Kwiecień 2019 roku, Oklahoma City. Hala huczy. Piąty mecz pierwszej rundy play-off, ostatnie sekundy, wszyscy na trybunach znają scenariusz i wszyscy wiedzą, kto ma piłkę. Damian Lillard, 28 lat, rozgrywający Portland Trail Blazers, ma już w nogach pięćdziesiąt punktów. Mógłby jeszcze pokiwać, poczekać, zbliżyć się do kosza. Nie czeka. Odrywa się od parkietu daleko za linią trzech punktów, mniej więcej jedenaście metrów od obręczy – tam, gdzie k Zobacz pełną treść