Panowie @cordi7, @Bugs, @beniowski
Pytanie dotyczyło prostego (dość taniego) auta w teren, z dołączanym napędem, blokadą mostów, na ramie itp.
Auta do „orania” na które będzie można załadować sprężarkę, sprzęt etc. bez obawy o zarysowania cud lakieru, wgniotki, czy zalanie. Ma dowieźć najbliżej zbiornika wodnego, bez względu czy będzie to błoto, piach czy kamienie.
Bez wszechobecnej elektroniki, czy innych cud wynalazków - ot taki zwykły „wołek roboczy” - nie do lansu w mieście czy innych autobanach.
Auto mi zupełnie nieznane, zauważone w ostatnim czasie w trakcie akcji, bo w kilku jednostkach OSP w tym kraju jest wykorzystywane - stąd pytanie, czy ktoś był (jest) w posiadaniu tego „koszmarka”
Dyskusja o normach EURO, w tym wypadku jest zupełnie bezsensu (turbodiesel 3.0)
P.S. tak żartobliwie zupełnie, bo z tymi ekologami (organizacjami eko), to dość ciekawa sprawa - osobiście nie widziałem jeszcze żadnego, który by brał udział np. w akcji pt. „Sprzątanie Świata” 🤗
Gdzie np. zagania się dzieciaki wraz z rodzicami z worami w łapach, do sprzątania. 😉
Za „darmochę” oczywiście 😂
Za to ochoczo przyklejają się do asfaltu, rzucają pomidorową w dzieła sztuki, czy też oblewają farbą … hmm