Za takie nie odpisywanie na maile, olewanie i uśmieszki pod nosem i szepty gdy pytam o Rolexa raz na jakiś czas idę do mojego AD wybieram sobie ofiarę i zaczynam proszę o pokazanie najmniej pożądanych zegarków. Hublot, Bulgari, Cartier i miła pani/pan (ta sama osoba, która śmiała się gdy pytałem o Rolexa) biega po schodach, od gablotki do gablotki z uśmiechem, że zaraz opchnie jakiegoś leżaka bezcenne. Ja grzecznie dziękuję. Mówię, że muszę się zastanowić i żegnam się. Oczyszcza polecam