Witam Wszystkich miłośników Rolexa i zegarków, ale Rolexa w szczególności, Michał z Wawy. To mój pierwszy wpis na forum, nie wiem czy dodaję go w dobrym dziale, ale nie chcę jako nowy użytkownik zaczynać nowego topicu. Mam mały problem ze swoim Rolexem i pytanie do specjalistów co się dzieje czy może to zupełnie normalne. Jestem szczęśliwym posiadaczem Rolexa DJ II, kaliber 3235, kupiony w lipcu zeszłego roku. Zawsze chciałem Rolexa. Do tej pory, przez pierwszy rok działał idealnie ( 1,2 -1,7 s na dobę w zależności od pory roku ). Obecnie za bardzo gubi czas, przekracza gwarantowane przez Rolexa -2/+2 sekundy na dobę. W lipcu przez pierwsze 10 dni zgubił 11,5 sekundy a do końca lipca jakieś 43-45 s - nie pamiętam dokładnie już. Wszystko było ok. Zawsze ustawiam zegarek 1 dnia miesiąca na idealny czas. Nagle w sierpniu patrzę a on po dwóch dniach ma 7 sekund obsówki. Myślę, może jakoś za szybko wcisnąłem koronkę albo coś przeoczyłem. Przez cały sierpień ( od 3.08 do 1.09 dni sierpnia czyli przez 29 dni) zgubił 60 sekundy, miał momentami odchyłki 3 sekundy na dobę. Teraz czyli 1 września ustawiłem go idealnie zegarem atomowym i przez pierwsze 12 godzin tylko 0.5 s obsówki, następne 12 godz - 1s. Super. Przez następną dobę 2,5 s. A teraz przez tą ostatnią 3 s. Zegarek przez ostatnie 24h leżał a rotomacie, kręcił się na 900 obrotów na dobę. W sumie 7 sekund przez 3 doby. Tragedii niby nie ma, ale z drugiej strony zegarek za 30 k. i Rolex. Wiem, że to zegarek mechaniczny i działają na niego grawitacja, temperatura i wiele innych czynników. Odkładanie w różnych pozycjach nie ma wpływu do dokładność, przynajmniej w tym modelu. Nie chcę narazie iść z tym do serwisu, jeżeli w ciągu miesiąca ( 30 dni ) zgubi minimalnie ponad 60 sekund to żaden problem. Dodam, że zegarek noszę 3,-3,5 godzinny dziennie, potem leży w rotomacie i albo się kręci albo nie. Pracuję w domu, więc zegarka nie zakładam na po domu. Czasem noszę go dłużej, 5-6 godzin na dobę. Wiem, że mechanika powinno się nosić a nie trzymać w rotomacie, ale u mnie tak to wygląda. Ale jestem ciekawy co się dzieje ? Czy to zbyt mała rezerwa chodu mi zostaje ( chociaż przez sierpień ostro go dokręciłem w rotomacie ) ? Czy może upały, które były w sierpniu ? Czy zegarek się rozregulował ? Sorry, za długawy wpis, ale chciałem dokładnie wszystko opisać O co chodzi ? Czy ktoś z Was ma jaki pomysł ? Czy to normalne ? Wiem, że na forach zagranicznych pisali, że czasem tak mają i zegarek wysyłali do regulacji na gwarancji, ale czy jest sens jeżeli to kwestia regulacji ?