Te trzy znaki zapytania świadczą chyba o wzburzeniu. Osobiście nie mam doświadczenia w nagłaśnianiu dyskotek miłośników sub basu. Natomiast jeśli chodzi o słuchanie muzyki i ulepszanie swojego sprzętu w celu osiągnięcia większej przyjemności ze płynących dźwięków to tak ze 25 lat. Jak poszukasz to bez problemu dzisiaj znajdziesz konstrukcje w cenie kilkadziesiąt tysięcy, które mają pasmo przenoszenia od 30hz, czy nawet niżej w zakresie +/- 3db do 20khz, które nagłośnią bez problemu duży salon czy pokój odsłuchowy, z odpowiednią kontrolą niskich rejestrów. Co pokrywa wszystkie instrumenty, z najniższymi dźwiękami kontrabasu czy gitary basowej. Jak wyjdziemy poza popularne marki to pewnie i tańsze konstrukcje się znajdą. Jakie kolumny to już potem tylko kwestia jaki dźwięk lubimy.
Analogia z samochodami, którą kolega wyżej podał chyba jest trafiona. Stare samochody to hobby, nowe są szybsze, wydajniejsze i lepiej się prowadzą. I to jest bezsporny fakt. Chociaż w aucie płaci się za technologię , a głośniki w sumie mają od dekad te sama prosta konstrukcje. Sprzedawanie ludziom paczek po 100k to już czysty marketing.