Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

il Dottore

Steinhart Ocean Vintage Military

Rekomendowane odpowiedzi

Michał , czy opisywane na forum problemy z AP spowodowały że skreślasz markę. Na pewno nie .

No jasne, że nie. Gdyby tak było, to w ogóle bym nie miał swoich ulubionych brandów zegarkowych :)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I o to wlasnie chodzi , do takich sytuacji trzeba podejść spokojnie bez żadnych emocji.


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że problem nie dotyczy samej tarczy. Kwestie mogą być dwie. Minimalne obluzowanie mechanizmu, co spowodowało dobicie tarczą o kopertę i spustoszenie poczynione w jej lakierze, lub uderzenie zegarkiem o coś i ten sam efekt. Sam widziałem Longinesa Conquesta z takim uszkodzeniem tarczy. Zegarek został uderzony, przez co posypał się miejscowo lakier z tarczy. Serwis po rozebraniu zegarka z pewnością stwierdzi przyczynę uszkodzenia i wcale nie jest oczywiste, ze wykona wymianę tarczy nieodpłatnie. Nawet jeśli zegarek spadnie i nie będzie znaku na zewnątrz (np na dywan), wewnątrz sytuacja będzie klarowna.

Oczywiście nie mówię, ze tak jest w tym przypadku, ale najczęściej uszkodzenia tarczy zdarzają się mechanicznie, a nie same z siebie.


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że problem nie dotyczy samej tarczy. Kwestie mogą być dwie. Minimalne obluzowanie mechanizmu, co spowodowało dobicie tarczą o kopertę i spustoszenie poczynione w jej lakierze, lub uderzenie zegarkiem o coś i ten sam efekt. Sam widziałem Longinesa Conquesta z takim uszkodzeniem tarczy. Zegarek został uderzony, przez co posypał się miejscowo lakier z tarczy. Serwis po rozebraniu zegarka z pewnością stwierdzi przyczynę uszkodzenia i wcale nie jest oczywiste, ze wykona wymianę tarczy nieodpłatnie. Nawet jeśli zegarek spadnie i nie będzie znaku na zewnątrz (np na dywan), wewnątrz sytuacja będzie klarowna.

Oczywiście nie mówię, ze tak jest w tym przypadku, ale najczęściej uszkodzenia tarczy zdarzają się mechanicznie, a nie same z siebie.

 

 

Zegarek nie został uderzony, bo ja nie piję tyle, żeby czegoś nie pamiętać. Nie te lata... :)

Tym bardziej, że jeśli przyjrzysz się zdjęciu, to zobaczysz minimalne odpryski nie tylko w okol. godz.4 (największy) ale i 1. Trudno mi sobie wyobrazić uderzenie gdzie siła działała z 2 wektorami.

Poza tym: zerknij na zdjęcie w miejscu odprysku na godz. 4 - widać, że tarcza nie jest idealnie gładka - ma takie skośne rysy, doskonale widoczne.

Powyższe sugeruje złe przygotowanie tarczy pod malowanie.

Dotychczasowe doświadczenia klientów Steinharta są jednoznaczne - firma nie ucieka od odpowiedzialności i jeśli coś się dzieje, to wszystko jest załatwiane bez szemrania ku zadowoleniu klienta.

To nie Polska...

Jeśli jednak będą świrowali jarząbka (w co naprawdę nie wierzę), to cóż... obroty im spadną. :)

Ja tam czniam 300€, przeżyję. Ale drobnej satysfakcji sobie nie odmówię.

Bo na Watchuseek jeszcze nie opublikowałem tej fotki... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zegarek nie został uderzony, bo ja nie piję tyle, żeby czegoś nie pamiętać. Nie te lata... :)

Tym bardziej, że jeśli przyjrzysz się zdjęciu, to zobaczysz minimalne odpryski nie tylko w okol. godz.4 (największy) ale i 1. Trudno mi sobie wyobrazić uderzenie gdzie siła działała z 2 wektorami.

Poza tym: zerknij na zdjęcie w miejscu odprysku na godz. 4 - widać, że tarcza nie jest idealnie gładka - ma takie skośne rysy, doskonale widoczne.

Powyższe sugeruje złe przygotowanie tarczy pod malowanie.

Dotychczasowe doświadczenia klientów Steinharta są jednoznaczne - firma nie ucieka od odpowiedzialności i jeśli coś się dzieje, to wszystko jest załatwiane bez szemrania ku zadowoleniu klienta.

To nie Polska...

Jeśli jednak będą świrowali jarząbka (w co naprawdę nie wierzę), to cóż... obroty im spadną. :)

Ja tam czniam 300€, przeżyję. Ale drobnej satysfakcji sobie nie odmówię.

Bo na Watchuseek jeszcze nie opublikowałem tej fotki... ;)

 

 

człowieku wyluzuj, zachowujesz się jak dziecko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

człowieku wyluzuj, zachowujesz się jak dziecko...

 

Co masz człowieku na myśli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mi temat pachnie nieprzyjemnie, tyle powiem. I opublikuj, zobaczysz że komentarze będą podobne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zamierzam.

Natomiast w razie jakichkolwiek wałków z gwarancją nie będę miał oporów.

Ale naprawdę nie przewiduję takiej konieczności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

haha pamiętam jak żeście mnie atakowali jak krytykowałem markę steinhart:) Potwierdza się że te zegarki to dziadostwo:) Porządna firma nie daje dziadowskiego lakieru na tarcze, tylko wykonuje ją z jakiegoś porzadnego tworzywa od którego nic nie będzie złazić. Albo lakieruje porządnym lakierem.

Teraz Panie il Dottore masz odpowiedź za co się wiecej płaci w certinie ds action diver.

 

HAHA w chińskim MQJ, które również jest bezczelną kopią rolexa nie odchodzi lakier z tarczy a kosztuje 5 razy taniej. 

 

Zachwyca mnie widok tego dziadowskiego steinharta oraz śmieszą mnie obrońcy tej marki, którzy piszą że tak sie może zdarzyć w każdym zegarku i po to jest gwarancja hahahaha.

 

Pokażcie mi tissota albo certine w której by coś takiego miało miejsce??? Ale odnoszę wrażenie że dla niektórych tissot to masowo produkowane zegarki wiec "złe" , ale moim zdaniem przynajmniej z żadnego nie odłazi lakier z tarczy i każdy ma swój styl a nie jest kopiowanym gu.. tak jak steinhart, bo sorry ale firma steinhart ma wiele tupetu i jest na maxa bezczelna kopiując rolka.

 

Kupujcie dalej te dziadowskie stenki i nabijajcie kieszenie szwabowi który kradnie desing. HAHA takie są firmy istniejące tylko w sieci internetowej, przypominają jakością produktu z telezakupów <lol2>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wystarczy nie dokrecic koronki i go zmoczyc.

wątpie żeby zegarek został zamoczony. A nawet jeśli to czy twoim zdaniem lakier ma prawo schodzić od wilgoci??? Samochody też mają lakier jeżdżą w deszczu i nic tam nie odłazi. 

Jako dziecko wrzuciłem do akwarium poljota mojego taty i cały w środku zamókł, to nie dość że po osuszeniu chodzi po dziś dzień jak go nakręcę to w dodatku z tarczy nic nie zeszło. I to był POLJOT a nie "szwajcarski" a może niemiecki bo tego nikt nie wie steinhart.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

haha pamiętam jak żeście mnie atakowali jak krytykowałem markę steinhart:) Potwierdza się że te zegarki to dziadostwo:) Porządna firma nie daje dziadowskiego lakieru na tarcze, tylko wykonuje ją z jakiegoś porzadnego tworzywa od którego nic nie będzie złazić. Albo lakieruje porządnym lakierem.

Teraz Panie il Dottore masz odpowiedź za co się wiecej płaci w certinie ds action diver.

 

HAHA w chińskim MQJ, które również jest bezczelną kopią rolexa nie odchodzi lakier z tarczy a kosztuje 5 razy taniej. 

 

Zachwyca mnie widok tego dziadowskiego steinharta oraz śmieszą mnie obrońcy tej marki, którzy piszą że tak sie może zdarzyć w każdym zegarku i po to jest gwarancja hahahaha.

 

Pokażcie mi tissota albo certine w której by coś takiego miało miejsce??? Ale odnoszę wrażenie że dla niektórych tissot to masowo produkowane zegarki wiec "złe" , ale moim zdaniem przynajmniej z żadnego nie odłazi lakier z tarczy i każdy ma swój styl a nie jest kopiowanym gu.. tak jak steinhart, bo sorry ale firma steinhart ma wiele tupetu i jest na maxa bezczelna kopiując rolka.

 

Kupujcie dalej te dziadowskie stenki i nabijajcie kieszenie szwabowi który kradnie desing. HAHA takie są firmy istniejące tylko w sieci internetowej, przypominają jakością produktu z telezakupów <lol2>

 

Widzę, że zaczyna się hejt więc pokażę coś z innego wątku - z dedykacją dla Ponury_Żniwiarz:

 

 

Świetny !

 

Takie zdjęcie jeszcze na WUS znalazłem :)

attachicon.gif10261231_313721345459817_1771019899_n.jpg

 

Trochę nie dociągnęli farby :D .

 

Nie chcę wyjść na prowokatora kolejnej batali z "R" na czele, ale w Steinharcie GMT którego wczoraj fotografowałem, farba w tym miejscu jest idealnie położona :rolleyes:  Żeby nie było - bardzo bym chciał jakiegoś divera "R" bo bardzo podobają mi się ich klasyczne nieprzekombinowane wzory - jedynie cena jest dla mnie zaporowa, ale do samej firmy nic nie mam ;)

 

I jak to wytłumaczysz że ta "dziadowska" firma ma lepiej położoną farbę na wskazówce GMT, podczas gdy "świetna marka z renomą oraz taka och i ach" ma rażącą niedoróbkę? O różnicy w cenie nawet nie wspomnę bo wynosi ona ponad 17x ceny Steinharta. I to nie jest prowokacja tylko chcę pokazać, że w każdej firmie coś, gdzieś, kiedyś się zdarzyło i tyle. Nie potrzeba od razu ziać nienawiścią. Nie jestem "obrońcą" żadnej firmy, ale ludzie... trochę dystansu... bo jak mi ktoś pisze że w super drogich firmach to jakość jest taka wspaniała to normalnie aż mnie skręca ze śmiechu. Temat świetnie znam także z branży foto gdzie widziałem już naprawdę niejedno i to w obiektywach, które kosztują równowartość niezłego auta...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Post kolegi wyżej, z obrazkami dla osób w jakiś sposób ograniczonych czy zaślepionych własnymi przekonaniami, doskonale podsumowuje całą sytuację. Brawa dla Mariusza :)

 

Wysłane z mojego GT-I9305


Only Fools Do Not Fear The Sea

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że zaczyna się hejt więc pokażę coś z innego wątku - z dedykacją dla Ponury_Żniwiarz:

 

 

 

 

 

I jak to wytłumaczysz że ta "dziadowska" firma ma lepiej położoną farbę na wskazówce GMT, podczas gdy "świetna marka z renomą oraz taka och i ach" ma rażącą niedoróbkę? O różnicy w cenie nawet nie wspomnę bo wynosi ona ponad 17x ceny Steinharta. I to nie jest prowokacja tylko chcę pokazać, że w każdej firmie coś, gdzieś, kiedyś się zdarzyło i tyle. Nie potrzeba od razu ziać nienawiścią. Nie jestem "obrońcą" żadnej firmy, ale ludzie... trochę dystansu... bo jak mi ktoś pisze że w super drogich firmach to jakość jest taka wspaniała to normalnie aż mnie skręca ze śmiechu. Temat świetnie znam także z branży foto gdzie widziałem już naprawdę niejedno i to w obiektywach, które kosztują równowartość niezłego auta...

 

Rolex to dla mnie na dzień dzisiejszy dziadostwo :) I nie jest wart tych pieniedzy. Sorry ale jak firma projektuje mechanizmy z celowym założeniem żeby dany mechanizm wytrzymał tyle i tyle, i przy serwisie idzie połowa cześci do wymiany a sam serwis kosztuje kilka tyś zł. Śmiechu warte. Wiem że rolex jest dla ludzi bogatych których stać na to ale z drugiej strony świadczy to o firmie, że nie jest firmą porządną, tylko firmą tnącą ludzi na kase, żyrującą na wyrobionej kiedyś marce. Za suba trzeba dać około 40 tyś zł w zamian dostajemy zegarek jakością przypominający divery za 3 tyś, które są na mechaniźmie eta który niejednokrotnie sprawuje się lepiej niż ten w rolexie. W rolexie za 40 tyś zł zdarza się że kamienie łożyskujące pozostawiają śliczny pyłek na deklu i cześciach mechanizmu:) Ale to nie temat do tego wątku:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie dlatego nie rób zamieszania. Odpadła farba życie wymienią na nową spasują mechanizm i zegarek będzie cykał. Nie ma co się denerwować. 


Pozdrawiam 
Marcin/kornel91 
 

Adriatica, Ball, Casio, Certina, Christopher Ward, Citizen, Crafter Blue, Deep Blue, Glycine, Hamilton, Longines, Oris, Sinn, Zelos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponury Żniwiarz, jesteś niezastąpiony :D Powinieneś napisać, że zegarki za 3 koła miażdżą Rolka. Popraw się.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponury Żniwiarz, jesteś niezastąpiony :D Powinieneś napisać, że zegarki za 3 koła miażdżą Rolka. Popraw się.

No tu to kolega poplynal;) a czemu maja nie miazdzyc? Bo sa za kilkadziesiat tys zlotych? Bo sa nie dla kazdego? Rolex zawsze mi sie kojarzyl i bedzie kojarzyl z tandeta i zegarkami dla dresiarzy

 

A to siedziba roleksa https://www.google.pl/search?redir_esc=&client=ms-android-orange-pl&hl=pl-PL&safe=images&oe=utf-8&q=rolex%20siedlce&source=android-browser-suggest&qsubts=1407594897313


O i T 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koledzy zakończmy te przepychanki, jeszcze parę postów i zrobi się niemiło, a po co.

Cieszmy się naszymi zegarkami i tym forum.

Każdy kupuje co lubi i niech tak zostanie pozdrawiam Łukasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a czemu maja nie miazdzyc? Bo sa za kilkadziesiat tys zlotych? Bo sa nie dla kazdego?

post-27475-0-70430900-1407601429.jpg


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tu to kolega poplynal;) a czemu maja nie miazdzyc? Bo sa za kilkadziesiat tys zlotych? Bo sa nie dla kazdego? Rolex zawsze mi sie kojarzyl i bedzie kojarzyl z tandeta i zegarkami dla dresiarzy

 

A to siedziba roleksa https://www.google.pl/search?redir_esc=&client=ms-android-orange-pl&hl=pl-PL&safe=images&oe=utf-8&q=rolex%20siedlce&source=android-browser-suggest&qsubts=1407594897313

Uwielbiam Twoje wywody naprawdę chociaż jestem chory bardzo poprawiasz mi humor:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwielbiam Twoje wywody naprawdę chociaż jestem chory bardzo poprawiasz mi humor:)

Super bardzo sie ciesze. Grunt to nie byc sztywnym jakby sie kupe w majtkach mialo, jak sa niektorzy. Mam nadzieje ze jeszcze dasz mi mozliwosc poprawy ci humoru


O i T 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak wiem ;) jak przeczytalem to co napisalem to sam sie zalamalem. Wszystko nie w ta manke ;)ale coz przynajmniej stosowny komentarz zamiesciles ;D


O i T 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak wiem ;) jak przeczytalem to co napisalem to sam sie zalamalem. Wszystko nie w ta manke ;)ale coz przynajmniej stosowny komentarz zamiesciles ;D

:)

Nie każdy potrafi tak podejść do sprawy . Szacun.


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponury Żniwiarz, jesteś niezastąpiony :D Powinieneś napisać, że zegarki za 3 koła miażdżą Rolka. Popraw się.

Wiele zegarków za 3 tyś zł miażdży rolexa pod względem cena-jakość i nie boje się tego napisać. Oglądałem i przymierzałem rolexy w salonach i na żywo jakoś w ogóle mnie nie zachwycają. Nie wiem gdzie jest ta odbiegająca w kosmos jakość wykonania oraz wygoda noszenia. Owszem są to solidnie wykonane zegarki ale submariner za kilkadziesiąt tyś zł nie ma nawet antyreflexu  :blink: Przecież certina ds action która kosztuje troche ponad 2 tyś zł ma antyreflex a rolex go nie posiada!!! Więc tak sie zastanawiam co tam tyle kosztuje??? Marka? Bo rozumiem że można dać za zegarek kilkadziesiąt tyś zł. Są zegarki które są naprawde tego warte. Ale czy rolex jest tego wart? Dla kogoś kto patrz na napis "rolex" napewno jest wart. Dla kogoś kto patrzy na wszytkie inne cechy zegarka prócz legendarnego logo rolexa, napewno nie jest war tej kasy, bo za tą cene jest masa lepszych zegarkowych opcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez void
      Zegarek vintage w stylu Poleroutera.
       
      Koperta 35mm bez koronki, szerokość pomiędzy uchami 18mm
      Tarcza jest bardzo ciekawa - posiada szlif słoneczny, 6 segmentów i zewnętrzny pierścień
      Mechanizm automatyczny ETA 2452, z błuskawicznym przeskokiem daty
      Koronka prawdopodobnie nieoryginalna.
      Ucha mają ciekawy projekt.
       
      Cena 540zł plus InPost
      Możliwy odbiór we Wrocławiu
       
      Zegarek jest na chodzie, choć wymaga regulacji. Koronka chodzi z oporem.

       






    • Przez rads
      Wiele firm produkujących zegarki istnieje na rynku od dziesięcioleci, a niektóre bez mała od stuleci. Na przestrzeni lat w ich manufakturach i fabrykach powstały całe linie modelowe, pojedyncze referencje lub wzory tarcz, które do dziś wzbudzają u nas zachwyt i uznanie.
       
      Jednak zakup zegarka vintage w oryginalnym stanie, w dodatku sprawnego mechanicznie i przystępnego cenowo, to obecnie nie lada wyzwanie. Nawet jeśli trafi się w końcu taka sztuka, to zazwyczaj ryzyko związanie z codziennym użytkowaniem jest zbyt duże – nie trzeba wiele, aby uległ on uszkodzeniu, szczególnie w czasach, gdy świat pędzi na oślep, a my, próbując go gonić, oczekujemy od naszych zegarków niezawodności, dokładności, szczelności, odporności na wstrząsy i zarysowania, jasności lumy i rezerwy chodu mierzonej w dniach, a nie godzinach.
       
      Bezbłędnie wyczuwając koniunkturę, producenci zegarków coraz śmielej odkurzają własne archiwa, przywracając do życia (z lepszym lub gorszym skutkiem) swoje perełki z minionych epok. W końcu udana reedycja to dla marki nie tylko zyski ze sprzedaży, ale także podkreślenie jej historii, dziedzictwa, autentyzmu oraz wkładu w rozwój branży zegarmistrzowskiej.
       
      Zapraszam do dzielenia się informacjami, newsami, opiniami i zdjęciami, dotyczącymi zegarków typu "heritage", czyli współczesnych reedycji zegarków vintage waszych ulubionych producentów.
       
      –––––
       

      BigEyeGPHG2017small.mp4  

       

       

    • Przez Z_bych
      1. Męski zegarek Ocean7 – LM-1 – kawał superstali na solidny, męski nadgarstek
      Cena 2900 zł + koszt wysyłki
      Stan 7/10 - wszystko na zdjęćiach i opisie
       
      Ocean7 to marka specjalizująca się od lat w profesjonalnych zegarkach do nurkowania. LM-1 jest tego idealnym przykładem. To zegarek duży, wyjątkowo czytelny w każdych warunkach, solidny, świetnie wyglądający na odpowiednim nadgarstku. Do tego świetnie wykonanym i na szwajcarskim mechanizmie. Świecenie wskazówek i indeksów jest mocniejsze i dłuższe niż w Seiko Monster, wytrzymuje faktycznie 8 godzin. Bransoleta nie odbiega jakością wykonania i materiałem od samego zegarka, ogniwa są zakręcane a klamra z podwójnym zapięciem to także solidny kawałek stali. Na szczęście nie zapomniano o kilku fajnych smaczkach, ale te nowy właściciel niech sobie sam poszuka
      Specyfikacja:
      Koperta: stal nierdzewna 316L piaskowana Wymiary: szerokość 45 mm, od ucha do ucha (L2L) 56,6 mm, grubość 17,4 mm Szkło: szafirowe z wewnętrzną powłoką AR, podwójnie kopułkowe Wodoodporność: 300 metrów (1000 stóp) Mechanizm: szwajcarski automatyczny z komplikacjami daty Ramka: jednokierunkowa, 120 kliknięć, 60 minut, zdejmowana na cztery śruby Szerokość ucha: 24mm Tarcza: wskazówki i indeksy Super-LumiNova. Wyświetlanie daty Zakręcana koronka i dekiel koronkę Waga: 170 gramów na pasku Bransoleta: stal 316L piaskowana W komplecie: dwa pudełka, dodatkowe ogniwa bransolety, dwa, dodatkowe bezele, dokumenty. Stan mechaniczny: bez zastrzeżeń, zegarek na punktualnym chodzie, w 100% sprawny Stan wizualny: zegarek jest używany i nosi tego bardzo niewielkie ślady – kilka na bransolecie i jedno na klamerce. Gwarancja: 1 rok  
      2. UGOLINI MECCANICA FORZA – rodowity Włoch w najlepszym wydaniu
      Cena 2200 zł + koszt wybranej wysyłki
      Stan 9/10 - zegarek praktycznie nowy, kilka razy przymierzony, nie był noszony
       
      Jeśli chcesz mieć niepowtarzalny, ciekawy technicznie i oryginalny wizualnie zegarek i niemal pewność, że nie spotkasz kogoś mającego zegarek taki sam, jak Ty, to jednostkowe modele Ugolini Forza są dla Ciebie A jeśli jeździsz na włoskie wakacje, to włoski zegarek jest obligatoryjną częścią garderoby. Czy to kąpielówki, czy mankiet białej koszuli (oczywiście podwinięty
      Warunek jest jeden, chociaż niekonieczny, nadgarstek większy niż 16 cm
      Technikalia się przydadzą, chociaż nie one są tu chyba najważniejsze, chociaż anodowanie aluminium koperty, dzięki czemu jest znacznie twardsza, jej piaskowanie, włókno węglowe tarczy i dekla to ciekawe i uzasadnione koncepcyjnie rozwiązania technologiczne a nie jedynie ozdobniki.
      Marka: Ugolini Meccanica Model: Forza Koperta: anodowane, piaskowane aluminium Średnicy koperty: 43 mm Mechanizm: automatyczny, japoński NH35. Tarcza i dekielek: włókna węglowego. Szkło mineralne o grubości 2 mm. Korona: zakręcana, stalowa 7mm. Skórzany pasek. Wodoodporność do 100 m. W komplecie: zegarek, z paskiem, pudełko, certyfikat, pasek nato (szary), pasek gumowy, (czerwony) Stan zegarka: bez śladów używania, pasek skórzany jak nowy, pozostałe nowe. Gwarancja: 1 rok  
























    • Przez Feymozim
      Serwis Omegi Cosmic 2000 cal.1012 Z 1971 roku  



    • Przez Sisqo
      KOSZ
       
      Sprzedam
       
      TISSOT SEASTAR NAVIGATOR
       
      Technikalia:
      - Mechanizm: Valjoux 7734 (manualny z funkcją daty)
      - Szkło: Szafirowe szkło
      - Materiał Paska: Skórzany plus oryginalna bransoleta (druga dodaje ponieważ jest nie kompletna)
       
      Stan:
      - w skali regulaminowej: 8/10
      - w tym roku zegarek mial serwis w Kwestii Czasu w Krakowie 
       
      Cena: 6.200 pln 5.900 pln (do negocjacji)
       
      Płatnośc i dostawa:
      - gotówka i odbiór osobisty na terenie Górnego Śląska
      - przelew i wysyłka ubezpieczonym kurierem 
       
      Jestem otwarty na ewentualne wymiany z dopłatami w dwie strony
       
      Zapraszam 








      IMG_8065.mov

       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.