kaponier
Użytkownik-
Liczba zawartości
182 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez kaponier
-
Wchodząc do Hautlence trzeba zapomnieć stwierdzenie "klasyczne zegarmistrozstwo". Na W&W 2026 jak zwykle nie zawiedli dając możliwość obczajenia swoich najbardziej odjechanych zegarków, w tym nowość: Kwadratowego modelu Kubera. Model, który wygląda jak rodem z gry z lat 90. Ale w sumie to nadal nie wiem czy mi się podoba... w sumie to nie wiem nawet co o nim napisać.. sami zobaczcie 50c1088e-d079-49cb-a9bc-cffeead0e049.mp4 Bardziej cieszył mnie fakt zobaczenia modeli Sphere z serii 3 (fioletowy) i 4 (zielony?) - te modele bardzo mi się podobają i chyba w przyszłości chciałbym coś takiego mieć dla urozmaicenia kolekcji. Zauważyłem też, że posiadanie takiego zegarka eliminuje problem jego dokładności - zegarek przestawia się tylko do przodu więc sądzę, że dość często chodziłbym ze źle nastawioną godziną bo jak każdy chciałby zobaczyć jak przekręca się ta sfera to potem trzeba by długo kręcić aby wrócić do aktualnego czasu. W przypadku częstszych prezentacji nie miałoby to sensu. Dlatego chyba w ogóle bym go nie nastawiał idąc na spotkania w większej grupie a4662ecd-b9b5-4818-970f-7fcbc7b12580.mp4 752ed01f-54d3-4f4e-b66f-e697df1ad794.mp4 Do obejrzenia mieliśmy też model Helix z centralnie osadzonym tourbillonem i wskazaniem czasu po obydwu stronach tarczy. Fajny bajer ale Sphere lepszy.. 26117e15-5471-48fd-8134-167696884c08.mp4 Na koniec zobaczyliśmy jeszcze HLXX aeda4274-f30b-4812-af95-4189583504e9.mp4 Były też oczywiście do obejrzenia inne modele m.in. Retrovision 64 ale kolejka do nich była tak długa, że odpuściliśmy. Podsumowując - ogółem podoba mi się fakt, że Hautlence popuszcza wodze fantazji przy produkcji zegarków. Zapewne doszli do wniosku, że skoro w dzisiejszych czasach zegarki są bardziej elementem ozdobnym niż narzędziem wskazywania czasu a decyzja zakupu jakiegokolwiek luksusowego zegarka jest ogółem nierozsądna, to czemu by nie zaszaleć? Mi podoba się fakt, że wypełniają pewną niszę w niszy "statement watches" bo - jak widać po fakcie, że brand się rozwija - i takie zegarki są potrzebne. Sam z chęcią kiedyś kupię jeśli życie pozwoli. No to tylko te ceny... Ale z tego co się dowiedziałem to firma radzi sobie bardzo dobrze na dalekim wschodzie - praktycznie większość ich sprzedaży dokonuje się właśnie tam. I miałoby to sens widząc po tym, kto wypełniał stanowisko (duża grupa Chińczyków). Tak czy inaczej - Kubera raczej nie mój gust ale Sphere do mnie gada..
-
Armin Strom na W&W2026 przygotował „pokaz siły” – swój flagowy Resonance w 42 mm w tytanie ale tym razem połączony z 4 młotkowym minute repeaterem, który posiada zarówno funkcję standardowego wybijania aktualnej godziny jak i funkcję pełnej „melodyjki” Westminsterskiej. Nazwano to "12:59" od godziny, która standardowo wybija najdłuższą sekwencję minute repeatera – tu możemy jednym przełącznikiem wybrać czy chcemy aby zegarek wybijał aktualną godzinę czy chcemy po prostu usłyszeć pełna melodyjkę westminsterską. Fajny bajer! Można posłucha na video poniżej. 1.mp4 Cena? 390 000 CHF… Kurtyna… Ale nie da się ukryć że jest to piękny zegarek Była też możliwość obejrzenia pozostałych nowości z serii Resonance czyli m.in. Mirrored Force Resonance z subtarczą w kolorze zielonym czy Dual Time GMT Resonance z jasną tarczą i „gwieździstymi” subtarczami, niemniej oczywiście 12:59 przyćmił wszystko 3.mp4 2.mp4 Dodatkowo na stanowisku do przymiarki mieli kilka wcześniejszych modeli – bez kolejki udało mi się przymierzyć tylko System78 Orbit Purple. 4.mp4 Stanowisko Armina było dość chętnie odwiedzane gdyż brand zawsze przywozi sporo inwentarza do przymiarki. Pozytywnie wspominam wizytę i polecam wszystkim na przyszłość Sam Armin moim zdaniem też rozwija się w fajnym kierunku dlatego mocno im kibicuję.
-
W&W 2026 ciąg dalszy W Moserze jak zwykle luźna i przyjazna atmosfera - całe spotkanie po polsku bo gościła nas przedstawiciel Mosera na Polskę Klaudia Szyma. Na starcie loteria - można było zakręcić kołem fortuny i wygrać te buty Reeboka z pompką. Nie udało się.. Dalej przeszliśmy po przymiarki. W Moserze fajne było to że mogliśmy przymierzyć co tylko chcieliśmy zarówno z nowinek jak i całego poprzedniego inwentarza (o ile mieli to na stanie). Na start wjechały oczywiście nowe Streamlinery z pompką (niestety już naładowane na maksa więc nie mieliśmy okazji zobaczyć jak się ładują). 8d3ad629-b699-434f-bf4f-44f3aad136f9.mp4 041b72aa-04c7-4495-a4e1-09e641671f2b.mp4 Ogółem zegarki są ciekawą alternatywą bo rozwiązania są oryginalne a wykonanie solidne. ALE..... nie do końca jestem pewien czy te modele mi się podobają bo jako posiadacz Streamlinera nie mogę się na razie "przegryźć" z brakiem "gadziej" bransolety w tym modelu. Jakoś te modele na paskach mi nie leżą. Chyba musiałbym je dłużej ponosić aby się przekonać. I to tym bardziej, że w przypadku tych dwóch nowości materiał kopert w dotyku kojarzył mi się z...konglomeratem z którego robi się zlewy. No ale tak to już chyba jest z innowacyjnymi materiałami, że aby sobie je w głowie "wytłumaczyć" próbujemy je przyrównać do czegoś co już znamy... Tak czy inaczej ciekawa opcja na lato - fajnie było je zobaczyć na żywo. W Moserze fajne jest to, że kombinują inaczej niż wszyscy. Myślę że kolaboracji z Reebokiem i patentu z tą pompką do ładowania nikt się nie spodziewał a że dodatkowo bije to w sentyment dzieciaków z lat 90 to koniec końców całość wyszła całkiem nieźle i oryginalnie. Trochę mi to przypomina sytuację gdy Lego wypuściło pierwsze zestawy Star Wars - takie momenty budzą w nas dorosłych wewnętrzne dziecko przynosząc pozytywne emocje. Takie zaskoczenia chyba lubimy. Keep it going Moser! Potem przyszedł czas na koncert życzeń - zażyczyliśmy sobie więc Streamlinera w ceramice z czerwoną tarczą i oczywiście jakiegokolwiek minute repeatera. Najpierw Streamliner Tourbillon Concept Ceramic 5591bf1c-6fd2-4641-ba3e-cbd93480f658.mp4 37bfd95c-e348-445b-b64c-2fd759b392e5.mp4 Myślę, że ceramika jest ciekawym rozwiązaniem w Streamlinerze gdyż samo rysowanie się bransolety to jedyna rzecz na którą narzekają użytkownicy stalowych Streamlinerów. Bransa fajnie wygląda ale łapie rysy dość szybko a to powoduje pewien uczucie dysonansu, dlatego uważam, że Moser idzie w dobrą stronę kombinując jak uchronić piękno bransolety przed normalnymi, życiowymi aspektami użytkowania zegarka na zintegrowanej bransolecie. Tu widziałbym aby poszli za ciosem kombinując nad jakimiś ceramicznymi powłokami na stal i dając większą paletę tarcz. Z kolei Streamliner Minute Repeater chcieliśmy zobaczyć w kategoriach ciekawostki (o ile można tak bagatelizować zegarek za ponad 1 mln zł). Fajne było to, że dali nam się przyjrzeć zegarkowi bliska i swobodnie "pobawić" minute repeaterem (w zeszłym roku sami go "odpalali"). Koncepcyjnie zegarek bardzo ciekawy, techniczne wykonanie również na wysokim poziomie bo MR można odpalać raz za razem bez obaw jego uszkodzenia. Fajnie było to zobaczyć na żywo. Niestety na stanowisku było za głośno i na video MR nie przebijał się w ogóle przez gwar rozmów + chciałem jak najlepiej zachować jakość obrazu - dlatego video wyciszone. ec86a252-101e-490b-8cc1-4234b680f08e.mp4 Na koniec wjechał jeszcze Endeavour Tourbillon Vantablack Concept czyli zegarek z tarczą pokrytą najczarniejszym na świecie materiałem pochłaniającym 99% światła słonecznego. W zestawieniu z żółtym złotem robi bardzo dobre i wrażenie. Bardzo ciekawa opcja na eleganckie wieczory - szkota tylko że cena powyżej 75k CHF. 89f5655b-1213-45b8-89cc-8b88d3b9a8d4.mp4 Była możliwość przymiarki jeszcze innych modeli ale trzeba było na nie czekać a dalsze wystawy czekają. Przeszliśmy więc dalej do kolejnej marki zaprzyjaźnionej z Moserem czyli Armin Strom. O tym już w następnym wpisie..
-
No właśnie przyznaję, że zapamiętałem tylko z czego docelowo będzie - nie pamiętałem natomiast z czego zrobiony był ten prototyp więc sugerowałem się kolorem ze zdjęć, który tu mnie zmylił bo ma bardziej brązowy odcień (może światło?). Niemniej dzięki za sprostowanie
-
Nie będę polemizował - na pewno masz rację. Ja przyznaję, że Chronoswissem nigdy się nie interesowałem (do teraz) więc skoro napisałeś, że w przeszłości tak było to tak pewnie było. Współcześnie natomiast przez wiele lat ta marka była raczej poza radarem opinii publicznej i stąd zapewne moje "odkrycie", że mają charakterystyczny język projektowy. Co do materiałów tez się nie wypowiem. Wniosek: musze odrobić zadanie domowe z tej marki... Dzięki za post
-
W&W 2026 ciąg dalszy W Chronoswiss naszym hostem był jak zawsze elegancki i niezawodny Paweł Bohacz, który zresztą aktywnie udziela się również tu na forum. Dzięki niemu mieliśmy zapewniony pokaz praktycznie całego inwentarza firmy. Przyznam szczerze, że o samych zegarkach musiałem doczytać później bo Paweł ma zawsze tyle ciekawych historii, że nie wiadomo było czy skupić się na oglądaniu czy słuchaniu. Tak czy inaczej udało się obejrzeć nowości (sorry za paluchy na szafirze ale zegarki wędrowały tak szybko, że nie było czasu szukać szmatki): 1. Modele z linii Small Second czyli Orbit Bluez piękną giloszowaną tarczą. Co ciekawe tarcza jest giloszowana ręcznie! Przy cenie MSRP rzędu 8400 CHF dostajemy więc ręczne giloszowanie, manufakturowy mechanizm i 3 lata gwarancji - to jest naprawdę sporo jak za taką cenę! 1a58d45e-f89e-4a8e-8e29-f96a84724ac4.mp4 i Desert z tarczą która imitować ma pisaki pustynne. Co ciekawe model Desert wyposażony jest w pasek ze.. sproszkowanego kamienia. Jest trochę twardsza niż zwykły materiał ale leży na ręku całkiem wygodnie dc4dc231-f145-4640-9ec6-3a3e56013b3b.mp4 2. Modele z serii Strike Two czyli Nugget w złocie 18K z piękną giloszowaną tarczą 4f5314e8-927f-4e58-92da-c8bb27de891e.mp4 i Stellar Blue. Zwrócćie uwagę na gilosz na tej tarczy (znowu- ręczny!) - są to drobne, poziome wzorki ala fale które dodatkowo układają się w taki sposób, że tworzą na tarczy efekt rozprowadzenia promieni słonecznych od środka do zewnątrz. Nie wiem jak to zrobili ale świetnie to wygląda na żywo! a43cbf5c-6fe9-4b19-9c2f-f3f848f57e5c.mp4 3. Opus Chronograph w wersji Dakkar - wyszkieletowany chronograf w tytanie. c415dc5a-52a0-481d-8819-26d2d7cac271.mp4 4. ReSec w kolorze Snake. Tu dużo dzieje się na tarczy ale fakt, że ma ona głębię 3D sprawia, że całość nie jest aż tak mecząca dla oka. Co ciekawe, ten zegarek ma aż 10 atmosfer wodoszczelności więc może być dobra opcja na lato 3210ca2c-02c4-4383-8c9d-e58dd2688ada.mp4 5. Delphis Art Deco z modnym ostatnio jumping hour i retrograde. Nawet nie mrugnijcie.. video.mp4 6. Space Timer Gravity - futurystyczny koncept, w których ma tarczy z jednej strony mamy teksturę skóry węża (ręczny gilosz) a z drugiej powierzchnię imitującą księżyc (?). Do tego tarcze pokazujące czas i datę w formacie Regulateur. Futurystyczne, odważne, dziwne (?) ale zapewne znajdzie swoich odbiorców. Do tego 100m wodoszczelności - również może być ciekawą opcją na lato. fc94f767-5ed1-44a9-b91c-38f0e4938748.mp4 7. Modele z serii Pulse GMT czyli Enamel Sky (ogółem to ma być zegarek w złocie ale teraz mieliśmy w rękach prototyp w brązie) 34231fdf-fb21-4a48-a769-ad950174f8eb.mp4 i tytanowy Silver Gilloche (ten przypomina trochę zeszłoroczny 1816 Chronograph od Louis Moinet) Jak sama nazwa wskazuje - obydwa z funkcja drugiej strefy czasowej. 8. i największa kontrowersja czyli model Chronos. Co tu by o nim powiedzieć 😅 Don Vasyl lubi to. Zegarek wykonany ze złota grawerowanego ręcznie. Z lewej strony od góry mamy Chornosa czyli boga czasu wyposażonego w kosę, która symbolizować ma fakt, że na każdego z nas przyjdzie czas. Dookoła oczywiście zdobienia z greckim motywem ozdobnym. Od góry okienko pokazuje godziny, środkowe minuty a dolne sekundy. Nie wiem czy trzeba coś więcej tłumaczyć..😉 761d484d-d094-4a01-8e88-e2e4a45ad8bb.mp4 Zegarków było oczywiście więcej ale poprzestanę na tym bo i tak wyszło z tego WoT. Szacun jak ktoś to przeczytał Polecam przejrzeć sobie stronę Chronoswissa żeby zobaczyć resztę bo modeli mają naprawdę sporo a sama strona jest dość czytelna i przejrzysta Przyznam szczerze, że prze z lata ignorowałem Chronoswiss jako "nie moja bajka" ale gdy wziąłem ich zegarki do ręki to szybko musiałem się przeprosić z tą marką. Cała grupa oglądających była pod wrażeniem wszystkich zegarków (nawet Neo Digiteur Chronos ale w inny sposób 😉). Te zegarki mają w sobie coś takiego, że mimo pstrokatych kolorów na tarczach wszystko jakoś do siebie pasuje! Żadna z tarcz nie kuła w oczy brakiem spójności a na dodatek wykonane są w bardzo wysokim standardzie jak na swoje ceny. Co ciekawe, zauważyliśmy, że marce już udało się zbudować własny, rozpoznawalny język projektowy - nawet zasłaniając nazwę jest się w stanie rozpoznać, że to Chronoswiss. Według mnie tak powinna wyglądać nowoczesna marka zegarkowa XXI wieku, która może przyciągnąć młodzież do tej pasji! Szacunek ogromny za to udało im się osiągnąć! Dla mnie Chronoswiss to największe pozytywne zaskoczenie tych targów. Świeża marka z tendencją do wzrostu - moim zdaniem, pod względem hype`u to może być "nowy Moser" Apropos Mosera - będzie on następny w kolejności
-
To była większa wersja Ja akurat do tego modelu mam mieszane odczucia ale sądzę, że wynika to z faktu, jeszcze jestem za młody na takie zegarki
-
W najbliższym czasie trochę Wam trochę pospamuję z W&W 2026. Materiału mam dużo więc to podzielę w taki sposób aby ilość video i zdjęć nie była przytłaczająca Pierwszy na ruszt - Vacheron Constantin. W tym roku pokazali swój atomowy kurzołap La Quete Du Temps godny współczesnego Jana Pawła Adamczewskiego, który błyszczy, świeci, rusza się, dzwoni i robi wszystko inne tylko nie pokazuje czasu (nadal nie wiem jak odczytać z niego godzinę). Do zestawu jest oczywiście naręczna wersja tego zegarka (Métiers d’Art Tribute to the Quest of Tim - przyznaję, że nazwę skopiowałem bo ani jej nie wymówię ani nie napiszę z głowy) - niestety tylko do polizania przez szybę. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że wraz z zakupem tego dzieła sztuki (o ile będzie kiedykolwiek na sprzedaż) dostajemy panią która go obsługuje - i to dożywotnio ("whatever dies first"). Fajny bajer do przedpokoju, absolutny pokaz możliwości z zerową użytecznością (tylko patrz - nie dotykaj) ale odniosłem wrażenie, że wielu odwiedzających nie wiedziało w sumie na co patrzy... 7864d364-2392-4cc1-b1f5-3cf7f0de5fd2.mp4 La Quête du Temps.mp4 Ciekawsze było to co mieli do pokazania już na prywatnych pokazach na zapleczu. W tym roku wypuścili serię 4 zegarków z linii Overseas Dual Time Cardinal Point gdzie tarcza każdego modelu reprezentowała inną stronę świata. I tak mamy: Północ - biała tarcza (symbol śniegów Arktyki) Południe - brązowa (symbol piasku pustyń południa) Wschód - niebieska (symbol koloru wody Oceanii) Zachód - zielona (symbolizuje las Amazoński) Tak przynajmniej tłumaczyła to prezentująca zegarki. Mi najbardziej przypadł do gustu biały. Os green.mp4 os brown.mp4 os blue.mp4 Os white.mp4 Wszystko w tytanie, każdy z zegarków w wersji z 2 paskami dobranymi kolorystycznie. Tarcze miały fakturę papieru ściernego co jest ciekawą odmianą bo dotychczas najczęściej do Overseas ładowali gładkie tarcze. Zegarki są podobno przystosowane do bycia "field watchami" z którymi można pływać (150m wodoszczelności) i tarzać się w błocie. Ciekawe kto sprawdzi zegarek za ponad 40k Euro (bez podatku) w ekstremalnych, offroadowych warunkach treningu przetrwania.. Po dokładnej prezentacji wszystkich 4 modeli przeszliśmy do bardziej eleganckiej wersji Overseas czyli automatycznego Ultra Thin w platynie. Świetny, cieniutku (poniżej 8mm), 39 milimetrowy zegarek wyposażony w mikrorotor, tarczę koloru łososiowego i pięknie ozdobiony mechanizm. Oczywiście czuć go na ręce ze względu na platynę. Bardzo mi się spodobał platyna.mp4 Na koniec dali nam przymierzyć odświeżone wersje The American 1921 1921.mp4 Samo stanowisko Vacherona było duże i dość gustownie urządzone. stanowisko.mp4 Według mnie od lat są jednym z lepszych wystawców, który mimo, że jest w Holy Trinity to jako jedyny nie zadziera nosa i jest frontem do klienta - są mili, uprzejmi i przyjmują odwiedzających z właściwym szacunkiem. Polecam odwiedzić ich stanowiska wszystkim, którzy kiedykolwiek spotkają ich na targach. Następny post będzie o Chronoswiss ale chwilę potrzebuję na przejrzenie i obrobienie materiałów
-
Premiery zegarkowe, nowości, ciekawe wydarzenia
kaponier odpowiedział Lincoln Six Echo → na temat → NOWOŚCI ZE ŚWIATA ZEGARKÓW
Dodatkowo młodym za mocno odjechał świat dóbr podstawowych aby mogli w ogóle myśleć o dobrach luksusowych o równowartości rocznej pensji. Z tego samego powodu tak dobrze ma się branża microbrandów.. -
Przymiarka z zeszłego tygodnia- Breitling Bentley Flying B i Roth Athys II z ery Bvlgari Breitling.mp4 roth.mp4
-
Taką ciekawostkę udało mi się ostatnio przymierzyć. Vacheron Constantin Harmony ref. 71201 two tone
-
mi nie przeszkadza jeśli w kopercie proporcje średnicy/długości do szerokości są w miarę spójne
-
Wolicie Reverso: - Duoface - Monoface z komplikacjami - Monoface bez komplikacji ?? 6d17157d-fd35-4ecd-8b34-8ebf56daad75.mp4 c02873be-c77d-45cd-aa20-fca7dd1a6940.mp4
-
Może takiego B&R zobacz - to jest model BR V2V2-94 Bellytanker LE 500 de159e9e-e923-4378-9398-0e3dda8b3eb6.mp4
-
Dziękuję Panowie
-
Kupiłem
-
Poszukiwania zakończone. Przynajmniej na razie..
-
Zeszłoroczne nowości od UN 8a2f114c-84a5-436d-aadf-6afbdf469b41.mp4 18bd9999-aeb1-4c1e-9ef2-b62a7e621f26.mp4 508b64de-53e8-470d-821b-363e4dcc0ceb.mp4
-
Dokładnie - wystarczy wygooglować sobie jakie manufaktury stoją za niektórymi markami modowymi: Chanel = Kenissi Hermes = Vaucher Louis Vuitton = La Fabrique du Temps Oczywiście warto zaznaczyć, że nie wszystkie modele tych marek wychodziły spod ręki uznanych manufaktur zegarmistrzowskich dlatego przed zakupem konkretnego modelu warto zrobić jakiś minimalny research..
-
to ciekawe bo mam te same odczucia co do Wimbledona - to jest jeden z niewielu zegarków którym najlepiej w konfiguracji two-tone ale te okolice 60-65k budzą dysonans. Też pewnie bym się skusił gdyby były tańsze ale "tyle to nie..." Niemniej myślę, że czegokolwiek byś nie wybrał z Twojej listy to będzie dobrze;) powodzenia
-
Wczoraj w Warszawskim Wrzecionie Czasu miał miejsce ciekawy event organizowany przez Gentleman`s Health Club, który dotykał tematów związanych z profilaktyką zdrowotną i dobrostanem psychicznym mężczyzn. Jako że nadal kwestie takie jak badanie prostaty czy jąder są temat tabu wśród męskich grup to pomyślałem, że warto powiększyć zasięg działalności GHC i przynajmniej skierować światło uwagi na fakt, że takie pro-zdrowotne inicjatywy się odbywają i że są miejsca, w których można szukać pomocy i wykonać serię badań jeszcze zanim problemy się rozwiną. Niech zatem zwiększają swoje zasięgi na Insta: @ghc_warsaw @goodlifepsycholog @arkadiuszczyzowski_psycholog @centrummedycznecmp @fundacja_rakiety Polecam zajrzeć na powyższe konta wszystkim, którzy chcieliby zacząć myśleć o typowo męskim „przeglądzie technicznym”. Był również pokaz autorskich, manufakturowych perfum tworzonych przez pasjonata – Jakuba Pietrynka. Tu również polecam jego produkcje uwadze – w szczególności tym, którzy szukają perfum o większej wyjątkowości niż te dostępne w sieciówkach w centrach handlowych. @pietrynka_small_batch_project jmpperfumes.pl Ale oczywiście jak to we Wrzecionie, wizyta nie obyła się bez przymiarek dobrodziejstw, które mają na stanie. Ogółem udany był to wieczór.. 20260226_185855.mp4 20260226_185546.mp4 20260226_211643.mp4 20260226_191847.mp4 20260226_191550.mp4 20260226_191351.mp4
-
Interesujące VLOGI - ciekawe kanały informacyjne.
kaponier odpowiedział Autor1984 → na temat → PO GODZINACH
Jak lubisz takie unikalne kolekcje to polecam kanał Swiss Watch Gang https://www.youtube.com/@SwissWatchGang Marko cyklicznie wrzuca wywiady z kolekcjonerami, którzy pokazują modele, których próżno szukać na chrono24. polecam- 106 odpowiedzi
-
1
-
- ciekawostki
- świat
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Owszem, te zegarki są wygodne ale akurat ten model pochodzi z ery The Hour Glass Group. Był to okres między 1994 a 2000 rokiem w którym THG kupiło % jego marki i chciało zarobić na "hypie" na Daniela Rotha. Zaczęło więc wypuszczać proste, stalowe, mocno potanione zegarki z nastawieniem na sportowe zastosowanie i masowych odbiorców które wyraźnie odstawały jakością od produkcji wychodzących spod ręki Mistrza. Rozmienili wiec jego renomę w imię skoku na kasę, co się nie udało bo poprzedni właściciel THG w 2000 roku ogłosił bankructwo (markę THG przejął ktoś inny a DR kupiło Bvlgari). Nie są to więc modele mające jakąś wielką renomę.. Ten casus można porównać do sytuacji Francka Mullera gdzie po jego odejściu firma działająca pod jego nazwiskiem zaczęła robić zegarki "hour only" pakując po prostu ETA do stalowych kopert tonneau, podpisując je "Master of Complication". Różnica jest jednak taka, że FM formalnie nie odszedł (po prostu zniknął) a sam brand nadal lawiruje próbując znaleźć nową tożsamość. Natomiast jak wspomniałem marka DR została najpierw wchłonięta przez Bvlgari a potem przez LVMH by w 2023 roku zostać wydzielonym spod Bvlgari i wrócić do korzeni. Oczywiście w okresie THG sam DR nadal tworzył równolegle swoje rzeczy i zrobił nawet kilka modeli budzących powszechny respekt (m.in. C207, C257 czy C117) ale w przypadku DR powinno się rozróżnić te które wychodziły spod jego ręki od tych z THG. A rozpoznać jest je łatwo - poniżej są modele od THG Te natomiast są autorskimi projektami Daniela Rotha Podstawowa różnica to metal - sam DR używał głównie metali szlachetnych (złoto i platyna) podczas gdy THG robili modele stalowe. W 2000 roku DR porzucił markę sygnowaną swoim imieniem i założył nową: Jean Daniel Nicolas. Ale tych to już w ogóle ze świecą (i pełnym portfelem) szukać... I żeby nie było - nie kwestionuję niczyich wyborów - jak komuś się podobają modele od THG to spoko. Są względnie tanie i nie są jakimiś totalnymi porażkami. Ale to nie jest "ten Daniel Roth"
-
Jaquet Droz Grande Seconde lub Astrale polecam sprawdzić
-
Blancpain Vireelet są naprawdę ciekawym i nieoczywistym wyborem, tym bardziej, ze rozmiarowo pasują na większość nadgarstków. Mi od jakiegoś czasu w głowie siedzi Blancpain Villeret z żółtego złota z niebieską tarczą i moophase. 405fe969-08b1-471d-9126-4392f81c6087.mp4 Ten model ma bardzo fajnie rozwiązane puschery do zmian w kalendarzu - ma małe piny zainstalowane pod uszami, które wyglądają trochę jak odpięcia teleskopów w paskach z możliwością szybkiego odpięcia. Super rozwiązanie według mnie bo nie dość że łatwe w obsłudze (wystarczy podważyć paznokciem i data przeskakuje) to jeszcze jest dość dyskretne. Co ciekawe, obserwując go od jakiś 2-3 lat sądziłem, że będą one tracić na rynku wtórnym bo jednak nie wydaje się żeby te zegarki mogły przyciągać tłumy. Jednak w salonie Blancpain w Osace wyprowadzili mnie z błędu - podobno te modele są bardzo chętnie kupowane przez azjatów i schodzą dość szybko. I okazuje się, że faktycznie - przez te kilka lat od premiery cena ofert na Chrono24 jakoś drastycznie nie spadła. I faktycznie - dużo ofert jest z HK, JP czy Chin. To może być ciekawy kierunek do późniejszej odsprzedaży. Co ciekawe, ten model z moonphase w stali z szarą i białą tarczą można dorwać w Europie czasami poniżej 40k zł więc myślę, że warto rozważyć dozbieranie i dołożenie. Tym bardziej że jest to już męski rozmiar (38-40mm). Tak czy inaczej - myślę, że jeśli wybierzesz któregokolwiek z Villeretów to nie zawiedziesz Uuuuu..ten jest bardzo fajny! jaki to rozmiar?
