Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

tbn

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2368
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

5162 Guru zegarmistrzostwa

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Oczywiście niedokładność takiego badania jest duża, mimo wszystko wskazuje to, że może być tam większy problem.
  2. No właśnie można jedynie spekulować na ile obietnice pokrywają się z rzeczywistością. Kiedyś widziałem ankietę chyba na rolexforums, grubo ponad 20% użytkowników zgłaszało problem z amplituda w mechanizmach 32xx. Dokładnych danych nie ujawnia, ale może się okazać, że ten podziw dla produkcji i precyzji nie jest niczym uzasadniony. Znalazłem: https://www.rolexforums.com/showthread.php?t=786299
  3. Kwestia punktu odniesienia. Jak mi Rolex obiecuje -2/+2 a Omega 0-5 , to ponad sekundę to już duża względna odchyłka. W Seiko jak mam +20s w ramach specyfikacji to i kolejne +10 mnie nie rusza.
  4. Jeśli byłby nowy i na gwarancji to tak. Nie miałem w sumie takiego przypadku. Explorer zaczął mi po 3 latach robić +3 ale już byłem zdecydowany sprzedawać , był na gwarancji, więc kolejny nabywca jak chciał mógł reklamować. Sam nie biłbym się pewnie o 0.5 sekundy, ale powyżej 1s odchyłki raczej bym odesłał na serwis.
  5. Ja sprawdzam każdy zegarek który kupuje pod kątem dokładności chodu. Potem okazjonalnie co jakiś czas. Dla mnie zegarek na codzień musi być dokładny, cosc to minimum. Jak firmy sprzedają mi metas czy superlative to wymagam, żeby trzymał parametry.
  6. Nawet nie do końca gra, to jest prawie ten sam zegarek co 145.012, nie licząc mechanizmu. To jeden z niewielu modeli co nie zmienił swojego charakteru na przestrzeni dekad. Dla mnie edc to każdy zegarek, który jest lekki, wygodny, dokładny i ma te 50m wodoszczelności. Jeśli miałbym już patrzeć przez pryzmat funkcjonalność to bardziej do tej kategorii pasuje mi jakiś fieldwatch, niż niepotrzebnie klockowaty diver , gdzie te 200-300m wodoszczelności nie ma praktycznego zastosowania w codziennym użytkowaniu. Lubię divery, ale z racji sportowego rodowodu.
  7. I jak wrażenia z zetknięciem z legendą ? Każdy ma swój gust, ale hesalitowy speedy to jedyny stały zegarek u mnie od 10 lat, nie licząc wymiany 1861 na 3861. Z nowym standardem wodoszczelności Omegi idealny edc dla mnie.
  8. Masówka sprzedawana za grube pieniądze pod szyldem luksusu, do tego problemy z mechanizmami. Żeby obsłużyć dużą ilość reklamacji i do tego zwykłych serwisów tnie się jakość procesów. W Swatchu też cyrki z serwisami były.
  9. Dokładnie. Co najwyżej wycofają, żeby przywrócić z aktualizacją. Dla mnie Pepsiak to jeden z najbrzydszych stalowych modeli na żywo, zaczynając od koperty a kończąc na tej kolorowej ceramice. Gorszy chyba tylko ten zielony.
  10. Super inwestycja, w zegarek za 750k. Tu mam też dobrą ofertę taniej , może nie nowy ale super stan i pewne źródło https://www.chrono24.pl/patekphilippe/perpetual-calendar-complications-unworn--18k-white-gold-5204g-001---ats-w008098--id44118714.htm?searchHash=9720f7ba_4NcdPJ&pos=3 Trendem nie ma co się zrażać , na pewno będzie rosło przecież zegarka każdy potrzebuje.
  11. Eh, dlatego ja się powoli wypisuje z hobby zegarowego. Social media, jutuberzy , których zdanie i opinia kompletnie mnie nie obchodzi, jakieś kolaboracje , budowanie wszędzie hype na kolejne banalne zegarki od popularnych marek. Projekty które są już tylko błyskotkami zazwyczaj. No i ceny odklejone od rzeczywiści , co szybko weryfikuje rynek wtórny. Kupowanie nowych zegarków dzisiaj to kosztowna zabawa, jakby było co kupić w ogóle.
  12. tbn

    Hi-Fi stereo

    Te trzy znaki zapytania świadczą chyba o wzburzeniu. Osobiście nie mam doświadczenia w nagłaśnianiu dyskotek miłośników sub basu. Natomiast jeśli chodzi o słuchanie muzyki i ulepszanie swojego sprzętu w celu osiągnięcia większej przyjemności ze płynących dźwięków to tak ze 25 lat. Jak poszukasz to bez problemu dzisiaj znajdziesz konstrukcje w cenie kilkadziesiąt tysięcy, które mają pasmo przenoszenia od 30hz, czy nawet niżej w zakresie +/- 3db do 20khz, które nagłośnią bez problemu duży salon czy pokój odsłuchowy, z odpowiednią kontrolą niskich rejestrów. Co pokrywa wszystkie instrumenty, z najniższymi dźwiękami kontrabasu czy gitary basowej. Jak wyjdziemy poza popularne marki to pewnie i tańsze konstrukcje się znajdą. Jakie kolumny to już potem tylko kwestia jaki dźwięk lubimy. Analogia z samochodami, którą kolega wyżej podał chyba jest trafiona. Stare samochody to hobby, nowe są szybsze, wydajniejsze i lepiej się prowadzą. I to jest bezsporny fakt. Chociaż w aucie płaci się za technologię , a głośniki w sumie mają od dekad te sama prosta konstrukcje. Sprzedawanie ludziom paczek po 100k to już czysty marketing.
  13. To chyba powszechny mit, że DD się broni. Dalej wygląda jak każdy złoty zegarek, dobry dla otyłego Amerykanina na plaży w Miami.
  14. tbn

    Hi-Fi stereo

    Nie twierdzę ,że te głośniki nie grają bardzo dobrze, z resztą to jaki dźwięk lubimy to kwestia osobistych preferencji. Natomiast w kwestii postępu to choćby miniaturyzacja kolumn, zdecydowane zmniejszenie komór przy zachowaniu rozciągłości pasma. Świetnie wyglądają te JBle ale to ogromne konstrukcje, wymagające masę prądu i zabawy z odpowiednim podłączaniem. Współczesne komponenty , nie tylko kolumny ale także elektronika zwyczajnie deklasują stary sprzęt , przynajmniej w kategorii referencyjność.
  15. tbn

    Hi-Fi stereo

    Piecdzisiecioletnia konstrukcja jest fajna jako hobby, ale świat audio poszedł do przodu parę dekad. Tak samo winyl czy lampa, oczywiście można lubić czy nawet traktować jako hobby. Jeśli chodzi o referencyjności brzmienia to podrzędne technologie w stosunku do cyfrowych odpowiedników.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.