Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zadra

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1796
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

2000 Guru zegarmistrzostwa

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    WielkaPolska

Ostatnie wizyty

20049 wyświetleń profilu
  1. zadra

    Peugeot 201 rocznik 1930

    Ale mi raczej chodziło nie o to, żeby szukać problemu, ale żeby zrobić tzw "punkt początkowy" i poznać aktualny stan. Za 5 lat być może będziesz się zastanawiał czemu coś dzwoni albo gorzej jedzie lub odpala inaczej to wejdziesz kamerką, albo pomierzysz i będziesz miał wcześniejsze dane do porównania z aktualnym zmierzonym stanem. Jesli nawet kupiłeś, bo ktoś wcześniej się zawiódł, to i tak nie popsujesz bardziej taką kontrolą.
  2. zadra

    Peugeot 201 rocznik 1930

    Myślę, że zdawał sobie sprawę, ale przy ostatniej wymianie sytuacja go zaskoczyła i ratował się tak jak potrafił "na szybko". Może wystarczy miedzianą uszczelkę podłożyć. W gorszym przypadku naderwany gwint albo obruszane gniazdo gwintu w misce - najgorsza sytuacja. Auto nie jest totalnie zadżumione, wręcz przeciwnie. Widać kilka ruszanych śrub, na pewno była otwierana obudowa pompy cieczy chłodzącej (pewnie pociekło orzy uszczelnieniu), wymieniona też cewka zapłonowa ale też najpewnie aparat zapłonowy i przewody nie są oryginalne bo by dawno silnik nie odpalał. Motor sam w sobie jak i najważniejsze podzespoły jezdne moim zdaniem spokojnie da się wyleczyć z niesprawności i wycieków nawet niskim nakładem kosztów (samemu) biorąc pod uwagę prostotę konstrukcji. Przede wszystkim należy zakupić arkusze kręgielitu i powolutku rozkładać, czyścić, docinać uszczelki i składać na powrót nie przesadzając z siłą dokręcania śrub. Ja pokusiłbym się o diagnostykę silnika jakąś kamerką endoskopową (choćby przez gniazda świec ) oraz kontrolę kompresji dla kontroli czy wszystkie cylindry mają podobne ciśnienienie sprężania. Należy również zwrócić uwagę na stosowanie odpowiedniego niskoenergetycznego paliwa. Za moich lat młodzieńczych pamiętam paliwo 87oktan ale jakie było na początku zeszłego wieku ? Myślę, że bezpośrednio wlane z "instrybutora" mogłoby zaszkodzić staruszkowi.. Jak nie kibicuję ruskiemu złomkowi, tak tu kładę całe serce licząc, że będziesz remontował choćby z dekadę ..
  3. zadra

    Motocykle

    Mam 20 cm mniej niż Ty - około 178cm. Nie wydaje mi się, żeby miało to duże znaczenie bo liczy się bardziej długość nóg i rąk a tu każdy jest trochę inny.. Ja na pewno nie mam standardowej długości nóg, więc kwestia ugięcia kolan jest mocno dyskusyjna dla każdego przypadku.. Co do samego wzrostu na Himku, to szczątkowa szybka i tak nie uchroni przed wiatrem nawet wyrostka co ma 150cm wzrostu, więc na trasę potrzebna jest wysoka szyba. Sam motocykl tez ma swoje gabaryty i dość wysoką kanapę. Umów się na jazdę testową, jeszcze nie jest zimno - nic to nie kosztuje, tylko tyle co paliwka wypalisz i sam na sobie przetestujesz czy Twój wzrost jest przeszkodą. W Himku ważne byłyby dobre opony które (wg mnie) pozwoliłyby spokojnie i bezpiecznie poganiać na asfaltach w deszczu a po odpuszczeniu powietrza zjechać na kopny piasek i jakieś błotko. Wówczas obowiązkowo jakiś mini kompresorek bateryjny żeby powrotnie opony nadmuchać i masz 100% zadowolenia z moto. Sprawdziłem sobie dostepność kilku ważniejszych części do Himka. Sprzęgło - niedostępne (poza salonem a w salonie i tak czas oczekiwania najpewniej ponad miesiąc) filtr powietrza - bardzo słabo dostępny w Polsce - tylko w RE(Tu od ręki bo jeszcze na magazynie mają) .. W zasadzie większości elementów warto szukać na ebayach i amazonach i najpewniej nie w polskich cenach.
  4. zadra

    Motocykle

    Cholercia, jak ja zdawałem, to wymogów prędkości nie było. Zresztą przy WSK trudno byłoby wymagać zawrotnych prędkosci w slalomie Gratuluję prawka oraz odwagi zakupowej.
  5. A nie jest to przypadkiem kwestia zasilania (braku zasilania) ? Bateria, czy być może kondensator traci swoje podstawowe możliwości i cały zegarek nie funkcjonuje (no bo jak ? ). 10lat fabryczne zasilanie, później 4lata w kolejnym mechanizmie zastępczym.. To możnaby wytłumaczyć ..
  6. zadra

    H.A.U. kominkowy - zagwozdka !?

    To zmienia postać rzeczy
  7. zadra

    Motocykle

    Aktualna jesienna obniżka na 25900zł za najtańszą wersję z salonu. Co ciekawe - na rynku wtórnym ceny niewiele niższe za 2-u letnie egzemplarze (z polski).
  8. zadra

    Motocykle

    Kilka słów dodam, bo dzięki uprzejmości lokalnego przedstawiciela mogłem powygłupiać się motorem ponad 6h.. NIESTETY otrzymałem motocykl nie taki jak chciałem, bo chciałem wersję "cywilną - szosową" a otrzymałem mocne terenowe opony, jednolitą kanapę bez możliwości regulacji wysokości, tuningowy wydech .. Zatem szosowo słabiej, ale w związku z tym objechałem trochę gorszego terenu, żeby zobaczyć czy mi się spodoba Pierwsze 75km szybko i szosowo - do rodziców na kawę, po kawie bardziej rekreacyjnie szosowo po regionie, głównie małe okoliczne mieściny a wracając do rodziców (obiadek) zjechałem w teren i blisko 10km turlałem się bezdrożami, łąkami i piaskowymi dróżkami w terenie zalewowym Warty. Teren znany przeze mnie od podszewki, schodzony pieszo ale nie jeżdżony, bo nie jeździłem nigdy terenowo i nie miałem do tego sprzętu (no i nie mam techniki, bo to kwestia wprawy i mh wyjeżdżonych w terenie). Po objedzie spóźniony powrót do dilera marki, żeby oddać motor, zatem na wysokich obrotach i dość szybkim tempem, ale w związku, że motor mocno nie poznany i opony terenowe, to z dużą dozą marginesu bezpieczeństwa. W sumie zrobione blisko 300km w ciągu 3,5...4h jazdy, więc wcale nie mało. W ramie zabudowany singiel 450ccm, 40kM ale wrażenie sprawia, jakby koni miał 30% więcej, moje poprzednie motocykle były w teorii znacznie żwawsze (pierwszy ok 4,5sek/100 drugi ok 5sek/100 a Himek podobno około 7sek/100) nie dawały takiego odczucia fajności z przyspieszenia, jazdy i prymitywnej radości. Motocykl przyspiesza z ochotą, nie łapie zadyszki ani przy 100km/h ani przy 120km/h ani przy 140km/h i nadal chce przyspieszać; nie dotarłem do kresu prędkości, bo zestaw był terenowy a dodatkowo przy 120km/h składało mi się lewe lusterko, co mocno utrudniało bezpieczną jazdę bo obserwacja lewego pasa jest bardzo ważna przy wyprzedzaniu aut na pasie prawym... Lusterko, to drobiazg i problem jednostkowy, prawe lusterko było ok.. Mała szybka nad reflektorem również nie pomagała w szybkim pokonywaniu trasy, bo wiatr przy 120km/h już mocno dusił więc jechałem tak jak się dało tym zestawem . Wydech był dla mnie za głośny, jadąc po kawie bardziej spacerowo i zgodnie z przepisami było widać niezadowolenie mijanych przechodniów, poderwane do szczekania pieski a i mi osobiście odbity od budynków dźwięk dochodzący pod kask był nie miły. Wiem, że są motocykliści którzy jeszcze by ten tłumik wypruli, ale ja jestem zwolennikiem cichych motocykli i ten mnie denerwował.. Prędkość spacerowa, 50....70km/h w wykonaniu tego motocykla to esencja jazdy. 6bieg bez problemu podnosił do biegu sprzęt z tych 50km/h bez szemrania i humorów. Odkręcasz i jedziesz.. Gang singla odprężał, nie wyczuwałem zbędnych wibracji, dobrze i pewnie czułem się przy każdej prędkości. Trochę przeszkadzały mi opony przy prędkościach niskich na asfalcie. Wyraźnie dało się wyczuć pojedyncze kostki opon opierające się o twardą nawierzchnię. Dopiero przyspieszanie z obrotów poniżej 2000obr/min na najwyższym biegu powodowało szarpnięcia z napędu, ale skrzynia biegów działała tak miękko, że operowanie sprawiało również wiele przyjemności, zrzucanie biegów czy wybieranie biegów szybszych odbywało się bezstopniowo, tak delikatny klik, jakby nie było wręcz zazębień w skrzyni. W zasadzie, to sprzęgło było mi tylko potrzebne do ruszania i zmiany na dwójkę, bo każdy kolejne przełożenie w górę wskakiwało bez problemu bez sprzęgła. Podobnie było w dół, oczywiście trzeba mysleć o tym co się robi i jak Już słabszym himkiem i klasikiem 350 jeździło się pod tym względem wyśmienicie. Bardzo miękka i przyjemna skrzynia biegów.. Wracając do 450'ki... Wjechałem w teren, najpierw szutrowy dojazd na łąki, dalej trawiastym traktem po śladach wcześniejszego auta, dalej "across" bo się droga skończyła - trawa powyżej kolan i podmiękły grunt a dalej już drogą zmieniającą się z głęboko koleinowej i mocno wybitymi dłębokimi wyrwami (to już nie byly dziury) do bardzo sypkiego miałkiego piasku głębokiego na jakieś 15..20cm na twardzym wilgotnym podłożu. W trawie, na dziurach i koleinach jechało mi się wyśmienicie - tylko praca na manetce, redukcja na dwójkę lub w górę. Tu kilka słów o zawieszeniu. Przedni widelec bez regulacji, ale na moją jazdę wystarczył a tył, centralny amortyzator ustawiłem sobie na najniższy stopień tłumienia, bo dupkę mam lekką i lubię miękko zwłaszcza, że bez kufrów i samotnie.. Udało mi się też kanapę chwilowo obniżyć o kilkanaście mm i już pewniej stawiałem stopę na podłożu a nie tylko palce i cześc stopy jak przy oryginalnym ustawieniu kanapy. Droga piaszczysta to dużo większe wyzwanie. Opony miałem nadmuchane "jak fabryka przykazała" i gdybym chciał jeździć dłużej po piachach, to musiałbym odpuścić sporo z tyłu i przodu ale że okolicę znałem i wiedziałem, że piszczysto skończy się po 2km jazdy, to pchałem się na napompowanych. Przednia mocno wgryza się w piasek - nie jest to motocykl stricte terenowy, ale daje znacznie większe możliwości terenowe niż jakikolwiek szosowy. Jednak mocniej dociążony przód nie ułatwiał jazdy w piachu. Mimo wszystko czułem się na tyle pewny, że jechałem trójeczką i lekko przyspieszałem. Mocno przeceniłem (się); bo w pewny momencie przodek zarżnął głębiej i zawężykowałem na tyle niespodziewanie, że aż napęd zdusiło co okazało się lepszym wyjściem od niechybnej wywrotki. Utrzymałem motocykl choć muszę przyznać, że dało się wyczuć te blisko 200kg motocykla... Na niskim ciśnieniu bez problemu bym sobie przejechał, bo pomogłyby naleśnikowate układające się kapcie.. Wróciłem na obiadek i wsiadłem na powrót do dilera RE. Kolejne 75km bez problemu i tylko zjazd na stację w celu uzupełnienia braków w zbiorniku.. Muszę napisać, że ten motocykl mnie "kupił". Nie zachęca do szybkiej wariackiej jazdy ale gdy chcesz, to przyspiesza i jedzie szybko bez zająknięcia, skrzynia biegów bardzo miękka wręcz bezklikowa (przyzwyczajony do hondowskich nie do końca mi odpowiadała, ale pozytywnie zaskakuje), wchodzi szybko i chętnie na obroty, bez szemrania kopie dołki w piachu tylną oponą nawet takiemu nieumiejętnemu kierownikowi jak ja, po wyłączeniu ABS (na tył) można zarzucić dupką w terenie, hamulce wystarczające - tu nie mogę się wypowiadać, gdyż moja prawa ręka jeszcze nie wróciła do pełnej sprawności, więc każde hamowanie przodem robiłem zawczasu z dużym marginesem bezpieczeństwa i nie pozwoliłem sobie na bezczelną lekkość jazdy młodzika, natomiast tył do zablokowania nogą bez wysiłku. Muszę też napisać, że w czasie jazdy w różnych opcjach mocy (motocykl wyposażony w modyfikator dawki) przyglądałem się chwilowemu spalaniu. Ogólnie rzecz biorąc - silnik mocno ekonomiczny. Jazda 70km/h (6bieg) to chwilowe 2,5litra na setkę, przy 100km/h 3,5litra na setkę. Myślę, że doniesienia o spalaniu szosowym blisko 3litra/100km mogą być prawdziwe przy normalnej eksploatacji. Ja zatankowałem do pełna i weszło 12,4 litra paliwa a motocykla nie oszczędzałem. Niestety faktyczny mój przebieg wskazany przez licznik był nieprawidłowy. Myślę, że mocno zafałszowany przez terenowe opony. Już dojazd do rodziców (trasę znam na pamięć i dokładnie znam odległość) pokazał, że licznik mocno zaniża wskazywaną odległość; szacuję, że moje spalanie nie było wyższe niż 4,5 litra na setką km(raczej znacznie niższe) - "komkuter" wskazywał 3,7 litra średniego spalania i mogła być to prawda. Motocykl dla mnie.. Oczywiście w wersji cywilnej/szosowej a nie terenowej. Teraz kilka słów o tym co mi trochę przeszkadzało. W tym egzemplarzu jak wspomniałem wcześniej : bardzo głośny wydech, opony terenowe i kanapa bo węższa od standardowej i bez regulacji. Prócz tych elementów, to wolałbym odrobinę węższą kierownicę z manetkami skierowanymi lekko w kierunku kierowcy a reszta najpewniej miałaby możliwość regulacji. Tu klamka sprzęgła łapała przy samym końcu odpuszczania (dla mnie mocno niewygodne), manetka dźwigni biegów do skrócenia o 2cm, pedał hamulca nożnego poszerzyłbym, bo miałem wrażenie, że łapię krawędzią buta no i szyba potrzebna dużo wyższa i szersza i podnóżki wyprułbym z galaretowatej gumy która chyba miała niwelować wibracje. Motocykl z elektronicznym wyświetlaczem. Można sobie ustawić podgląd średniego spalania - trip1, spalanie chwilowe, temp silnika i ładowanie a także szacowany zasięg(jeden z trybów na podglądzie), bezpośrednio podgląd na zapięty bieg, obroty silnika i prędkość jazdy w formie cyfrowej oraz stan paliwa jako 4kreski objętości. Możemy również z prawej manetki wybrać sobie tryb ekonomiczny (z ABS i bez) oraz performance też z modyfikacją ABS. Niestety po każdym wyłączeniu silnika wszelkie modyfikacje musimy powtórzyć, bo fabrycznie ustawienia trybów nie są podtrzymywane. Idealnym dla mnie byłby lekki motocykl szosowo-turystyczny (inny wygląd) z silnikiem Himalayana w ramie, ale prędzej doczekam się750'tki od RE Piątek był bardzo dobrze i pozytywnie spędzonym dniem; wrażenia tylko pozytywne i muszę przyznać również zaskoczony pozytywnie motocyklem, bo ma w sobie dużo dobrego którego się nie spodziewałem.. Wczoraj trochę poczytałem o RE w Polsce. Część ludzi mocno zadowolona, ktoś marudzi na brak części zapasowych i długie oczekiwanie na drobiazgi (np oryginalny napęd który starcza na ok 20 tys km). Jednak nie można napisać o Himku 450ccm że sprawia wrażenie nudnego i nieudanego, wręcz przeciwnie. RE wyciąga wnioski i modyfikuje kolejne wersje motocykli dla coraz szerszego grona użytkowników, choć Polska jako odbiorca nie jest dla Indii najważniejsza. Może uda się jeszcze w tym sezonie zdobyć możliwość jazdy na zwykłym Himku który w "moim dniu" był niestety niedostępny. Pan z RE wstawił odpowiednią notkę w kalendarzu, więc kto wie..
  9. zadra

    Motocykle

    Piątek miałem "zrobiony", że hej 😀 Brzydkie, że aż ładne ..
  10. Połykacz wszechświatów 😉
  11. zadra

    H.A.U. kominkowy - zagwozdka !?

    Jeśli zdjęcie mechanizmu zrobione było po wskazanych czynnościach, to niestety musisz liczyć się z krytyką pracy. Moim zdaniem nie rozebrałeś mechanizmu do czyszczenia i smarowania, albo źle wyczyściłeś wężydła a oliwy nalałeś aż nadto. Warto zrobić to dokładnie, bo w przeciwnym przypadku doprowadzisz do szybszego zużycia mechanizmu.
  12. zadra

    Motocykle

    Jak miałem 20 lat, to ledwie koniec z końcem wiązałem.. W zasadzie zawsze wychodziłem na minusie.. Gdzie tu kasa na Astona..
  13. Niska cena za ludzkie życie. Z tego co pamiętam, to myśliwy chyba.. Pomylił z dzikiem...
  14. Każdy piesek bez względu na to czy rasowy po krótkim czasie staje się oczkiem w głowie domowników. My pierwotnie chcieliśmy buldoga francuza albo jamnika ale po przemyśleniach stwierdziliśmy, że większość rasowych u nas pochodzi z pseudohodowli oraz, że każda osoba, która nabywa psa z pseudohodowli wspiera niejako ten proceder. W grę wchodziło zatem zakupienie pieska z prawdziwej hodowli co byłoby znacznym wydatkiem, albo zdobycie jakiegoś szczeniaczka bez względu na rasę a wręcz z naciskiem na wielorasowość . Miałem tylko nadzieję, że nie urośnie do dużych rozmiarów.. Nie znaliśmy rodziców, pies trafił do nas z fundacji. Cieszy nas każdego dnia i gdyby nawet był rasowcem, to nie byłoby więcej szczęścia. Nierasowce też mają prawo do szczęścia i swojej rodziny a dodatkowo nie mają skaz gatunkowych i wrodzonych wad. Zostaje bez problemu sam w mieszkaniu na przysłowiowe 8h, czasami trochę dłużej. Nie widać po nim, żeby z tego powodu cierpiał, sąsiedzi się nie skarżą, a cieszy się tak samo, gdy wracasz do domu po 8h jak i po 20min nieobecności. Potrafi uciąć sobie drzemkę nawet w teoretycznie mało wygodnych pozycjach ..
  15. Dlaczego ten piesek ma taki długi język ? A DLATEGO :
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.