no mam tego świadomość, gdyż to opisywałeś, kilka razy go naprawiałeś, a był, z tego co pamiętam raczej nowy, no ale ma napis SEIKO..... i kosztował, a żę się popsuł to już inna sprawa, każdy lubi to na co ma ochotę...
a mój San Martin w brązie, zszedł na głębokość 31 metrów i nic mu się nie stało nadal szczelny...... ale niestety nie był na mojej łapie tylko kolegi, gdyż nie mam aż takich uprawnie do tylu metrów taki mały eksperyment..
ps. żeby mnie dobrze zrozumiano, nie jestem przeciwko SEIKO, gdyż kilka mam i miałem i nie marudziłem na nie., tylko chodzi mi o ich cenę w stosunku do jakości......... potrafią nie centrować, krócej świecą............ mają tylko legendę KAPITANA...... popsuło się, oj się popsuło,
wiem, że majfrendy poszli na skróty ale to tak jakby mówić, że wszystkie samochody to podróby bo ten pierwszy był Carla Benza, a reszta od niego ściągnęła i kopiuje do tej pory