Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

opolanin22

Niemiecki zegarek SS

Rekomendowane odpowiedzi

@up ale zwróć uwagę, że pytania nie zadał sam zainteresowany, lecz ktoś kto chce temu domniemanemu kolekcjonerowi zrobić prezent.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na to odpowiedziales sobie mniej wiecej tu :)

.... po tym, czego @opolanin22 już tutaj się o sobie dowiedział wątpię żeby zabrał jeszcze głos w wątku...

nawet nie sprobowal :) Gdyby byl powaznym czlowiekiem, podchodzacym profesjonalnie do zakupu kolekcjonerskiego bez problemu by sie z tego faktu wybronil, poniewaz mialby argumenty.

Nie wiem czy zwrociles uwage ale w pierwszym moim poscie moze troche drwiaco ale probowalem kolege zachecic do opowiedzenia czegos o swoim "wujku". Tu nalezalo pociagnac watek

i gdyby odpowiedzial wiarygodnymi argumentami, mysle, ze zostalby potraktowany powaznie.


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale dlaczego w ogóle miałby opowiadać o swoim wujku? Zadał konkretne pytanie dotyczące konkretnego zegarka a w odpowiedzi usłyszał, że to kretyński pomysł, wujek pewnie służył w SS i że zapewne w ogóle nie uważa się za polaka bo jest z Opola.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale dlaczego w ogóle miałby opowiadać o swoim wujku? Zadał konkretne pytanie dotyczące konkretnego zegarka a w odpowiedzi usłyszał, że to kretyński pomysł, wujek pewnie służył w SS i że zapewne w ogóle nie uważa się za polaka bo jest z Opola.

I może jeszcze wujek ma na imię Adolf po dziadku :) Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać.

A tak na poważnie - zgadzam się z kolegą 70'. Moim zdaniem pytając o rzeczy które ocierają się o problem nazizmu warto dookreślić w jakim celu chce się nabywać takie przedmioty, aby nie wywoływać głupich domysłów. Nie brakuje dzisiaj idiotów, którzy się przecież utożsamiają z takimi poglądami.

IMO kupowanie przedmiotów odnoszących się do najgorszych ideologii w historii ludzkości, nawet jako prezent dla kolekcjonera jest chybione...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie o to mi chodzi żeby rzeczonych grup rekonstrukcyjnych (które robią świetną robotę przybliżając historię zwykłemu Kowalskiemu) czy zwykłych kolekcjonerów nie wrzucać z automatu do jednego worka z neo-naziolami. A wygląda na to, że jeśli ktoś od razu nie wyspowaida się po co mu taki przedmiot od razu okazuje się mieć przysłowiowego dziadka w Wehrmachcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie jest pierwsze zapytanie o takiego frankensteina na forum.

Na Alle.. pojawia się sporo takich zegarków jak z tego postu, są licytowane i kupowane.

Na pewno nie interesuje się ani historią, ani zegarkami osoba przejawiająca zainteresowanie przedmiotem jedynie dlatego, że posiada nazistowskie symbole.

Ktoś kto jest zainteresowany uczestnictwem w grupie rekonstrukcyjnej, interesuje się historią i zdobywa widzę w interesującym go temacie.

Jak rozległa może być wiedza takich zapaleńcow widać np. na stronie Die Kampfgruppe "Hoffmeyer".

W temacie zegarków służbowych wypowiadają się profesionalnie.

Proszę się przekonać:

http://www.ir49.pl/?a=zegarki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...

Jak rozległa może być wiedza takich zapaleńcow widać np. na stronie Die Kampfgruppe "Hoffmeyer".

W temacie zegarków służbowych wypowiadają się profesionalnie.

Proszę się przekonać:

http://www.ir49.pl/?a=zegarki

 

Nic dziwnego. Współautorem tego tekstu jest kolega Kaido2. Wystarczy poszperać na forum.. Człowiek Instytucja.

 

A wracają do adremu..

Chociaż sam zapominam się czasem ugryźć w język, Bukszpan ma całkowitą rację. O ile dobrze pamiętam, nadrzędnym celem forum i stowarzyszenia jest propagowanie wiedzy n.t. zegarków. Tymczasem większość forumowiczów lubi sobie poużywać na nowicjuszach i lajkonikach..

 

Jakiś rok temu sam uratowałem przed wpadką kolegę, któremu próbowano wcisnąć kieszonkę z drapanym gwoździem grawerunkiem, i szachownicą z kalkomanii.. Kumpel to poważna głowa domu, z dobrą pracą i dwoma fakultetami. Ale o zegarkach nie wie NIC.

Żeby było zabawniej, zegarek miał być prezentem dla dziadka - bodajże kombatanta armii Andersa.

 

Wiem - można poszukać w sieci. Wiem - można zdobyć wiedzę przesiewając kilogramy informacji. Ale czym jest forum w oczach niezainteresowanego zegarkami abnegata?

Jesteśmy na forum po to, żeby wymieniać się doświadczeniami, czy dla wzajemnego głaskania się po pupciach w docenieniu kolejnego zajefajniehiperokazyjnego nabytku..?


" Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów " - S.Lem

" Naród wspaniały, tylko ludzie k_rwy " - Marszałek J.Piłsudski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no właśnie, kolega opolanin22 najwidoczniej nie interesuje się historią zegarków z okresu II WŚ, bo gdyby tak było to nie zakładałby tematu z tą malowanką w tle. Według tego co napisał chce sprawić prezent wujkowi i uznał, że to forum jest odpowiednim miejscem na zadanie pytania czy zakup tego konkretnego egzemplarza ma sens. Z powyższej dyskusji wynika, że się mylił. Ode mnie tye w temacie.

Pozdrawiam,

 

B.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chcialbym Panowie, zeby bylo jasne. Nie mam nic przeciwko pamiatkom z okresu II wojny swiatowej, kolekcjonerom i grupom rekonstrucyjnym,

szanuje je i tych ludzi bo robia "kawal dobrej roboty"

 

Niestety przyklad kolegi Xlesio do mnie nie przemowil. Goebbels i Himmler tez byli ludzmi wyksztalconymi jak na owczesne czasy, co nie przeszkadzalo im wyznawac ideologie faszystowska.

Robienie prezentow tego typu "wujkom", "dziadkom" wymaga naprawde ogromnego wyczucia i wiedzy nie tylko na temat "prezentu" ale tez i osoby obdarowanej. Musze przyznac, ze nawet gdybym byl bylym zolnierzem armii Andersa to zegarek z faszystowskimi insygniami przyjalbym z zazenowaniem :(

Jezeli juz kolega Xlesia chcial dziadka wprowadzic w tamte czasy mogl dziadkowi ugotowac zupe z burakow i kapusty (moj dziadek do konca zycia nie wzial takich rzeczy do ust, a jezeli kolega nadal jest zainteresowany robieniem dziadkowi takich prezentow to moge na wlasny koszt wykonac replike czapki obozowej i podeslac koledze)

Gdyby kolega opolanin22 mial odrobine wyczucia i swiadomie robil ten prezent, mysle ze wiedzialby ze sprawa jest dosc delikatna i ze wzgledu na zla historie tych przedmiotow nalezaloby napisac kilka slow wyjasnienia. Niestety okazal sie dyletantem nie tylko w dziedzinie zegarkow ale tez historii i kolekcjonerstwa, poniewaz nawet nie wspomnial o tym, ze "wujek" jest kolekcjonerem tego typu pamiatek. Stad niestety domyslnie kolega opolanin22 lub jego wujek zostali potraktowani jako potencjalny uzytkownik, tak jak i wy Panowi domyslnie zakladacie, ze wujek to kolekcjoner. Na jakiej podstawie ? Stad tez pomysl "wybicia z glowy" koledze robienia tego typu prezentow skoro, ani on ani wujek sie na tym nie znaja :)

Takze kolego Bukszpan nie tylko on sie tutaj mylil i nie tylko my oparlismy swoje komentarze o domysly :) O ile Panowie podjeliscie sie szlachetnej obrony kolegi opolanina22, to postawcie fakty przeciw domyslom, a nie tyle samo warte domysly.


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

70' prośba o czytanie ze zrozumieniem. Akurat mój znajomy nie kupował swastyk - był bliski zanabycia polskiej szachownicy i wydrapki.

 

Ale zupełnie nie rzecz w tym co i komu.

 

Postaw się w hipopetycznej sytuacji. Nie wiesz nic na temat militariów. Nie wiesz nic na temat zegarków. Chcesz zrobić komuś prezent, chcesz kupić pierwszy "zabytkowy i kolekcjonerski" (w swoim przekonaniu) zegarek. Nieważne. Pytasz kogoś kto posiada wiedzę.

 

Na twoim miejscu abstrahowałbym nieco od kwestii etycznych. Bo skoro nieetyczne jest kupienie zegarka z kalkomanią (jestem w stanie zrozumie taki punkt widzenia), to tym bardziej nieetyczne powinno być posiadanie oryginalnego dienstuhr heeres (DxxxH), prawda..? Czyli milion zegarków do pieca, a kolegów udzielających się w sub forum "zegarki wojskowe" zbanować..? :rolleyes:

Mam w domu bagnet, i sztylet ss. PAMIĄTKI. Dziadek był ułanem w kampanii wrześniowej, potem uciekł z transportu do Starobielska, i do 45' działał w poleskich lasach w AK. Jak zdiagnozować granice wpojonego mi patriotyzmu i niezdrową fascynację niemieckimi militariami?

 

Jak sam widzisz - łatwo generalizować.

 

Jestem daleki kojarzenia nabywców malowanek z fascynatami "Mein Kampf". Dla mnie to najwniacy nabijani w bambuko, a nasza rolą jest ich przed tym uchronić.

 

Swoją drogą - dawno temu bawiłem się w dziennikarstwo. W ramach dużego artykułu, musiałem przeprowadzić kilka rozmów z "obywatelami" ze skrajnej prawicy. Myślę, że zdziwiłbyś się poziomem ich wiedzy historycznej (wypieranie faktów to inna bajka) i znajomości militariów.

Zresztą - w ubiegły weekend, na wrocławskim bazarku widziałem kilka (oryginalnych) ryngrafów (w tym ss). Przeciętny naziol naprawdę nie musi uciekać się do kupowania pamiątek z kalkomaniami ;)


" Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów " - S.Lem

" Naród wspaniały, tylko ludzie k_rwy " - Marszałek J.Piłsudski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tyle wody na temat pamiątek, a przecież opolanin zapomniał powiedzieć, że dziadek (ojciec wujka) zginął w obozie koncentracyjnym...

I w takim razie taka pamiątka jest jak najbardziej na rzeczy, bo dziadek spadł z wieżyczki.

 

Udana prowokacja moim zdaniem. :D


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
70' prośba o czytanie ze zrozumieniem

 

Ok najwyrazniej umysl splatal mi figla bylo o sfastykach Twoja szachownice odczytalem jak faszystowski krzyz.. Przyznaje chyba sila autosugesti, po dodatkowym komentarzu mam nadzieje rozumiem juz dobrze to co miales na mysli :)

Dziadkow zostawmy w spokoju bo mowa tu o zegarku, a bardziej o ewentualnym posiadaczu.

Niestety jednak ty rowniez przeczytales moj post w czesci bez zrozumienia, bo ja na samym wstepie zaznaczylem

Chcialbym Panowie, zeby bylo jasne. Nie mam nic przeciwko pamiatkom z okresu II wojny swiatowej, kolekcjonerom i grupom rekonstrucyjnym,

szanuje je i tych ludzi bo robia "kawal dobrej roboty"

W zwiazku z czym to co piszezsz

.... to tym bardziej nieetyczne powinno być posiadanie oryginalnego dienstuhr heeres (DxxxH), prawda..? Czyli milion zegarków do pieca, a kolegów udzielających się w sub forum "zegarki wojskowe" zbanować..? :rolleyes:
Zloz sobie te dwie wypowiedzi. Sam chyba zauwazysz ze kupy sie to nie trzyma :)

Nikt nie mowi tu o generalizowaniu. Kolega opolanin22 dostal odpowiedz na swoje pytanie. Malo tego dostal tez opinie jak tego typu przedmioty sa postrzegane, zeby nie przyszlo mu do glowy szukanie dalej kolejnego takiego "oryginalu" i pytanie tu, czy tym razem to moze jednak oryginal. Nikt tez opolanina22 nie nazwal nazista, jedynie dal do zrozumienia, ze troche niefajnie jest sobie czy komus robic takie nieco kontrowersyjne prezenty nie majace nic wspolnego z prawda historyczna. Ok zrobiono to w mniej lub bardziej wybredny sposob ale za to tlumaczyl nikogo nie bede.

Uwazam jednak, ze gdyby kolege opolanina22 interesowal, nie "gadzet", a naprawde przedmiot kolekcjonerski to byloby to poparte wiedza wynikajaca z wczesniejszych zainteresowan ale wowczas nie byloby pytania o zegarek z kalkomania. Mogloby byc inaczej gdyby go dostal poczym zaczalby sie nim interesowac, ta wersje jednak musimy wykluczyc. Historia z wujkiem jest moze i oryginalna ale malo wiarygodna jak dla mnie, poniewaz kolega nic nie wspomina o pasji "wujka", a ze w tym wyjatkowym przypadku powinienbyl wspomniec, bo nietrudno jest sie domyslec konsekwencji Stad dowolnosc w interpretacji co jest, a co nie jest wujka pasja.

Rozumiem, ze Wasze stanowisko oparte iest na tzw domniemaniu niewinnosci ale czy tez przypadkiem nie naiwnosci ? ;):) Ja osobiscie na takie "wybryki" patrze z duza rezerwa, bo nie trzeba byc zapalonym neonazista, zeby chciec cos takiego miec. Czasami przydaje sie zeby miec wiekszy szacun wsrod ziomali na dzelni ;) Stad bylo moje pytanie jak on na ten zakup spojrzy ya 10-15 lat. Mysle, ze rozumiesz ta roznice :)

 

PS Piotr podgrzewasz atmosfere ? :D . Ja juz jestem zmeczony tym tematem


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PS Piotr podgrzewasz atmosfere ? :D . Ja juz jestem zmeczony tym tematem

 

Dokładnie.. PAX, PAX.. ;)

 

Ja zacząłem się interesować historią, kiedy w wieku 15 lat przypadkowo dorwałem element wyposazenia przedwojennej piechoty. Wszystkim kumplom opowiadałem że to ładownica, dopiero po jakimś czasie okazało się że to sakwa na osobisty opatrunek ;) Kolejnośc była jak widzisz odwrotna - od przedmiotu do wiedzy i zainteresowania

:)

 

A mój protest dotyczy sprawy zasadniczej. Mamy kolegę opolanina, który ma nieco irracjonalny pomysł i szansę na posmarowanie oszustom.. Zamiast po ludzku, a nawet żołniersku, wyprowadzić go z błędu albo podjąć merytoryczną dyskusję ("edukacja głupcze" :)) walimy:

 

Zegarek SS? kretyński pomysł

 

Merytorycznie, przyjaźnie, edukacyjnie. Pomijam już nie do końca przemyślane wycieczki do jego nicku i spraw mniejszości..

Zupełnie nie dziwię się koledze, że po kilku pierwszych postach odeszła mu ochota do pogłębiania wiedzy, a już tym bardziej odnoszenia się do takich tekstów.


" Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów " - S.Lem

" Naród wspaniały, tylko ludzie k_rwy " - Marszałek J.Piłsudski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PS Piotr podgrzewasz atmosfere ? :D . Ja juz jestem zmeczony tym tematem

 

Mamy kolegę opolanina, który ma nieco irracjonalny pomysł

 

Raczej uspokajam. Gdzie my tu mamy tego kolegę opolanina? Pierdyknął jednego prowokacyjnego posta i znikł. Moim zdaniem prowokacja mu się udała dzięki wam. ;)


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.