Blancpain Vireelet są naprawdę ciekawym i nieoczywistym wyborem, tym bardziej, ze rozmiarowo pasują na większość nadgarstków.
Mi od jakiegoś czasu w głowie siedzi Blancpain Villeret z żółtego złota z niebieską tarczą i moophase.
405fe969-08b1-471d-9126-4392f81c6087.mp4
Ten model ma bardzo fajnie rozwiązane puschery do zmian w kalendarzu - ma małe piny zainstalowane pod uszami, które wyglądają trochę jak odpięcia teleskopów w paskach z możliwością szybkiego odpięcia. Super rozwiązanie według mnie bo nie dość że łatwe w obsłudze (wystarczy podważyć paznokciem i data przeskakuje) to jeszcze jest dość dyskretne.
Co ciekawe, obserwując go od jakiś 2-3 lat sądziłem, że będą one tracić na rynku wtórnym bo jednak nie wydaje się żeby te zegarki mogły przyciągać tłumy. Jednak w salonie Blancpain w Osace wyprowadzili mnie z błędu - podobno te modele są bardzo chętnie kupowane przez azjatów i schodzą dość szybko. I okazuje się, że faktycznie - przez te kilka lat od premiery cena ofert na Chrono24 jakoś drastycznie nie spadła. I faktycznie - dużo ofert jest z HK, JP czy Chin. To może być ciekawy kierunek do późniejszej odsprzedaży.
Co ciekawe, ten model z moonphase w stali z szarą i białą tarczą można dorwać w Europie czasami poniżej 40k zł więc myślę, że warto rozważyć dozbieranie i dołożenie. Tym bardziej że jest to już męski rozmiar (38-40mm).
Tak czy inaczej - myślę, że jeśli wybierzesz któregokolwiek z Villeretów to nie zawiedziesz
Uuuuu..ten jest bardzo fajny! jaki to rozmiar?