Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Robnyc

Jakimi rowerami jeżdżą członkowie forum?

Rekomendowane odpowiedzi

6 godzin temu, Wulfgar napisał(-a):

Witam
Rozważam zakup tego nowego treka domane sl5 na mevhanicznej 105. Czy ktoś z was użytkuje już, jakieś opinie i rady, czy.macie.może inne sprawdzone propozycje rowera endurance gravel/szosa. Pozdrawiam4f95ac884b6eedc5611332416676509f.jpg

Wysłane z mojego SM-A566B przy użyciu Tapatalka
 

To za świeży model, aby ktoś miał już wrażenia z użytkowania.

Zapewne jak to w Treku wygodna geometria.

Natomiast co do napędu, to w 2026 r. do roweru szosowego byłbym tylko elektronikę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obecnie zasuwam starym już Krossem Evado 7.  Chcę się przesiąść na gravela. Próbowałem marek Bianchi i Cannondale, ale najlepiej "geometrycznie" na jazdach próbnych czułem się na Krossie ESKER 5.0 ULT.RA. Czy jeszcze coś od innych producentów polecacie? Budżet mam elastyczny. 


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie odkryłem ten temat i znalazłem stare zdjęcie, ale nawet data dzienna się zgadza. Ktoś rozpozna rower?Screenshot_20260829_221155_Gallery.jpg

A jak trzeba podjechać pod górę, to biorę ten z większymi kołami Screenshot_20260829_221538_Gallery.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, mario1971 napisał(-a):

Obecnie zasuwam starym już Krossem Evado 7.  Chcę się przesiąść na gravela. Próbowałem marek Bianchi i Cannondale, ale najlepiej "geometrycznie" na jazdach próbnych czułem się na Krossie ESKER 5.0 ULT.RA. Czy jeszcze coś od innych producentów polecacie? Budżet mam elastyczny. 

Jak ma być wygodnie to Trek Checkpoint. Giant Revolt też ma wygodną geometrię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, mario1971 napisał(-a):

Obecnie zasuwam starym już Krossem Evado 7.  Chcę się przesiąść na gravela. Próbowałem marek Bianchi i Cannondale, ale najlepiej "geometrycznie" na jazdach próbnych czułem się na Krossie ESKER 5.0 ULT.RA. Czy jeszcze coś od innych producentów polecacie? Budżet mam elastyczny. 


Jesli zależy Ci na wygodzie to polecam Specialized Diverge. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, mario1971 napisał(-a):

Obecnie zasuwam starym już Krossem Evado 7.  Chcę się przesiąść na gravela. Próbowałem marek Bianchi i Cannondale, ale najlepiej "geometrycznie" na jazdach próbnych czułem się na Krossie ESKER 5.0 ULT.RA. Czy jeszcze coś od innych producentów polecacie? Budżet mam elastyczny. 

Mariusz, temat rzeka 😅 Dawno mnie tu nie było, bo ostatnio praktycznie cały wolny czas pochłaniają mi rower i praca 🙃, ale akurat w gravela trochę się ostatnio wgryzłem.

Ja bym zaczął nie od pytania „jaka marka?”, tylko „jaki gravel ma z tego być?”.

Bo pod jednym słowem „gravel” mamy dziś rowery od prawie szosowych wyścigówek po maszyny, które niewiele ustępują MTB.

Najpierw odpowiedziałbym sobie na kilka pytań:

– ile będzie asfaltu, a ile prawdziwego szutru/lasu?
– bardziej szybkość czy komfort na 4–6 godzin jazdy?
– opona 40, 45 czy może nawet 50 mm?
– napęd 1x czy 2x?
– mechanika czy elektronika?
– karbon czy aluminium?
– czy potrzebne są mocowania pod pół domu na bikepacking? 😅

Ciebie jakoś nie widzę z trzema torbami, namiotem i garnkiem przykręconym do widelca 😂, więc ilość uchwytów nie byłaby dla mnie argumentem numer jeden. Podobnie nie budowałbym tego roweru pod ściganie czy ustawki.

Jeśli budżet jest faktycznie elastyczny, osobiście poszedłbym już w karbon. Elektroniczna grupa też jest bardzo przyjemnym dodatkiem – SRAM AXS albo Shimano Di2 – chociaż oczywiście nie jest konieczna do szczęścia.

Z napędem zastanowiłbym się bardziej. 1x jest genialnie prosty i świetny w terenie, ale jeśli zamierzasz robić sporo asfaltu i dłuższych tras, 2x nadal ma swoje zalety, przede wszystkim mniejsze skoki pomiędzy przełożeniami.

Z marek zdecydowanie obejrzałbym Rose Backroad. Moim zdaniem Rose ma teraz jeden z najlepszych stosunków ceny do tego, co faktycznie dostajesz.

Z Canyona:
Grizl, jeśli ma być wygodniej i bardziej terenowo,
Grail, jeśli bardziej sportowo i szybko.

Ale…

Jeżeli po Bianchi, Cannondale i Krossie właśnie na Eskerze czułeś się najlepiej, to Krossa absolutnie bym nie skreślał. Wręcz przeciwnie. Rower może mieć karbonowe koła, elektronikę i napis premium na ramie, ale jak geometria Ci nie leży, to po 100 km cała ta specyfikacja przestaje mieć znaczenie.

A poza tym Kross? Polska marka, trochę patriotyzmu nie zaszkodzi 🇵🇱😅

Przy większym budżecie można też spojrzeć na wyższe Eskery – Kross ma już karbon i elektroniczny SRAM, więc można temat pociągnąć znacznie dalej niż 5.0 ULT.RA.

I najważniejsze: fajnie, że chcesz się przesiąść na gravela, a nie od razu szukasz elektryka 😂
Elektrykę możemy ewentualnie zostawić w przerzutce. 😉

Napisz jeszcze:
wzrost + przekrok, mniej więcej proporcje asfalt/szuter i jakie dystanse najczęściej robisz.

Wtedy zamiast wrzucać Ci 20 rowerów, spróbujemy wybrać 3 konkretne modele, które naprawdę mają dla Ciebie sens. 😉


"Jesteśmy architektami swojego przeznaczenia" Albert Einstein

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od początku. Jeżdżę dwa, maksymalnie 3 razy w tygodniu, średnio 30km dziennie, czasami 40. Wzrost 183cm, przekrok 88cm, waga 86kg. Trasy głównie asfalt i ścieżki rowerowe, czasami leśne i szutrowe. Szukam roweru, który nie dobije moich pleców (schorzenie w odcinku L3-4-5) - nie musi być ultra szybki, ma być wygodny w pokonywaniu tychże tras. Zdarza mi się zrobić i 50/60km w 3-4 godziny, ale to na dzisiaj max moich możliwości fizycznych, bo nogi dają radę, ale kręgosłup już nie. Żadnej całodziennej turystyki!




To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro już wróciłem do rowerowych tematów, to pochwalę się również swoim nowym nabytkiem. 😉

Wybór zajął mi dobre pół roku i wcale nie był oczywisty. Na liście przewijało się naprawdę sporo rowerów: BMC, Cannondale SuperSix EVO, SuperX, Cervélo Caledonia-5, Specialized Tarmac SL8, Wilier… Był moment, kiedy wydawało mi się, że już dokładnie wiem, czego chcę, po czym zaczynałem wszystko od początku. 😂

Ostatecznie wygrał rower, którego początkowo właściwie nie brałem pod uwagę — Cannondale Synapse.

Chciałem czegoś szybkiego, ale nie typowej wyścigówki. Roweru, na którym można zrobić 100–150 km po asfalcie, a następnego dnia bez większych kompleksów zjechać na szuter. Do tego zależało mi na elektronicznym napędzie SRAM Force AXS, karbonowych kołach i ogólnie konfiguracji, której za chwilę nie będę chciał przebudować od początku.

Oczywiście długo w seryjnej konfiguracji nie wytrzymał. 😅

Po pierwszych kilometrach:

  • opony urosły do 40 mm, dzięki czemu z endurance zrobił się prawie gravel,
  • założyłem mostek 100 mm,
  • kierownicę opuściłem o około 20 mm, żeby pozycja zrobiła się trochę bardziej sportowa.

I chyba właśnie to najbardziej podoba mi się w Synapsie. Nie jest najlepszy w jednej konkretnej kategorii, ale jest cholernie dobry w bardzo wielu.

Na asfalcie potrafi być naprawdę szybki, na długiej trasie nie zabija pleców, a po zmianie opon szutrowa droga przestała oznaczać zawracanie. 😎

Po całym tym półrocznym kombinowaniu wyszedł więc zupełnie nieoczywisty wybór, ale na razie dokładnie taki, jakiego szukałem.

A miała być przecież tylko nowa szosa… 😂🚴‍♂️

032F3D63-711F-4DBF-B4D3-FC55FED28F67.png


"Jesteśmy architektami swojego przeznaczenia" Albert Einstein

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, mario1971 napisał(-a):

Od początku. Jeżdżę dwa, maksymalnie 3 razy w tygodniu, średnio 30km dziennie, czasami 40. Wzrost 183cm, przekrok 88cm, waga 86kg. Trasy głównie asfalt i ścieżki rowerowe, czasami leśne i szutrowe. Szukam roweru, który nie dobije moich pleców (schorzenie w odcinku L3-4-5) - nie musi być ultra szybki, ma być wygodny w pokonywaniu tychże tras. Zdarza mi się zrobić i 50/60km w 3-4 godziny, ale to na dzisiaj max moich możliwości fizycznych, bo nogi dają radę, ale kręgosłup już nie. Żadnej całodziennej turystyki!


 

Mariusz, teraz już wiadomo dużo więcej i moim zdaniem trochę zmienia to kierunek poszukiwań 😉

Przy Twoim sposobie jazdy 3–4 godziny, głównie asfalt i ścieżki, a tylko od czasu do czasu las czy szuter – ja bym się już tak mocno nie upierał przy klasycznym gravelu.

Zwłaszcza że u Ciebie głównym ograniczeniem nie są nogi, tylko plecy. Skoro po 50–60 km kondycyjnie jeszcze możesz jechać, a kręgosłup mówi „koniec”, to właśnie komfort i pozycja powinny być kryterium numer jeden.

Mam podobny przykład w domu – Kamila jeździ na Trek Domane Gen 3 z IsoSpeed i za nic nie chciałaby go zamienić na bardziej „sportowy” rower. Ten komfort naprawdę robi różnicę.

Dlatego zacząłbym od geometrii i ustawienia, a dopiero potem patrzył na osprzęt.

Przy 183 cm wzrostu i 88 cm przekroku jesteś w takim miejscu, że zależnie od producenta możesz balansować pomiędzy 56–58 albo ML–L. Tylko nie trzymałbym się ślepo tabelki.

Czasami przy problemach z plecami lepiej sprawdza się wyższy przód i bardziej wyprostowana pozycja. Można to osiągnąć większym rozmiarem, ale większa rama jest też zwykle dłuższa, więc nie zawsze będzie to dobre rozwiązanie. Równie dobrze może się okazać, że lepsza będzie 56 z wyżej ustawioną kierownicą i krótszym mostkiem.

Dlatego patrzyłbym bardziej na stack i reach niż na samą cyfrę na ramie.

I w Twoim przypadku naprawdę polecałbym bike fitting przed zakupem – najlepiej u kogoś, kto ma doświadczenie z osobami mającymi problemy z kręgosłupem. Nie po to, żeby ustawić Ci pozycję jak zawodnikowi, tylko właśnie odwrotnie: tak, żebyś mógł pojechać 3–4 godziny bez ciągłego szukania pozycji na siodle.

Jeżeli chodzi o sprzęt, to:

Elektronika?
Moim zdaniem kompletnie niepotrzebna. Fajna rzecz, ale przy rekreacyjnej jeździe nie da Ci niczego, co poprawi komfort.

Karbon?
Tu już powiedziałbym: warto rozważyć. Nie przez wagę, tylko dlatego, że dobrze zaprojektowana karbonowa rama i sztyca potrafią bardzo fajnie filtrować drobne drgania.

Opony?
Celowałbym w około 38–40 mm, tubeless, raczej szybki all-road albo semi-slick niż agresywny gravelowy klocek. Dzięki tubeless można zejść z ciśnieniem i to potrafi zrobić dla komfortu więcej niż bardzo drogi osprzęt.

Napęd?
Przy większości tras po asfalcie osobiście bardziej widzę u Ciebie 2x niż 1x. Mniejsze skoki między przełożeniami i łatwiej znaleźć sobie wygodny rytm jazdy.

A jeśli chodzi o konkretne rowery, to po tym, co napisałeś, moja lista wyglądałaby tak:

1. Specialized Roubaix SL8
Bardzo ciekawy kierunek dla Ciebie. Komfortowa geometria, Future Shock z przodu, możliwość założenia szerokich opon. Na asfalcie nadal będzie szybki i lekki w prowadzeniu, ale dziury, kiepska ścieżka czy szuter nie będą tragedią.

2. Cannondale Topstone Carbon
Jeśli ma być trochę więcej lasu i szutru, to bardzo mocna propozycja. KingPin z tyłu daje dodatkową pracę ramy i właśnie przy problemach z komfortem może mieć sens. Nie potrzebujesz przy tym żadnej wersji z AXS – zwykły mechaniczny GRX spokojnie wystarczy.

3. Trek Domane
Też koniecznie do jazdy próbnej. To bardziej endurance/all-road niż klasyczny gravel, ale przy Twoim zastosowaniu właśnie o to chodzi.

4. Kross Esker
I absolutnie go nie skreślam. Wręcz przeciwnie – jeżeli po Bianchi, Cannondale i innych rowerach właśnie na Eskerze czułeś się najlepiej, to jest bardzo ważna informacja. Rower może mieć najlepszy katalogowy osprzęt świata, ale jeśli geometria Ci nie leży, po dwóch godzinach przestaje mieć to znaczenie.

5. Rose Backroad
Nadal świetny stosunek ceny do tego, co dostajesz, tylko po Twoim opisie jazdy nie jestem pewien, czy wykorzystasz jego bardziej gravelowe możliwości.

Canyon też warto obejrzeć, ale raczej nie szedłbym w mocno terenowego Grizla tylko dlatego, że na ramie napisano „gravel”.

W Twoim przypadku powiedziałbym wręcz:

najpierw pozycja i geometria, potem opony i komfort ramy, a dopiero na końcu grupa napędowa.

Ja bym teraz zrobił jazdy próbne na Roubaix, Topstone, Domane i Eskerze i dopiero wtedy zawężał temat.

Bo jeżeli na jednym po 50 km plecy powiedzą „jedziemy dalej”, a na drugim po 30 km zaczniesz się wiercić na siodle, to wybór będzie w zasadzie dokonany.


"Jesteśmy architektami swojego przeznaczenia" Albert Einstein

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, Teufel26 napisał(-a):

 

Mariusz, teraz już wiadomo dużo więcej i moim zdaniem trochę zmienia to kierunek poszukiwań 😉

Przy Twoim sposobie jazdy 3–4 godziny, głównie asfalt i ścieżki, a tylko od czasu do czasu las czy szuter – ja bym się już tak mocno nie upierał przy klasycznym gravelu.

Zwłaszcza że u Ciebie głównym ograniczeniem nie są nogi, tylko plecy. Skoro po 50–60 km kondycyjnie jeszcze możesz jechać, a kręgosłup mówi „koniec”, to właśnie komfort i pozycja powinny być kryterium numer jeden.

Mam podobny przykład w domu – Kamila jeździ na Trek Domane Gen 3 z IsoSpeed i za nic nie chciałaby go zamienić na bardziej „sportowy” rower. Ten komfort naprawdę robi różnicę.

Dlatego zacząłbym od geometrii i ustawienia, a dopiero potem patrzył na osprzęt.

Przy 183 cm wzrostu i 88 cm przekroku jesteś w takim miejscu, że zależnie od producenta możesz balansować pomiędzy 56–58 albo ML–L. Tylko nie trzymałbym się ślepo tabelki.

Czasami przy problemach z plecami lepiej sprawdza się wyższy przód i bardziej wyprostowana pozycja. Można to osiągnąć większym rozmiarem, ale większa rama jest też zwykle dłuższa, więc nie zawsze będzie to dobre rozwiązanie. Równie dobrze może się okazać, że lepsza będzie 56 z wyżej ustawioną kierownicą i krótszym mostkiem.

Dlatego patrzyłbym bardziej na stack i reach niż na samą cyfrę na ramie.

I w Twoim przypadku naprawdę polecałbym bike fitting przed zakupem – najlepiej u kogoś, kto ma doświadczenie z osobami mającymi problemy z kręgosłupem. Nie po to, żeby ustawić Ci pozycję jak zawodnikowi, tylko właśnie odwrotnie: tak, żebyś mógł pojechać 3–4 godziny bez ciągłego szukania pozycji na siodle.

Jeżeli chodzi o sprzęt, to:

Elektronika?
Moim zdaniem kompletnie niepotrzebna. Fajna rzecz, ale przy rekreacyjnej jeździe nie da Ci niczego, co poprawi komfort.

Karbon?
Tu już powiedziałbym: warto rozważyć. Nie przez wagę, tylko dlatego, że dobrze zaprojektowana karbonowa rama i sztyca potrafią bardzo fajnie filtrować drobne drgania.

Opony?
Celowałbym w około 38–40 mm, tubeless, raczej szybki all-road albo semi-slick niż agresywny gravelowy klocek. Dzięki tubeless można zejść z ciśnieniem i to potrafi zrobić dla komfortu więcej niż bardzo drogi osprzęt.

Napęd?
Przy większości tras po asfalcie osobiście bardziej widzę u Ciebie 2x niż 1x. Mniejsze skoki między przełożeniami i łatwiej znaleźć sobie wygodny rytm jazdy.

A jeśli chodzi o konkretne rowery, to po tym, co napisałeś, moja lista wyglądałaby tak:

1. Specialized Roubaix SL8
Bardzo ciekawy kierunek dla Ciebie. Komfortowa geometria, Future Shock z przodu, możliwość założenia szerokich opon. Na asfalcie nadal będzie szybki i lekki w prowadzeniu, ale dziury, kiepska ścieżka czy szuter nie będą tragedią.

2. Cannondale Topstone Carbon
Jeśli ma być trochę więcej lasu i szutru, to bardzo mocna propozycja. KingPin z tyłu daje dodatkową pracę ramy i właśnie przy problemach z komfortem może mieć sens. Nie potrzebujesz przy tym żadnej wersji z AXS – zwykły mechaniczny GRX spokojnie wystarczy.

3. Trek Domane
Też koniecznie do jazdy próbnej. To bardziej endurance/all-road niż klasyczny gravel, ale przy Twoim zastosowaniu właśnie o to chodzi.

4. Kross Esker
I absolutnie go nie skreślam. Wręcz przeciwnie – jeżeli po Bianchi, Cannondale i innych rowerach właśnie na Eskerze czułeś się najlepiej, to jest bardzo ważna informacja. Rower może mieć najlepszy katalogowy osprzęt świata, ale jeśli geometria Ci nie leży, po dwóch godzinach przestaje mieć to znaczenie.

5. Rose Backroad
Nadal świetny stosunek ceny do tego, co dostajesz, tylko po Twoim opisie jazdy nie jestem pewien, czy wykorzystasz jego bardziej gravelowe możliwości.

Canyon też warto obejrzeć, ale raczej nie szedłbym w mocno terenowego Grizla tylko dlatego, że na ramie napisano „gravel”.

W Twoim przypadku powiedziałbym wręcz:

najpierw pozycja i geometria, potem opony i komfort ramy, a dopiero na końcu grupa napędowa.

Ja bym teraz zrobił jazdy próbne na Roubaix, Topstone, Domane i Eskerze i dopiero wtedy zawężał temat.

Bo jeżeli na jednym po 50 km plecy powiedzą „jedziemy dalej”, a na drugim po 30 km zaczniesz się wiercić na siodle, to wybór będzie w zasadzie dokonany.

Dzięki! W przyszłym tygodniu zacznę poszukiwania. Potestuję i dam znać, jak wyszło. 


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, mario1971 napisał(-a):

Dzięki! W przyszłym tygodniu zacznę poszukiwania. Potestuję i dam znać, jak wyszło. 


 

 

A żeby ci namieszać i pokazać że nie będzie łatwo …….😛

Pierwszy rower z baranem za mały nie dało się jeździć 

 

 

 

IMG_1068.jpeg

IMG_1069.jpeg


 

 

Kolejny trek za duży za sportowy .

 

 

 

 

IMG_1070.jpeg


 

 

Następny za duży za słaby osprzęt , słabe koła fajna rama 

 

 

 

IMG_1071.jpeg


 

 

Teraz to miało być to firma którą lubię pozycja miała być ok ale nie było prędkości , średnie 22 na godziny nawet jak się starałem , koniec z baranami i gravelami 

IMG_1072.jpeg


 

 

Ale …… wpadł ten zrobiłem 1000 km prędkości 26 na godzinę średnie nawet nie trzeba się starać za bardzo , pozycja super , osprzęt też mi wystarcza , koła ,

 

 

IMG_1073.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, revolta4 napisał(-a):


 

 

A żeby ci namieszać i pokazać że nie będzie łatwo …….😛

Pierwszy rower z baranem za mały nie dało się jeździć 

 

 

 

IMG_1068.jpeg

IMG_1069.jpeg


 

 

Kolejny trek za duży za sportowy .

 

 

 

 

IMG_1070.jpeg


 

 

Następny za duży za słaby osprzęt , słabe koła fajna rama 

 

 

 

IMG_1071.jpeg


 

 

Teraz to miało być to firma którą lubię pozycja miała być ok ale nie było prędkości , średnie 22 na godziny nawet jak się starałem , koniec z baranami i gravelami 

IMG_1072.jpeg


 

 

Ale …… wpadł ten zrobiłem 1000 km prędkości 26 na godzinę średnie nawet nie trzeba się starać za bardzo , pozycja super , osprzęt też mi wystarcza , koła ,

 

 

IMG_1073.jpeg

Drugi raz Rose się tu przewija. 🤔

Co to dokładnie za model?

I gdzie ich szukaś stacjonarnie?


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, mario1971 napisał(-a):

Drugi raz Rose się tu przewija. 🤔

Co to dokładnie za model?

I gdzie ich szukaś stacjonarnie?


 

 

Moj to Rose BACKROAD AL GRX RX400

 

stacjonarnie to raczej tylko Niemcy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czas na wakacje rowerowe z piękniejszą połową😊

Screenshot_20260830_135051_Garmin Connect.jpg

20260830_105500.jpg

20260830_105658.jpg

20260830_110615.jpg

20260830_121836.jpg

20260830_123305.jpg


IWC

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I po wakacjach, z letnim akcentem 😜🚴☀️

1788092734447.png

IMG_20260830_135734.jpg

IMG_20260830_135644.jpg

IMG_20260830_110127.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.08.2026 o 10:02, Teufel26 napisał(-a):

 

Mariusz, teraz już wiadomo dużo więcej i moim zdaniem trochę zmienia to kierunek poszukiwań 😉

Przy Twoim sposobie jazdy 3–4 godziny, głównie asfalt i ścieżki, a tylko od czasu do czasu las czy szuter – ja bym się już tak mocno nie upierał przy klasycznym gravelu.

Zwłaszcza że u Ciebie głównym ograniczeniem nie są nogi, tylko plecy. Skoro po 50–60 km kondycyjnie jeszcze możesz jechać, a kręgosłup mówi „koniec”, to właśnie komfort i pozycja powinny być kryterium numer jeden.

Mam podobny przykład w domu – Kamila jeździ na Trek Domane Gen 3 z IsoSpeed i za nic nie chciałaby go zamienić na bardziej „sportowy” rower. Ten komfort naprawdę robi różnicę.

Dlatego zacząłbym od geometrii i ustawienia, a dopiero potem patrzył na osprzęt.

Przy 183 cm wzrostu i 88 cm przekroku jesteś w takim miejscu, że zależnie od producenta możesz balansować pomiędzy 56–58 albo ML–L. Tylko nie trzymałbym się ślepo tabelki.

Czasami przy problemach z plecami lepiej sprawdza się wyższy przód i bardziej wyprostowana pozycja. Można to osiągnąć większym rozmiarem, ale większa rama jest też zwykle dłuższa, więc nie zawsze będzie to dobre rozwiązanie. Równie dobrze może się okazać, że lepsza będzie 56 z wyżej ustawioną kierownicą i krótszym mostkiem.

Dlatego patrzyłbym bardziej na stack i reach niż na samą cyfrę na ramie.

I w Twoim przypadku naprawdę polecałbym bike fitting przed zakupem – najlepiej u kogoś, kto ma doświadczenie z osobami mającymi problemy z kręgosłupem. Nie po to, żeby ustawić Ci pozycję jak zawodnikowi, tylko właśnie odwrotnie: tak, żebyś mógł pojechać 3–4 godziny bez ciągłego szukania pozycji na siodle.

Jeżeli chodzi o sprzęt, to:

Elektronika?
Moim zdaniem kompletnie niepotrzebna. Fajna rzecz, ale przy rekreacyjnej jeździe nie da Ci niczego, co poprawi komfort.

Karbon?
Tu już powiedziałbym: warto rozważyć. Nie przez wagę, tylko dlatego, że dobrze zaprojektowana karbonowa rama i sztyca potrafią bardzo fajnie filtrować drobne drgania.

Opony?
Celowałbym w około 38–40 mm, tubeless, raczej szybki all-road albo semi-slick niż agresywny gravelowy klocek. Dzięki tubeless można zejść z ciśnieniem i to potrafi zrobić dla komfortu więcej niż bardzo drogi osprzęt.

Napęd?
Przy większości tras po asfalcie osobiście bardziej widzę u Ciebie 2x niż 1x. Mniejsze skoki między przełożeniami i łatwiej znaleźć sobie wygodny rytm jazdy.

A jeśli chodzi o konkretne rowery, to po tym, co napisałeś, moja lista wyglądałaby tak:

1. Specialized Roubaix SL8
Bardzo ciekawy kierunek dla Ciebie. Komfortowa geometria, Future Shock z przodu, możliwość założenia szerokich opon. Na asfalcie nadal będzie szybki i lekki w prowadzeniu, ale dziury, kiepska ścieżka czy szuter nie będą tragedią.

2. Cannondale Topstone Carbon
Jeśli ma być trochę więcej lasu i szutru, to bardzo mocna propozycja. KingPin z tyłu daje dodatkową pracę ramy i właśnie przy problemach z komfortem może mieć sens. Nie potrzebujesz przy tym żadnej wersji z AXS – zwykły mechaniczny GRX spokojnie wystarczy.

3. Trek Domane
Też koniecznie do jazdy próbnej. To bardziej endurance/all-road niż klasyczny gravel, ale przy Twoim zastosowaniu właśnie o to chodzi.

4. Kross Esker
I absolutnie go nie skreślam. Wręcz przeciwnie – jeżeli po Bianchi, Cannondale i innych rowerach właśnie na Eskerze czułeś się najlepiej, to jest bardzo ważna informacja. Rower może mieć najlepszy katalogowy osprzęt świata, ale jeśli geometria Ci nie leży, po dwóch godzinach przestaje mieć to znaczenie.

5. Rose Backroad
Nadal świetny stosunek ceny do tego, co dostajesz, tylko po Twoim opisie jazdy nie jestem pewien, czy wykorzystasz jego bardziej gravelowe możliwości.

Canyon też warto obejrzeć, ale raczej nie szedłbym w mocno terenowego Grizla tylko dlatego, że na ramie napisano „gravel”.

W Twoim przypadku powiedziałbym wręcz:

najpierw pozycja i geometria, potem opony i komfort ramy, a dopiero na końcu grupa napędowa.

Ja bym teraz zrobił jazdy próbne na Roubaix, Topstone, Domane i Eskerze i dopiero wtedy zawężał temat.

Bo jeżeli na jednym po 50 km plecy powiedzą „jedziemy dalej”, a na drugim po 30 km zaczniesz się wiercić na siodle, to wybór będzie w zasadzie dokonany.

Dzisiaj testowałem Specialized Roubaix Sport (56) i Cannondale Topstone Carbon 2 GRX (58). Ten drugi zrobił na mnie piorunujące wrażenie w kwestii komfortu. Jutro na tapetę idzie Trek Domane. Rose Backroad ponoć tylko w zakupie wysyłkowym w Polsce. Jutro będę dostanę gotowe oferty zawierające dokładne specyfikacje techniczne i ceny. 


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiejszy wypad we dwoje. Najlepszy był przejazd, a w zasadzie pchanie rowerów przez Izbickie bagna. Momentami prawie po kolana w bagnie. Nie muszę pisać co się nasłuchałem od żony😂.

Po wycieczce zabrałem ją jak zwykle na dobry obiad i życie wróciło do normy 😃

Screenshot_20260831_163027_Garmin Connect.jpg

20260831_130232.jpg

20260831_101252.jpg

20260831_104834.jpg

20260831_104959.jpg

20260831_115727.jpg

20260831_123409.jpg

20260831_124106.jpg

20260831_124942.jpg


IWC

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I teraz co tu wybrać? Czy warto dokłada extra 8k do Carbon 1 z SRAM Rival AXS, czy wystarczy mi Carbon 2 na GRX 820? 


Cannondale Topstone Carbon 1 – 20 500 zł
 
To najwyżej wyposażona z prezentowanych konfiguracji. Rower bazuje na karbonowej ramie z systemem Kingpin, który pozwala tylnej części ramy pracować na nierównościach, zwiększając komfort i przyczepność bez klasycznego zawieszenia.
 
Carbon 1 otrzymuje elektroniczny, bezprzewodowy napęd SRAM Rival AXS XPLR 1×12 z korbą 40T oraz hydrauliczne hamulce SRAM Rival. Dużym atutem są również karbonowe koła Reserve 40/44, które dodatkowo obniżają masę i poprawiają charakterystykę roweru podczas szybszej jazdy.
 
Cannondale Topstone Carbon 2 – 12 700 zł
 
Carbon 2 korzysta z tej samej karbonowej ramy z systemem Kingpin, dzięki czemu również oferuje bardzo dobry poziom komfortu i możliwości na gravelu.
 
W tym modelu zastosowano mechaniczny napęd Shimano GRX 820 2×12 z korbą 48/31T i kasetą 11–34T. Taki układ daje bardzo szeroki i uniwersalny zakres przełożeń, szczególnie przydatny podczas dłuższych tras i podjazdów. Za hamowanie odpowiadają hydrauliczne hamulce Shimano GRX 820.
 
W stosunku do Carbon 1 największą różnicę stanowią koła WTB KOM Team i25, wykonane z aluminium, oraz mechaniczny napęd GRX zamiast elektronicznego SRAM AXS. Carbon 2 otrzymuje jednak również karbonową sztycę, która dodatkowo poprawia komfort jazdy.
 
Podsumowując, oba modele oferują karbonową ramę z systemem Kingpin, więc pod względem konstrukcji i komfortu są bardzo blisko siebie. Carbon 1 jest natomiast wyraźnie bardziej nastawiony na osiągi — oferuje elektroniczne sterowanie zmianą biegów oraz karbonowe koła Reserve. Carbon 2 stawia na sprawdzony, mechaniczny GRX 2×12 i bardzo dobry stosunek wyposażenia do ceny.

 

 

A tu specyfikacja od Specialized z gotową ceną dla mnie  - 13k

https://www.specialized.com/pl/pl/roubaix-sl8-sport-shimano-105/p/4221828?color=5383375-4221828&searchText=94426-6156

 

i jest jeszcze taki kolor. 

 

94424-60_ROUBAIX-SPORT-105-METOBSD-BRCH_HERO.jpg

Edytowane przez mario1971

To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, mario1971 napisał(-a):

I teraz co tu wybrać? Czy warto dokłada extra 8k do Carbon 1 z SRAM Rival AXS, czy wystarczy mi Carbon 2 na GRX 820? 


Cannondale Topstone Carbon 1 – 20 500 zł
 
To najwyżej wyposażona z prezentowanych konfiguracji. Rower bazuje na karbonowej ramie z systemem Kingpin, który pozwala tylnej części ramy pracować na nierównościach, zwiększając komfort i przyczepność bez klasycznego zawieszenia.
 
Carbon 1 otrzymuje elektroniczny, bezprzewodowy napęd SRAM Rival AXS XPLR 1×12 z korbą 40T oraz hydrauliczne hamulce SRAM Rival. Dużym atutem są również karbonowe koła Reserve 40/44, które dodatkowo obniżają masę i poprawiają charakterystykę roweru podczas szybszej jazdy.
 
Cannondale Topstone Carbon 2 – 12 700 zł
 
Carbon 2 korzysta z tej samej karbonowej ramy z systemem Kingpin, dzięki czemu również oferuje bardzo dobry poziom komfortu i możliwości na gravelu.
 
W tym modelu zastosowano mechaniczny napęd Shimano GRX 820 2×12 z korbą 48/31T i kasetą 11–34T. Taki układ daje bardzo szeroki i uniwersalny zakres przełożeń, szczególnie przydatny podczas dłuższych tras i podjazdów. Za hamowanie odpowiadają hydrauliczne hamulce Shimano GRX 820.
 
W stosunku do Carbon 1 największą różnicę stanowią koła WTB KOM Team i25, wykonane z aluminium, oraz mechaniczny napęd GRX zamiast elektronicznego SRAM AXS. Carbon 2 otrzymuje jednak również karbonową sztycę, która dodatkowo poprawia komfort jazdy.
 
Podsumowując, oba modele oferują karbonową ramę z systemem Kingpin, więc pod względem konstrukcji i komfortu są bardzo blisko siebie. Carbon 1 jest natomiast wyraźnie bardziej nastawiony na osiągi — oferuje elektroniczne sterowanie zmianą biegów oraz karbonowe koła Reserve. Carbon 2 stawia na sprawdzony, mechaniczny GRX 2×12 i bardzo dobry stosunek wyposażenia do ceny.

 

ja bym dołożył ale to ja ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, ecipeci napisał(-a):

ja bym dołożył ale to ja ;) 

Dzisiaj zrobiłem jazdę próbną na Treku Checkpoint SL7 - rewelacja! Chyba najlepiej dobrana wielkościowo do mnie rama M/L. Jutro dostanę wycenę - na szybko cena zbliżona do Cannondale Topstone Carbon 1. 

20260901_181719.jpg


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, mario1971 napisał(-a):

Dzisiaj zrobiłem jazdę próbną na Treku Checkpoint SL7 - rewelacja! Chyba najlepiej dobrana wielkościowo do mnie rama M/L. Jutro dostanę wycenę - na szybko cena zbliżona do Cannondale Topstone Carbon 1. 

20260901_181719.jpg

jeździłem chwilę na takim Treku rozmiar ML ( Kolega ma takiego ), mam 182 cm i był idealny 

 

tu masz do pooglądania w wolnym czasie czy warto dołożyć do droższego roweru ;) 

 

Nad Progiem, S01 | E06 - Kolarska influencerka - czy to się w ogóle opłaca!?

 

jeździsz w SPD ?

Edytowane przez ecipeci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.