Byłem dzisiaj na pl. Konstytucji w serwisie Rolka. Więc tak, zegarek przyjęty na naprawę gwarancyjną, pełna kultura, bez żadnego problemu. Niestety musi zostać, trzeba będzie otwierać. Nie jestem jedyny, takie rzeczy zdarzają się nawet Rolexowi. Trochę zagadałem zegarmistrza, ale chciałem mu dokładnie opisać co się dzieje z zegarkiem, żeby ułatwić diagnozę. Może to być tylko kwestia regulacji, a może, ale nie musi np: przekładnia chodu - a to już poważna sprawa. Zegarek wyjdzie z serwisu jak będzie z nim wszystko w porządku, mam czekać na tel. Może to być tydzień, może dwa albo trzy. Czym dłużej tym na logikę biorąc większa naprawa albo oczekiwanie na części. Niby to tylko 1 sekunda, ale z drugiej strony aż 50% ponad normę deklarowaną przez producenta a ostatnio nawet więcej. Generalnie cieszę się, że mam to za sobą, jestem spokojniejszy - zegarek jest w dobrych rękach i w końcu będę wiedział co się z nim nagle stało. Jeżeli to jakaś usterka a nie tylko kwestia regulacji to jednak dobrze, że pojechałem. Swoją drogą malutki ten serwis w porównaniu ze Swatch Group to maleństwo. Trochę jestem rozczarowany, nie mam szczęścia do zegarków, ale ok, zdarza się najlepszym.