Jedno jest pewne, w opisie aukcji stało jak byk " Nie wiem czy to oryginał, możliwe, że kopia" Zakładam, że jak ktoś chce wydać trzy stówy, to czyta opisy aukcji! Może trochę to było nadużycie, ale "kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem" Dziwią kogoś opisy "historia serwisowa nie znana" -wiadomo 10 lat w szufladzie zegarek oglądany przez pająki, albo "dokładność nie sprawdzana"- śpiszy lub późni w cholerę. Takie jest moje zdanie. Jak komuś się chciało doczytać do końca, dziękuję. Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka