Islandia nie zna kompromisów. To ląd ulepiony z pierwotnego chaosu, gdzie pod grubą, lodową skorupą lodowca Vatnajökull pulsuje rozpalona do czerwoności magma, a arktyczny wiatr potrafi zrzucać samochody z dróg z siłą huraganu. Zimą słońce ledwie muska horyzont, pozostawiając wyspę w objęciach niemal całodobowej, nieprzeniknionej ciemności, rozświetlanej jedynie przez mistyczny, zielonkawy taniec zorzy polarnej. Gdy w takich warunkach załamuje się pogoda, powiew b Zobacz pełną treść