Zadzwoniłem do Zenitha, aby od nich uzyskać jakieś informacje do krótkiej historii i spotkała mnie przykra niespodzianka: pani w marketingu Zenitha poinformowała mnie, że wszystko co mają, jest na stronie www, i oprócz źródeł niezależnych od Zenitha źródeł nic mi nie może zaproponować. To jeszcze nie jest najgorsze: na zakończenie krótkiej rozmowy pani ta poinformowała mnie, że Zenith "nie patrzy w przeszłość", jest firmą zainteresowaną jedynie przyszłością i w ogóle nie prowadzą jakichkolwiek archiwów. Nie chce mi się w to wierzyć! Firma z takimi tradycjami! Wniosek jest taki: albo spławiła mnie w ten sposób nie mając dla mnie czasu, albo taka jest rzeczywiście strategia marketingowa Zenitha. I jeszcze ten ich "katalog" - MasterFan ma rację: to jest żenada. Żałuję, bo Zenith jest firmą, którą szczególnie sobie upodobałem. Posta o Zenicie napiszę zatem opierając się na źródłach internetowych, ale to oznacza, że sprawa się przeciągnie. Pozdrawiam, Marcin