Świetna recenzja w czterech zdaniach!
Ana De Armas 😍
Natomiast zastanawiam się, skąd wynika wspomniana wyżej ^^ ^^ ^^ popularność filmów Koterskiego czy Smarzowskiego, a szczególnie zachwyt, że przedstawiają "prawdziwą Polskę".
Moim zdaniem chodzi chyba o to, że widz może się lepiej poczuć w swojej banalnej egzystencji, pocieszając się, iż inni - sportretowani przez Koterskiego, czy Smarzowskiego - mają dużo gorzej.
Bo trudno mi uwierzyć, że patologie przez nich przedstawione są masowym doświadczeniem widzów...