Poruszyłeś ciekawy temat. Ktoś kiedyś powiedział że zegarek jest tyle wart ile ktoś jest w stanie za niego zapłacić. Z tym stwierdzeniem częściowo się zgadzam ale też częściowo nie. Jeżeli zegarek dzisiaj wisi przez dłuższy czas za 900 euro i nie ma klienta to znaczy że nie jest tyle wart ? Patrząc z perspektywy tego co napisałem powyżej to tak, nie jest tyle wart. Ale jeżeli powisi jeszcze trochę i znajdzie w końcu nabywcę za te 900 euro to co? Już jest wart te 900 Euro ? Zegarek musi trafić na swojego nabywcę. To jest stara zasada. Dla kogoś kto zbiera zegarki przypadkowo , nie zbiera zegarków np. tematycznie, nie tworzy kolekcji ten zegarek faktycznie nie jest wart nawet te 900 zł. Myslę że nawet 500 zł to wysoki pułap. Jednak dla osoby której brakuje tego zegarka w kolekcji, jest np. ostatnim brakującym ogniwem, nie ma czasu na codzienne przeszukiwanie netu i polowanie na okazje ten zegarek może być tyle wart. Trzeba siedzieć w temacie dłuższy czas i obserwować. Nie napiszę nic więcej już o cenie bo kol. kchrapek będzie sprzedawał zegarek. Sam jest ciekaw za ile go wystawi