U mnie wytrzymał dobę. A właściwie pół godziny. Później zastanawiałem się co z nim zrobić.
On i pierwsza zetka zupełnie mi nie siadły, ale ja nie lubię karbonu.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.