Skocz do zawartości

Zeno

Użytkownik
  • Postów

    1591
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

2257 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Zeno

319

Reputacja

  1. Brawo za wypowiedzi w temacie Ruskich zegarków. Również podzielam podejście "zasady ponad konsumpcjonizm".

  2. Na wielu forach banują za spoilowanie filmów 📵
  3. Jest prawda czasów o których mówimy. I prawda ekranu, która mówi: prasłowiańska Nokia oraz trzydziestoletnie Quattroporte wyraźnie pokazują plebejskim widzom, że te wydarzenia nastąpiły daaawno, daaawno temu. Reżyser zdecydował się pokazać w ten sposób upływ czasu. Taka sztuczka artystyczna, na którą nikt - oprócz Ciebie, mnie i kilku innych geeków - nie zwróci uwagi
  4. W tym miejscu były dwa posty merytoryczne - tłumaczące na przykładach filmowych, dlaczego różnica pomiędzy Szmarzowskim a Vegą nie jest duża - i pół tuzina postów odpowiadających na to wyłącznie argumentami ad personam. Ja rozumiem, że wyleciały posty z argumentami ad personam (i chwalę to), ale czy można Szanownych Moderatorów prosić o przywrócenie merytorycznych postów?
  5. Ja to widzę inaczej: to nie "my", to tylko wizualizacja lęków niektórych z nas. No ale to już wątek psychologiczny, a nie filmowy, więc to niestety nie miejsce na dyskusję
  6. No właśnie: "nas"? Ja się nie poczuwam. Nie tylko osobiście: kiedyś pracowałem w branży społeczno-resocjalizacyjnej i miałem okazję przyjrzeć się ludziom prowadzącym życie odmienne od normy. Smarzowski nie portretuje nawet ich, tylko opowiada bajki. To taki sam portret polskiego społeczeństwa, jak "Jaś i Małgosia" jest portretem społeczeństwa niemieckiego, a "Wzgórza mają oczy" - społeczeństwa amerykańskiego. Chyba w tym rzecz: ludzie lubią horrory i slashery, krzyk, teksańską masakrę piłą mechaniczną, Wesa Cravena i Wojtka Smarzowskiego. Kino klasy B, odwoływanie się do najniższych instynktów.
  7. Świetna recenzja w czterech zdaniach! Ana De Armas 😍 Natomiast zastanawiam się, skąd wynika wspomniana wyżej ^^ ^^ ^^ popularność filmów Koterskiego czy Smarzowskiego, a szczególnie zachwyt, że przedstawiają "prawdziwą Polskę". Moim zdaniem chodzi chyba o to, że widz może się lepiej poczuć w swojej banalnej egzystencji, pocieszając się, iż inni - sportretowani przez Koterskiego, czy Smarzowskiego - mają dużo gorzej. Bo trudno mi uwierzyć, że patologie przez nich przedstawione są masowym doświadczeniem widzów...
  8. Pewnie już przeczytałeś ale o ile "Sowieci" i obie części "Żydów" są niepoprawne politycznie, to "Obłęd" jest niewart czytania. Kuleje faktograficznie bardziej niż książki o Wielkiej Lechii: pełno tam półkłamstw, półprawd, niedopowiedzeń i insynuacji. Co zabawne: "Obłęd 44" jest bardzo poprawny politycznie. A na tapecie: Książka Roberta Harrisa, o niebo lepsza niż ekranizacja Polańskiego
  9. Pewnie już przeczytałeś, ale o ile "Sowieci" i obie części "Żydów" są niepoprawne politycznie, to "Obłęd" jest niewart czytania. Kuleje faktograficznie bardziej niż książki o Wielkiej Lechii: pełno tam półkłamstw, półprawd, niedopowiedzeń i insynuacji. Co zabawne: "Obłęd 44" jest bardzo poprawny politycznie. Właśnie skończyłem książkę "Oficer i szpieg" Roberta Harrisa (tak, tego od "Vaterlandu"). Fabularyzowana wersja afery Dreyfusa. Obejrzałem również film na jej podstawie, zrobiony przez Polańskiego. Fatalny. Ale nie zgadzam się z jednostronną - i bardzo poprawną politycznie - wizją zaprezentowaną przez Harrisa i Polańskiego. Uważam, że cała afera Dreyfusa była - całkiem udaną - antyniemiecką rozgrywką francuskich służb. Jego proces miał odciągnąć uwagę od Esterhazy'ego - podwójnego agenta - który przekonał Niemców, że francuska armia nie ceni zbyt wysoko armat szybkostrzelnych kal. 75 mm. Tych armat, które zatrzymały Boszów nad Marną w 1914 roku.
  10. Obowiązek stosowania się do Twojej prośby akurat jest, bo prośba rozsądna. Dodam jeszcze, że o ile film "Nie czas umierać" można obejrzeć (zresztą: zależy co komu pasuje), to piosenka "Nie czas umierać" jest fatalna (i to obiektywnie, bo tak marudna piosenka nie powinna być w filmie akcji).
  11. Trzeba obejrzeć w kinie, a nie czekać na torrenty i narzekać, że spoilerują w recenzjach Wiele było Bondów z bezsensowną fabułą, ale ta bezsensowność wynikała z nieprawdopodobnych założeń technicznych (tajne bazy podmorskie, wojna w kosmosie...) i można było to jakoś usprawiedliwić. Ten Bond ma również bezsensowną fabułę, ale tym razem usprawiedliwić trudno, bo bezsens wynika z nieprawdopodobnych powiązań emocjonalnych i uczuciowych. Casino Royal z Craigiem uważam za najlepszego Bonda w historii, ale trzy kolejne to według mnie najgorsze odcinki: starałam się dziś przypomnieć ich fabułę i czarne charaktery, ale zupełnie nie zapadły mi w pamięć (choć oglądałem je kilkakroć). "Nie czas umierać" nie jest tak zły, jak poprzednie trzy. Fabuła leży, ma olbrzymie luki, ale akcja posuwa się naprzód całkiem sprawnie (choć nie zawsze logicznie). Sceny walk są zrobione wzorcowo, montaż jest dynamiczny, fajnie wykorzystano dźwięk. Bond ma urok dziadka, 007 - hipopotama, każdy z czarnych charakterów jest żenujący. Ana de Armas natomiast zagrała fenomenalnie, a choreografia jej walk zapadnie mi na długo w pamięci. Mogliby ją zrobić nowym 007. Wątki zegarkowe są - nawet w czołówce. Końcówka mi się nie podobała, ale tak mam z każdym Bondem - powinny być o 30 minut krótsze.
  12. Masz na myśli Diesla "Big Daddy": ...w wersji z Aliekspressu za 500 złotych kupisz jakieś pół tuzina. A nieco bardziej poważnie: jednowskazówkowe Łucze są nietypowe i w budżecie:
  13. Bo przecież chodzi o to, żeby Irlandczycy nie strzelali do Anglików i Szkotów, a nie o to, żeby Anglicy i Szkoci nie strzelali do Irlandczyków. Przy okazji kończenia wojny przeciwko IRA, Anglicy w porozumieniach wielkopiątkowych wymusili też zaostrzenie praw w Republice Irlandii (tam nawet wiatrówki były po 1998 roku zakazane przez kilka lat).
  14. WPA Katowice? Zły dotyk boli całe życie
  15. Jeśli podczas treningu zużyjesz 155 sztuk amunicji 22lr to nie możesz dokupić 200 kolejnych sztuk, zanim nie wypstrykasz się z tych 45, które pozostały? Na strzelnicy prowadzą ewidencję zużytej amunicji, czy trzeba - jak w wojsku - zebrać łuski i oddać w magazynie? Pozostałości po kłopotach z IRA. Szkoda, że IRA nie ma od 20 lat, a durne zapisy pozostały. Z tego, co ostatnio czytałem, to UoBiA nie zabrania montowania tłumików, tylko nie zezwala na rejestrację broni szczególnie niebezpiecznych. Jeśli ktoś uzna, że posiadasz broń szczególnie niebezpieczną, to jako pierwszy odpowiada ten, kto Ci ją zarejestrował. A później ten, kto udzielił pozwolenia importowego dla takiej broni (ale to jest regulowane odrębną ustawą)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.