Urwerki czyli zegarki z cyklu "trzeba mieć jaja żeby to kupić i nosić". Wielkie, nie trzymające się tradycyjnych kształtów i w pięcio-sześciocyfrowej cenie.
Niżej od nich w tej niszy leży chyba tylko Devon i niektóre modele od MB&F (Frog czy Jwlry Machine "owl").
Co ciekawe - jak przyznają sami twórcy, inspiracją do stworzenia modelu UR-112 Back to Black (tego z cyframi na okrągłej rolce) był...kebab. Felix i Martin (założyciele marki) będąc kiedyś w Omanie, zamówili sobie kebsony na obiad. Czekając obserwowali batony kebabów kręcące się na ruszcie i pomyśleli, że takie obrotowe rolki byłyby fajną odmiana dla wskazania godzin i minut. I jak tylko opędzlowali swojego kebsa, ruszyli do biura by projektować.
Oczywiście większość ich modeli została już skopiowana przez tańszą konkurencję (Atowak, Phantasos czy Nubeo) ale nie zmienia to faktu, że byli pionierami futurystycznego wyglądu za co należy im się dożywotni szacunek
24034b0a-0513-4840-8e8d-3c138095a442.mp4
cfd839f3-cfaa-49bb-9056-ccb3547d4c49.mp4
f3587d70-1eb7-4943-ae68-8819972b8821.mp4
97f9f760-7b79-482d-b027-902e40835d75.mp4
69559da3-7c6f-4599-9a32-1b5dbd095385.mp4