Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Michal8080

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    214
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Michal8080

  1. U mnie ( ten sam model i mechanizm ) jest identycznie. Data się zmienia czasem w 4 minucie po północy a czasem w 6 a nawet 7 - sam nie wiem od czego to zależy. Jest ok, szperałem kiedyś po zagranicznych forach i generalnie ten typ tak ma. Ale pisali, że można to wyregulować na 00.00 - tylko po co ? Będą Ci trzymać zegarek w serwisie kilka tygodni.
  2. Polecam, od 17.10 - fajny żarcik od kolekcjonera zegarków z Londynu
  3. moim zdaniem trochę za mały rozmiar dla faceta, ale oczywiście to tylko moje zdanie
  4. Nie bierz DJ 36, może i dobrze leży, masz chudą rękę, ale za klika miesięcy będziesz żałował. Kup 41 - męski rozmiar, czujesz, że nosisz zegarek, jest czytelny, męski. Mój kolega kupił 36 i na początku był zachwycony, po kilku miesiącach oddał żonie i kupił 41. Za mały jest, będziesz czuł niedosyt.
  5. Oba są fajne, każdy deal jeżeli kupujesz Rolexa jest dobry - moim skromnym zdaniem. Kiedyś w Kruku ( połowa zeszłego roku ) dawali pkt. jakoś chyba 1 pkt za każdą złotówkę. Działało to tak, że kupując Rolexa za 30k dostawałeś 10% rabatu ( musiałeś mieć wcześniej platynową kartę Kruka czyli większe zakupy u nich ) i 2.7 tys. zł na kartę Kruka i mogłeś kupić cokolwiek u nich, byle nie z przeceny płacąc 50% gotówką i 50% pkt. z karty. Czyli kupowałeś biżuterię za pół ceny - mam w domu złoty łańcuszek i sygnet kupione w ten sposób i jeszcze kumplowi na prezent dla żony kupiliśmy trochę biżuterii. Osobiście brałbym Datejusta - klasyka i bezpieczny wybór do wszystkiego, sam swojego noszę do japonek i krótkich spodenek latem i jest ok. Ale oba są naprawdę świetne. Chociaż ten Yachmaster też fajny, pasuje do tych jeansów i butów na Twojej fotce. Trudny wybór, ale moim zdaniem cokolwiek wybierzesz, będzie OK. P.S bierz DJ, brylanty są wieczne. i ten ząbkowany bezel, koniecznie na jubilee.....
  6. W ogóle mi jubilee nie pasuje do sportowych Rolków, ewentualnie do Pepsi tylko. Jubilee do klasycznych modeli jak najbardziej. Mam pytanie, czy w DJ 41 można zmienić bezel ? Na Youtubie są filmiki, ale dotyczą starszych modeli. Wiem, że z Subami nie ma problemu. Czy ktoś się orientuje jeżeli jest możliwość zmiany bezela, kto może to profesjonalnie wykonać i gdzie można kupić ząbkowany bezel do DJ 41 - nie koniecznie z białego złota i nie koniecznie za 8k - zwykła stal wystarczy. Tak mnie jakoś naszło.
  7. To jest właśnie to czego mi brakuje w Rolexie. Ta historia marki - wprawie 300 lat, legenda. Rolex ma prestiż, jest niezawodny, świetnie wykonany, ale nie ma takich komplikacji w mechanizmach jak Blancpain, nie ma tej otoczki. Jeżeli precyzja chodu jest taka jak ktoś napisał 1s/24h to gdyby nie brak serwisu i oficjalnej dystrybucji, pisałbym się na divera. Na Youtubie są filmiki z butików Blancpain w Chinach czy Szwajcarii, jakieś eventy czy to z okazji otwarcia butiku czy nowej kolekcji. Szkoda, że nie u nas. Gratuluje Wam panowie diverów. Oba fajne fifty fathoms i w wersji bathyscaphe też. W końcu nawet Władymir, car Rosji nosi zegarki tej marki, a wiadomo, że ten byle czego nie założy.
  8. Moim zdaniem podróba i to nie najwyższych lotów. Po pierwsze bransoletka a po drugie tarcza. Oryginalne Daytony z lat 70-tych trochę inaczej wyglądały. Tu macie linka do filmu, na 10.28 są oryginalne Daytony z lat 70-tych. - 80-tych.
  9. Szkoda, że te zegarki są w Polsce tak mało popularne. Brak serwisu i polskiej dystrybucji pewnie odstrasza wielu potencjalnie zainteresowanych kupujących.
  10. Na Monze to chyba Tag Heuer by bardziej pasował. Tarcza szara czy czarna bo jakoś nie widzę przy tym świetle. Ja mam dokładnie tem sam model, czarna tarcza.
  11. Witam wszystkich Blancpain od zawsze był moim marzenie, najstarsza szwajcarska manufaktura, duży wkład w rozwój zegarmistrzostwa i model Fifty Fathoms - dla mnie diver marzenie, oczywiście na parcianym pasku. Zdecydowałem się na zakup Rolexa DJ 41 ( nie żałuję - świetny wybór ), ale cały czas Blancpain siedzi mi gdzieś z tyłu głowy. Pytanie o precyzję chodu ? Ktoś na forum wspominał, że odchyłka na poziomie 1s/24h. Ale coś więcej może wiecie z własnych obserwacji ? Jakie odchyłki robią te divery podczas codziennego użytkowania, jakie jest największa dobowa odchyłka jeżeli ktoś zaobserwował ? I gdzie serwis ? Z tego co się orientowałem to najbliższy w Baden Baden albo Monachium. W Poznaniu jest zegarmistrz, który serwisuje tą manufakturę, ale tylko w podstawowym zakresie ? W Warszawie Zaleski jaki ma zakres serwisu dla tej marki ? Co ile lat mechanizm trzeba serwisować ?
  12. No i pięknie. Po prostu Rolex. Ja także mam tylko jeden zegarek, który bardzo lubię i nie chcę innego - no może kiedyś Blancpain fifty fathoms. A ja dodam jeszcze, że po ostatnich dwóch dobach noszenia zegarka w tym samym systemie 12 h na ręku i 12 h leżenia szkiełkiem do góry, odchyłka na -2s czyli tylko -1s/24h. Oczywiście według zegara atomowego.
  13. Tego nikt nie wie, pewnie poza wąską grupą wysoko postawionych bankierów. Ale będzie na pewno i tak jak napisałeś, takiego kryzysu jeszcze nie było. Nie chcę tu wchodzić w szczegóły, to nie forum ekonomiczne. Napiszę tylko, że kolejne obniżki stóp % w USA i kreacja pieniądza pod nazwą QE, LTRO czy jakąkolwiek inną mogą go trochę odwlec w czasie. Teraz jest popyt na zegarki, Rolexa w szczególności, gospodarka się rozwija, ludzie mają kasę, jest tani koszt pieniądza itp. @Master Yoda Zastanawiam się czy winny nie był rotomat, który trochę, leciutko szarpał w tym samym miejscu przy obrocie w obu kierunkach. Tak jakby ktoś nieumiejętnie ruszał samochodem. Szarpnięcie było widoczne, lekkie, ale przy każdym obrocie i w tym samym miejscu. Ale to już nie ważne. Żadnych rotomatów więcej.
  14. Nie tylko Daytony, na Pepsi i Batmana także Kruk nie przyjmuje już zamówień, z tego co się ostatnio orientowałem w butiku na Pl. Trzech Krzyży to najłatwiej o czarnego Suba - czas oczekiwania około 2 lata. Ale nie martw się, niedługo powinien być kryzys i pewnie część osób z listy oczekujących zrezygnuje, może będzie łatwiej. Dodam jeszcze apropo problemu który miałem a w zasadzie nie miałem, że rotomat schowałem i noszę DJ cały dzień na ręku. Precyzja jak trzeba. Zdecydowanie poniżej -2,+2 na dobę. Nie ma jak poprosić o radę na forum. Jeszcze raz dzięki.
  15. Wydaje mi się, że nie. -2,+2 dotyczy tylko mechanizmów wyprodukowanych po 2016 r, Rolex ten standard wprowadzał stopniowo. Przecież to cały czas ten sam mechanizm w Twoim zegarku, tylko serwisowany. Rolex w 2016 r zmienił konstrukcję swoich mechanizmów, dopracowali pewną część ( nie jestem biegły i nie chcę wymyślać na siłę, ale było o tym trochę artykułów w internecie ). A jaką masz dokładność chodu obecnie jeżeli możesz napisać ? Jaka była odchyłka na dobę przed i po serwisie ? Z ciekawości gdzie robiłeś serwis i ile zapłaciłeś ?
  16. To nawet nie wiedziałem..... zawsze mi się wydawało, że noszę DJ II. Dzięki za info.
  17. Klasyk, do wszystkiego. Prosty, ale w tej prostocie niezwykle elegancki...... przyjemny w noszeniu dzięki jeszcze raz Panowie za pomoc, od razu mam lepsze samopoczucie
  18. proszę bardzo i dzięki za pomoc DJ II, 41 mm, 3235 caliber, czarna tarcza
  19. OK już mam go na ręku. Rotomat ma ustawiony program na ruch w obie strony, ale faktycznie trzymanie Rolka w rotomacie nie ma sensu a noszenie na ręku sprawia mi dużo przyjemności, więc od dziś go noszę. Trochę się bałem uderzenia czy porysowania, ponieważ naprawdę lubię ten zegarek. Fakt jestem zdecydowanie jedno - zegarkowcem, przywiązuję się emocjonalnie do zegarka. @Hubex - dzięki, naprawdę od razu lżej na sercu, widzę, że szukałem dziury w całym. P.S Podoba mi się bardzo Blancpain fifty fathoms, najstarsza szwajcarska manufaktura, świetny diver. Problem, że u nas nie ma serwisu no i ta cena ( 45 k )...... poza moim zasięgiem.
  20. Dzięki za odpowiedź @memento mori i Master Yoda. Od razu mi lżej na sercu. W sierpniu zegarek ostro dokręciłem w Rotomacie, więc rezerwa chodu musiała być spora, ale może mój błąd pomiaru. Ale zrobię jak napisaliście i ponoszę go na ręku cały dzień, zdejmując tylko do tych czynności, przy których mógłbym w coś uderzyć. Właśnie idę wyjąć z rotomatu. Rolek już na ręku. A rotomat niech sobie odpocznie. Jak ja lubię ten zegarek, klasyczny, pasuje do wszystkiego.
  21. Witam Wszystkich miłośników Rolexa i zegarków, ale Rolexa w szczególności, Michał z Wawy. To mój pierwszy wpis na forum, nie wiem czy dodaję go w dobrym dziale, ale nie chcę jako nowy użytkownik zaczynać nowego topicu. Mam mały problem ze swoim Rolexem i pytanie do specjalistów co się dzieje czy może to zupełnie normalne. Jestem szczęśliwym posiadaczem Rolexa DJ II, kaliber 3235, kupiony w lipcu zeszłego roku. Zawsze chciałem Rolexa. Do tej pory, przez pierwszy rok działał idealnie ( 1,2 -1,7 s na dobę w zależności od pory roku ). Obecnie za bardzo gubi czas, przekracza gwarantowane przez Rolexa -2/+2 sekundy na dobę. W lipcu przez pierwsze 10 dni zgubił 11,5 sekundy a do końca lipca jakieś 43-45 s - nie pamiętam dokładnie już. Wszystko było ok. Zawsze ustawiam zegarek 1 dnia miesiąca na idealny czas. Nagle w sierpniu patrzę a on po dwóch dniach ma 7 sekund obsówki. Myślę, może jakoś za szybko wcisnąłem koronkę albo coś przeoczyłem. Przez cały sierpień ( od 3.08 do 1.09 dni sierpnia czyli przez 29 dni) zgubił 60 sekundy, miał momentami odchyłki 3 sekundy na dobę. Teraz czyli 1 września ustawiłem go idealnie zegarem atomowym i przez pierwsze 12 godzin tylko 0.5 s obsówki, następne 12 godz - 1s. Super. Przez następną dobę 2,5 s. A teraz przez tą ostatnią 3 s. Zegarek przez ostatnie 24h leżał a rotomacie, kręcił się na 900 obrotów na dobę. W sumie 7 sekund przez 3 doby. Tragedii niby nie ma, ale z drugiej strony zegarek za 30 k. i Rolex. Wiem, że to zegarek mechaniczny i działają na niego grawitacja, temperatura i wiele innych czynników. Odkładanie w różnych pozycjach nie ma wpływu do dokładność, przynajmniej w tym modelu. Nie chcę narazie iść z tym do serwisu, jeżeli w ciągu miesiąca ( 30 dni ) zgubi minimalnie ponad 60 sekund to żaden problem. Dodam, że zegarek noszę 3,-3,5 godzinny dziennie, potem leży w rotomacie i albo się kręci albo nie. Pracuję w domu, więc zegarka nie zakładam na po domu. Czasem noszę go dłużej, 5-6 godzin na dobę. Wiem, że mechanika powinno się nosić a nie trzymać w rotomacie, ale u mnie tak to wygląda. Ale jestem ciekawy co się dzieje ? Czy to zbyt mała rezerwa chodu mi zostaje ( chociaż przez sierpień ostro go dokręciłem w rotomacie ) ? Czy może upały, które były w sierpniu ? Czy zegarek się rozregulował ? Sorry, za długawy wpis, ale chciałem dokładnie wszystko opisać O co chodzi ? Czy ktoś z Was ma jaki pomysł ? Czy to normalne ? Wiem, że na forach zagranicznych pisali, że czasem tak mają i zegarek wysyłali do regulacji na gwarancji, ale czy jest sens jeżeli to kwestia regulacji ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.