Wczoraj byłem po Orisa i całkowite rozczarowanie. Koperta malutka, pasek zapięty na ostatnią dziurkę. Koperta i szkło fajnie wyglądały, ale spodziewałem się, że tarcza ma jakiś szlif. Niestety to tylko malowanie z przejściem tonalnym. Zrezygnowałem z niego. Na zdjęciach bardzo mi się podobał. Na żywo już nie robił takiego wrażenia, tym bardziej za cenę około 9 tyś.
Miałem zamawiać Tudora, ale ostatecznie kupiłem tego Longines. Jest prosty ale to też ma plus bo za jakiś czas nadal będzie ok. Świetnie leży na ręce. Do tego planowana podwyżka cen i aktualna promocja przeważyły o zakupie. Dzięki temu zostało jeszcze trochę kasy na kolejny zakup, coś dużo mniej formalnego. Im dłużej patrzę na Recorda tym bardziej zaczyna się podobać. Na tarczy są fajne refleksy. Szkoda tylko, że indeksy cyfrowe nie są nakładane.