Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

il Dottore

Steinhart Ocean Vintage Military

Rekomendowane odpowiedzi

Nie. Nie wystarczy na Rolka.

Ale jakoś nie żałuję. :)

Starczyłoby na podstawowy model Panerai ale wolę Steinharta + wakacje dla całej rodziny gdzieś w ciepłym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość romseyman

Recenzja swietna. Od niedawna posiadam O1B ale dojdzie niedlugo OVM i pasek Gunny Arrillo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krótkie uzupełnienie recenzji o polowy test lumy.

Właśnie jestem w Polsce na wakacjach, pogoda jest taka, że sam sobie zazdroszczę :-) i wybrałem się na całą noc na rybki.

Od zmierzchu ok 22.00 dało się bez problemu odczytać godzinę do ok. 3 w nocy. Czyli nieźle.

A zaraz potem nadszedł świt.

Oprócz testu lumy efektem całonocnej zabawy było też trochę ryby, ale generalnie marnie, bo cholery jakoś nie chciały mnie godnie w kraju powitać.

Jednak nie narzekam bo samo spędzenie nocy na jachcie to już wystarczająca radocha a Steinhart okazał się dobrym kompanem na tego typu wyprawę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyżby przysłowie że "tanie mięso psy jedzą" było jednak uzasadnione?

Znam jeszcze jedno: "jak jesteś biedny to na byle g*** cię nie stać".

Patrzę dzisiaj na tarczę OVM a tam jakieś czarne paprochy pod szkiełkiem... co jest?

Bliższe przyjrzenie się ujawniło przyczynę - farba się łuszczy w okolicach godziny 4.

Oczywiście nie ma problemu - wyślę sikora do Vaterlandu,  Steinhart wymieni mi tarczę na gwarancji  i będzie git. Steinhart ma b. dobry serwis posprzedażny i wzorowe podejście do klienta, więc żadnych perturbacji się nie spodziewam.

Ale...

1/ czy takie łuszczenie się farby po zaledwie 8 miesiącach użytkowania jest Waszym zdaniem NORMALNE??? Bo moim zdaniem - nie jest, nawet po 20 latach noszenia zegarka. Nie byłem na pustyni, nie zanurzałem się na setki metrów, nie rzucałem sikorem o ścianę... co jest?

2/ jaką mam gwarancję, że problem nie powtórzy się na nowej tarczy?

Nigdy nic podobnego nie widziałem, a kilka sikorów już przytuliłem w życiu.

Powyższe wydarzenie skutecznie leczy mnie z zakupu kolejnych zegarków tej firmy. Nie żebym się obrażał czy coś takiego. Rozumiem, że to tani zegarek, ale nie miałem pojęcia, że aż TAK TANI! :(

Jednak cudów nie ma - chcesz mieć jakość, to musisz zapłacić.

OVM naprawdę bardzo lubię ale firmy Steinhart - już nie.

Fotograficzny dowód rzeczowy:

 

6.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Steinharcie jeszcze nie spotkalem sie z takim przypadkiem, ale na forum opisywal ktos analogiczny problem z Otago Gerlachem. Mam nadzieje, ze sprawa dobrze sie zakonczy :)


Instagram - Lug2Lug

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego Il Dottore drastyczna zmiana w Twoim nastawieniu do firmy Steinhart . Od zachwytów , deklaracji że nic nie odwiesc Cię od dalszych zakupów zegarkow tej firmy po tak kategorycznie osądy w drugą stronę. Wg. mnie nawet jak zdarzył Ci sie problem z tarczą w zegarku to nie powinno to być powodem do tak diametralnej zmiany oceny tej firmy. Tarcza zapewne zostanie wymieniona bez problemy przez serwis a Ty nadal sie bedziesz cieszył dobrym zegarkiem . Jeżeli Cię to troche pocieszy to problemy zdarzają się w każdym segmencie cenowym tylko im droższy zegarek tym bardziej wymagasz aby było ich mniej o Twoje oczekiwania są większe.


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co jest? Po mojemu wygląda to jak wilgoć w zegarku, która dokonała spustoszeń. A pewność masz taką, że jakoś nie słychać na forach o setkach przypadków podobnych do Twojego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaka wilgoć? Pary na szkiełku nigdy nie było, poza tym zegarek jest podobno wodoodporny. Mam jeszcze parę innych wodoodpornych zegarków i w żadnym tarcza się nie złuszcza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tarcza zapewne zostanie wymieniona bez problemy przez serwis a Ty nadal sie bedziesz cieszył dobrym zegarkiem .

 

Oczywiście, że masz rację - jak wyżej napisałem, nie przewiduję problemów.

Natomiast nadszarpniętego zaufania do firmy nic już nie przywróci.

Takie rzeczy nie powinny się zdarzać nawet w zegarku za 30 euro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że masz rację - jak wyżej napisałem, nie przewiduję problemów.

Natomiast nadszarpniętego zaufania do firmy nic już nie przywróci.

Takie rzeczy nie powinny się zdarzać nawet w zegarku za 30 euro.

Mimo wszystko przesadzasz :)

Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem Ciekawy jak bedIe wygladal moj za kilka miesiecy:p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem Ciekawy jak bedIe wygladal moj za kilka miesiecy:p

 

Jak nowy - kolega il Dottore sieje panikę, a prawda jest taka że tylko on wie co robił z zegarkiem. Miałem kilka Steinhartów, z żadnym nie było najmniejszych problemów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak nowy - kolega il Dottore sieje panikę, a prawda jest taka że tylko on wie co robił z zegarkiem. Miałem kilka Steinhartów, z żadnym nie było najmniejszych problemów.

 

Co sugerujesz? Że dostałem się pod szkiełko jakoś i z nudów zdrapałem farbę?

Jak można "zrobić coś" z HERMETYCZNYM zegarkiem żeby otrzymać efekt jak na zdjęciu?

Dla mnie to tajemnica, ale napisz do Steinharta - oni wiedzą i chętnie wytłumaczą.

Dlaczego wmawiasz mi dziecko w brzuch, że "sieję panikę"?

Nie czuję się spanikowany - mam inne zegarki, więc luzik. :)

Napisałem co się stało z moim zegarkiem, nie kłamię, masz zdjęcie dowodzące GÓWNIANEJ JAKOŚCI tego wyrobu.

Nazywasz to sianiem paniki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wchodzi w grę.

Diverów używam równie długo, jak gen. Milewski był w UB - od urodzenia! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość xylog

Prawda jest taka, że po to jest gwarancja, żeby zabezpieczyć konsumenta przed możliwymi wpadkami jakościowymi. I nie dotyczy to tylko producentów niższej czy średniej półki, tej wysokiej też.

Jest to pewnie jednostkowy przpadek, działa tu już statystyka. Więc opowiadanie bajek o jakosci produków Stenka na podstawie jednej wpadki to lekka przesada.

Ale są ludzie i ludzie.

Nasz kolega Il D. pewnie przerzuci swoje uwielbienie na innego producenta.

I jeśli trafi mu się podobna wpadka, czego mu nie życzę, znów zmieni opinię.

Po prostu ten typ tak ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie twierdzę, że każdy OVM za kilka mcy będzie wyglądać tak samo.

Opisuję swój zegarek i swój problem.

I cieszę się że nie kupiłem więcej sikorów od Steinharta bo nie lubię mieć problemów, pieprzyć się z gwarancją, odsyłaniem, pocztą, kurierami itp.

I nie lubię liczyć na szczęście, że może mój egzemplarz będzie akurat OK.

Od czasów telewizorów Rubin takie myślenie nie powinno raczej mieć miejsca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że obie strony mają tutaj rację, ale i obie niepotrzebnie się spinają. Oczywiście nie można generalizować, że tak będzie z każdym. Sam niedawno zakupiłem pierwszy zegarek Steinharta i mam nadzieję że będzie wszystko ok, ale zrozummy il Dottore. Bo chyba nikt z nas nie chciałby być w takiej sytuacji. Mnie osobiście ciekawi jak zostanie to załatwione i jaka będzie ziagnoza problemu. Czy "tanie mięso psy jedzą"? - często tak, ale w przypadku Steinharta to chyba tyle zegarków już jest na świecie, że raczej jestem o to spokojny i wydaje mi się, że to jednostkowy przypadek. Poza tym był już kiedyś na forum opis Longinesa z ceramiką, który się po prostu rozpadł - w sensie wszystko co ceramiczne z niego odpadło. Ale ludzie nadal je kupują, noszą i są zadwoleni a opisywany zegarek był klikukrotnie droższy niż ten il Dottore.

 

Tak że il Dottore, trzymam kciuki za szybkie i pozytywne rozwiązanie problemu, ale dopóki nie poznamy diagnozy to też nie ma co się od razu obruszać na markę do przysłowiowego "końca świata" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież napisałem powyżej, że nie obrażam się, tylko zwyczajnie boję się kupić od nich jeszcze cokolwiek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak widać na tym przykładzie blisko jest od uwielbienia do ... powiedzmy dezaprobaty.


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to nie moja wina.

OVM po naprawie zamierzam nosić dalej, oczywiście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiscie że to nie twoja wina ale wydaje mi się że zbyt pochopnie wydajesz werdykt po jednostkowym "wypadku" jak widać na forum nie ma niewiadomo ile problemów z marką i w przeważającej większości użytkownicy chwała sobie te produkty.

Miałeś po prostu pecha .

Dziwi mnie tylko tak diametralna zmiana stosunku do firmy.


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo impulsywne zachowanie, f*ck up jak f*ck up, każdemu się zdarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odważne stwerdzenia tu padają, że to jednorazowy przypadek. Panowie chyba zapomnieli jakie bubelki wypuszczał Steinhart jeszcze nie tak dawno temu :) Wystarczy przeczytać temat "Steinhartowo". Oczywiście buble zdarzają się wszędzie, to fakt, ale nie piszmy, że to jednorazowy przypadek tego producenta. Współczuje kolego il Dottore.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla Kolegi Il Dottore to jest jednostkowy przypadek .

Że takie problemy sie zdarzają , też sprawa jasna . Zdarzaja się też w dużo droższych markach co raczej nie powoduje od razu deklaracji że "już nigdy nie kupię tej marki ".

Michał , czy opisywane na forum problemy z AP spowodowały że skreślasz markę. Na pewno nie .

Tutaj raczej chodzi o diametralna zmianę w stosunku do firmy .


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez void
      Zegarek vintage w stylu Poleroutera.
       
      Koperta 35mm bez koronki, szerokość pomiędzy uchami 18mm
      Tarcza jest bardzo ciekawa - posiada szlif słoneczny, 6 segmentów i zewnętrzny pierścień
      Mechanizm automatyczny ETA 2452, z błuskawicznym przeskokiem daty
      Koronka prawdopodobnie nieoryginalna.
      Ucha mają ciekawy projekt.
       
      Cena 540zł plus InPost
      Możliwy odbiór we Wrocławiu
       
      Zegarek jest na chodzie, choć wymaga regulacji. Koronka chodzi z oporem.

       






    • Przez rads
      Wiele firm produkujących zegarki istnieje na rynku od dziesięcioleci, a niektóre bez mała od stuleci. Na przestrzeni lat w ich manufakturach i fabrykach powstały całe linie modelowe, pojedyncze referencje lub wzory tarcz, które do dziś wzbudzają u nas zachwyt i uznanie.
       
      Jednak zakup zegarka vintage w oryginalnym stanie, w dodatku sprawnego mechanicznie i przystępnego cenowo, to obecnie nie lada wyzwanie. Nawet jeśli trafi się w końcu taka sztuka, to zazwyczaj ryzyko związanie z codziennym użytkowaniem jest zbyt duże – nie trzeba wiele, aby uległ on uszkodzeniu, szczególnie w czasach, gdy świat pędzi na oślep, a my, próbując go gonić, oczekujemy od naszych zegarków niezawodności, dokładności, szczelności, odporności na wstrząsy i zarysowania, jasności lumy i rezerwy chodu mierzonej w dniach, a nie godzinach.
       
      Bezbłędnie wyczuwając koniunkturę, producenci zegarków coraz śmielej odkurzają własne archiwa, przywracając do życia (z lepszym lub gorszym skutkiem) swoje perełki z minionych epok. W końcu udana reedycja to dla marki nie tylko zyski ze sprzedaży, ale także podkreślenie jej historii, dziedzictwa, autentyzmu oraz wkładu w rozwój branży zegarmistrzowskiej.
       
      Zapraszam do dzielenia się informacjami, newsami, opiniami i zdjęciami, dotyczącymi zegarków typu "heritage", czyli współczesnych reedycji zegarków vintage waszych ulubionych producentów.
       
      –––––
       

      BigEyeGPHG2017small.mp4  

       

       

    • Przez Z_bych
      1. Męski zegarek Ocean7 – LM-1 – kawał superstali na solidny, męski nadgarstek
      Cena 2900 zł + koszt wysyłki
      Stan 7/10 - wszystko na zdjęćiach i opisie
       
      Ocean7 to marka specjalizująca się od lat w profesjonalnych zegarkach do nurkowania. LM-1 jest tego idealnym przykładem. To zegarek duży, wyjątkowo czytelny w każdych warunkach, solidny, świetnie wyglądający na odpowiednim nadgarstku. Do tego świetnie wykonanym i na szwajcarskim mechanizmie. Świecenie wskazówek i indeksów jest mocniejsze i dłuższe niż w Seiko Monster, wytrzymuje faktycznie 8 godzin. Bransoleta nie odbiega jakością wykonania i materiałem od samego zegarka, ogniwa są zakręcane a klamra z podwójnym zapięciem to także solidny kawałek stali. Na szczęście nie zapomniano o kilku fajnych smaczkach, ale te nowy właściciel niech sobie sam poszuka
      Specyfikacja:
      Koperta: stal nierdzewna 316L piaskowana Wymiary: szerokość 45 mm, od ucha do ucha (L2L) 56,6 mm, grubość 17,4 mm Szkło: szafirowe z wewnętrzną powłoką AR, podwójnie kopułkowe Wodoodporność: 300 metrów (1000 stóp) Mechanizm: szwajcarski automatyczny z komplikacjami daty Ramka: jednokierunkowa, 120 kliknięć, 60 minut, zdejmowana na cztery śruby Szerokość ucha: 24mm Tarcza: wskazówki i indeksy Super-LumiNova. Wyświetlanie daty Zakręcana koronka i dekiel koronkę Waga: 170 gramów na pasku Bransoleta: stal 316L piaskowana W komplecie: dwa pudełka, dodatkowe ogniwa bransolety, dwa, dodatkowe bezele, dokumenty. Stan mechaniczny: bez zastrzeżeń, zegarek na punktualnym chodzie, w 100% sprawny Stan wizualny: zegarek jest używany i nosi tego bardzo niewielkie ślady – kilka na bransolecie i jedno na klamerce. Gwarancja: 1 rok  
      2. UGOLINI MECCANICA FORZA – rodowity Włoch w najlepszym wydaniu
      Cena 2200 zł + koszt wybranej wysyłki
      Stan 9/10 - zegarek praktycznie nowy, kilka razy przymierzony, nie był noszony
       
      Jeśli chcesz mieć niepowtarzalny, ciekawy technicznie i oryginalny wizualnie zegarek i niemal pewność, że nie spotkasz kogoś mającego zegarek taki sam, jak Ty, to jednostkowe modele Ugolini Forza są dla Ciebie A jeśli jeździsz na włoskie wakacje, to włoski zegarek jest obligatoryjną częścią garderoby. Czy to kąpielówki, czy mankiet białej koszuli (oczywiście podwinięty
      Warunek jest jeden, chociaż niekonieczny, nadgarstek większy niż 16 cm
      Technikalia się przydadzą, chociaż nie one są tu chyba najważniejsze, chociaż anodowanie aluminium koperty, dzięki czemu jest znacznie twardsza, jej piaskowanie, włókno węglowe tarczy i dekla to ciekawe i uzasadnione koncepcyjnie rozwiązania technologiczne a nie jedynie ozdobniki.
      Marka: Ugolini Meccanica Model: Forza Koperta: anodowane, piaskowane aluminium Średnicy koperty: 43 mm Mechanizm: automatyczny, japoński NH35. Tarcza i dekielek: włókna węglowego. Szkło mineralne o grubości 2 mm. Korona: zakręcana, stalowa 7mm. Skórzany pasek. Wodoodporność do 100 m. W komplecie: zegarek, z paskiem, pudełko, certyfikat, pasek nato (szary), pasek gumowy, (czerwony) Stan zegarka: bez śladów używania, pasek skórzany jak nowy, pozostałe nowe. Gwarancja: 1 rok  
























    • Przez Feymozim
      Serwis Omegi Cosmic 2000 cal.1012 Z 1971 roku  



    • Przez Sisqo
      KOSZ
       
      Sprzedam
       
      TISSOT SEASTAR NAVIGATOR
       
      Technikalia:
      - Mechanizm: Valjoux 7734 (manualny z funkcją daty)
      - Szkło: Szafirowe szkło
      - Materiał Paska: Skórzany plus oryginalna bransoleta (druga dodaje ponieważ jest nie kompletna)
       
      Stan:
      - w skali regulaminowej: 8/10
      - w tym roku zegarek mial serwis w Kwestii Czasu w Krakowie 
       
      Cena: 6.200 pln 5.900 pln (do negocjacji)
       
      Płatnośc i dostawa:
      - gotówka i odbiór osobisty na terenie Górnego Śląska
      - przelew i wysyłka ubezpieczonym kurierem 
       
      Jestem otwarty na ewentualne wymiany z dopłatami w dwie strony
       
      Zapraszam 








      IMG_8065.mov

       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.