Dla mnie pasówka jak sam napisałeś to zegarek kieszonkowy z epoki wsadzony do koperty naręcznej, ewentualnie złożony z części różnych zegarków, ale też z epoki. Ale nie wchodząc w polemikę odnośnie nazewnictwa, to moim zdaniem ten zegarek jest nieuczciwy, bo poprzez napisy i symbole na tarczy wprowadza nieświadomego kupującego w błąd, że jest to zegarek z czasów CCCP, a tak ewidętnie nie jest. Tarcza, koperta i wskazówki są współczesnej produkcji. Mechaznim raczej radziecki, chociaż ze względu na słaby sposób zdobienia głowy bym za to nie położył (możliwe, że już rosyjski). Nie twierdzę, że ten zegarek jest kiepski pod względem technicznym, ale wizulanie zrobiony tak, żeby oszukać kupującego nie znającego się na rzeczy.