I tak nie rozumie jaki ma być z tego wynik. Nie znam polskich realiów. W ogóle nie wiem, co się dzieje w temacie „zegarki” Odkryłam forum dopiero w grudniu. I bardzo lubię. Np; różne propozycje. 1/przyjdzie facet z prawdziwym zegarkiem. I co? Dowie się że ma prawdziwy zegarek. 2/ kobieta dostała w testamencie super zegarek. I co? Dowie się ,że to jest podróba. Będzie z tego tylko nieszczęśliwa. 3/ mąż dostał od żony niby prawdziwy zegarek. A zegarmistrz (nie wiadomo jakie ma znajomosci z różnymi markami zegarków. ) mu powie , że to jest nie prawdziwy. I co? Rozwód. 4/ czy ten specjalista zegarmistrz , wyda mu certyfikat na „prawdziwy” albo „nie” zegarek? 4/ bo jeśli każdy może nosić co chce, to nie wiem , gdzie jest problem. 5/ ludzie jeśli kupują podróby i dobrze o tym wiedzą. To są ludzie którzy są potencjalnymi klientami. Dzisiaj nie mają szmalu. Ale jak tylko wygrają np. w totka , to odrazu kupują prawdziwy. 6/ każda luxusowa firma ma cały batalion adwokatów , którzy dbają o protekcję intelektualną własności firmy. 7/ a najczęściej podroby (zegarków, torebek, i innych lux rzeczy)to jest dla nich darmowa reklama. Której , nie wiem czy naprawdę chcą się pozbyć. 8/ i oczywiście, myśle sobie,że trzeba tępić handlarzy podrobami. 9/ ale oni nie przyjdą do warsztatu zegarmistrzowskiego, zapytać się czy ich zegarki są prawdziwe. 10/ także jeszcze raz bardzo przepraszam, ale nie wiem co ma wyniknąć z tej akcji. A co na to Policja?