Generalnie ładny nóż nie jest zły, ale kompletnie nie widzę ich zastosowania praktycznego. Te noże Sebenza, Chris Reeve, itp są :shock:, ale do otwierania puszki ich szkoda. Sam jestem fanem Victorinoxa - żaden nigdy mnie nie zawiódł. Jak jadę w teren lub na narty, to biorę większego gnata z blokadą ostrza (ma śrubokręt, itp). Na codzień używam małego Swiss Army Knife, nawet przy kluczach mam brelok z Victorinoxa. A do otwierania puszek mają taki użyteczny dynks - otwieram każdą puszkę ekspresowo Podajcie mi parę przykładów praktycznego zastosowania tych noży, proszę, to może się przekonam i dołączę do grona . Marcin