzymałem pełniejszy obraz. Od dłuższego czasu nie czytam już wielu rzeczy dotyczących tematów tutaj poruszanych a z mojego punku widzenia spektrum mojej wiedzy ostatnimi czasy się bardzo poszerzyło. Dlatego napisałem że mi są nie potrzebne dowody logiczne i argumenty bo u mnie jest tak, że po kontakcie z jakąś informacją często wiem czy ona jest prawdziwa dla mnie czy nie. To jest na takiej zasadzie jakbym sobie przypominał o czymś o czym nagle zapomniałem. Interesuję się naprawdę wieloma rzeczami od kształtowania swojej rzeczywistości swoją świadomością, boskiego odżywianie się, tz. alternatywną historię, poprzez, spiski, działania depopulacyjne, po reptiliańskie odżywianie się negatywną energią, boskość i doskonałość ludzkiej istoty, gwiezdną federację itd. więc jeżeli chodzi o Ciebie czy przytaczane przez Ciebie rzeczy w ogóle mnie nie dziwią ani nie są dla mnie czymś nowym :)


Lubię zegarki nosić. ////// VVorldVVithoutEnd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałem o Gwiezdnej Federacji, ale to już jest coś wykraczającego poza to o czym tutaj piszę, bliżej temu do religii niż do czegokolwiek innego. Nie da się udowodnić że to prawda, już łatwiej udowodnić, że istnieją rycerze Jedi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ach Ty znowu z tym udowadnianiem, skoro nie można tego udowodnić to postaraj się np zrozumieć po co i dlaczego istniej gwiezdna federacja, może wtedy Ci się coś otworzy. Jednak ja jestem zwolennikiem że nic na siłę ponieważ uznaję, że każdy ma swoją drogę i po prostu niektórzy nie akceptują w danym momencie swojego życia danych informacji ponieważ nie są oni jeszcze na nie gotowi. Przy okazji podrzucę, bo widzę, że bardziej Cię zajmuje paleoastronautyka poczytaj sobie opracowania Antona Parksa są gdzieś w internecie zbiory jego wiedzy i wywiady w naszym języku. Z tego co wiem to, żadna z jego książek nie jest po polsku znalazłem tylko po angielsku i francusku a szkoda bo rzucają ciekawe światło na pracę np Sitchina.


Lubię zegarki nosić. ////// VVorldVVithoutEnd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też nikogo na silę nie nawracam, od początku piszę tylko o tym w co ja wierzę. Istnienie Gwiezdnej Federacji też nie jest pozbawione sensu, bo skoro walczą ze sobą, to znaczy, że są podzieleni na frakcje, a skoro istnieje federacja to zapewne istnieje też konfederacja. Nie zdziwiłbym się, gdyby rzeczywistość okazała się łudząco podobna do tego co pokazują "Gwiezdne Wojny".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mojej wiedzy scenarzysta czy producent Star Treka nazwiska już nie pamiętam otrzymywał przekazy od obcych aby ludzi wdrożyć i oswoić z funkcjonowaniem istot we wszechświecie.

 

Edit: Poszukałem bo zaraz ktoś mi napiszę, że sobie sam wymyśliłem bo nie można tego sprawdzić. Pan nazywa się Gene Roddenberry i jest twórcą Star Treka o otrzymywał przekazy od 1975r. Przedstawiono mu również funkcjonowanie Galaktycznej Federacji co chyba znalazło odzwierciedlenie w filmach. Niestety nie wiem czy na pewno bo ich nie oglądałem, może ktoś to potwierdzi czy tak było?


Lubię zegarki nosić. ////// VVorldVVithoutEnd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z takimi sensacjami trzeba się raczej obchodzić ostrożnie, nie można dopuścić do sytuacji, kiedy zaczyna się ślepo wierzyć już we wszystko co ma tylko związek z tematyką, w której słuszność się wierzy. Taką łatwowierność wykorzystują przywódcy sekt i inne osoby stosujące techniki manipulacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie to nie jest żadna sensacja nawet dla kogoś "normalnego" nie większa niż poglądy Phila Schneidera, z którymi się zgadzasz. Jestem osobą stabilną emocjonalnie, duchowo i umysłowo więc nie grozi mi łatwowierność. Zresztą napisałem już parę postów jak to jest z moim sposobem pojmowania i naprawdę trudno mnie do czegoś przekonać jeżeli coś do mnie nie "trafia".


Lubię zegarki nosić. ////// VVorldVVithoutEnd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...otrzymywał przekazy od 1975r....

 

Serial "Star Trek" był nagrywany już w latach 1966-1969

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam, źle sprawdziłem to w 1975 odbył się pierwszy channeling w, którym uczestniczy Gene i mów tam, że już od ok 20 prowadzi rozmowy z grupą istot itd. Na pw mogę Ci podać tytuł i autora książki a także stronę na której jest to napisane.


Lubię zegarki nosić. ////// VVorldVVithoutEnd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Ja skupiam się na logice, akceptuje fakty dopiero jak uważam je za logiczne, a Paleoastronautyka jest bardzo logiczna, logiczne jest też to co mówił Phil Shneider, choć dla większości brzmi jak totalna fantastyka. Istnienie podziemnych i podwodnych cywilizacji jest do udowodnienia, choćby powołując się na dzienniki Krzysztofa Kolumba, który donosił, że w podróży do Ameryki towarzyszyły mu świetliste obiekty, znikające później pod wodą.

 

Tylko, że coś nawet jeśli jest/wydaje się logiczne musi jeszcze zostać dowiedzione.

To, że takie fakty miały miejsce - ok, ale co to było, to już jest Twoja, lub innych osób badających to zagadnienie interpretacja - to, że obiekty znikały pod wodą nie oznacza od razu, że istnieje tam jakaś cywilizacja, to już jest tylko przypuszczenie.

 

Co do Schneidera, to sorry, ale to tylko słowa, słowa, słowa nie poparte dowodami. Jako całość może dla niektórych wydaje się to logiczne, ale gdy wchodzi się w detale to jego opowieść słabo się broni.

Gość twierdził np., że w wyniku wojny z obcymi rocznie zestrzeliwanych jest po kilkadziesiąt statków obcych. Jak dla mnie to niedorzeczność, żeby przy takiej skali te incydenty nie wyszły na jaw, skoro kilka mniej spektakularnych katastrof ufo odbiło się szerokim echem (Roswell, Kecksburg, Ubatuba, Gdynia i parę innych). Gdyby to było prawdą co mówił, to po ziemi walałoby się pełno wraków ufo, a jakoś nie słychać o tym.

Kolejna sprawa to to, że przy takiej skali o której mówi Schneider w cały proceder musiałaby być zaangażowana olbrzymia grupa ludzi - nie wierzę, żeby tylko jeden z nich okazał się nielojalny i zdecydował się to ujawnić.

Nie neguję pewnych rzeczy, ale też nie uważam ich za pewnik, bo jak dotąd brakuje wystarczających dowodów, żeby z całkowitą pewnością je potwierdzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że Schneider nie jest jedynym, który puścił parę, jednym z najbardziej sławnych jest Robert Lazar, który pracował podobno przy inżynierii wstecznej UFO w strefie 51, czy kosmonauta William Rutledge, który zdradził tajemnicę prawdziwego charakteru wypraw Apollo i opowiedział o trzech nieoficjalnych misjach Apollo18,19 i 20 mających na celu zbadanie artefaktów na księżycu.

Zainteresowanym tematem tajnych misji Apollo polecam przeczytanie TEGO ARTYKUŁU

Zgadzam się oczywiście, że to tylko słowa i nie mam żadnych konkretnych dowodów, z wyjątkiem odsyłania do źródeł, które też są tylko słowami, ale ja i tak mam więcej dowodów na poparcie tego co mówię, niż ksiądz odprawiający mszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A, fakt Lazara kojarzę, ale coś mi się przypomina, że jak zaczęli go sprawdzać dziennikarze to okazało się, że chyba nie do końca był tym za kogo się podawał, gdzie się uczył, etc.

 

ja i tak mam więcej dowodów na poparcie tego co mówię, niż ksiądz odprawiający mszę.

 

To co mówi ksiądz wynika z Objawienia i dogmatów wiary i nie musi być logiczne, ani empirycznie dowiedzione, nie mieszajmy dwóch różnych systemów walutowych ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A, fakt Lazara kojarzę, ale coś mi się przypomina, że jak zaczęli go sprawdzać dziennikarze to okazało się, że chyba nie do końca był tym za kogo się podawał, gdzie się uczył, etc.

 

Tak, wymazali mu przeszłość, przez co uczynili niewiarygodnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy czytałeś wszystkie wypowiedzi w tym temacie? Nie ma w nich logicznych konkretów tylko sam romantyzm?

 

Czytałem, moja wypowiedź dotyczyła głównie wypowiedzi:

 

Fizyka to nauka wymyślona przez człowieka, dotyczy jakiegoś tam wycinka zagadnień otaczającego nas świata. Wiem, że jest fizyka kwantowa, która w dzisiejszych czasach zakrawa już o szereg innych nauk nawet takich jak filozofia czy biologia. Mi natomiast chodzi o to, że żeby zrozumieć świat nie należy się kierować logiką gdyż ona sobie tylko radzi w trójwymiarowości a jak napisałem wcześniej świat według mnie jest o wiele bardziej złożony (chociaż to złe słowo).

 

Nie potrafię się zgodzić żeby odrzucenie logiki było drogą do jakiegokolwiek poznania, jedynie do ślepej wiary - tak uważam.

Otwarty ale jednocześnie chłodny i sceptyczny umysł jest dla mnie właściwą drogą dlatego chciałem zrozumieć czy temat idzie bardziej ścieżką romantycznej wiary czy jednak z poszanowaniem logiki.

 

pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.