Wydaje się, że chłop się wpieprzył w sposób trudny do obrony. Odstrzelił śmiecia? ale też człowieka, czy zasadnie? Wątpię, choć źle mu nie życzę. Sam raz strzelałem na ulicy i kosztowało mnie to opóźnienie w awansie, na szczęście wystarczyło wywalić w powietrze, nie musiałem do gościa...
Nie sądzę, żeby moto przewrócił się w stronę przeciwną do nóżki, chyba, że ktoś mu pomógł.
Jeżeli masz uznać winę, to nie płąć z kieszeni tylko z OC. Zawsze jest szansa, że ubezpieczyciel odmówi, a wtedy nie Twój problem...
Broń przystrzelana w uchwycie nie uwzględnia błędów chwytu, postawy itp. Jeżeli te błędy są powtarzalne, można je wyeliminować. Sądząc po skupieniu, u Ciebie tak jest.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.