Dzięki za sugestie.
Oczywiście podstawy etykiety znam, natomiast - jak wspomniałem - inspirowany ikonami mody (007 - tu oczywiście z przymrużeniem oka) zamierzam nieco świadomie je łamać. Oczywiście nie chce zakładać "gumy" do garnituru, jednak ładna bransoleta pasuje. Natomiast pełna racja - Seamaster 300M z falami nigdy garniturowcem nie będzie
Mój strój codzienny to albo garnitur, noszony jednak "bez krawata", czyli zatem bardziej casualowo, albo strój, jaki opisałeś - business casual, jeansy + koszula + marynarka.
Stricte formalnego unikam, choć może z racji profesji nie powinienem
A abstrahując od stroju - czy jest jakaś konkretna referencja, na która warto zwrócić uwagę, albo której należy unikać?