Ja zawsze auta traktowałem po macoszemu. Środek do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Do zabawy był motocykl. Aż kiedyś przypadkiem zanabyłem tego kanciaka i się zakochałem. Nawet daje radę w terenie, ale mam z nim niestety tak jak z zegarkami: wolę oglądać niż nosić. Więc za dużo tego terenu nie ogląda 🙈
Jak pewnie pamiętasz miałem kilka, ostała się tylko ta jedna po rewolucji pamowej
Motocykl. Wyłączyło mnie na kilka miesięcy, ale od paru dni już powoli wracam
Filip, to jest niemożliwe! Musisz mieć za***iście silną psychikę! Ja jestem 3 krotnie krócej, a i tak 2 razy robiłem przerwę, bo mnie tak niektóre indywidua zagotowywały 🙈 A wiesz przecież, że jestem nieawanturujący się pomimo braku krawata. Więc szacun 😁
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.