Nie mieliśmy żadnych problemów. Mały psotnik oczywiście włazi wszędzie, gdzie się da, a zwłaszcza tak wysoko jak się da, ale jest też wielkim mruczącym przytulasem. Potrafi nawet wleźć do klatki świnek morskich, ale -- przynajmniej na razie -- nie robi im krzywdy (chyba traktuje je jako część stada).
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.