Bo najlepiej mieć kilku fachowców wtedy tak długo się nie czeka. Często problem z fachowcami jest taki, że mają bardzo trudne osobowości, najczęściej są drażliwi, trzeba bardzo uważać aby w rozmowie ich nie dotknąć. Ale trzeba to zrobić, bo inaczej nie będzie wiadomo czy to naprawdę dobry fachowiec. Pierwszy z jakim rozmawiałem, to powiedział, że zegarka radzieckiego nie da się wyregulować aby chodził do 2 min na 24 godziny tylko najmniej 5-6 minut na dobę odchyłki.... Drugi najdroższy, syn najbardziej znanego zegarmistrza mówił w podobnym stylu, i z każdym pytaniem ucinał odpowiedź, całkowity brak porozumienia. Najbardziej rozbawiło mnie, że mówił "ruskie' zegarki to najgorsze, są poza normami - za którymś razem zwróciłem mu uwagę, że nie ruskie - tylko radzieckie. No, a jak w tym tygodniu wziąłem starą Kamę do naprawy, to poszedłem do trzech, z tym samym zegarkiem i pierwszy powiedział, że 40 zł, i że to sprężyna, może uda się wyprostować i w cenie będzie serwis, następny, że sprężyna nie do naprawy, kółka i tryby do wymiany 100 zł, - to się zapytałem ile przegląd (prosta kama bez daty i automatu - jak wiadomo) to powiedział 100 zł. To widzę bardzo ładną, pozłacaną Rakietę, z lat 70-80 - pytam się ile ta Rakieta, to powiedział, że wszystkie, które Pan widzi to 100 zł - bo ja jak zegarek po serwisie tez biorę 100 zł. (ale cennik: przychodzę z zegarkiem serwis 100 zł i moge kupić dobry zegarek , po serwisie za 100 zł ) To sprawdziłem tą Rakietę i dwa inne zegarki - ale nie działały - więc pytam się po serwisie i nie działają? To powiedział wtedy, że mi je zrobi... Taka rozmowa autentyk. I ostatni w tym dniu zegarmistrz brał tylko 60 - 80 zł ale wszystko chciał zamieniać, koronkę, sprężynę, szkiełko itd - powiedział jakie to ma znaczenie i tak zegarek będzie działał. Tak jak kiedyś pisałem, często rozmawiam z zegarmistrzami dla samej rozmowy, czasami bałbym się zegarek zostawić....