Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

konrado77

Monster- tolerancja

Rekomendowane odpowiedzi

no widzisz - czyli myślimy podobnie, bo potwierdzasz mój wywód o zegarku in minus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanko- ile powinien chodzić monster noszony około 8h? Wczoraj nosiłem potwora tak do 23, a dzisiaj około 13 już zdechł i nie wiem czy wszystko z nim okej..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to raczej zle z nim......chociaz jezeli nurkowales z nim przy biurku to raczej wiele sie nie naladowal :blink:


" tylko Seiko " Damian

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie cały dzień nad książkami raczej.. Czyli może nie ma co panikować. A jak go ewentualnie dokręcić jeżeli żadna większa aktywność fizyczna nie wchodzi w grę? Da coś pokręcenie rotorem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanko- ile powinien chodzić monster noszony około 8h? Wczoraj nosiłem potwora tak do 23, a dzisiaj około 13 już zdechł i nie wiem czy wszystko z nim okej..

Jest problem.

Ja teraz Monstera zdejmuję tylko do spania (od 22 do 5 rano), ale były czasy że chodziłem z nim tylko po 4 godziny dziennie ( używałem jeszcze innych automatów ),i wystarczało to na nakręcenie na następne 24 godziny. Tam jest taki patent " magic lever " , wachnik zegarka nakręca zegarek w obie strony. Z tego co wiem to u szwajcarów taki patent ma dopiero caliber Omegi 8500 ( PO, Aqua Terra, Hour Vision )

, a wystarczy ruszyć zegarkiem, żeby chodził parę godzin. Coś z Twoim zegarkiem jest nie tak - serwis.

Monster noszony 8 godzin - żebyś nawet siedział nieruchomo i tak powinien chodzić jeszcze dobę.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zygmac

Nie chcę nikogo załamywać, bo nie o to chodzi. Jestem człowiekiem starszej daty , który sobie ceni punktualność, szczerość i prawdomówność i dane słowo.( ... i nie jestem szpanerem - coś ostatnio o tym czytałem ). Kupując 3 lata temu Seiko OM w życiu bym nie pomyślał że to będzie tak dokładny zegarek. Codziennie chód tego zegarka jest sprawdzany ( o 6 rano ), wiem na co go stać ( ostatnio nawet pisałem o tym na Shoutbox-sie )- zawsze w nocy leżakuje na koronce ) - ale też monitoruję dłuższe okresy. Po prostu zapisuję kiedy wskazówka sekundnika jest na zero, i za jakiś czas sprawdzam. Mój OM przez ostatnie 18 dni zrobił różnicę 30 sekund ( in minus ), czyli dzienna odchyłka wynosi - minus 1,66666666 sekund/dobę. Jak się mają do tego różne szwajcarskie giganty - sami oceńcie.

Sam tu się zapisałem na Forum, bo ( tak mi się wydawało ) ,że szwajcarski zegarek jest najlepszy, ale teraz już tak nie myślę.

Stworzyłem nawet pewną teorię zawierającą się w 4 punktach:

1.zegarek musi być szwajcarski

2.samochód musi być niemiecki

3.perfumy muszą być francuskie

4.żona musi być Polką

Po bardzo wielu latach doświadczalnych w tej materii, jedynym stałym punktem tej teorii jest punk 3. Myślę , a nawet jestem pewien że inne podlegają małym ( lub większym ) modyfikacją.

Nadmienię ze zegarek kupiłem w polski sklepie internetowym ( ze zrozumiałych względów nie będę wymieniał jego nazwy ) - ale warto było - najdokładniejszy mój zegarek mechaniczny.

Osobiście wolę żeby zegarki bez stop-sekundy, czy to japońskie, czy te na Unitasach 6497 ( czy w Paneraju 111, tez nie na stop-sekundy ? ) się późniły, zawsze dużą wskazówkę łatwiej posunąć do przodu , niż robić bardzo niebezpieczną dla mechanizmu tzw. kontrę koronką.

Pozdrawiam.

 

P.S.

W "Zegarkach z dalekiego orientu " przy 9061 odpowiedzi, nikt z działu "prawdziwych szwajcarów" tu nie zajrzy i znowu cały mój wysiłek (że zwróciłem uwagę że japońskie zegarki , nie są wcale gorsze od szwajcarskich zegarków ) weźmie w łeb, ach co za pech :mellow:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zygmac

Moim zdaniem, lepiej,żeby się trochę spieszył.:mellow:)Zmniejsza się ryzyko spóżnienia.

A cofać wskazówek nie trzeba(zresztą,czy to rzeczywiście jest szkodliwe?)

Wystarczy zegarek zatrzymać na 1-2 min z sekundnikiem na 12.Niewielka fatyga.;))

Pozdrawiam.:D)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale w monsterze nie można zatrzymać sekundy, ja tam cofam wskazówkę, nie wiedziałem że może to być szkodliwe, nie chce mi się nakręcać do przodu 24h, jak mogę o 2 minuty cofnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę nikogo załamywać, bo nie o to chodzi. Jestem człowiekiem starszej daty , który sobie ceni punktualność, szczerość i prawdomówność i dane słowo.( ... i nie jestem szpanerem - coś ostatnio o tym czytałem ). Kupując 3 lata temu Seiko OM w życiu bym nie pomyślał że to będzie tak dokładny zegarek. Codziennie chód tego zegarka jest sprawdzany ( o 6 rano ), wiem na co go stać ( ostatnio nawet pisałem o tym na Shoutbox-sie )- zawsze w nocy leżakuje na koronce ) - ale też monitoruję dłuższe okresy. Po prostu zapisuję kiedy wskazówka sekundnika jest na zero, i za jakiś czas sprawdzam. Mój OM przez ostatnie 18 dni zrobił różnicę 30 sekund ( in minus ), czyli dzienna odchyłka wynosi - minus 1,66666666 sekund/dobę. Jak się mają do tego różne szwajcarskie giganty - sami oceńcie.

Sam tu się zapisałem na Forum, bo ( tak mi się wydawało ) ,że szwajcarski zegarek jest najlepszy, ale teraz już tak nie myślę.

Stworzyłem nawet pewną teorię zawierającą się w 4 punktach:

1.zegarek musi być szwajcarski

2.samochód musi być niemiecki

3.perfumy muszą być francuskie

4.żona musi być Polką

Po bardzo wielu latach doświadczalnych w tej materii, jedynym stałym punktem tej teorii jest punk 3. Myślę , a nawet jestem pewien że inne podlegają małym ( lub większym ) modyfikacją.

Nadmienię ze zegarek kupiłem w polski sklepie internetowym ( ze zrozumiałych względów nie będę wymieniał jego nazwy ) - ale warto było - najdokładniejszy mój zegarek mechaniczny.

Osobiście wolę żeby zegarki bez stop-sekundy, czy to japońskie, czy te na Unitasach 6497 ( czy w Paneraju 111, tez nie na stop-sekundy ? ) się późniły, zawsze dużą wskazówkę łatwiej posunąć do przodu , niż robić bardzo niebezpieczną dla mechanizmu tzw. kontrę koronką.

Pozdrawiam.

 

P.S.

W "Zegarkach z dalekiego orientu " przy 9061 odpowiedzi, nikt z działu "prawdziwych szwajcarów" tu nie zajrzy i znowu cały mój wysiłek (że zwróciłem uwagę że japońskie zegarki , nie są wcale gorsze od szwajcarskich zegarków ) weźmie w łeb, ach co za pech :rolleyes:

 

 

Drogi kolego "zygmac" masz szczęście że jeszcze nie ratyfikowano ACTA bo wykorzystałeś moją własność intelektualną, nie pytając mnie o zgodę i nie proponując mi jakiegoś zadość uczynienia. Wiesz gdzie byś się teraz znajdował - jeśli jesteś z Mazowieckiego , to ci powiem . W areszcie na Rakowieckiej - i co tym sądzisz ? Ja do takich wniosków dochodziłem latami, a ty myślisz że coś na forum zegarkowym napiszesz i będziesz sławny. Ten cytat który zacytowałeś kolego to jest moja własność intelektualna i basta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po 3 miesiącach mój Monster spieszy +10 sekund na dobę, odchyłki jeszcze do wytrzymania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po 3 miesiącach mój Monster spieszy +10 sekund na dobę, odchyłki jeszcze do wytrzymania.

Oczywiście to nie problem. Na forum czytałem o PO gdzie trzeba było korekcję wprowadzać co 4 dni ( 15 sek/dobę) -

inna cena i prestiż a że axial choć naprawdę chciał bym poznać człowieka który rozumie ten zwrot - że zegarek nowy kupiony w Polsce w sklepie.

OM ile by nie robił odchyłki - według mnie i tak jest nie do pobicia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście to nie problem. Na forum czytałem o PO gdzie trzeba było korekcję wprowadzać co 4 dni ( 15 sek/dobę) -

inna cena i prestiż a że axial choć naprawdę chciał bym poznać człowieka który rozumie ten zwrot - że zegarek nowy kupiony w Polsce w sklepie.

OM ile by nie robił odchyłki - według mnie i tak jest nie do pobicia.

Zaiste zacny to zegarek jest :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwna sprawa.

 

Od soboty jestem właścicielem Black Monstera. Kupiony na Amazonie. Numer seryjny wskazuje na rok produkcji 2001 czyli musiał gdzieś sporo przeleżeć na półce. Nazwy dni mam po angielsku i hiszpańsku więc to by się zgadzało.

 

Od niedzieli sprawdzam o ile szybciej czy wolniej chodzi moje Seiko. I okazuje się, że chodzi jak kwarc, odchylenie jest na tyle małe że ciężko je zauważyć. Od momentu ustawienia czasu 4 dni temu do dnia dzisiejszego różnica wynosi mniej niż 1 sekundę.

 

Czy to w ogóle możliwe w przypadku automatu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Numer seryjny wskazuje na rok produkcji 2001 czyli musiał gdzieś sporo przeleżeć na półce.

 

Hejka,

 

Mam czarnego potwora od kilku tygodni, numer seryjny zaczyna się od jedynki ale obstawiam, że rok produkcji to bardziej 2011 niż 2001 :)

chivay, po czym wnosisz, że 2001?

 

Co do odchyłki to od nowości jest nieźle, w granicach -2 sek na dobę (odpoczywając koronką do dołu).

Jednego dnia zostawiłem go na dekielu szkiełkiem do góry i wtedy zrobił +10 sek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od soboty jestem właścicielem Black Monstera.... Od momentu ustawienia czasu 4 dni temu do dnia dzisiejszego różnica wynosi mniej niż 1 sekundę.

Czy to w ogóle możliwe w przypadku automatu?

 

Gratuluję Black Monstera :)

 

Co do dokładności chodu. Jeżeli sprawdzasz go z jakimś wiarygodnym źródłem (np. z zegarkiem synchronizującym się z zegarem atomowym) i otrzymujesz podany przez Ciebie wynik, znaczy, że jest to możliwe. Podobno mając odpowiedni sprzęt i dużo cierpliwości można wyregulować automat tak, by chodził bardzo dokładnie. Może trafiłeś na taki dokładnie ustawiony egzemplarz. Dokładność automatu może niestety zmieniać się w zależności od sposobu odkładania go, gdy zegarek nie jest noszony (np. na noc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejka,

 

Mam czarnego potwora od kilku tygodni, numer seryjny zaczyna się od jedynki ale obstawiam, że rok produkcji to bardziej 2011 niż 2001 :)

chivay, po czym wnosisz, że 2001?

 

Znalazłem w necie taki sprytny arkusz w Excelu gdzie podaje się typ napędu i po wpisaniu numeru seryjnego podaje miesiąc i rok produkcji. No i wyczytałem, że pierwsza cyfra numeru seryjnego to rok. Oczywiście jeżeli model jest produkowany dłużej niż 10 lat to może być problem :) Poza tym nazwy dni mam po angielsku i hiszpańsku, a z tego co wyczytałem po 2004 roku produkowali monstery które nazwy dni miały ENG/ROM.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do dokładności chodu. Jeżeli sprawdzasz go z jakimś wiarygodnym źródłem (np. z zegarkiem synchronizującym się z zegarem atomowym) i otrzymujesz podany przez Ciebie wynik, znaczy, że jest to możliwe. Podobno mając odpowiedni sprzęt i dużo cierpliwości można wyregulować automat tak, by chodził bardzo dokładnie. Może trafiłeś na taki dokładnie ustawiony egzemplarz. Dokładność automatu może niestety zmieniać się w zależności od sposobu odkładania go, gdy zegarek nie jest noszony (np. na noc)

 

Sprawdzam z zegarem atomowym i z zegarem w telefonie który synchronizuje czas z siecią GSM. Wyniki takie same w obu wypadkach.

Zegarek rzeczywiście odkładam na noc zawsze w ten sam sposób, koronką do góry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poza tym nazwy dni mam po angielsku i hiszpańsku, a z tego co wyczytałem po 2004 roku produkowali monstery które nazwy dni miały ENG/ROM.

To jakiś "urban legend". Ja mam datownik angielsko-hiszpański, monster rocznik 2008 :D


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

można upolować Seikacze z kalendarzem miesięcy w postaci Rzymskiej(pewnie stąd skrót ROM) łamane na angielskie

dla nas Polaków chyba szczęśliwsze rozwiązanie niż hiszpańskie oznaczenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również mam datownik angielsko-hiszpański. I gdzieś wyczytałem tu na forum, że monsterek to jednak chodliwy czasomierz i raczej nie możliwe aby przeleżał 10 lat gdzieś w magazynie .. choć z drugiej strony są rzeczy, o których nie śniło się ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwna sprawa.

 

Od soboty jestem właścicielem Black Monstera. Kupiony na Amazonie. Numer seryjny wskazuje na rok produkcji 2001 czyli musiał gdzieś sporo przeleżeć na półce. Nazwy dni mam po angielsku i hiszpańsku więc to by się zgadzało.

 

Od niedzieli sprawdzam o ile szybciej czy wolniej chodzi moje Seiko. I okazuje się, że chodzi jak kwarc, odchylenie jest na tyle małe że ciężko je zauważyć. Od momentu ustawienia czasu 4 dni temu do dnia dzisiejszego różnica wynosi mniej niż 1 sekundę.

 

Czy to w ogóle możliwe w przypadku automatu?

 

było już wałkowane na tym forum, że 0/1/2 oznacza 2010/2011/2012

podobne sugestie napisane są na zagranicznych forach odnośnie kalkulatorów dostępnych w necie

(które właśnie z tego powodu poznikały z wielu stron)

poza tym większość jakie widziałem nie pochodziły oficjalnie od Seiko

 

oczywiście nie oznacza to, że nie można kupić zegarka z poprzedniej dekady np sbcw003

ale niekoniecznie odnosi się to do Monstera(zwłaszcza nowego) będącego cały czas w produkcji

ogólnie jak tak siedzę w Seiko to zauważyłem, że bardzo trudno jest wyrwać nowy modle starszy niż 4lata

te zegarki po prostu się sprzedają (a dlaczego - wszyscy posiadacze Seiko doskonale wiedzą)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Kolegow.

Czytałem posty na ten temat i tylko gwoli upewnienia się.

Mój nabytek BM ma na deklu numer: 103470 Myślę że druga cyfra to raczej litera "O".

Czyli jest to produkcja 2011 pazdziernik.

Jeszcze jedna sprawa(proszę wybaczyć laikowi). Czy do wysunięcia koronki należy użyć dużej siły, czy jest może jakiś myk? Chcę ustawić mu datę i prawidłową godzinę.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy do wysunięcia koronki należy użyć dużej siły, czy jest może jakiś myk? Chcę ustawić mu datę i prawidłową godzinę.

 

Nie, ale najpierw trzeba ją odkręcić. Inaczej należy użyć zaiste dużej siły.


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Kolegow.

Czytałem posty na ten temat i tylko gwoli upewnienia się.

Mój nabytek BM ma na deklu numer: 103470 Myślę że druga cyfra to raczej litera "O".

Czyli jest to produkcja 2011 pazdziernik.

Jeszcze jedna sprawa(proszę wybaczyć laikowi). Czy do wysunięcia koronki należy użyć dużej siły, czy jest może jakiś myk? Chcę ustawić mu datę i prawidłową godzinę.

Pozdrawiam.

 

A odkreciles te koronke ;)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.