Ja z kolei nigdy nie wybrałbym tych konfiguracji, wolałbym kupić OP41 z niebieska tarcza i zostawic 10k w kieszeni
To tylko pokazuje, jak dobrze, że mamy wybór. Mnogość konfiguracji DJ pozwala serio dobrać zegarek pod własne upodobania
Takie dwa DJ mi się podobają. Czy są takie same? Myślę, że przeznaczenie i ogólny odbiór na ręku maja trochę inny. Niebieski zakładam do wszystkiego i w swoim wieku bez większego problemu. Złoty z szampańska tarcza widzę bardziej w okolicy 50-tych urodzin Moja opinia. A, jest dużo innych ciekawych zegarków, to fakt
Pepsi już mam, ale Tudora. Jego nie planuję sprzedawać, bo po raz kupiony w rok narodzin mojego drugiego syna, a po dwa rozwalony na jego pępkowym. Za 17 lat dostanie go z historią w pakiecie Moon oczywiście tez jest w kolekcji i tez będzie. Docelowo chciałbym mieć poza tymi dwoma trzy Rolexy
Mam 28, kolorowe nie. OP41 tylko w srebrnym. Żałuję, że nie jest bardziej skierowany w szampański. Na zdjęciach lubię, kiedy wpada w zolty/złoty/ciepły kolor. Zimny niezbyt mi podchodzi. Kolejnego niebieskiego nie wezmę, czarny odpada. DJ podoba mi się w TT jubilee, szampanie, ale znów drugi DJ to trochę bez sensu. EXP1 niestety za mały, nie leży mi jakoś na te chwile.
No ja rozpatruję zakup wyłącznie w formie zapisu u AD i czekania. Mam nadzieję, że Batmana będzie mi dane odebrać, a za te 2-3 lata może Daytona trochę się „rozluźni” i uda się na nią zapisać
Zejdźmy na ziemię, zamówienie Daytony to raczej nierealny temat
Mario, gdyby udało się dostać Batmana, z tych co podałeś to chyba Sub z data Łapę mam z tych wiekszych, a Sky nigdy jakoś nie przykuł mojej uwagi.
Ja przy zapisie mialem czekać na DJ 6-9 miesięcy, a dostałem w 1,5. Także wyszło super, bo miłe zaskoczenie. Szczególnie, że to mój pierwszy Rolex. Teraz mogę sobie już spokojnie stać w kolejce po inny model, bo tego używam
Chyba kwestia punktu. Ja miałem skracana branse w punkcie, wpadłem bez niczego, w krótkich portkach. Pan wziął, skrócił, oddał ogniwo w woreczku Tudora. Żadnych pytań o miejsce zakupu, o cokolwiek
Ja nie widzę w tym żadnej patologii. Poszedłem do salonu, zapisałem się na zegarek. Poczekałem, odebrałem i się cieszę. To ze trzeba poczekać? Ok, dostanę nową sztukę, a nie wymacaną w salonie przez pół roku. Jeśli jest to przeprowadzane bez zaliczek, to jaki to problem. Zamawiasz auto w salonie, wpłacasz 10% i czekasz. Obecnie w BMW niektóre modele nie dostają danych komponentów/silników i na zwykle 318i w turasie czeka się od września
Wracając do tematu, w oczekiwaniu na batmana:
O tym, że zegarek przychodzi do konkretnego klienta mówiono mi przy odbiorze DJ. Jeśli ja bym go nie odebrał, to muszą go zwrócić i wtedy centrala znów decyduje komu przydzielić
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.